2 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

MOC NAWILŻANIA TKWIĄCA W OLEJKU Z RÓŻY
Pielęgnacja cery młodej i wrażliwej
Kosmetyki z linii Rose Care są bogate w silnie nawilżający kwas hialuronowy, a także kompleks witamin o działaniu anti-ox oraz anti-pollution, czyli przeciwstarzeniowym i ochronnym wobec zanieczyszczeń środowiskowych.

Produkt dodany w dniu 04.07.2018 przez Tiffany

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bielenda - Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Bielenda Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Bielenda, Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Bardzo duża butelka 400 ml przekłada się też korzystnie na wydajność i cenę,w promocji wychodzi śmiesznie tanio, więc jeśli ktoś chce spróbować to nie jest to jakiś drogi zakup. Bardzo podoba mi się kolorystyka, kolor mnie po prostu urzekł. Szata graficzna przedstawiająca róże, metaliczne elementy dodają całości uroku. Opakowanie zabezpieczone jest zamknięciem na klik, które musimy otworzyć, co gwarantuje, że płyn się nie wylewa tam, gdzie nie trzeba. Otwór jest idealnej wielkości, dzięki czemu można dozować odpowiednią ilość produktu i go niepotrzebnie nie marnować.
Płyn ma ciekawy jasno i ciemnoróżowy kolor - jasno różowa ciecz to wodna faza, a ciemniejsza to faza olejowa. Przed użyciem należy obie ze sobą dobrze wymieszać potrząsając butelką. Po połączeniu się obu faz płyn ma wyrazisty różowy kolor, który ciekawie wygląda w opakowaniu. Zapach jest delikatny, kojarzy się z kwiatami róży, jednak ma nieco chemiczny ogonek, który psuje cały efekt.

Niestety, mało co usuwał, nie rozpuszczał makijażu, a rozmazywał go zostawiając na skórze tłustą i ciężką do usunięcia powłokę.
Nie polecam..

Zobacz post

Bielenda Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Dwufazowy płyn do demakijażu Bielenda Rose Care kupiłam go ostatnio w Action. Opakowanie jest dość małe idealne na podróż. Zamknięcie jest mocne więc nie ma obaw, że się otworzy podczas podróży. Płyn nie ma zapachu i jest przezroczysty. Bardzo słabo zmywa makijaż rozmazuje go. Z makijażem wodoodpornym radzi sobie jeszcze gorzej. Zostawia bardzo tłustą powłokę na skórze. Niestety jestem na nie.

Zobacz post

Bielenda Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Bielenda! Rose Care!
Dwufazowy płyn micelarny Różany 😍
Przeznaczony do cery wrażliwej gdzie nic mi nie podrażnia, nie mam zaczerwienionej skóry po nim. Bardzo skuteczny w usuwaniu makijażu💗 dla mnie rewelka a dużo próbowałam żeby znaleźć mój numer jeden 🙌 Płyn jest wodoodporny, oczyszcza i odświeża skórę. Nie trzeba nim pocierać żeby zmyć , delikatnie przykładam wacik i lekko zmywam co daje naprawdę zmycie dokładne make up. Nie kosztował dużo , ale jest go 500 ml więc wystarczy na długo ! Następnym razem też go kupię ! Polecam Wam spróbować 😍😍😍💗

Zobacz post

Bielenda Rose Care, Dwufazowy różany płyn micelarny, Cera wrażliwa

Witajcie !!! Dziś opowiem Wam o tym produkcie, który zamiast działać to tylko wygląda. Nie powiem, że opakowanie samo w sobie jest urocze jednak plusy tego produkt już się kończą. Dwufazowy różany płyn micelarny od @bielenda z serii różanej nabyłam już kilka miesięcy temu. Zachwycona pozytywnymi opiniami postanowiłam go przetestować. Jednak jak się okazało wogóle się u mnie nie sprawdził. Brak jakiegokolwiek demakijażu, tłusta oleista warstwa a dodatkowa potrzeba pocierania skutecznie zniechęciła mnie do jego używania. Szczerze mówiąc jeden z najgorszych bubli jaki kiedykolwiek w życiu miałam 😂

Zobacz post

kosmetyki denko balea

#DENKO LISTOPAD&GRUDZIEŃ

Niestety nie wyrobiłam się z listopadowym denkiem, więc postanowiłam, że skoro kosmetyków mam i tak malutko połączę listopad i grudzień. W tej chmurce pokażę, jakie produkty do pielęgnacji twarzy zużyłam w listopadzie i grudniu.

Bielenda, dwufazow płyn do demakijażu oczu, przeznaczony do oczu wrażliwych, ma oczyszczać i nawilżać, wersja awokado. Płyn bardzo sobie chwalę, ponieważ radzi sobie z demakijażem, nawet tego mocniejszego make upu. Nie uczulił mnie, nie spowodował podrażnień. Zużywam już kolejne opakowanie.

/ Bielenda, maska metaliczna silver detox. Mam mieszane uczucia, z jednej strony skóra była gładka i miła w dotyku, ale z drugiej strony nie zauważyłam większych zmian.

/ Balea peel-off maske do cery mieszanej. Przede wszystkim maska nie najlepiej pachnie, wyczuwam w niej alkohol, co trochę mi przeszkadza, bo zapach jest drażniący. Jeśli chodzi o efekty, to skóra była gładka. Nic jej nie podrażniło, ani nie uczuliło, ale nie jest to jakiś kosmetyczny hit.

Maseczka ampułka hialuronowa, Perfecta Beauty Express Mask Mezo. Saszetka przeznaczona jest na dwie aplikacje, co jest super rozwiązaniem. Faktycznie skóra była nawilżona, zniknęły skórki. Efekt mnie zadowolił.

Maska z Tonymoly w płachcie z czerwonym winem mająca redukować przebarwienia. Maski w płachcie bardzo lubię, bo są wygodne i czyste. Była bardzo dobrze nasączona. Twarz po jej użyciu była nawilżona, nie zauwazyłam jednak jakiejkolwiek redukcji przebarwień, ale ogolnie jestem na tak.

Green Pharmacy delikatny żel do mycia twarzy dla skóry skłonnej do podrażnień, szałwia. Żel znajduje się w butelce z pompką, co jest bardzo wygodne podczas kąpieli. Ma specyficzny, ziołowy zapach, ale mnie on nie przeszkadza. Dobrze oczyszcza twarz, aczkolwiek czasami pzoostawia ją ściągniętą, więc w ruch idzie tonik i krem nawilżający. Nie podrażnił ani nie wysuszył skóry.

Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom, Ziaja. Ma biały kolor i gestą konsystencję z większymi drobinkami. Pasta bardzo dobrze oczyszcza twarz, po umyciu towarzyszy uczucie świeżości. Ogólnie jednak sprawuje się całkiem nieźle. Przez to, że jest treściwa, jest także wydajna. Myślę, że kupię ją ponownie.

Rival de Loop krem-żel do twarzy, cena ok. 8 zł. Ma bardzo lekką formułę i szybko się wchłania. Świetnie nadaje się pod makijaż. To już moje kolejne opakowanie, ale teraz przestawiłam się na kremy z Alterry. Więcej o nim: https://dresscloud.pl/p/527251/u03.0617.wenkka.59387885a8017.jpg?v=1496873094

Maybelline płyn do demakijażu oczu, próbka. Tę małą buteleczkę dostałam przy okazji zakupów internetowych jako gratis. I całe szczęście. Płyn nie radził sobie nawet z najsłabszym makijażem.... Nie, nie i jeszcze raz nie.

To pierwsza część denka listopadowo-grudniowego. W kolejnej części pokażę, jakie kosmetyki do pielęgnacji włosów i ciała udało mi się zużyć, a w ostatniej chmurce przedstawię produkty z kolorówki.

Zobacz post

-

Mój absolutny hit ostatnich miesięcy! Kupiłam ten produkt zupełnym przypadkiem, ale okazało się, że moja intuicja nie zawiodła. Jest to różany, dwufazowy płyn do demakijażu. Łączy w sobie oczyszczanie produktem na bazie oleju oraz wody. Do tej pory każdy płyn z dodatkiem oleju zostawiał po sobie tłustą warstwę oraz powodował spory dyskomfort w okolicach oczu. Miałam wrażenie, że są czymś lekko zlepione i ciągle je tarłam. Po użyciu Bielendy nic takiego się nie dzieje. Nawet jeśli troszkę produktu dostanie mi się do oka nie odczuwam pieczenia. Płyn świetnie usuwa makijaż, nawet bez pocierania skóry (obietnica producenta spełniona). Cudownie odświeża i nawilża- nie ma po nim uczucia "ściągnięcia". Butelka jest duża- 500ml za ok 18zł. Moim zdaniem jest to świetna cena za genialny produkt.

Zobacz post
1