Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dresdner Essenz - Sól do kąpieli, Znaki zodiaku, Byk
Początek sierpnia więc czas podsumować moje lipcowe zużycia.
Muszę przyznać szczerze, że chyba jest to jedno z większych moich denek odkąd pamiętam i jestem z niego naprawdę zadowolona. 😍
Postanowiłam wziąć się solidnie za zużycia pootwieranych kosmetyków oraz tych, które już są spory czas w moich zapasach i w dużej części mi się to udało.
Chciałabym w sierpniu to kontynuować i mam nadzieję, że nie stracę zapału. 😃
Jeśli chodzi o same produkty to są tutaj oczywiście moi stali bywalcy jak np. Szampon z Isany, antyperspirant z Rexony, pasta do mycia twarzy z Ziaji, mydło do mycia dłoni z Lindy, żele pod prysznic z Balea chociaż akurat te warianty zapachowe jakoś szczególnie mnie nie porwały.
Jest też tutaj kilka nowości, które były naprawdę fajne, ale raczej bym do nich już nie wróciła jak np. Maska do włosów Neboa, peeling do ciała Balea, masełko do demakijażu FaceBoom, Płyn do kąpieli z Isany z uroczymi makaronikami, pianka do mycia ciała Balea, płyn do higieny intymnej Herbal Care czy nawadniające serum do twarzy z Uzdrovisco.
Te produkty były fajne, dobrze się sprawdzały, ale poprostu nie zrobiły na mnie takiego wrażenia żeby do nich wrócić patrząc na te wszystkie nowości kosmetyczne wychodzące na rynek.
Nowością kosmetyczną dla mnie, do której chętnie wrócę jest peeling kawowy z Alterry, mydło w płynie Onlybio, żel do mycia twarzy z Green Pharmacy, żel pod prysznic noplanetb czy miniaturki maseczek do włosów marki swiss.
Fajne produkty, które miałam pierwszy raz, a sprawdziły się naprawdę fajnie i chętnie do nich wrócę. 😍
Fajnie też sprawdziły się u mnie olejki do ciała z Dresdner Essenz, ale były to wersje z kalendarza adwentowego więc nie wiem czy są dostępne wersje pełnowymiarowe, ale napewno chętnie kupiłabym ponownie kalendarz tej marki.
Zużyłam też sporo próbek, ale chyba żadna z nich nie była na tyle porywająca żebym kupiła pełnowymiarowy produkt.
Sporo też zdenkowałam maseczek pod oczy, masek do twarzy oraz umilaczy kąpielowych - tutaj zdecydowana większość sprawdziła się super i chętnie nadal będę wracać do tych firm. 😁
Dresdner Essenz - Sól do kąpieli, Znaki zodiaku, Byk.
Sól mieści się w zielonej galaktycznej saszetce z grafiką byka.
Miała 60 gram i jak zawsze wsypałam taką ilość na raz do wanny.
Była drobna i miała zielony kolor i na taki też zabarwiła wodę tworząc przy tym delikatną piankę.
O ile barwnik z soli szybko się wypłukał o tyle sól rozpuszczała się dość długo.
Miała ładny, świeży zapach - może delikatnie oliwkowy.
Ogólnie mam wrażenie, że już ten zapach kojarzę z ich soli więc odnoszę wrażenie, że cała ta seria znaków zodiaków miała tylko nowe opakowania a sama sól była z innych wariantów bo przy innych znakach też miałam wrażenie, że zapachy są mi już znane.
Niemniej jednak fajnie było do nich wrócić bo są naprawdę ładne. 😍
Moja skóra po kąpieli była delikatnie nawilżona i przyjemna w dotyku co uważam za duży plus. 😍
Szkoda, że była to edycja limitowana bo chętnie bym do niej wróciła.
Podobne produkty

