Sunday Riley
Kuracja do twarzy, Na noc, Złuszczająca, Good Genes Glycolic Acid Serum
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Kuracja kwasem glikolowym Good Genes, jest klinicznie udowodnioną formułą wpływającą na redukcję drobnych linii w ciągu zaledwie trzech minut. Stworzony na bazie oczyszczonego kwasu mlekowego, złuszcza matową powierzchnię skóry, pozostawiając ją wyraźnie młodszą, rozjaśnioną i pełną blasku.
Formuła jest wzbogacona ekstraktem z lukrecji, aby wyraźnie rozjaśnić cerę i redukować występowanie pr ...
Kuracja kwasem glikolowym Good Genes, jest klinicznie udowodnioną formułą wpływającą na redukcję drobnych linii w ciągu zaledwie trzech minut. Stworzony na bazie oczyszczonego kwasu mlekowego, złuszcz ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 10.06.2020 przez LadyFlower
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sunday Riley - Kuracja do twarzy, Na noc, Złuszczająca, Good Genes Glycolic Acid Serum
Sunday Riley, Good Genes Glycolic Acid Treatment Kuracja na noc kwasem glikolowym.
___________________________
Miniaturkę tej kuracji kupiłam w zestawie miniatur w Sephorze. Jest to produkt, którego warto używać na noc, ale producent nie zabrania także na dzień. Używałam tego kosmetyku razem z luną i ponoć oba miały dawać super rezultaty. Jeśli używałam tego kremu samego to nie widziałam efektów, bo działa długofalowo, a miniaturka jest zbyt mała aby go ocenić ( 8ml ). Na początku trochę piekła mnie skóra, tak kilka minut, a potem już nic się nie działo. Kosmetyk jest lekko kwaśny, co można wyczuć już w zapachu. Szybko się wchłania, nie podrażnił mnie, ale nie zachwycił na tyle by do niego wrócić. Nakładałam go na noc zaraz po lunie i tak zostawiałam do rana. Rano skóra była mięciutka, gładka, ale czuję niedosyt spowodowany zbyt małą ilością produktów. Na dłuższą metę Good genes złuszcza matową powierzchnię skóry, rozjaśnia przebarwienia i wydobywa z niej blask. Dzieje się to za sprawą kwasu glikolowego (AHA), lukrecji i trawy cytrynowej, a także dodatku opuncji. Gdyby nie był taki drogi, może jeszcze dałabym mu szansę, ale są tańsze peelingi glikolowe na rynku.
Zapraszam na recenzje zdenkowanych produktów:
L'Orēal, Préférence, High Shine Conditioner. Odżywka upiększająca kolor dodawana do farb L'Orēal Preference. Jest cudowna; włosy są wygładzone, błyszczące, zdrowe i ładnie się układają. Chciałoby się mieć dostęp do takiej odżywki w drogeriach, ale niestety, w sprzedaży detalicznej nie jest dostępna. Jedyny sposób, żeby ją mieć to zakupienie farby. Na szczęście jest bardzo wydajna i starcza mi na bardzo długo.
Duetus, tonik do twarzy. To jeden z moich ulubionych toników i mam go już po raz kolejny. Przeznaczony jest do cery mieszanej lub z niedoskonałościami. Twarz po nim jest wygładzona i nie lepi się, poza tym tonik ma świetny, naturalny skład.
Sesamis, Royal Jelly Firming Mask. Jest to regenerująca maska w płachcie. Dla mnie jak większość masek w płachcie bez szału.
Annabelle Minerals, Stay Essential, olejek wielofunkcyjny. Jest przeznaczony do cery z pierwszymi oznakami starzenia. Z reguły nie przepadam za olejkami w pielęgnacji ze względu na ich tłustą konsystencję, ale ten szybko się wchłaniał i nie przetłuszczał mi cery. Rano skóra była miękka i gładka. Po dłuższym czasie używania cera bardzo zyskała na wyglądzie.
Institut Esthederm, Hyaluronic Eye Serum. Bardzo fajne, treściwe serum pod oczy o wręcz masełkowatej konsystencji. Bardzo przyjemne w stosowaniu i wydajne.
Sunday Riley, Good Genes, Glycolic Acid Treatment. Kuracja kwasem glikolowym w postaci kremu. Stosowałam tylko na noc, był bardzo delikatny, krzywdy nie robił, ale na skórę działał. Była złuszczona, zdrowa i wygładzona.
Część druga mojego denka:
Tusz do rzęs Too Faced Damn Girl! Mascara ma dodawać objętości. Faktycznie dodawał i bardzo pogrubiał rzęsy, ale jednocześnie zlepiał rzęsy i zostawiał na nich grudki. Mnie to nie odpowiadało.
La Roche Posay, Hyalu B5 nawilżające serum z kwasem hialuronowym w wersji miniaturowej. Pomimo to całkiem długo i przyjemnie mi się go używało. Skóra była nawilżona i męciutka.
Alpha-H, Liquid Gold, tonik złuszczający do twarzy z kwasem glikolowym. Mocny i skuteczny preparat. Może leciutko szczypać przy aplikacji, ale potem jest wszystko w porządku. Nie powoduje podrażnienia. Cera po nim jest gładka i odświeżona.
Sunday Riley, Good Genes, Glycolic Acid Treatment. Jest to preparat z kwasem glikolowym na bazie kwasu mlekowego. Preparat ma postać kremu i stosowałam go na noc. Ma działanie złuszczające i odmładzające. Nie powoduje widocznego złuszczania skóry, raczej jest to mikrozłuszczanie, ale po dosyć krótkim czasie stosowania widać, że cera jest gładsza, pory zwężone, wygląda młodziej i zdrowiej.
Yope, herbata i mięta. Naturalny krem do rąk o dość przyjemnym herbaciano-ziołowym zapachu. To chyba pierwszy produky Yope, który mi się spodobał. ;P Krem spisywał się dobrze i wystarczająco nawilżał dłonie.
Zapraszam na minirecenzje kilku produktów do twarzy:
Nacomi, arganowy krem pod oczy. Krem ten był bardzo tłusty (bazą jest wszak olej arganowy) i używałam go głównie na noc. Pod pływem ciepła skóry zamieniał się w olej i potrafił migrować do oczu. Efektów szczególnych nie zauważyłam. Nie skuszę się na niego ponownie.
Sunday Riley, Good Genes, Glycolic Acid Treatment. Kwas glikolowy do stosowania jako serum rano lub wieczorem. Ja stosowałam wieczorem. Serum miało postać lekkiego kremu. Nie odczuwałam żadnego dyskomfortu w postaci szczypania, pieczenia czy zaczerwienienia. Skórę zostawiał wygładzoną, pory zmniejszone i regulowal wydzielanie sebum.
Pixi, Vitamin C Tonic, Birightening Toner. Uwielbiałam ten tonik! Cudowny, cytrusowy zapach i odświeżające, przyjemne działanie. Na pewno jeszcze kupię.
So Rose, woda różana. W 100% naturalna woda różana o pięknym składzie, ale zapach był taki mdły (mdło-różany), że męczyłam się z nią bardzo.
Yves Rocher, Sensitive Vegetal, Micellar Water 2 in 1. Łagodzący płyn micelarny. Delikatny, nie szkodzi w żaden sposób i zmywa makijaż skutecznie.
Denko maj 2020.
Zużyłam 16 produktów. Znów mało maseczek, ale ostatnio zakochana jestem w maseczce Miya 3-minutowej z kwasem azelainowym i glicyną, więc rzadziej sięgam po maseczki w płacie.
Garść mini recenzji:
1. Dizao, Maska do twarzy w płacie, Musująca, Oczyszczająca, Z ekstraktem z róży i kolagenem.
Płachta jest czarnego koloru bardzo mocno nasączona esencją. Jednak ze względu na fakt, że tuż po nałożeniu na twarz zaczyna mocno się pienić, nadmiaru esencji nie dawałam tym razem na dekolt. Po kilku minutach twarz cała pokryta jest pianą. Musiałam nadmiar zetrzeć z okolic ust, bo niestety bąbelki dostały się do buzi i pozostawiały mydlany niesmak. Bardzo efektownie wyglądająca maseczka, bo jeszcze takiego efektu spienienia nie miałam, a testowałam kilka masek tego typu. Po ściągnięciu płachty przetarłam buzie zwilżonym wacikiem, bo jakoś nie wyobrażam sobie pozostawienia warstwy "mydlin" na cerze. Ładny efekt odświeżenia i oczyszczenia cery. Jednak nie zauważyłam żadnego nawilżającego efektu, ale też tak jak obiecuje producent skóra nie była wysuszona, a tego nieco się obawiałam. Polecam wypróbować, bo jest to z pewnością ciekawy produkt, ale u mnie nie widać spektakularnych efektów, więc pewnie spróbuje inne warianty, ale nie będę regularnie stosować tego produktu.
2. CleanHands, Antybakteryjne mydło do rąk dla dzieci, Guma balonowa.
Produkt, który przypadkiem znalazł się w moim koszyku w Rossmannie. Intensywnie pachnie gumą balonową, dobrze oczyszcza dłonie i jest wydajne. Jedynym minusem jest kolor i fakt, że na umywalce pojawiają się neonowe smugi mydła.
3. Soraya, Plante, Scrub do ciała, Naturalnie wygładzający, Drobinki cukru, olejek z czarnej porzeczki.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/peelingi/789307-soraya-plante-scrub-do-ciala-naturalnie-wygladzajacy-drobinki-cukru-olejek-z-czarnej-porzeczki/
4. Botanic SkinFood, Hydrolat lawendowy, Do skóry i włosów.
Hydrolat zamknięty jest w opakowaniu z pompką. Uwielbiam używać ten produkt wieczorem, bo intensywnie pachnie lawendą i dobrze mi się w tym aromacie zasypia. Stosuje głównie na cerę. Próbowałam na włosy, ale nie przekonuje mnie. Nie zauważyłam żadnego działania. Natomiast przy stosowaniu produktu do cery zauważyłam, że łagodzi on stany zapalne i ładnie oczyszcza.
5. Ziaja, Intima, Płyn do higieny intymnej, Kwas laktobionowy.
Mój zdecydowany must-have, jeżeli chodzi o higienę okolic intymnych. Jego zaletą jest praktyczne opakowanie z pompką, dobra wydajność, a przede wszystkim fakt, że jest idealnie dopasowany do wrażliwej skóry. Jego stosowanie nie powoduje podrażnień.
6. YOPE, Szampon do włosów, Włosy normalne, Mleko owsiane.
Produktów marki YOPE chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Szampon ma dobry skład, zamknięty jest w wygodnym opakowaniu z pompką. Jest bezzapachowy i dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie powoduje podrażnień.
7. Nacomi, Pianka do mycia dłoni, Peelingująco-myjąca, Sweet Papaya Foam.
Peelingująca pianka o bardzo przyjemnym, słodkim zapachu. Ze względu na konsystencję produkt jest wydajny. Bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek. Po zabiegu skóra jest zdecydowanie odświeżona i delikatna.
8. Avon, Płyn do mycia ciała i kąpieli, Jabłko i cynamon.
Bardzo lubię żele tej marki szczegolnie w tych większych pojemnościach. Są bardzo wydajne. Ten świąteczny zapach przypomina mi szarlotkę. Mix nut zapachowych jabłka i cynamonu sprawiają, że to moje pierwsze skojarzenie. Może jestem dziwna, ale ja świąteczne zapachy lubię przez cały rok. Szczególnie takie z nutami cynamonu.
9. Bielenda, Smoothie Foam, Pianka do mycia twarzy, Matująca, Prebiotyk + awokado + kiwi.
Pianka to produkty, który znalazłam w zajączkowej paczce od @Dudziacam.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pianki-olejki-do-oczyszczania-twarzy/779652-bielenda-smoothie-care-pianka-do-mycia-twarzy-awokado-i-kiwi/
10. Rexona, MotionSense, Antyperspirant w sprayu, Stay Fresh, Scent Of Blue Poppy & Apple.
Bardzo lubię antyperspiranty tej firmy. Są wydajne i chronią przed nieprzyjemnym zapachem. Ten wariant zapachowy szczególnie przypadł mi do gustu. Jedyny minus: pozostawia białe ślady na ubraniach.
11. MISSHA, Aqua Sun Gel, krem z filtrem.
Bardzo lekki, szybko wchłaniający się krem z filtrem w uroczym opakowaniu.
12. Nizoral, Szampon do włosów, Leczniczy, Przeciwłupieżowy.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/756852-szampon-przeciwlupiezowy-nizoral/
13. Tony Moly, Pokémon Edition, Krem do rąk, Kkobugi.
Uwielbiam kremy do rąk z limitowanej edycji. Mają szybko wchłaniającą się formułę, ładnie nawilżają i mają idealne opakowania do torebki.
14. Belif, Krem do twarzy, The true cream, Moisturizing Bomb.
15. Tony Moly, Panda's Dream Moisture Gel Cream, Krem do twarzy, Żelowy, Nawilżający.
16. Sunday Riley, Sunday Riley Good Genes Glycolic Acid Serum.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/764155-sunday-riley-olejek-do-twarzy-z-retinolem-luna-sleeping-night-oil/
Podobne produkty


