Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bielenda - Masełko do rąk, Regenerująca Borówka
Denko Październik 2024.
Zużyte kosmetyki : 42 szt.
Oddane kosmetyki: 13 szt.
Razem : 55 sztuk kosmetyków.
Razem w 2024 roku : - 633 sztuki kosmetyków.
Miesiąc październik przyniósł mi -14 dodatkowych sztuk ogólnie w zapasach, a sam miesiąc był bogaty w duże kosmetyki z czego bardzo się cieszę. Dochodzę powoli do etapu, który pozostawiłam sobie za cel. Już niewiele mi brakuje, a moje zapasy wspaniale maleją.
W tym miesiącu w końcu pozbyłam się odżywki do włosów z brokatem od OnlyBio. Odżywka całkiem fajna, brokatu było więcej dookoła mnie niż na włosach ale w pewnym momencie zaczęła mnie mocno męczyć i wręcz modliłam się o jej zużycie.
Udało mi się trochę poszaleć z kolorówka - zużyłam dwa pudry jeden od Wibo drugi od Ibra. Dodatkowo skończyłam kolejne opakowanie wspaniałego korektora od Eveline Wonder Match. Korektor ma cudowne krycie, jest lekki i nie wchodzi w załamania. Najważniejsze że utrzymuje się cały dzień, a pod koniec nie obciąża skóry.
Wykonczylam również świetny tusz do rzęs od Eveline - kocham ich tusze i ten również przypadł mi do gustu.
Jeszcze jeden kosmetyk, który zasługuje na wyróżnienie to masełko do dłoni od Bielenda. Wspaniała forma kosmetyku. Masełko cudownie pachnie, świetnie się rozprowadza i wspaniale nawilża. Z pewnością jeszcze do niego wrócę.
Masełko do rąk od Bielenda.
Masełko zostało zamknięte w małym, plastikowym słoiczku o pojemności 50g. Produkt wydaje się być bardzo treściwy w konsystencji, a w rzeczywistości to puchaty wręcz pudding. Ma cudowne, liliowe zabarwienie oraz przepiękny zapach borówki. Łatwo jest go wydobyć z opakowania chodź ono samo nie jest moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jeżeli chodzi o pielęgnację skóry dłoni. Nie mniej jednak zaaplikowany cudownie się rozkłada i szybciutko wchłania. Po paru sekundach znika ślizgi nalot na dłoniach, a w zamian pozostawia bardzo gładkie, nawilżone oraz cudownie pachnące dłonie. Kosmetyk działa szybko i rewelacyjnie, a ubytków praktycznie w opakowaniu nie widać. Brak ubocznych efektów jest kolejnym plusem. Niewielkie opakowanie chodź mało praktyczne można śmiało również wrzucić do torebki.
Bielenda - Masełko do rąk, Regenerująca Borówka. Ten produkt dostałam gratis do zamówienia bo przekroczyłam jakąś kwotę zakupu i muszę przyznać, że mega pozytywnie się zaskoczyłam. Masełko jest zamknięte w opakowaniu, ma dosyć zbita konsystencje, jednak po nałożeniu na dłonie bez problemu się rozciera, jak jakiś kremik. Zapach jak i kolor jest obłędny - delikatnie fioletowy, a zapach cudo, czuć mocno po odkręceniu opakowania oraz na dłoniach. Niestety ale wydajność jest kiepska, używam kilka dni a już prawie połowy nie ma. Opakowanie jest plastikowe i leciutkie. Produkt na wielki plus, widziałam, że są inne zapachy również to może się skuszę. 🥰
Zobacz post
Masełko do rąk Regenerująca Borówka, Bielenda
Masełko znajduje się w 50 g słoiczku. Ma przepiękny, fioletowy kolor i bardzo zbitą konsystencję. Wystarczy naprawdę odrobina by porządnie posmarować i nawilżyć dłonie. Jak to masło, dosyć długo się wchłania dlatego ja stosuję je tylko wieczorem przed snem. Zapach tego kosmetyku jest obłędny, borówki z jogurtem Jestem zachwycona tym masełkiem, ponieważ świetnie nawilża i wygładza.
✨Masełko do rąk Regenerująca Borówka od Bielendy ✨
Jest to moje trzecie opakowanie masełka do rąk firmy Bielenda. Dwa pierwsze miałam malinowe, teraz czas na Borówkę 😊
Super nawilża dłonie, piękny zapach, bardzo wydajne. Mało produktu wystarczy na rozsmakowanie po całych dłoniach. Kupiłam w osiedlowym sklepie kosmetycznym.
Bielenda masełko do rąk
Regenerująca Borówka
Masełko jest zamknięte w typowym dla tego masełka okrągłym pudełeczku.
Ma bardzo ładną szatę graficzną.
Masełko jest gęste i sama konsystencja sprawdza mi się najlepiej na noc.
Masełka z Bielendy regenerują skórę dłoni i otulają ją jak maseczka.
Zapach ma owocowy, lekko kwaskowy - taki właśnie borówkowy.
Kolor masełka to pastelowy fiolet.
Podobne produkty





