Bielenda
Botanic Spa Rituals, Szampon do włosów, Lawenda i zielona herbata, Włosy farbowane
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 03.05.2020 przez oironio
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bielenda - Botanic Spa Rituals, Szampon do włosów, Lawenda i zielona herbata, Włosy farbowane
Pierwszy szampon to naturalny szampon Magiczne Mumio od Namizwami. Szampon ten kupiłam na swoich pierwszych ekocudach rok temu. Jego niewątpliwym atutem jest 99% naturalnych składników oraz brak SLS i parabenów. Szampon ma specyficzny zapach przypominający anyż - więc jednym może się podobać (w tym mi), a dla innych zapach będzie ten po prostu zbyt dziwny. Jeśli chodzi o kolor - to szampon jest... brązowy. Kolor zawdzięcza mumio, czyli gęstej żywicy górskiej przypominającej smołę. Warto nieco więcej o nim poczytać, ponieważ okazuje się, że ma wiele pozytywnych właściwości i kupić je można również w tabletkach. Głównym celem szamponu było przyspieszenie wzrostu włosów i przeciwdziałanie ich wypadaniu. Z tego względu właśnie go kupiłam. A jak się sprawdził? Przede wszystkim podobało mi się, że mimo naturalności szamponu moje włosy nie były po nim szorstkie, a ładnie odżywione. Zapach jakiś czas się na nich utrzymywał, a ciemna barwa szamponu pogłębiała ich ciemny kolor. Niestety szampon nie był złotym środkiem na przetłuszczanie się włosów, mimo iż rekomenduję się go do włosów przetłuszczających. Brak SLS spowodował również, iż po dłuższym jego używaniu moje włosy przetłuszczały się jeszcze szybciej (brakowało pieniącego się cudaka, który dobrze wymyłby skórę, bo szampon praktycznie się nie pieni), przez co po umyciu ich wieczorem, popołudniu po ciepłym dniu miałam już tłuste włosy! Mimo wszystko wspominam go dobrze - jednak polecałabym stosowanie go zamiennie z innym szamponem. Co do wzrostu i wypadania - włosy mi nie wypadły, a czy rosły jeszcze szybciej? No cóż - spektakularnego efektu nie pamiętam, ale... nie było źle.
Drugi z szamponów to szampon Repair od Yves Rocher - szampon odbudowujący. Po pierwsze - szampon ślicznie pachnie, jest dość gęsty i ma biały kolor. Na włosach dobrze się pieni. Trudno mi go ocenić, ponieważ miałam mini buteleczkę z kalendarza adwentowego - starczył on więc tylko na kilka myć. Niemniej jednak dobrze go wspominam - włosy ładnie się błyszczały i łatwo się rozczesywały. Myślę, że mogłabym ponownie po niego sięgnąć.
Numer trzy to szampon do włosów farbowanych Botanic Spa Rituals od Bielendy. Chyba nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że uwielbiam kosmetyki od Bielendy. Tak jest również w przypadku tego szamponu. Po pierwsze ma on piękny zapach lawendy i zielonej herbaty. Drugi plus to wygodna pompka, trzeci to 95% naturalnych składników i brak silikonów. Jest to szampon do włosów farbowanych i muszę przyznać, ze na prawdę dobrze chronił kolor podczas jego używania. Wydaje mi się, że nawet podczas stosowania Syoss COLOR moje włosy są bardziej "wyprane" niż po stosowaniu szamponu z Bielendy. Włosy są po nim sypkie, łatwo się rozczesują i generalnie bardzo ten szampon polubiłam - chętnie do niego wrócę.
Podobne produkty

