Babuszka Agafia
Wcierka do skóry głowy, 7 ziół, papryka i żeń szeń
2 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Aktywne serum ziołowe na porost włosów zawiera w swoim składzie kompleks ekstraktów i olejów z roślin stymulujących pobudzenie wzrostu - prawoślaz, cytryniec chiński, żeń-szeń, melisa, korzeń łopianu, pokrzywa, kotki brzozowe oraz prowitaminę B5, kompleks drożdży piwnych, papryczkę chili i Climabazol.
Składniki aktywne:
- Prawoślaz - działa osłaniająco, zmiękczająco, pozwala utrzymać p ...
Aktywne serum ziołowe na porost włosów zawiera w swoim składzie kompleks ekstraktów i olejów z roślin stymulujących pobudzenie wzrostu - prawoślaz, cytryniec chiński, żeń-szeń, melisa, korzeń łopianu, ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 27.08.2021 przez bluehandy
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Babuszka Agafia - Wcierka do skóry głowy, 7 ziół, papryka i żeń szeń
To już absolutnie ostatnie kosmetyki z rosyjskim rodowodem, które zużyłam z moich przepastnych zapasów. Od początku wojny nie kupuje już nowych, zatem trochę czasu to zużywanie mi zajęło Generalnie wcierki goszczą u mnie cały czas, ponieważ moje włosy nie należą do najgęstszych i najsilniejszych. Wcierka od babuszki agafii jest wodnista i przez to wchłania się w skórę nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Natomiast ta od eo laboratorie jest żelowa, więc jak się z nią przesadzi to może pozostawić ślad pod postacią takich przetłuszczonych, polepionych strąków. Generalnie obie mają delikatne zapachy, agafia bardziej ziołowy. Oba kosmetyki mi się sprawdziły, niemniej nie polecę ich dalej, ze względu na rodowód, a druga kwestia jest taka, że produkcja w rosji nie jest tak kontrolowana jak produkcja w eu i może się zdarzyć tak, że to co jest deklarowane w składzie nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość.
Zobacz post
Wielkie podsumowanie produktów do włosów, które zamówiłam hohohoho i jeszcze trochę czasu temu 😅😬😅. Są to produkty trzech rosyjskich marek. Swego czasu rosyjskie kosmetyki szturmem podbiły nasz rynek, obecnie mocno od nich odchodzimy i dużo mniej ich widzę na sklepowych półkach. Ja zrobiłam duże zamówienie tych produktów na chwilę przed wybuchem wojny i od tamtej pory nie kupuję już nowych. Aktualnie wykańczam już ostatki tego wielkiego zamówienia.
Produkty marki Babuszka Agafia:
Mydło do włosów i ciała, Cedrowe - składowo nie ma nic wspólnego z mydłem 😅. Jest o kosmetyk oparty o izetonian, czyli substancję myjącą, z którą bardzo się lubię. Podobno posiada odpowiednie dla skóry pH. Pięknie pachnie, tak leśnie i świeżo, a do tego ma super konsystencję, takiej gęstej galaretki, a w kontakcie z wodą zmienia się w gęstą pianę. Fantastycznie się rozprowadza i świetnie doczyszcza. Stosuję ją głównie do skóry głowy.
Maska do włosów, Jajeczna - W konsystencji to taki gęsty budyń, zapach ma bardzo przyjemny, bo coś w okolicy budyniu albo takich waniliowych ciasteczek. Świetnie działa na moje włosy, naprawdę są po niej sypkie, gładkie i błyszczące. Do tego niewiele kosztuje i starcza na długo.
Wcierka do skóry głowy, 7 ziół, papryka i żeń szeń - Wcierka jest dość wodnista jednak dzięki temu dobrze się ją rozprowadza. Posiada rozpylacz co też ułatwia sprawę. Jest w kolorze brązowym, a także mocno ziołowo pachnie. Efekty po stosowaniu są jak najbardziej zadowalające.
EO Laboratorie:
Serum do włosów, Wzrost i zagęszczenie - To chyba najlepsza z możliwych dróg nakładania wcierek na skórę głowy, czyli pipetka. Jest to moim zdanie, turbo wygodne i precyzyjne. Kosmetyk na żelową konsystencję i dobrze rozprowadza się po skórze. Wchłania szybko i daje super efekty, Nie pachnie zbyt mocno. Szkoda, że tak szybko się kończy, bo naprawdę mi się sprawdza.
Fitokosmetik:
Seria maseczek Fito Vitamin, Efekt laminowania, Keratyna; Regenerująca, Kompleks lipidowy; Odżywianie, Prowitamina B5 - maseczki wystarczały na jedno użycie, ale takie dość solidne. Pamiętam, że efekty po nich były w porządku, najlepsza była ta keratynowa. Każda z nich pachniała w taki typowo kosmetyczny sposób, bez jakichś nut kwiatowych czy owocowych. Do tego były w konsystencji podobne do produktów babuszki agafii, a szczególnie maski jajecznej.
Irańska henna wzmacniająca włosy, Bezbarwna - jest to mega wygodny produkt, bo nie wymaga od nas przygotowywania ziół, zakwaszania itd. ważne, że nie jest to henna jako taka tylko cassia, zupełnie inne zioło. Włosy po użyciu wyraźnie zyskały na grubości i mięsistości. Były błyszczące i sypkie, jednak nieco suche i spuszone. Cassia przez dłuższy czas utrzymuje się na włosach i można ją nadbudowywać tak jak hennę.
Szampon do włosów, Biała glinka, Wrażliwa skóra głowy - Jest to szampon oparty o delikatne substancje powierzchniowo czynne, dlatego stosuję go w tzw. codziennym myciu. Szampon był gęsty i niesamowicie wydajny, a do tego świetnie i mocno się pienił. Bardzo dobrze oczyszczał, nie powodując przesuszenia czy podrażnień. Składu idealnego z mojego punktu widzenia niestety nie ma, ale raz na jakiś czas, myślę, że nie zaszkodzi
Ziołowa wcierka do skóry głowy to coś co zdecydowanie jest mi potrzebne niezależnie od pory roku. Nawet teraz, gdy włosy nie powinny tak lecieć, dalej lecą jak szalone . Wcierka jest wodnista i dzięki temu łatwo się ją rozprowadza po skórze głowy. Atomizer działa dobrze, bez zarzutu. Zapach jest mocno ziołowy, wcierka nie powoduje podrażnienia ani wysuszenia skóry głowy, nie pozostawia tez po sobie żadnego zapachu. Trudno mi określić to czy ona działa czy nie, nie widzę niestety za specjalnej różnicy.
Zobacz post
Do mojej sporej kolekcji wcierek do skóry głowy na porost włosów, dołączyła pierwsza wcierka od babuszki agafii. Wcierka posiada w sobie mix ekstraktów z 7 zioł ale głównymi z nich są ekstrakty z papryki oraz ekstrakt z żeń szenia. Pudełeczko jest bardzo sprytnych rozmiarów, posiada atomizer co jest wielkim plusem przy tego typu produktach i właściwie dla mnie plusy tej wcierki kończą się w tym miejscu. Niestety ale po pierwszym nałożeniu na skórę głowy, moje włosy zaczęły lecieć garściami. Dostałam potężnego uczulenia na któryś ze składników kosmetyku, głowa swędziała mnie przez dobre trzy dni. Pozbyłam sie tego efektu zażywając lek na alergię, więc odpowiedź jest jasna- mam alergię, wcierka nie jest dla mnie. Wiem, że jest dość mocno chwalona w kręgu włosomaniaczek,ale niestety mi ten zestaw ziół nie spasował w żaden sposób.
Zobacz postPodobne produkty


