Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o BioOleo Cosmetics - Olej Macadamia, Pomarańcza + Cynamon
Chillbox Grudzień 2019
Kompletnie zapomniałam dodać całą zwartość zeszłorocznego Chillboxa - część kosmetyków już jest od jakiegoś czasu w chmurkach. Przed kupnem na pewno był znany krem na zimę oraz to, że będzie kubek, który można sobie wybrać i uznałam, że skoro te dwa produkty mi pasują, to reszta pewnie też będzie ok. Przed zamówieniem pamiętam, że oglądałam to jak wyglądały poprzednie zawartości i jakie w nich były firmy i pojawiał się w nich Mokosh i inne różne ciekawsze marki i ich produkty, więc zawartość tego boxa zwyczajnie mnie zawiodła, bo wcześniejsze edycje były naprawdę interesujące.
Krem na zimę Basiclab - pamiętam jak ostatni raz go użyłam na popękaną i przesuszoną skórę rąk, tak mnie piekło, że od razu musiałam zmyć, mimo że właśnie do takiej skóry był skierowany.
BioOleo Maslo Shea i Olej Macadamia (olej był zamiast książki), Pomarańcza i Cynamon - oba produkty miały tak przeokropne zapachy, że tylko mnie mdliły, za słodkie, za sztuczne i na samą myśl mam już ich dość, plus była sama przesłodzona pomarańcza, zero cynamonu. Na stronie marki można było przeczytać o subtelnym zapachu pomarańczy i cynamony, a moje produkty chyba zgubiły swoją subtelność w drodze do mnie.
3 saszetki od Tołpy - z tego co mi się wydaje nadal gdzieś mam te 3 saszetki, z racji tego, że miałam już peeling 3 enzymy w normalnym opakowaniu i nic u mnie nie zrobił to nie miałam chęci jak na razie wrócić ponownie do marki.
Kremowy żel pod prysznic - to jest całkiem dobry produkt, z tego co pamiętam ma chyba jakieś drobinki, całkiem przyjemny zapach, a że żele pod prysznic zawsze się przydadzą to wiadomo, że najlepiej je wepchnać.
Koreańska maska w płacie - takie maski używam bardzo rzadko i dzięki temu mam już ich taki zapas, że ta nadal czeka na swoją kolej
Kubek - z tego co pamiętam ma chyba 500ml, sweterek gdzieś zapodziałam ale kubek został i idealnie się nadaje do wszystkiego - kawa, herbata, zupa, kaszka na mleku Jest prześwietny i bardzo go lubię Cieszę się, że właśnie go wybrałam
Herbata - całkiem dobra, szału nie ma, ale to po prostu herbata (gdzieś jeszcze mam połowę opakowania )
Rękawiczki - to akurat produkt, który mi się nie spodobał, bo w zimie każdy ma już rękawiczki, plus większość ludzi wybiera te na 5 palców ze względu na wygodę, łatwiej jest wtedy coś potrzymać, albo wyjąć z kieszeni.
Poznajcie olejek, którego po prostu nie lubię. Był to produkt w pewnym nieudanym boxie. Na początek zapach - jest ohydny. Lubię słodkie zapachy, ale tu ta słodycz jest dusząca. Dodatkowo wymieszana z pomarańczą, ma po prostu okropnie sztuczny zapach. Cynamonu nawet tu nie czuć. Jego cena według mnie jest przesadna - 80 zł za 30 ml olejku macadamia z perfumem, aldehydem cynamonowym, kumaryną oraz eugenolem (w takiej kolejności). Na twarz (czyli w prawidłowym przeznaczeniu) użyłam tylko raz, nie dość, że zapach nie do zniesienia, to strasznie tłusta skóra przez długi czas. W końcu go po prostu zmyłam, bo miałam dość zapachu (naprawdę jest za słodki). Aktualnie próbuje go zużyć do kąpieli - dodaje kilka kropel na myjkę z żelem, ale idzie bardzo powoli.
Zobacz postPodobne produkty
