Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Kapsułki do twarzy, Vitamin C Konzentrat
Marcowe denko, a w nim aż 30 zużytych produktów. Niestety znacząca większość stanowią próbki a nie pełnowymiarowe produkty - ale ich też muszę się powoli pozbyć. 😁
Zacznę od moich ulubieńców :
- Serum rozjaśniające i przeciwzmarszczkowe Annani - każdy kto mnie tu obserwuje wie że jestem ich wielką fanką! Lekkie konsystencje, składniki aktywne które moja skóra uwielbia i które faktycznie działają.
- Tusz do rzęs Eveline - tani i skuteczny, pięknie wydłuża i podkręca włoski, nie osypuje się i nie rozmazuje.
- Antyperspirant Vichy - super się u mnie sprawdza, jest bardzo delikatny ale przy tym skuteczny. Mógłby być tylko trochę tańszy. 🙈
- Próbka kremu SPF Rituals - lekka konsystencja, szybko się wchłania i pozostawia lekki zapach co dla mnie jest już zbędne w tego typu kosmetykach.
- Peeling Nuxe - drobinki w kształcie kruszonego lodu bardzo mi się spodobały, jest to na pewno ciekawe urozmaicenie. Kosmetyk spełniał swoją rolę, nie był zbyt ostry.
- Maseczka w płacie Garnier - super nawilża moją skórę, jest bardzo dobrze nasączona, spokojnie można nasączyć w niej kolejny płat jeśli takowy posiadamy.
- Pianka do mycia twarzy Hagi - lubię tą formułę ale niestety piekły mnie po niej oczy.
- Próbka tuszu do rzęs Hypnotic Lancome - już dawno nie używałam standardowej szczoteczki więc na początku ciężko mi się jej używało ale z czasem się polubiłyśmy. Jedynym minusem jest cena.
- Chusteczki do demakijażu Rituals - mocno nasączone i mocno pachnące, na wyjazdy są okej ale jednak wolę inną formę jeśli chodzi o demakijaż.
- Cetaphil nawilżający lotion - tak jak inne próbki tej marki przypadły mi do gustu tak ten lotion drażnił mnie zapachem. Fajnie nawilżał ale nie zdecyduje się na pełnowymiarowy produkt.
- Żel pod prysznic Bath and Body Works - mocny, słodki zapach który nie każdemu przypadnie do gustu. W połączeniu z balsamem z tej serii miałam w domu istne spa. Jedynie opakowanie mnie drażni - ciężko wydobyć produkt.
- Krem nawilżający dla dzieci - super lekka formuła, bardzo dobrze nawilża i pięknie pachnie.
- Wit C Balea - bardzo je lubię ze względu na ich konsystencję - lekko oleistą.
- Krem do rąk Balea - cieszę się że szybko się skończył, zapach mnie przytłaczał
- Maseczka Atomówki z Sinsaya - niestety uczuliła mnie
Koncentrat do twarzy z witaminą C zamknięty jest w 7 kapsułkach, które należy przeciąć aby uwolnić produkt. Konsystencja jest dość gęsta i oleista ale bardzo fajnie się wchłania nie zostawiając tłustej warstwy. Ma on zapach olejku pomarańczowego, kojarzy mi się z tymi dodawanymi do ciast 🍊🍰 Bardzo podoba mi się efekt jaki daje na skórze. Staje się ona mięciutka, elastyczna i rozświetlona a zmiany potrądzikowe szybciej się goją. Produkt sam w sobie jest mało wydajny bo starcza tylko na 7 zastosowań ale kupiłam go z kuponem -30% więc myślę, że warto było go przetestować i pewnie przy kolejnym zamówieniu dorzucę go znowu do koszyka.
Zobacz post
Balea - Kapsułki do twarzy, Vitamin C Konzentrat.
Ostatnio u jednej z Was widziałam właśnie te kapsułki. Więc dziś postanowiliśmy wybrać się z córką do jedynego "dm" w pobliżu na drobne zakupy. Oczywiście okazały się nie takie drobne, ale otworzyli tą drogerie u nas całkiem niedawno i nigdy jeszcze w niej nie byłam, więc poszalałyśmy. Kapsulkie od razu postanowiłam wypróbować i nawet nawet. Spodobały mi się😁 Są fajne i wygodne w użyciu, a po rozsmarowaniu skóra robi się taka satynowa w dotyku. Podobnie jak wtedy, kiedy daje się bazę pod makijaż. Super naprawdę 😊 Dodatkowo jest całkiem nieźle nawilżona, więc jestem jak najbardziej na tak🥰 Jedyny minus to taki, że choć kosztują dosłownie kilka złotych, to jest ich parę w opakowaniu, a na odwrocie pisze, że najlepiej nakładać dwa razy dziennie, więc nie starcza na długo.
Serum w ampułkach do twarzy z witaminą C Balea.
W opakowaniu znajduje się 7 ampułek.
Używam ich na noc pod kwas hialuronowy, dlatego nie mogę wypowiedzieć się czy dają one efekt glow .
W ampułce jest sporo serum, wystarczy spokojnie na pokrycie od czoła aż po dekolt.
Ma aksamitną, nieco oleistą, ale też nie tłustą konsystencję, rozsmarowuje się gładko. Pozostawia na twarzy taką jedwabistą powłoczkę. Nie zapycha, rano buzia jest w dobrym stanie, mają też miły dla nosa zapach. Czy warto je kupić? Myślę, że tak, chociaż nie dają jakiegoś spektakularnego efektu, ja też nie używam ich codziennie, ale są całkiem ok. Nie wiem czy po nie sięgnę ponownie, bo bardziej kuszą mnie inne warianty do wypróbowania, a nie wiem też kiedy uda mi się być w DM.
Pisałam już na temat peelingu, maseczki a dzisiaj oraz na serum z Witaminą C w ampułkach Balea. Otrzymujemy je w blistrze, który dodatkowo umieszczony w kartoniku. Opakowanie zawiera siedem takich jakby miękkich rybek. Przed użyciem należy odciąć ogonek, wydobyć zawartość i wmasować ją w buźkę. Serum ma żelową, lekko tłustą konsystencję. Zapach jest cudowny, pomarańczowy, podobnie jak w przypadku pozostałych kosmetyków z tej serii. Aromat utrzymuje się podczas aplikacji, a później stopniowo się ulatnia. Produkt stosowałam podczas wieczornej pielęgnacji, nakładałam co 2-3 dzień pod krem. Serum nawilża cerę, odżywia ją i wygładza. Buźka jest po nim rozświetlona, odzyskuje naturalny blask i zdrowo się prezentuje. Kosmetyk nie zapycha ani nie powoduje nadmiernego przetłuszczania się cery. Chętnie zaopatrzę się w kolejne opakowanie! ❤️
Zobacz postPodobne produkty





