Maybelline
The Falsies Lash Lift Mascara, Tusz do rzęs, Liftingujący
8 na 9 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 17.05.2020 przez janowskaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Maybelline - The Falsies Lash Lift Mascara, Tusz do rzęs, Liftingujący
Denko z października. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tylu zużyć. Ogólnie ostatnio słabo mi idzie z wykorzystywaniem kosmetyków, więc pozytywne zaskoczenie. W ubiegłym miesiącu zużyłam 12 kosmetyków i dwie próbki.
Szampon nawilżający Nivelium - bardzo pomaga mi z moim zapaleniem skóry głowy, sprawia, że jest porządnie nawilżona i nie przesusza się. Kupiłam go w aptece za około 30 zł i jest to jeden z lepszych aptecznych szamponów jakie używałam. Używałam go naprzemiennie z innymi szamponami drogeryjnymi i w przypadku zaostrzenia zapalenia.
Peeling do twarzy Bielenda - Zakupiłam go na mega fajnej promocji za 2,99 zł. Wystarczył mi na dwa użycia tak jak jest to napisane na opakowaniu. Jest to peeling kawowy, który tą kawą intensywnie pachniał. Co do działania to bardzo fanie oczyszczał naskórek.
Krem normalizujący Floslek - Krem z niskim SPF, używałam go właśnie teraz w jesienne dni. Fajnie wchłania się w skórę, lecz zostawia taką powłokę na cerze, przez co np. zauważyłam, że szybciej pociła mi się twarz podczas wysiłku w pierwszych godzinach po nałożeniu, aż warstwa ta nie wyschła. Ogólnie nie zauważyłam po nim jakiejś super poprawy ale też nie zrobił krzywdy. Taki poprawny kosmetyk.
Cetaphil - Dermatologiczny balsam do twarzy i ciała. Ja używała go właśnie na przesuszoną skórę głowy spowodowaną zapaleniem. Krem jest bardzo treściwy i tłustawy. Jest silnie nawilżający. Jego cena niestety dość wysoka, więc przetestuję inne dermatologiczne kremy i zobaczę, czy jest podobny efekt. Jak nie to wracam do tego.
Próbka szamponu od Hask seria Argan Oil. Piękny zapach szamponu, fajnie się pienił. Wystarczył mi na raz, więc nie mam możliwości określić jego działania.
Jelly Mask od AVON - Maska na wypryski, która jest takim średniaczkiem. Ogólnie nakłada się maskę na wyprysk i po czasie zmywa. Kosmetyk jedynie co zrobił to zmniejszył stan zapalny, lecz niedoskonałości nadal były i nadal w takim samym rozmiarze. Gdy używałam jej codziennie na jakiegoś syfka to efektem przyśpieszenie gojenia. Maska nie wyciąga ropy ze środka, lecz sprawia, że wyprysk robi się grudkowaty, bez możliwości wyduszenia.
Podkład do twarzy Delia. Niestety, ale to nie jest kosmetyk dla mnie. Strasznie się ciastkował, bez znaczenia czy zmieniałam coś w nakładaniu, lub w podstawie pielęgnacji to efekt był ten sam. Mało tego, miałam wrażenie, że podkład nie zostaje na twarzy, robiły się placki, a w niektórych miejscach rolował się.
Galaretka do laminacji Stars from the Stars - spoko kosmetyk, używałam na co dzień. Na moich włosach nie robił super efektu, być może dlatego, że są rozjaśniane i ta tafla nie ma jak się na nich wydobyć. Mimo tego, włosy fajnie odżywione, miękkie i gładkie w dotyku. Podejrzewam, że gdybym miała naturalne włosy to efekt byłby o wiele lepszy.
Próbka pomadki od AVON. W kolorze typowy nudziak. Pomadka bardzo ładnie wyglądała na ustach, ale ja to bywa z kremowymi pomadkami - efekt do pierwszego jedzenia bądź picia. Miałam ją w odcieniu Nude Slip.
Żel do ciała Avon - lubię od nich żele do ciała, ponieważ są tanie, mega się pienią i mają świetne zapachy. Tutaj także się nie zawiodłam.
Peeling do twarzy Mohosh - Peeling jest dość mocnym zdzierakiem jeśli chodzi o okolice twarzy, więc nie należy przesadzać z tym produktem. Wystarczy niewielka ilość, przez co kosmetyk jest bardziej wydajny. Bardzo fajnie i dogłębnie oczyszczał twarz.
Puder Ecocera - Tutaj miała wariant jęczmienny i powiem Wam, że to najlepszy puder jaki miałam. Idealnie wtapiał się w podkład, nie tworzył maski, sprawiał, że makijaż był utrwalony.
Tusz do rzęs Maybelline the falsies lash - fajny tusz, dobrze wydłużał rzęsy, sprawiał, że były one powiększone i bardzo widoczne w makijażu. Na plus.
płatki pod oczy Muju - płatki same w sobie ok. Nawilżyły, dobrze się trzymały. Ale opakowanie to katastrofa. Nie było zamykane, przez co płatki się wysuszały i koniec końców prawie połowę opakowania musiałam wyrzucić.
#1 Denko maj 2024.
Na razie zużyłam jeden produkt a jest to Tusz do rzęs. Tusz do rzęs marki Maybelline Foulsie Lash Lift Mascara. Ja akurat miałam ją w kolorze czarnym. Opakowanie jest plastikowe, srebrne z fioletowymi elementami i czarnymi napisami. Szczoteczka wykonana jest z włosia a jej kształt przypomina klepsydrę. Mascara pięknie podkreśla rzęsy, ekstremalnie wydłużając je od nasady aż po same końce. Rzęsy wyglądają jak sztuczne ,ale zachowują naturalność. Jestem bardzo zadowolona z efektu i wiem,że jeszcze ją kupię.
Tusz do rzęs, który sięgnęłam z moich zapasów, mianowicie Maybelline the falsies lash lift. Wzięłam go, ponieważ zgubiłam ten, który używałam (Teraz już go znalazłam 😢😢 ). Tusz zrobił na mnie naprawdę przekosmiczne wrażenie! Nie sądziłam, że kiedykolwiek otrzymam taki efekt na swoich rzęsach. Są one wydłużone do granic możliwości, pięknie podkreślone, rozłożone jak wachlarz. Dodałam zdjęcie porównawcze, gdy jedno oko było pomalowane, a drugie nie oraz dodałam fotkę od dołu, by pokazać jak świetnie te rzęsy wyglądają (ciężko mi było pokazać to w inny sposób). Na zdjęciach i tak nie ma takiego efektu, który chciałam Wam pokazać. Jest to jeden z lepszych tuszy jakie miałam!
Zobacz post
Denko luty/marzec 2023
Przez dwa miesiące udało mi się zdenkować 15 produktów pełnowymiarowych. Niestety znalazł się tu jeden totalny bubel,a jest to kuracja bez spłukiwania do włosów z Avon. Jest to produkt, który nic totalnie nie robił z moimi włosami. Zużyłam również bardzo dobry żel do mycia twarzy Dermedic, który bardzo polecam do cery trądzikowych. Krem z tej samej serii również bardzo dobrze mi się sprawdził. Znalazłam również bardzo ładny nowy zapach wody toaletowej z Avonu.
TWARZ:
🌸 Garnier- Złuszczający płyn micelarny 3w1 ❤️❤️
🌸 Eveline - Aloesowy płyn micelarny 3w1
❤️❤️❤️
🌸 Dermedic - Żel do mycia twarzy Normacne Preventi ❤️❤️❤️
🌸 Dermedic - Krem do twarzy Normacne Preventi ❤️❤️❤️
🌸 Orientana - Tonik do twarzy imbir i trawa cytrynowa ❤️❤️
🌸 AcneDerm - Krem przeciwtrądzikowy z kwasem azelainowy 20% ❤️❤️❤️
🌸 Skin79 - Maska w płacie Seoul Girl's beauty secret maska ❤️❤️❤️
CIAŁO:
🌸 BIES - Dezodorant Blossom Newsów
❤️❤️
🌸 Fa - Antyperspirant Fresh dry+ o zapachu zielonej herbaty ❤️❤️❤️
🌸 Avon - Płyn do kąpieli Apple Pie ❤️❤️❤️
🌸 Avon - Woda toaletowa Pur Blanca Hape ❤️❤️❤️
KOLORÓWKA:
🌸 Oriflame - Podkład Spf20 Illu Skin Aquaboost ❤️❤️
🌸 Maybeline - Tusz do rzęs the Falsies Lash Lift Waterproof ❤️❤️
🌸 Catrice - Puder matujący All Matt Plus Shine Control Powder Banana Shade 002 Banana Bright ❤️❤️
WŁOSY:
🌸 Avon - Kuracja bez spłukiwania Advance Techniques Hydra Boost ❤️
🖤 Maybelline New York, The Falsies Lash Lift Mascara Ultra black. Liftingujący tusz do rzęs.
Rzadko tak robię, ale tym razem szukałam w intrenecie czegoś bardzo dobrego i polecanego, po ostatnich nieudanych zakupach tuszy do rzęs. Trochę zraziłam się do zakupu kolorówki w Rossmann'ie, bo co nie kupiłam tuszu, to był cały porozwalany od otwieranego opakowania przez ludzi w sklepie, przez co miałam je po prostu posklejane. Dramat.. Tym razem trafiłam na nieotwartą sztukę. Nie mam w zwyczaju otwierać tuszu przed zakupem i marnować jego okresu przydatności.
Konsystencja - nie za gęsta konsystencja tuszu, świetnie rozprowadza się na rzęsach - choć zawsze boję się takich rozwiązań, bo kojarzą mi się odbijaniem i średnią trwałością. W tym wypadku jest zupełnie inaczej, po chwili zastyga i pięknie utrzymuje się na rzęsach.
Trwałość - tusz był na rzęsach przez cały dzień, nie kruszył się i nie rozmazywał.. Wreszcie to o co mi chodziło.
Szczoteczka - wygodna szczoteczka, choć ja jednak troszkę wychudziłabym ten koniec żeby móc dojechać ładniej do wewnętrznego kącika oka. Nie jest silikonowa i nie rusza się, co dla mnie jest plusem, bo tego nienawidzę.
Cena - w Rossmann'ie akurat trafiłam na promocję 22,99zł z 45,99zł.
Tusz do rzęs Maybelline The Falsies Lash Lift, wydłużająco-pogrubiający.
Tusz okazał się bardzo dobry, efekt który uzyskałam po pomalowaniu rzęs w zupełności spełniał moje oczekiwania. Rzęsy były bardzo podrobione i wydłużone. Szczoteczka jest kształcie klatpsydry, dobrze się z nią współpracuje podczas malowania.
Dodatkowo tusz zawiera olejek jojoba i pielęgnujące woski, które dodatkowo pielęgnują nasze rzęsy.
Nie zauważyłam żeby tusz po kilku godzinach zostawiał na skórze czarne plamki i się osypywał.
Długo nie mogłam się zebrać by wreszcie zrecenzować wam ten boski tusz do rzęs. Pierwszy raz byłam w ciężkim szoku. Przeważnie używał trzech, na zmianę. A tu otwieram beglossy i bum! Trafiam na ten tusz. Sami spójrzcie jak wydłuża rzęski. To jest ten efekt, który uwielbiam. Szczotka jest z włosia, w kształcie klepsydry. Maluję bardzo ładnie. Jej cena to około 40 zł. Stosunek jakości do ceny zasługuje na 5⭐.
Zobacz post
Tusz do rzęs Maybelline The Falsies Lash Lift. Jest to tusz liftingujący. Jak dla mnie idealnie pogrubia, podkręca ale przede wszystkim wydłuża rzęsy. Osobiście najbardziej lubię wydłużające tusze. Dzięki tej szczoteczce możemy dotrzeć do tych najmniejszych rzęs w kącikach oczu. Tusz nie skleja rzęs, nie osypuje się, nie powoduje grudek i nie rozmazuje się. Jest to tusz bardzo wydajny oraz bardzo trwały, trzyma się na rzęsach dość długo. Cena jest dość wysoka, ale często można kupić tanio w promocji. Tusz dostałam w pudełku Beglossy. Bardzo go lubię. Polecam 🙂
Zobacz post
Ostatnio w moje ręce wpadło pare próbek. Jednymi z nich jest tusz do rzes maybelline the falsies Lash lift. Na początku myślałam, ze tusz wyląduje w koszu, ale to tylko byłby mój błąd. Nie spodziewałam się, ze przy pierwszym użyciu będzie efekt wow, wiec nałożyłam więcej warstw i to co miałam wtedy na rzęsach to była jedna wielka... 🙈 Przy drugiej szansie owiele lepiej mi się z nim współpracowało, nie skleja rzes, rzęsy są bardzo ciemne. Dobrze, ze mam dwie próbki bo używam go bardzo często. 🥰
Zobacz post
Polubiłam taki delikatny makijaż bez sztucznych rzęs i ostatnio noszę go dość często .
Aktualnie mam aż trzy tusze, co jak na mnie jest dość dużą liczbą, bo zazwyczaj kupuję kolejny dopiero, kiedy skończę poprzedni.
Wcześniej uważałam, że jedyny dobry tusz to L'Oreal, ale kiedy zaczęłam nosić sztuczne rzęsy szybko przerzuciłam się na cokolwiek, bo efekt, jaki dawały maskary i tak był zakryty sztucznymi włoskami.
Tusze, które widzicie na zdjęciu są bardzo tanie, a super się u mnie sprawdzają zarówno pod sztucznymi rzęsami, jak i samodzielnie. Przede wszystkim się nie osypują i są rzeczywiście czarne - dla mnie to najważniejsze rzeczy. Fajnie, jakby tusz pogrubiał włoski, ale wiadomo, że efekt nigdy nie będzie tak spektakularny jak przy przedłużaniu, więc sobie odpuściłam poszukiwanie tuszu idealnie pogrubiającego .
Zwracam również uwagę na szczoteczki, w większości lubię te duże, klasyczne. Tutaj wszystkie są jak najbardziej w porządku.
Na kolejnych zdjęciach możecie zobaczyć bardzo delikatnie podkreślone rzęsy za pomocą jedynie tuszu i zalotki .
Maskara Maybelline Falsies Lash Lift wszystkim już pewnie dobrze znana ♥️
Ja bardzo się z nią polubiłam. Towarzyszy mi teraz codziennie.
Szczoteczka o kształcie klepsydry, która świetnie dociera do wszystkich nawet tych najkrótszych malutkich rzęs. Bardzo łatwo i precyzyjnie się nią pracuje. Nie odbija się na powiece i nie pozostawia żadnych grudek. Maskara świetnie rozdziela, mocno wydłuża i pogrubia rzęsy nie sklejając ich. Jest mega trwała, wytrzymuje cały dzień bez żadnego osypu. Polecam! .
Podobne produkty









