Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 10.05.2021 przez Dreaming11
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Cliv - Maseczka do twarzy w płacie, Ginseng Berry
Maseczka do twarzy w płacie Ginseng Berry marki CLIV. Marka dla mnie nie znana, jednak udało mi się ją dorwać podczas zabawy w aplikacji HEBE za grosik bodajże. Już sam wygląd maski jak dla mnie wygląda bardzo luksusowo. Miała ona białą płachtę, która była bardzo mocno nasączona esencją, aż z niej kapało podczas nakładania na twarz. Początkowo dała mi uczucie chłodu (trzymałam jak zwykle kilka dni w lodówce) oraz bardzo ładny, przyjemny żurawinowy zapach. Maskę trzymałam około pół godziny, choć producent mówi do 20min, jednak płat był na prawdę mokry. Po odczekaniu esencja się nie wchłonęła, tylko troszkę, więc resztki zmyłam zimną wodą. Twarz zdecydowanie była odżywiona, nawilżona, określiłabym "jak nowa", w świetnej kondycji. Efekty na ogromny plus!
Już zapomniałam jak takie maski świetnie działają, zatraciłam się w maskach z Action i nadrukach, ale chyba czas by częściej sięgać po coś porządniejszego, bo efekty są o niebo wow! Z miłą chęcią do niej wrócę, jeśli cena będzie przyjemniejsza dla portfela.
Maseczka ma postać umiarkowanie grubej płachty nasączonej dużą ilością serum. Do tego dobrze przylega do skóry, a serum dzięki bogu nie spływa po szyi, więc spokojnie można w niej chodzić. Po zalecanym czasie noszenia zauważyłam, że skóra jest zdecydowanie upiększona i mocno nawilżona. Szczerze mówiąc nie jestem maseczkomaniaczką, choć od czasu do czasu chętnie je aplikuję. Myślę, że wszystkie płachty dają podobny, jak nie ten sam efekt. Ta również nie wyłamuje się z schematu.
Zobacz post
CLIV GINSENG BERRY PREMIUM MASK Odżywcza maska w płachcie z jagodami żeń-szenia do wiotkiej skóry pozbawionej blasku.
Tą maseczkę udało mi się zdobyć za 1 grosz w quizie w aplikacji Hebe.
Była to moja pierwsza nagroda w tej grze.
I jak już wcześniej pisałam w innych chmurkach, nie lubię tego typu kosmetyków.
Jednak takie akcje są też po to, żeby próbować innych rzeczy.
Samo opakowanie jest estetyczne i dość ładne, ale niezbyt zachęcające, żeby wybrać akurat ten produkt spośród innych maseczek, które mają świetne grafiki. Ale jak wiadomo nie o to tu chodzi
Zaskoczyła mnie standardowa cena tego produktu, bo na wieszaczku widniało coś około 20zł.
Sama za tą cenę na pewno bym nie kupiła i fajnie, że mogłam ją przetestować za 1 grosz
Opakowanie to 30g mocno nasączonej, wręcz pływającej w opakowaniu maseczki w płachcie, która była standardowo biała.
Sam materiał, z której była wykonana maseczka, bardzo szybko dało się rozłożyć i zaaplikować na twarz.
Pierwszym co rzuciło mi się po otwarciu opakowania był zapach. Jakby zielona herbata połączona z jakimś egzotycznym słodkim owocem. W każdym razie zapach był słodki, ale bardzo ładny.
Po odczekaniu 20 minut (zalecane 10-20min.) nadszedł czas na usunięcie maski z twarzy. Maska nadal była mocno nasiąknięta, a na twarzy pozostało sporo kosmetyku, który wchłaniał się z pomocą moich dłoni.
Po całej aplikacji moja skóra na twarzy była dobrze nawilżona i wygładzona.
Nie było uczucia ściągnięcia ani podrażnień, jak to bardzo często występuje po innych maseczkach.
Jeśli ktoś chciał go przetestować, a się waha to zdecydowanie polecam ten kosmetyk. Myślę, że nie będzie czego żałować.
Podobne produkty


