3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Nawilżający krem do twarzy z naturalnym peptydem z czerwonej algi, prebiotykiem i kwasem hialuronowym. Ultra lekki w konsystencji, polecany dla każdego typu cery, zwłaszcza mieszanej i tłustej. Skutecznie wygładza skórę, czyni bardziej sprężystą. Badania wykazały, że redukuje jej szorstkość o 29% po 4 tygodniach regularnego stosowania. Szybko wtapia się w skórę, dzięki czemu idealnie sprawdza się ...

Nawilżający krem do twarzy z naturalnym peptydem z czerwonej algi, prebiotykiem i kwasem hialuronowym. Ultra lekki w konsystencji, polecany dla każdego typu cery, zwłaszcza mieszanej i tłustej. Skutec ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 12.07.2021 przez Syll

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Iossi - Krem do twarzy, Pro, Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream, Głęboko nawilżający

Iossi Krem do twarzy, Pro, Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream, Głęboko nawilżający

Próbka kremu do twarzy głęboko nawilżającego z linii PRO Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream, którą dostałam kiedyś do zakupy w Krem de la krem. Powiem szczerze, że markę Iossi znam od kilku lat, ale nie miałam zbyt wielkiej styczności z ich produktami. Byłam więc bardzo ciekawa jak się sprawdzi u mnie ten kremik. W swoim składzie zawiera między innymi kwas hialuronowy, prebiotyk czy peptyd z czerwonych alg i został tak opracowany, aby być idealnym dla każdego typu cery, jednak głównie dedykowany jest tym mieszanym i problematycznym, ale również wrażliwym. Jego głównym zadaniem jak nazwa wskazuje jest głębokie nawilżanie, ale również, regeneracja, wygładzanie czy redukcja szorstkości przy regularnym stosowaniu. Jego dużym plusem jest niewątpliwie to, że nadaje się pod makijaż, ponieważ producent zaleca używanie go dwa razy dziennie. Próbka miała 2 ml pojemności i już na wstępie bardzo spodobał mi się jego zapach. Był delikatnie cytrusowy, a przy tym bardzo naturalny i przyjemny dla nosa. Jego konsystencja była naprawdę lekka, a kolor lekko żółtawy. Już niewielka ilość wystarczała na pokrycie całej twarzy przez co próbka starczyła mi na kilka użyć i w moim odczuciu wypada bardzo wydajnie. Moja cera zawsze była mieszana, ale z wiekiem mam wrażenie, że poszła w stronę normalnej. Zdarza się jednak, że robi mi psikusy i coś na niej wyskoczy albo wręcz woła o nawilżenie. Najlepiej sprawdzają się więc u mnie tego typu kremu przeznaczone dla każdej cery, właśnie o lekkiej konsystencji, a ten naprawdę oceniam bardzo pozytywnie. Przyjemnie się go nakłada, wręcz jakbym nakładała na buzię rozpuszczone lody. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego filmu. Dodatkowo buzia jest dobrze nawilżona i od razu staje się miła w dotyku. Używałam go zarówno bez makijażu, jak i pod niego i w obu wersjach sprawdził się super. Nie powoduje wyświecania się skóry w ciągu dnia, u mnie nie wywołał zapchania czy podrażnień. Przyznam, że używałam go z wielką przyjemnością. Koszt pełnowymiarowego opakowania 50 ml to około 160 zł. Biorąc pod uwagę jego lekkość, w pewien sposób też uniwersalność i fantastyczne nawilżenie jakie daje, myślę, że warto go spróbować. Ważny jest tu fakt, że jest to krem wydajny i można używać go zarówno na noc jak i na dzień. Moja skóra bardzo polubiła się z tym produktem i chętnie użyłabym go ponownie, więc jak najbardziej mogę polecić. Mnie zaciekawił i sprawił, że kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie.

Zobacz post

Denko Październik 2022

DENKO PAŹDZIERNIK 2022

Aż sama nie mogę uwierzyć w ilość zużytych produktów! To chyba moje największe denko i jestem z niego niesamowicie dumna. Zużyłam w sumie 33 kosmetyki, tutaj 31 opakowań plus dwie kule do kąpieli. Jako, że brakłoby mi tutaj miejsca na opisanie wszystkich produktów, postaram się w skrócie wymienić wszystkie, a opisać bardziej tylko te, które okazały się hitami bądź bublami. Recenzje wszystkich kosmetyków znajdziecie oczywiście w moich chmurkach!

WŁOSY:

Szampon Aqua Revive z serii Gliss marki Schwarzkopf- dobrze oczyszcza, nie podrażnia i nie plącze włosów, więc polecam.
Odżywka do włosów Pitaja i Owoce Tropikalne marki ISANA - oczywiście tutaj polecajka! Ślicznie pachnie i zapach utrzymuje się na włosach, zmiękcza je i nadaje im połysku. Uwielbiam ją!
Intensywnie nawilżająca maska do włosów z BIO-kokosem marki Alverde w saszetce - tutaj niestety bubel, w ogóle nie zauważyłam nawilżania, a w dodatku włosy się bardziej po niej puszyły.

CIAŁO:

Żel pod prysznic marki Fa z limitowanej edycji Cherry Kiss - ślicznie pachnie, dobrze się pieni i nie wysusza skóry, więc polecam.
Scrub pod prysznic Pineapple Paradise z Action - bardzo delikatny peeling, który subtelnie wygładza skórę. Nie jest to mocny zdzierak, więc idealnie sprawdza się w delikatniejszych miejscach.
Pianka do golenia Candy Sky - cudownie pachnąca pianka, zmiękczająca włoski i ułatwiająca depilację, a do tego wygodna w użyciu, więc oczywiście polecam!
Miniatura żelu pod prysznic Ritual of Karma marki Rituals - świetnie pachnący żel, cudownie myje skórę, a przy tym delikatnie ją nawilża. Absolutnie go uwielbiam!
Balsam do ciała Confetti Daydream od Bath & Body Works - to jeden z moich ulubieńców miesiąca. Cudownie pachnący balsam, który świetnie nawilża skórę i sprawia, że staje się miękka, gładka, a zapach czuć naprawdę długo. Uwielbiam balsamy tej marki, a ten zapach to cudo!

KĄPIEL:

Dwufazowy olejek do kąpieli The Ritual of Mehr marki Rituals - mój kąpielowy ulubieniec. Swoim zapachem cudownie wpływał na zmysły, a kąpiel z nim była cudowna. Zrobił pianę na powierzchni, a skóra po wyjściu z wody była nie tylko nawilżona, ale też natłuszczona i to dogłębnie, co sprawiło, że jej elastyczność i gładkość jak dla mnie była na najwyższym poziomie. Jeden z moich październikowych hitów!
Sól do kąpieli Serce * Owoce Jagodowe marki Alterra - mam do niej nadal mieszane uczucia. Z jednej strony ma ładne opakowanie i dała nawilżenie, z drugiej wywołała też rozczarowanie brakiem piany i zupełnie innym zapachem niż wąchałam przez opakowanie na sucho. Ja nie kupię jej ponownie.
Sól do kąpieli You are my Otter Half marki Balea -Piękne opakowanie kryło sól, która zrelaksowała mnie cudownym zapachem kokosa, mimo, że odrobinę zabrakło mi nawilżenia po kąpieli, to skóra była zmiękczona i ostatecznie czułam się w pewien sposób dopieszczona.

DŁONIE I STOPY:

Soothing Hand Mask kupiona w Action - maseczka do dłoni w formie rękawiczek, które dały mi niesamowite nawilżenie. Chętnie kupiłabym je ponownie, więc jak najbardziej
Sól do stóp Fell Well Balea - cudownie zmiękczyła skórę, więc
Wieczorna pielęgnacja w 3 krokach firmy Marion - ogromna polecajka! Świetne produkty do kompleksowej pilęgnacji stóp na wieczorne SPA!
Peeling i maska do stóp w wersji kokosowej Balea - stopy miękkie i gładkie jak u niemowlaka.

PRÓBKI:

Ujędrniający krem do biustu Eeny Meeny - zachęcający
Kremu do twarzy głęboko nawilżający z linii PRO Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream - lekki, wydajny, fantastycznie nawilżający
Krem wielozadaniowy Multi- Active Jour marki Clarins - cudowny zapach, daje świetne nawilżenie, a buzię zmienia w aksamitną w dotyku. Moje odkrycie miesiąca!

MASECZKI, KTÓRE SIĘ NIE SPRAWDZIŁY:

Maseczka do twarzy Pomergranate rozświetlająca marki PS... - brzydki zapach, krzywa płachta, zero efektu = bubel
Maska do twarzy w płacie z Jasminą z Action - nieprzyjemne uczucie ściągania skóry po użyciu i brak pozytywnych efektów.

MASECZKI, KTÓRE SIĘ SPRAWDZIŁY:

Donkey Style z Action - świetnie nawilża i poprawia elastyczność
Foxy Style z Action - miła i miękka skóra w dotyku
Fun Facial Mask Speedy Brains - miękka, wyciszona i delikatnie nawilżona buzia
Maska za Stichem z Action - ślicznie pachnie, cudownie nawilża i zmiękcza skórę
Guacamole Face Mask o działaniu rozjaśniającym Look At Me - cienka płachta dobrze nasączona, promienna buzia i miękka skóra w dotyku
Chocolate Dream Balea - pachnąca czekoladą, dająca nawilżenie utrzymujące się nawet na drugi dzień

KOLORÓWKA:

Tusz do rzęs Curling Pump Up Mascara od Lovely, czyli stały bywalec w moich denkach, który od kilku lat jest moim ulubieńcem. Ma intensywny czarny kolor, doskonale wydłuża i pogrubia rzęsy bez ich sklejania.

To był naprawdę świetny miesiąc w testach.

Zobacz post

Jesienne zakupy w Krem de la krem

Tak się prezentują moje jesienne zakupy kosmetyczne zrobione w sklepie Krem de la krem. Uwielbiam jesień i uwielbiam ten sklep, gdzie pojawiła się zakładka z jesiennymi umilaczami. Głównie chciałam spróbować herbatkę Yogi w jesiennej wersji Pumpkin Chai. Akurat z herbatami tej marki mam bardzo różnie, jedne mi bardzo smakują, a innych nie mogę przełknąć, ale postanowiłam zaryzykować i akurat tutaj trafiłam bardzo dobrze. Jest to herbata ajurwedyjska przepełniona aromatami imbiru, pomarańczy i dyni, czyli jesiennych dobroci. W smaku jest cytrusowo korzenna i na mnie działa przyjemnie rozgrzewająco. W dodatku opakowanie jest urocze, każda herbatka pakowana oddzielnie, a w dodatku każda saszetka ma doczepioną karteczkę ze złotą myślą. Opakowanie kosztowało 17 zł. Pozostając jeszcze w temacie herbatek skusiłam się na Teabag w kształcie gwiazdki! Bardzo podobają mi się te herbatki w różnych kształtach. Tutaj jednak ceny są dość wysokie, więc super, że jest możliwość zakupu pojedynczych sztuk. Ja mam wersję herbaty czarnej z maliną i kosztowała 8.90 zł. Pora przejść do kosmetyków, bo zdecydowanie to one tutaj królują. Jakoś tak się składa, że do marki Cztery Szpaki, którą znam i używam od kilku lat wracam najczęściej jesienią. Uwielbiam ich musy i olejki do ciała, czy mydełka. Tym razem skusiłam się na olejek do ciała w wersji Neroli I Mandarynka. Kiedyś miałam wersję ze śliwką, która była obłędna, więc wzięłam nową wersję zapachową. Olejek nie tylko pięknie się prezentuje, ale mam tak boski zapach, że ciężko opisać. Dla mnie to świeżo obierana przepełniona słodyczą mandarynka. Charakteryzuje się super lekkością i przyznam, że po pierwszych testach jestem zachwycona równie mocno co jego poprzednikiem. Świetnie się nakłada, szybko wchłania, a skóra w dotyku jest mięciutka i gładka. Jesienią i zimą często oprócz balsamów czy maseł sięgam po olejki i bardzo sobie chwalę, a że ostatnio trafiałam różnie to chciałam coś sprawdzonego. Buteleczka 100 ml kosztowała 39,50 zł. Z tej marki zdecydowałam się też na półkulę do kąpieli w wersji równie jesiennej, czyli Korzenna Kola. Kosztowała 11 zł i ma starczyć na jedną kąpiel. Na sucho przez opakowanie już pachnie obłędnie, więc jestem ciekawa jak się sprawdzi. Liczę na cudny zapach, relaks i nawilżenie ciała. Ostatni kosmetyk, który wylądował w koszyku to Nawilżające serum witaminowe do twarzy Nature Queen, które mam zamiar używać codziennie na dzień. Na noc mam wersję rozświetlającą, a ta ma nawilżać i dodać skórze potrzebnych witamin, więc myślę, że idealnie sprawdzi się w zimowe miesiące roku. Po za tym nadaje się też pod makijaż co jest dużym plusem. Zaskoczył mnie bardzo zapach, bo jest cytrusowy, a samo serum ma mleczny kolor i jest dość gęste, więc ciekawi mnie jeszcze bardziej. Pierwsze wrażenie zrobił jak najbardziej pozytywne. W zamówieniu znalazło się sporo próbek kosmetyków, jedne znam, a inne będę poznawać. Znalazły się tu aż trzy próbki Resibo w postaci rozświetlającego kremu do twarzy z serii glow, kremu odżywczego, a także kremu nawilżająco-regulującego z SPF 30. Znalazła się też próbka marki dla mnie zupełnie nowej, a mianowcie Veoli Botanica i jest to wygładzająco-kryjący krem BB, następnie krem do twarzy Iossi z linii pro o działaniu nawilżającym i ostatnia próbka to krem BB marki eeny meeny w kolorze Fair. Zakupy oczywiście były pięknie zapakowane w jesiennym klimacie. Z dodatków znalazła się też urocza karteczka, które uwielbiam, naklejki w kształcie dyni i sweterka oraz jesienna krówka. Z zakupów jestem bardzo zadowolona!

Zobacz post

Iossi Pro, Deep Hydration Prebiotic & Peptide Rejuvenating Face Cream, Krem do twarzy, Głęboko nawilżający

Ostatnia z próbek firmy Iossi, którą miałam okazję używać. Jest to próbka kremu do twarzy, który ma za zadanie głęboko nawilżyć naszą skórę i faktycznie zadanie to spełnia. Krem jest gęsty, lecz pomimo to bardzo szybko wchłania się. Nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy, której bardzo nie lubię. Moja skóra nie tylko zimą przesusza się, lecz ten problem występuje również latem. Szczególnie sucha jest na policzkach, a z tym właśnie świetnie ten krem poradził sobie. Czuć, że jest dla skóry delikatny. Nie wywołał podrażnienia.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem