Opis produktu
Woda Termalna Uriage to woda do codziennej pielęgnacji skóry. Bogata w pierwiastki śladowe i sole mineralne stanowi źródło nawilżenia i blasku skóry. Nie wymaga osuszania. W sercu Alp Francuskich Woda Termalna przez 75 lat przemierza drogę, podczas której nabiera swoich unikalnych właściwości:
Nawilża - Dzięki wysokiej koncentracji w sole mineralne podobne do NMF skóry (naturalnych czynników ...
Woda Termalna Uriage to woda do codziennej pielęgnacji skóry. Bogata w pierwiastki śladowe i sole mineralne stanowi źródło nawilżenia i blasku skóry. Nie wymaga osuszania. W sercu Alp Francuskich Woda ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 21.06.2018 przez MyCosmetic
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Uriage - Woda termalna, Eau Thermale
Woda termalna od Uriage. W sumie to jest pierwszy produkt jaki kupiłam z tej marki. Słyszałam dużo dobrego o tej wodzie termalnej i mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi. Kupiłam najmniejszą pojemność 50 ml żeby przetestować podczas tegorocznego urlopu. Cena była spoko bo dorwałam ją na dobrej promocji u siebie w pracy. I z tego co wiem można ją używać na twarz na makijaż i nie trzeba jej osuszać.
Zobacz post
Uriage - woda termalna.
Uwielbiam wody termalne, ale nie zamiast toniku, tylko oprócz. Fajnie chłodzą w ciepłe dni, nawilżają i są idealne na makijaż, jak potrzeba się troszkę zwilżyć. Wiem, że niektóre dziewczyny używają też np. do demakijażu, ale mnie jest po prostu na to ich szkoda. Za to zawsze staram się mieć jakąś w torebce i tu świetna jest firmy Uriage. Bardzo fajna, zwilża a nie natłuszcza i idealnie mieści się nawet do małej torebki. Co prawda w biurku w pracy mam taką w większym rozmiarze, ale awaryjnie w torebce i tak zawsze noszę. Do domu zaś polecam takie mega duże, bo po prostu zdecydowanie bardziej się opłaca. Choć czasem i z tymi mniejszymi można trafić, bo np. za tą zapłaciłam niecałe 13 zł 🙂 Gorąco Wam polecam🙂
A czy Wy używacie wody termalnej?Jeśli tak, to do czego?
Woda termalna od URIAGE to mój kolejny kosmetyk z którym żyję już kilka dobrych lat.
Taka moja kryzysowa narzeczona. 🤡
Jest to wszechstronny kosmetyk o bardzo szerokim zastosowaniu. Mi najbardziej pomaga przy łuszczycy, gdy skóra jest mocno podrażniona ta woda idealnie nawilża i koi moją skórę. Producent obiecuje, że woda zmniejsza bakterie, reguluje mikrobiom i odbudowuje barierę fizyczną i immunologiczną, i w pełni zgadzam się, że obietnice zostały spełnione. 🌷
Woda ta ma w sobie naturalne minerały, które dobrze uzupełniać nawet przez skórę- w upalne dni uciekają one razem z potem, i skóra woła o nawodnienie. Ja bardzo źle znoszę upały i oprócz kremu z wysokim filtrem zawsze mam w pobliżu tę wodę. 🌞
Z biegiem czasu sprawdziłam też, jak ta woda sprawdza się jako podkład pod maseczki. Czuję wyraźną różnicę, gdy przy maseczkowaniu użyję jej pod maskę, a w między czasie jeszcze spryskam nałożoną maseczkę wodą.
Szczególnie robię to, gdy nakładam na twarz glinki- przy ich stosowaniu lepiej nie dopuścić, by wyschły na twarzy, bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego. I wtedy wjeżdża woda- spryskuję nią twarz aby cały czas była wilgotna, a woda podkręca swoim działaniem stosowane maseczki. 💦
Cena za 300 ml jest w miarę ok- można złapać za około 30 zł, a produkt jest bardzo wydajny. 💯
Mój pierwszy produkt tego typu, nigdy nie stosowałam wody termalnej. O ile lubię toniki, wodę różaną czy mgielki do buzi to woda termalna jest dla mnie nowością. Produkt jest bardzo fajny, a opakowanie jest bardzo wygodne w użytkowaniu, a samo zastosowanie produktu jest wielorakie, ja nie używam jej w ciągu dnia w celu odświeżenia, bo nie czuję się komfortowo nakładając coś na makijaż, mam wrażenie, że zamiast odświeżenia uzyskanym błoto na twarzy . Lubię są to ją aplikować po demkajażu, jest niezwykle łagodna mimo bardzo dużej mineralizacji świetnie współgra ze skórą.
Zobacz post
Woda termalna Uriage - używam jej od dawna to dla mnie najlepsza woda. Uwielbiam ❤️ja za to, ze nie muszę po minucie wycierać jej z buzi, a pozostawić do wchłonięcia.
Zazwyczaj kupuje opakowanie 150 ml, ale są w różnych rozmiarach począwczy od podróżnych, aż po te większe. Ma bardzo dobry atomizer, daje bardzo delikatną i subtelną mgiełkę, która otulaa naszą cerę. Można używać jej w formie toniku, w tej roli sprawdza się rewelacyjnie, lub poprostu do nawilżenia lub odświeżenia.
Woda termalna łagodzi wszelkie podrażnienia lub uczulenia, bardzo dobrze koi i łagodzi stany zapalne. Skóra po jej zastosowaniu jest miękka i zrelaksowana. To mój ulubiony ❤️kosmetyk zarówno latem jak i zima.
Witam Was w ostatnim poście w tym roku. Z tego powodu chciałabym Wam życzyć wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku ❤️✨ Aby był udany!
______________________
A przechodząc do produktu o którym dziś opowiem to w sumie głównie namiętnie używałam go w okresie letnim, teraz dużo rzadziej, ale nie oznacza to się nie lubimy. Mowa o wodzie termalnej Uriage - jest/była to moja pierwsza styczność z takim typem kosmetyku.
Produkt przede wszystkim orzeźwia skórę w momencie gdy tego potrzebuje, jest to niezwykle przyjemne. Nie wiem jak z poprawą kondycji, łagodzeniem podrażnień, bo nie używałam go systematycznie, ale na pewno nie pogorszył stanu cery. Nawilżenie utrzymywało się na twarzy, również je zwiększał 💦
Pamiętajcie, że tej konkretnej wody się nie wyciera z twarzy, ona sama ma wyschnąć ❕
Produkt dobry na lato z racji na to orzeźwienie, więc pewnie wtedy go wykończę 😊
⭐Denko 08/2020⭐
Tym razem w formie jednego postu z wieloma zdjęciami Mam nadzieję, że się Wam spodoba taka forma Jeszcze przemycam letni vibe ☀
💚 Rokitnikowy peeling go skóry głowy Natura Siberica.
Przez długi czas byłam zadowolona, jednak teraz przerzucę się na peelingi kwasowe, by zapobiec uszkodzeniom mechanicznym włosów.
⭐Ocena: 5/5
💚 Chłodzący żel do ciała po opalaniu Kafe Krasoty.
Nie opalam się, ale latem super jest nałożyć na siebie coś co daje efekt chłodzenia ❄. A ten żel naprawdę super odświeża i daje uczucie orzeźwienia!
⭐Ocena 5/5
💚 Eau Thermale woda termalna Uriage.
Recenzja tego kosmetyku już jest u mnie na profilu, ale w skrócie: bardzo fajna opcja na wakacje do schładzania się. Ale chyba więcej nie kupię, bo nie uważam, by był warty swojej ceny.
⭐Ocena 4/5
💚 Aktywna esencja w lekkiej mgiełce Miya Flower BeautyPower.
Stosowałam ten kosmetyk po użyciu toniku, jako wspomagacz nawilżenia. Bardzo fajnie się w tej roli sprawdził, do tego świetnie pachnie, jest wydajny i dobrze się rozpyla. Trzeba tylko mieć na uwadze, że pod koniec składu znajduje się "Alcohol Parfum". Warto obserwować reakcję skóry, u mnie wszystko było w porządku.
⭐Ocena 5/5
💚 Antyperspirant Cien Invisible.
Super tani antyperspirant, a do tego skuteczny - a to jest najważniejsze! Trochę jest mi szkoda, że opakowanie jest w całości plastikowe, ale jak mam wybierać pomiędzy niveą, której opak. jest w dużej mierze szklane, a dobrym, łagodnym dla skory składem, to jednak wybiorę to drugie. Jestem w trakcie testowania wersji zielonej!
⭐Ocena 5/5
👎 Rokitnikowy spray-kondycjoner odżywczy do włosów Natura Siberica.
Kurcze no... kiszka trochę ten spray. Miał kondycjonować włosy, poprawiać ich wygląd, a miałam wrażenie, że bardziej je plątał, sklejał. Dziwne to rzeczy się po nim działy 🤷♀️. Nawet aplikacja sprawiała mi problemy, bo atomizer zamiast rozpylać mgiełkę, to pluł produktem. Zużyłam go jako podkład pod olejowanie, bo nie miałam na niego innego pomysłu.
⭐Ocena: 1/5
💚 Nawilżająca maska mineralna na tkaninie Aqua Shot Soraya.
Bardzo udana maska! Na pewno wrócę! Jej szczegółowa recenzja jest już na moim profilu, zapraszam
⭐Ocena: 5/5
💚 Olej zimnotłoczony żurawinowy Oleiq.
Od początku kupiłam go z myślą o olejowaniu włosów i tak też go wykorzystałam. Wszystko było w porządeczku
⭐Ocena: 5/5
💚 Cytrusowy mus do ciała Mg life cosmetics.
Prześlicznie pachnie, świetnie się rozprowadza i dobrze nawilża skórę. Jestem na mocne tak!
⭐Ocena: 5/5
Pochodząca z alpejskiego źródła Woda Termalna Uriage ma bardzo wysoką zawartość mikroelementów, bo aż ponad 11 tysięcy mg! Przez niemal 80 lat wędrówki przepływa przez wiele warstw skalnych, którym to zawdzięcza. Woda termalna Uriage to bardzo fajna opcja na wakacje do schładzania się. Mgiełka jest bardzo drobniutka, przyjemnie opada na skórę. Plusem tej wody jest to, że nie trzeba jej osuszać, po prostu spryskać się i odczekać aż skóra sama przeschnie. Ale chyba jednak więcej nie kupię, bo nie uważam, by była warta swojej ceny. Wiecie czemu? Bo nie odczułam żadnego pozytywnego jej działania. Owszem samo spryskiwanie było przyjemne, ale ani nawilżenia, jakiegoś pozytywnego działania w kierunku niedoskonałości, podrażnień - zupełnie nic. A takie właśnie czytałam opinie. Na pewno pewne jest to, że nie zrobiła mi nic złego . Na plus również wysoka wydajność, niemniej ja już nie kupię. Bo jak się spryskam zwyklą wodą to będzie to samo
Kolejny miesiąc i kolejne puste opakowania, tym razem nadrobiłam poprzedni miesiąc, który był dosyć słaby. Może nie jest to mój rekord jeśli chodzi o ilość sztuk, ale jeśli chodzi o pojemności produktów to już chyba tak.
Włosy:
W tej kategorii mam aż 5 produktów - 2 maski, odzywkę, szampon suchy i szampon klasyczny. Maski i odzywka sprawdziły mi się super, do nich chętnie bym wróciła. Szampon klasyczny tez był fajny, urzekł mnie swoim zapachem i też będę do niego wracać. Mniej podobał mi się suchy szampon. Był dziwny i w sumie sama nie potrafię powiedzieć czy mi się podobał czy niekoniecznie, ale już do niego nie wrócę.
Twarz :
2 produkty, woda termalna oraz peeling enzymatyczny. Woda termalna była w sumie taka nijaka, nie zauważyłam w niej nic fajnego, fajnie było przetestować, ale nie czuje potrzeby powrotu do niej. Peeling za to bardzo lubiłam i przy najbliższym zamówieniu z kosmetyki z ameryki na pewno dorzucę go do koszyka. świetnie usuwał martwy naskórek i pokazywał jak dużo go było.
Pielęgnacja ciała:
tutaj pojawiło się też sporo, bo 5 produktów. W sumie byłam zadowolona tylko z żelu i love cosmetics, reszta była średnia. Żel balea miał galaretkową konsystencję i niewygodne opakowanie, dosyć ciekawy, ale się nie polubiliśmy. Emulsja z AA była dziwna, miałam tez problemy z opakowaniem, oryginalnie miała pompkę, która nie działała, zmieniłam ją na inną która tez przestała działaś, sama emulsja była bardzo gęsta. Mydełko z Isany było średnie, nie podszedł mi zapach, ale jego plusem było opakowanie - służyło mi przez jakiś czas na inne warianty zapachowe i wystarczyło, ze kupowałam zapasy zamiast nowych opakowań.
Kolorówka:
2 rzeczy, z obiema już trochę się męczyłam. Korektor nie był do końca dla mnie, mocno wchodził mi w załamania. Eyeliner przeżył już swoje i na końcu tez nie używało mi się go zbyt przyjemnie.
Perfumy, a właściwie perfumetki:
Obi z nich były inspirowane droższymi zapachami i wniosek mam jeden - nigdy więcej inspiracji, na obu się zawiodłam. Były mało trwałe a zapachy miały się nijak do oryginałów.
Paznokcie:
Cleaner z claresa był spoko, mam do niego tylko 1 zastrzeżenie - mocno średnie opakowanie, które ani trochę nie było wygodne.
Myślę, ze po takim denku mogę sobie pozwolić na małe szaleństwo zakupowe!
Pierwszy raz spotkałam się z marką Uriage i muszę przyznać, że pozytywnie zaskoczył mnie jeden z produktów. To kremowy- żel, jakbym to określiła, do kąpieli.
Jest w minimalistycznym, dużym opakowaniu, mała ilość wystarczy do dokładnego oczyszczenia ciała. Przez to właśnie jest bardzo wydajny. 500 ml zazwyczaj schodzi mi bardzo szybko, a tu jego zużycie idzie mi opornie. Ale to dobrze!
Jest biały, konsystencją przypomina rozrzedzony krem. Pachnie bardzo delikatnie, ale przyjemnie. Najlepsze jest to, że zapach jest bardzo wyczuwalny na ciałku i utrzymuje się nieporównywalnie długo, niż zapachy żeli, które używałam wcześniej. Krem jest łagodny dla skóry, nie podrażnił, a wręcz przeciwnie- skóra była mięciutka i miła w dotyku. Pozornie zwykle wyglądający kosmetyk, po chwili wmasowania w skórę, zamienia się w pianę otulającą skórę. Produkt dobrze się pieni, nie ma z tym większego problemu. Spłukuje się równie dobrze. Jestem z niego zadowolona, bo zostawia skórę czystą i świeżą. Jest też po nim bardzo, ale to bardzo miła w dotyku, aksamitna. ❤️ No,i jeszcze to nawilżenie, bajka!
Uriage Eau Thermale, woda termalna, która znalazłam w nagrodzie królowej lipca. Kosmetyk, który jest moim must have na wysokie temperatury i nie tylko. Genialnie chłodzi i koi zarówno podczas upałów jak i wtedy kiedy twarz jest podrażniona. W buteleczce znajduje się 50 ml produktu, swoją drogą spray jest idealny dla leniuchów, przyjemnie się z niego korzysta. Z tego co zdążyłam wygooglowac można kupić ją w aptekach lub super pharm.
Zobacz post
podciągam pod mgiełki do ciała, bo właściwie jest to taka mgiełka, którą można używać na całe ciało. Robiąc kiedyś zamówienie w aptece internetowej natrafiłam na tą właśnie wodę marki Uriage. Jest to bardzo mała pojemność, bo ma zaledwie 50 ml - jednak jest to idealna wielkość, żeby przetestować to cacuszko. Bałam się, że szybko mi się skończy, jednak jest to produkt wydajny - może jest tak dzięki temu, że opakowanie ma atomizer, także ciężko przedawkować ten produkt. Używam jej w demakijażu, jako jeden z ostatnich kroków pozbywania się makijażu. Uwielbiam to uczucie ukojenia skóry jakie daje ten produkt! Również w małym stopniu poprawiła ona stan mojej skóry. Czytałam gdzieś również, że taka woda jest idealna do tego, żeby użyć jej przy oparzeniach lub przedawkowaniu słoneczko, sama jednak tego nie próbowałam. Zdecydowanie kupię pełnowartościowe opakowanie, bo uważam, że tej wody nie może zabraknąć w mojej pielęgnacji.
Zobacz post
WIĘCEJ W MOIM POŚCIE NA INSTAGRAMIE: https://www.instagram.com/p/BkQAbs9FUJG/?taken-by=my_little_cosmetics
Woda termalna ma swoich zwolenników ale także i przeciwników. Przed zakupem tej wody musisz wiedzieć, że ona nie nawilży Twojej skóry, ale za to świetnie ją odświeży, załagodzi wszelkie zaczerwienienia, schłodzi ją a także działa ona przeciwzapalnie (zawiera wiele minerałów).
Zauważyłam, że moje niedoskonałości szybciej się goiły a dodatkowo nowi nieprzyjaciele przestali się pojawiać. Idealnie łagodzi wszelkie podrażnienia, uczulenia a nawet świąd skóry.
Była ona wybawieniem podczas mojego pobytu w Krakowie, idealnie odświeża skórę a co ważne można ją używać jakoś spray utrwalający makijaż.
Podobne produkty










