Colab
Suchy szampon do włosów, Dry Shampoo, Unicorn Fragnance
4 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 30.06.2018 przez agyness
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Colab - Suchy szampon do włosów, Dry Shampoo, Unicorn Fragnance
Suchy szampon marki Colab, Unicorn Fragnance. Ma przepiękne opakowanie w jednorożce! Szata graficzna jest naprawdę genialna i z pewnością w dużej mierze przyczyniła się w wielu przypadkach do kupna tego produktu. Nie tylko jednorożce przyciągają swoim wyglądem, ale też ładne kolory przechodzące jeden w drugi. Opakowanie to aluminiowa tuba z atomizerem. Jest duża i ma pojemność 200ml. Szampon rozpyla się bardzo mocnym strumieniem. Ma prześliczny kwiatowy zapach. Jest dosyć intensywny, ale nie duszący. Bardzo przypadł mi do gustu, a dodatkowo dużym plusem jest to, że czuć go przez długi czas na włosach. Produkt odświeża fryzurę i nadaje jej delikatnej objętości. Nie jest to jednak tak świetny i długotrwały efekt jaki dają szampony Batiste, a bynajmniej ten w wersji Eden, bo tylko go używałam. Mimo to szampon i tak działa fajnie. Jeśli chodzi o biały nalot na włosach to go nie ma, a mam ciemne włosy, więc to kolejna ogromna zaleta. Szampon nie skleja i nie wysusza włosów, ani nie sprawia, że są sztywne. Pomimo, że zarówno ten suchy szampon, jak i inny, który używałam wcześniej okazały się bardzo fajne, to jednak na dłuższą metę uważam, że nie są to produkty dla mnie. Osobiście nie potrafiłabym nie umyć przed snem choć trochę nieświeżych włosów, a potem próbować zatuszować rano to, że są 'niewyjściowe' takim szamponem, bo by mnie to obrzydzało.. Sama używałam ich tylko w sytuacjach gdy w ciągu dnia od zbyt częstego dotykania włosów z przodu, robiły mi się kosmyki przy twarzy trochę tłuste, a to się zdarzało też niewiele razy, więc w zasadzie przez większość czasu taki kosmetyk stał u mnie nieużywany, poza tym też nie zawsze miałam na tyle dużą torebkę żeby mieć szampon zawsze w pogotowiu, a w domu przecież bez sensu go używać, skoro można normalnie umyć włosy. :p
Suchy szampon COLAB , kupiłam kiedyś przed wyjazdem w Hebe za jakieś 10 zł .Znawcą i specem od suchych szamponów nie jestem, wręcz uważam że jeszcze nie do końca potrafię się nim obsługiwać,tak jak powinno się to robić.Według mnie spełnia swoje zadanie i odświeża włosy kiedy tego potrzebujemy.Dla mnie to nieraz ratunek, kiedy rano wstaje i widzę że te wlosy to już dobrze nie wyglądają.Najbardziej mnie przekonało przecudne opakowanie w jednorożce i to piękne ombre.Jakby to miało być najważniejsze ,kobiety nigdy nie zrozumiesz.Hahahahahhaahha 🦄💋
Zobacz post
Mike zakupy kosmetyczne z Hebe ❤️
Weszłam do Hebe z zamiarem kupna suchego szamponu i powąchania i sprawdzenia ceny tych perfum. Szampon kupiłam, tym razem jednak wzięłam szampon Colab unicorn 🦄. Już raz go użyłam i jestem z niego zadowolona, ale zapach jest straszny, jak bardzo mocne perfumy. Kosztował ok 11 zl. Perfumy okazały się śliczne i kosztowały 23 zł, dlatego też wylądowały w koszyku. Ponoć są bardzo trwałe, zobaczymy . Już w kolejce do kasy zauważyłam przecenione produkty z Nacomi. Czytałam o tej firmie dużo pozytywnych opinii, więc wrzuciłam do koszyka czarne mydło. Ma ono działać jak peeling enzymatyczny. Kosztowało ono ok 8 zł. Przy kasie pani mi powiedziała, że na produkty z Nacomi jest jakaś dodatkowa promocja i przy zakupie masła shea czarne mydło jest za 1 zł. Wzięłam te dwa produkty i zapłaciłam za nie 14 zł.
Suchy szampon z Colab trafił w moje ręce przy okazji ostatniej z wizyt w Hebe. Produkt ten był akurat w promocji i kosztował niecałe 10 zł, dlatego stwierdziłam, że wypróbuję coś innego niż kultowy Batiste. Dodatkowo spodobało mi się opakowanie w jednorożce, które jest moim zdaniem urocze. Jednak chyba na tym mój zachwyt nad tym szamponem się kończy. Użyłam go przed wyjściem na zakupy, ponieważ był to drugi dzień, w którym nie myłam włosów. Stwierdziłam, że będzie to idealna okazja, żeby go przetestować i zobaczyć jak się sprawdzi. Pierwszą rzeczą, którą poczułam był jego zapach i w sumie do tej pory ciężko mi stwierdzić, jakie on ma w sobie nuty. Kojarzy mi się z takimi ciężkimi, damskimi perfumami, trochę takimi babcinymi. Poza tym nie pozostawia on białego osadu, który trzeba wyczesać tak jak ma to miejsce w przypadku Batiste i być może właśnie dlatego moim zdaniem nie absorbuje on sebum w ogóle. Włosy po jego użyciu były tylko delikatnie odświeżone, ale nie było tutaj mowy o żadnym uniesieniu ich u nasady czy innych rzeczach, które przy jego poprzedniku są wyraźnie widoczne. Dlatego niestety, ale z całą pewnością nie wrócę do tego produktu, bo zawiodłam się na nim i w moim mniemaniu lepiej jest dopłacić te kilka złotych i postawić na coś sprawdzonego i coś co spełnia swoją rolę.
Zobacz post
Uwielbiam suche szampony bo są doskonałymi produktami, które walczą z częstym myciem głowy, a jak wiadomo to nam nie sprzyja. Kolejny raz wybrałam tą firmę gdyż bardzo dobrze działa na moje włosy. Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia czym różnią się szampony oprócz zapachu i opakowania. Tym razem padło na słynne jednorożce gdzie zapach był dość przyjemny ale może zbyt intensywny. Doskonale radzi sobie z odświeżeniem włosów i jest wydajny. Jestem z niego bardzo zadowolona bo nie pozostawia białych śladów na ciemnych włosach z czym często mam problem. Polecam z całego serca. Pragę dodać, że przynajmniej u mnie w mieście szybko znikły te szampony z półek sklepowych.
Zobacz post
COLAB - suchy szampon, Unicorn.
Na zakupach w Hebe oszalałam na jego punkcie ze względu na buteleczkę, ale czy jestem zadowolona z zawartości?
..i to jak! Duże opakowanie (200ml), mieści w sobie najpiękniej pachnący suchy szampon, jaki do tej pory stosowałam. Na promocji udało się dorwać go za 8,99zł - z kartą Hebe. Szampon jest bardzo wydajny, tak samo jak Batiste, ale pachnie o wiele piękniej od niego, przynajmniej ta wersja. Nie pozostawia na włosach białych śladów, a jednak mimo wszystko świetnie się sprawdza. Odświeża włosy i pozostawia przyjemny zapach na bardzo długo. Nie muszę chyba wspominać o tym, jak piękne jest jego opakowanie..
Moje cudowne jednorożcowe kosmetyki Oczywiście gdy kupowałam je pierwszy raz to kierowałam się tylko tym jak pięknie wyglądają, a dopiero jak już je miałam w domu to czytałam o nich opinie czy warto je kupić. Jedne z moich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji to pianki do mycia ciała Unicorn Marshmallow od Imperial Leather, o których już tu kiedyś pisałam w ☁️ Mają prześliczny, słodki zapach pianek, a czasami mam wrażenie, że mocno czuć tam truskawki. Bardzo podoba mi się również ich formuła. Od razu po aplikacji na dłoń czy gąbkę produkt zaczyna "rosnąć". W żelu tworzą się pęcherzyki powietrza i przez to konsystencja zmienia się w puszystą piankę. Kolejny produkt to suchy szampon Unicorn Fragnance marki Colab. Jeszcze go nie używałam, bo nie miałam tak naprawdę okazji, ale sprawdzałam zapach psikając na dłoń i bardzo mi się spodobał. Ale szampon póki co cieszy oko swoim wyglądem i czeka na pierwsze testy na włosach.
Zobacz post
Suchy szampon od firmy COLAB w wersji z jednorożcem .Kupiłam go, ponieważ był w promocyjnej cenie w Hebe, więc postanowiłam przetestować. Wcześniej używałam już kilku innych marek, głównie Batiste, i mimo, że się sprawdziły, to często chętnie sięgam po nowe kosmetyki, których nigdy przedtem nie używałam. Ten szampon ma fajny zapach, lekko słodki. Poza tym opakowanie w jednorożce jest urocze i bardzo przyciąga wzrok. Za efekt wizualny plus. Jednakże oceniając działanie produktu, nie mogę go tak pochwalić. Szampon faktycznie nie zostawia białych śladów na włosach, ale to "odświeżenie" włosów w moim przypadku jest znikome i po jakiejś godzinie od użycia, włosy są już przyklapnięte, po odświeżeniu nie ma prawie śladu i wyglądają po prostu brzydko. Zawiodłam się, że ten produkt tak słabo zadziałał. Chyba pozostanę przy innych firmach, jeśli chodzi o suche szampony.
Podobne produkty






