Holika Holika
Aloe Waterproof Sun Gel SPF50+/PA++++, Żel do twarzy i ciała, Wodoodporny, Face&Body
23 na 27 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 06.09.2021 przez Ametystova
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Holika Holika - Aloe Waterproof Sun Gel SPF50+/PA++++, Żel do twarzy i ciała, Wodoodporny, Face&Body
Holika Holika, wodoodporny przeciwsłoneczny żel do twarzy i ciała to produkt, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. W tym roku postanowiłam bardziej wziąć się za ochronę przeciwsłoneczną i na pierwszy produkt wzięłam to, co miało najlepsze opinie i było akurat dostępne. Produkt wychodzi bardzo opłacalnie cenowo, nawet biorąc pod wagę, że SPF nakładamy na skórę więcej niż zwykłego kremu. Tubka zawiera 100ml produktu, a możemy dostać go za około 60zł - sama płaciłam niecałe 58zł na Allegro. Tubka ma wygodny dziubek, który ułatwia dozowanie produktu. Zapach jest bardzo delikatny, a konsystencja mocno rzadka, lejąca.
Przez pierwsze dwa tygodnie moja skóra go uwielbiała, a ja byłam gotowa pisać poematy na jego cześć. Skóra wyglądała świetnie, żel nie bielił jej i nie nadawał chamskiego blasku, makijaż również bardzo dobrze się na nim trzymał. Przy cerze mieszanej w stronę tłustej to niezłe osiągnięcie.
W podobnym okresie zaczęłam też używać nowego serum i produktu do mycia twarzy, i choć zazwyczaj system się nie wprowadzać więcej niż jednego nowego produktu na raz, tym razem byłam do tego trochę zmuszona, bo nie miałam możliwości kupienia tego, co już używałam.
Po około dwóch tygodniach na mojej twarzy zaczęły pojawiać się podskórne niedoskonałości, początkowo zrzuciłam to na zbliżającą się miesiączkę, jednak stan tej nie mijał, wręcz przeciwnie, zaczęło się ich pojawiać coraz więcej. Dojście do tego, który produkt robi mi krzywdę zajęło mi dłużej niż bym sobie tego życzyła, ale w końcu się udało. Niestety winny okazał się właśnie ten krem Już po kilku dniach od odstawienia i przestawienia się na inny filtr zauważyłam znaczną różnicę, i każdego dnia jest trochę lepiej ❤️
No to mamy lato ☀️ więc teraz proszę się przyznać... czy na codzień stosujecie filtry SPF?
Szczerze i z bólem serca przyznam się, że używam ich wtedy kiedy mi się przypomni, lub kiedy widzę ostre słońce za oknem ale zawsze stosuje filtry na urlopie 😁
Jako posiadaczce cery mieszanej ciężko było mi dobrać taki produkt, który przede wszystkim nie bieli twarzy, nie zostawi lepkiej warstwy i szybko się wchłonie.
Ale udało mi się 😎 znalazłam i to nawet dwa koreańskie produkty.
🌿 Osławiony już spf 50 od Holika Holika to produkt, który posiada żelową konsystencja, która szybko się wchłania, nie pozostawiając białych plam oraz nieprzyjemnego, lepkiego filmu.
🌿Po aplikacji cera jest odświeżona, nawilżona i miła w dotyku.
🌿 Idealnie spisuje się pod makijażem.
🌿 Żel skutecznie blokuje promieniowanie UVA i UVB, zapobiegając oparzeniom słonecznym. Posiada współczynnik ochrony przeciwsłonecznej SPF50 + PA ++++.
🌿 Produkt zawiera ekstrakt z aloesu, który tworzy warstwę nawilżającą i składa się z ponad 160 przydatnych składników. Zawiera aminokwasy, witaminy i minerały.
🌿 Pojemność 100 ml.
💦 Hyaluronic UV Shield Sun Block Cream 50+ SPF PA +++ od FarmStay to baza pod makijaż i jednocześnie ochrona przeciwsłoneczna.
💦 Produkt ma kremową konsystencję, jest biały ale szybko się wchłania, biały kolor znika a skóra jest nawilżona i miła w dotyku.
💦 Nie zostawia lepkiej warstwy, nadaje się pod makijaż.
💦 Krem chroni skórę przed promieniowaniem UVA/UVB.
💦 Zawiera kwas hialuronowy, który nawilża skórę a zawartość wąkrotki azjatyckiej, oczaru wirginijskiego, rumianku, masła Shea, kolagenu i śluzu ze ślimaka stanowi bombę odżywczą dla skóry. Staje ona promienna i pełna blasku.
💦 Pojemność 70 g.
Oba produkty są po prostu świetne i idealnie spisują się przy moim rodzaju cery, dlatego serdecznie polecam Wam te produkty 😎👙☀️
Holika Holika, Aloe Waterproof Sun Gel SPF50+/PA++++, Żel do twarzy i ciała, Wodoodporny, Face&Body.
W swoich wakacyjnych zasobach jak zwykle posiadam sporo kosmetyków do opalania. Dziś prezentuję Wam propozycję marki Holika Holika o bardzo wysokiej ochronie skóry SPF 50. Kosmetyk wyprodukowany jest na bazie ekstraktu z aloesu, dzięki czemu nawilża skórę i chroni przed poparzeniem. Krem jest wodoodporny, przeznaczony zarówno do twarzy jak i do ciała. Jeżeli chodzi o konsystencję, to jest ona bardzo lekka, żelowa, nie sprawia trudności podczas aplikacji. Kremik jest ślicznie opakowany, co dodatkowo zachęca do wypróbowania. Jeżeli mam go ocenić, to powiem tak: faktycznie fajnie się sprawdza, jednak spokojnie znajdziemy równie dobry i dużo tańszy kosmetyk. Opakowanie zawiera 100ml produktu.
Przedstawiam Wam wszystkie kremy z spf, które miałam możliwość przetestować w minionym roku 2021.
Wśród nich są:
MISSHA - M Perfect Cover BB Cream, Krem BB, nr 21 Light Beige;
SKIN 79 - Waterproof Sun Gel UV SPF 50+ PA+++, Wodoodporny żel ochronny;
Holika Holika - Aloe Waterproof Sun Gel SPF50+/PA++++, Żel do twarzy i ciała, Wodoodporny, Face&Body;
WHAMISA - Krem do twarzy, Organic Flowers Sun Cream, Ochronny, SPF50+/PA++++;
SVR - Sun Secure, Blur, Krem do twarzy, Ujednolicający koloryt skóry, SPF 50+.
Zacznę może od Misshy:
Bardzo lubię produkty łączące w sobie 2 funkcje. Zainteresowałam się kremem BB od Missha pomimo tego, że w swoim składzie zawiera slikony, glikole i olej mineralny, których zazwyczaj unikam w kosmetykach. Jednak byłam już bardzo zniechęcona do używania naturalnych filtrów patrząc na to wyglądają na twarzy. Postanowiłam postawić na, moim zdaniem, mniejsze zło i zapewnić sobie ochronę przed słońcem. Mam kolor No. 21 i wspaniale się dopasowuje. Nakładałam zarówno przy pomocy gąbeczki, jak również palcami na zwilżoną skórę.
SKIN 79:
Chwalono go za to, że nie bieli, że nie pozostawia tłustej warstwy, nie obciążą i nie koliduje z makijażem. Skuszona tymi recenzjami postanowiłam się w niego wyposażyć. Nie mam absolutnie problemu z tym, że zastosowano tu filtry chemiczne, chciałam sprawdzić w końcu coś co nie bieli. Przyszedł czas na pierwsza aplikację, efekt fantastyczny! Pięknie się wchłonął, nadał skórze lekkie glow, bez lepkości, bez bielenia i tłustości. Ale w ciągu dnia poczułam ściągnięcie skory. Z godziny na godzinę było coraz gorzej. Później do tego pojawiło się pieczenie skóry, również w kontakcie z każdym innym kosmetykiem. Odstawiłam go, jednak było już za późno. Skóra zaczęła mi się okrutnie łuszczyć! Autentycznie miałam wrażenie, że jestem gadem, który właśnie zrzuca wylinkę 🦎 😢. ☀️ Filtr poszedł na sprzedaż i ma już nowego właściciela, oby się sprawdził!
Holika Holika:
Sam żel faktycznie ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie bieli a także nie tłuści. Pozostawia takie lekkie glow, co osobiście bardzo mi się podoba. Ma ładny zapach, taki typowo wakacyjny. Niestety pomimo tych naprawdę super cech, nie mogłam go dłużej stosować, wydarzyło się dokładnie to co w przypadku SKIN79.
Whamisa:
Świetne w nim jest to, że po pozostawieniu chwilę na skórze, wchłania się i zmniejsza się zarówno bielenie jak i tłustość. Krem Organic Flowers posiada faktor SPF50+/PA++++, zatem jest to naprawdę solidna ochrona, a że udowodnionym jest, iż najlepsza prewencja przeciwstarzeniowa to właśnie ochrona przed UV, to uważam, że warto go stosować! Krem do tego bardzo ładnie pachnie i posiada dość gęstą i treściwą konsystencję.
SVR:
Filtr Sun Secure Blur od SVR o SPF 50 dodatkowo ma również oznaczenie UVA w kółeczku oraz ma chronić również przed promieniowaniem podczerwonym i widzialnym. To się nazywa kobyła wśród filtrów! Kosmetyk pozbawiony jest alkoholu etylowego, parabenów, parafiny i octocrylenu. Ponadto kosmetyk jest w pełni bezpieczny dla środowiska morskiego! Nie jest to kosmetyk naturalny, o nie nie! Niemniej w przypadku filtrów przymykam na to oko. Kosmetyk ma formę musu, który jest lekko zabarwiony, ale to nie jest klasyczny pigment, jak np. w podkładach. Wtapiając się w skórę, delikatnie wyrównuje koloryt oraz tworzy efekt "blur", troszkę jak photoshop na żywo . Wykończenie jest gładkie, lecz nie śliskie. Trochę pudrowe, lecz nie tępe. Bardzo ciężko to opisać. Nie ciasteczkuje się i nie tworzy efektu maski. Najważniejsze dla mnie jest to, że mnie nie podrażnił, ani nie wysuszył, także chętnie po niego sięgam, szczególnie ze względu na bardzo szerokie spektrum ochrony.
Podsumowując, najlepiej sprawdza mi się SVR, a najchętniej w połączeniu z Misshą. Zadowolona byłam również z Whamisy. Za to Holika Holika i Skin79 spowodowały u mnie silne podraznienia :<
holika holika? kto z koreańskich maniaków nie zna tej marki? chyba każda osoba w pewien sposób spotkała się z jakimś kosmetykiem tej formy. kiedyś miałam możliwość używania żelu z aloesu, który świetnie sprawdzał się jako podkład przy pielęgnacji włosów. od miesiąca natomiast mam w swoich zasobach kosmetycznych krem spf tej marki i.. jestem zakochana. wydaje mi się, że nigdy nie miałam możliwości poznać się z tak lekkim i bezproblemowym kremem z filtrami jak właśnie z aloe waterproof sun gel. wydaje mi się, ze właśnie tutaj jedno słowo w nazwie jest kluczone - gel! jest to przede wszystkim krem w konsystencji zbliżonym do serum, który nie bieli a świecenie się przy nim jest niesamowicie minimalne. moja cera mieszana ma ogromny problem z wyświecaniem się kremów z filtrami uva i uvb, dlatego ten produkt jest dla mnie jednym z odkryć tego roku na 100% (przypominam, że mamy dopiero marzec), ponieważ tak dopasowanego do mnie filtru jeszcze nie miałam okazji poznać. cena, wydajność czy wielkość opakowania jak najbardziej na plus. udało mi się go zakupić za ok. 55 złotych na promocji. nie jest to kilkanaście złotych, ale przypominam, że tubka spf holika holika ma 100 ml przez co nie wydaje mi się ta cena promocyjna jakaś wygórowana. dla mnie totalny HIT!
Zobacz post
Dla mnie SPF to codzienność. Za każdym razem próbuje innego produktu by znaleźć ten idealny w jak najlepszej cenie. Tutaj mój najnowszy nabytek z Hebe, które póki co bardzo dobrze rokuje. Krem ma wysoką ochrone- 50, czyli dokładnie taką na jakiej mi zależy. Jest on w wygodnej (przynajmniej póki jest dużo produktu) tubce. Ale to co najbardziej mi się w nim podoba, to bardzo lekka konsystencja, która przypomina mi mleczko, zupełnie inny niż tępy w użytkowaniu filtr z Nacomi, który i tak lubię. Ale przyznam, że tak lekkość i płynność w rozprowadzaniu jest świetna. Nie wybiela skóry i nadaje się pod makijaż, nic mi się nie zrolowało, a wiadomo krem pod podkładem może czasem nabroić. Myślę, że to kosmetyk wart uwagi😍.
Zobacz post
Pamiętacie moją niedawną recenzję filtra Skin79? Chwilę po jego odstawieniu postanowiłam wypróbować kolejny azjatycki, szeroko chwalony filtr. Jednak podeszłam do niego z dużo większą rezerwą i ostrożnością, czy słusznie? Zaraz się przekonacie!
Ostatnie spotkanie z azjatyckim filtrem chemicznym skończyło się u mnie kiepsko. Mega podrażnienie, schodząca skóra, pieczenie i swędzenie, nic ciekawego. Po nieudanej przygodzie ze Skin79 dałam jeszcze szansę kosmetykowi firmy Holika Holika, a konkretnie chodzi o Waterproof sun gel, spf 50+ PA++++ Aloe.
Po porównaniu składu do skin79 podeszłam do niego z ogromną rezerwą, ponieważ te były niemalże identyczne. Nałożyłam go na twarz tylko raz. Już po godzinie znów poczułam mocne ściągnięcie skóry, bardzo nieprzyjemne przesuszenie, a w konsekwencji ponowne podrażnienie i lekkie łuszczenie się skóry. Tym razem reakcja była słabsza, ponieważ użyłam kosmetyku tylko raz i dość szybko go zmyłam.
Zatem przyszła pora na szczegółową analizę składu, pomocny przy tym był Internet i wszelkie strony z informacjami dot. ew. potencjału drażniącego. Składy porównywałam głównie pod kątem zastosowanych filtrów, ponieważ cała reszta (silikony, glikole itd.) nigdy nie powodowała u mnie tak mocnych reakcji, w tak krótkim czasie. Po szczegółowej analizie i porównaniu składów tych dwóch kosmetyków z innymi, które stosowałam doszłam do wniosku, że na 99% winowajcami tej sytuacji są: Homosalate i Ethylhexyl Salicylate - w obu przypadkach znalazłam informację, że posiadają one potencjał drażniący w przypadku skór wrażliwych. Najwidoczniej trafiło na mnie i tyle, ponieważ ogólnie te składniki są określane jako bezpieczne.
Sam żel faktycznie ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie bieli oraz nie tłuści. Pozostawia takie lekkie glow, co osobiście mi się podoba. Ma ładny zapach, tak typowo wakacyjny, nie wiem czemu ale bardzo kojarzy mi się z wakacjami. Niestety pomimo tych naprawdę super cech, nie mogłam go dłużej stosować .
☀️ Oba kosmetyki mają już nowych właścicieli, a Wam jak sprawdził się ten kosmetyk? Wiele dobrego słyszałam o filtrze Holika Holika, więc pewnie ma on swoich fanów również wśród Was!
Podobne produkty






