Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Organic Lab - Maseczka do twarzy, Nawilżająco-liftingująca
Maseczka z białą glinką od Organic Lab. Maseczka ma kremową konsystencję, która zastyga na twarzy. Zawartość saszetki starcza idealnie na jedno użycie. Zapach typowy dla glinki, ale nie był zbyt uciążliwy. Po zastygnięciu skorupa na buzi była nieprzyjemna, ponieważ twarz była mocno ściągnięta, a każde ruszenie chociażby ustami sprawiało, że maska się kruszyła i odpadała. Po użyciu buzia była gładka (to właśnie lubię w glinkach) i lekko rozświetlona. Jest to dobra maseczka godna polecenia.
Zobacz post
Dzisiaj czas na denko z lutego Trochę się tego uzbierało i jestem z tego powodu zadowolona Wiadomo - mogło być więcej, ale nie jest źle
A więc zaczynamy:
1. Twarz:
- Maseczka Icing - fajna maseczka, nawilżała, ale miałam wrażenie lepiej skóry, jednak nie było to na tyle by nie kupić jej ponownie
- Maseczka Dermaglin - Świetna maseczka, wgl maski z glinką bardzo dobrze działają na moją cerę
- Krem do twarzy beOrganic - normalny krem, nawilżał, ale bez efektu "wow"
- Kwas hialuronowy BioOleo - Marka droga, ale kwas sam w sobie był świetny. Używałam na noc i dzięki temu buzia rano była promienna i gładka.
- Próbki Bergamo z śluzem ze ślimaka - Fajny produkt, ale za mało go użyłam, by mieć o nim jakieś zdanie.
- Maseczka Marion - jak dla mnie bubel. Maska spadała z twarzy przez co bardziej się denerwowałam niż relaksowałam.
- Tonik Delia - pachniał płynem do spryskiwaczy, lekko wysuszał skórę.
- Próbki Bergamo DNA - to samo co z poprzednimi próbkami. Za mało użyłam, by wyrazić opinię.
- Maseczka Vitamin C80 - Fajna maska, do samodzielnego przygotowania. Mega pachniała witaminą C. Rozjaśniała skórę
- Płyn Micelarny Vianek - Używałam do demakijażu. Jest fajny, zmywa makijaż, ale szczypie w oczy jak dostanie się w nie przez przypadek.
- Maseczka bananowa - Piękny zapach, nie było czuć sztuczności. Maseczka super.
- Maseczka Foreo -Nie zauważyłam, że maseczka jest do urządzenia UFO. Ni mniej jednak na opakowaniu było napisane, że można stosować także osobno i tak właśnie zrobiłam, jednak nie zauważyłam żadnego efektu.
- Maseczka Organic - Była okej, ale nie wrócę do niej ponownie.
2. Kąpiel:
- Mydło Isana - Fajne i ładnie pachnie
- Żel beBio - Totalnie nie dla mnie Zapach strasznie mnie odrzucał, a w dodatku miałam wrażenie tępej konsystencji używając tego żelu
- Płyn do higieny intymnej be Organic - Fajny żel, wystarczy go niewiele, ponieważ dobrze się pieni. Niestety jest rzadki przez co po otwarciu wylatuje na rękę samoistnie.
- Peeling malinowy do ciała Balneokosmetyki - Cudo! Zapach konfitury, cząsteczki malin i lekka konsystencja. Jak dla mnie sztos!
- Balsam beorganic - Jest ok, ale nic specjalnego. Twarde opakowanie sprawia, że ciężko wydobyć resztkę produktu. Po wchłonięciu nie czuje je wgl smarowałam się tym balsamem.
3. Do włosów
- Mystic Black Novex - Fajna maska. Mimo, że poprzednie warianty były tragiczne, to ten naprawdę fajny. Nawilża włosy i sprawia, że łatwo się rozczesują
- Maska Biovax kwiat wiśni - Fajna maska, dobrze działa na włosy, ale lekko je obciąża u nasady. Mimo swojego dużego opakowania skończyła się dość szybko
- Maska Aussie - Genialna! Krótko na włosach, a efekty widoczne gołym okiem! Jestem zdecydowanie na tak
4. Do rąk
- Krem AVON arganowy - Zdecydowanie nie.
5. Makijaż
- Cień Holo - Twardy cień. Bolało podczas użytkowania, ponieważ kredka miała jakby ostre elementy
6. Inne
- Płyn do płukania jamy ustnej - kupiony w Kauflandzie za 2 zł Fajny, ale pozostawiał dziwny posmak
- Spray do pościeli lawendowy AVON - Używam kolejne opakowanie! Piękny i uspokajający zapach lawendy
- Świeczka Yush - Intensywne połączenie zapachowe. Aromat roznosi się po całym mieszkaniu, ale po 3 godzinach zapach już drażni i świeczkę gaszę
- Płatki kosmetyczne bebeauty - nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie
Pierwsza maseczka poszła pod lupę. Celem jej działania jest nawilżenie i lifting. Ma ciekawy skład, zwłaszcza w kwestii nanocząsteczek metali szlachetnych, nigdy nie miałam takich produktów i miałam spore oczekiwania co do maseczki. Zacznę od tego, że produkt jest przeznaczony na dwie aplikacje, co uważam za fajną sprawę zarówno w przypadku gdy się nam spodoba lub wręcz odwrotnie, bo zawsze możemy podarować ją komuś innemu do przetestowania. Maseczka ma gęstą konsystencję i bardzo ładny, elegancki zapach. Fajnie się rozprowadza i sama aplikacja produktu jest przyjemna. Co do działania, to najbardziej poczułam nie nawilżenie czy lifting a oczyszczenie buzi, mam wrażenie, że zrobiła to delikatnie ale skutecznie. Cera jest rozświetlona i czuć lekkie napięcie na buzi.
Zobacz postPodobne produkty

