Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 27.04.2020 przez bialewydmy

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Ducray - P.S.O., Szampon do włosów, O działaniu keratolitycznym

denko wrzesień 2020

denko WRZESIEŃ 2020.
tak, dopiero teraz: wierzcie mi, dwa kierunki studiów i praca potrafią wykończyć. ale denko to denko. być musi.
w tym miesiącu z bólem rozstałam się z:
Hagi puder do kąpieli - eh, drogi jak nie wiem, na cztery razy pięć dych. ale to totalnie moje odkrycie roku. kocham, kocham, kocham!
szampon Kertyol Ducray P.S.O - kolejna buteleczka. wycofali ze sprzedaży... dla mnie to totalny dramat.
bardzo zadowolona byłam z;
soli do kąpieli od BeBeauty wygładzającej moc kwiatów.
soli do kąpieli od Bingospa - wersja z lotosem to moja ulubiona!
maseczki z kawą i żeń szeniem. na pewno kupię znow!
olejku do kapieli Kneipp - tu też do niej wrócę. zawsze z resztą wracam.
maseczka Isana Hydro Booster - ratowała mnie po ciężkich nocach. czasem zostawiałam ją zamiast kremu, chociaż się to nie sprawdza, bo nadmiar potem się roluje. polecam skórom suchym. mam jej zapas w lodówce, ale kupie znowu.
maseczka CDB Cannabidol - to już gwiazda o której wiemy wszystkie. jest bardziej odżywcza niż nawilżająca. będę wracać z przyjemnością.

rzeczy do których nie wrócę:
płyn do higieny intymnej od AA - wersja emulsji nie jest dla mnie. dodatkowo składem zupełnie mi nie odpowiada.
maseczka od BeBeauty - ogórek z herbatą matcha. ah, dramat. skóra zaczęła mnie piec, miałam podrażnienia pod oczyma..
Soraya - balsam 50+ ujędrnienie. chociaż doceniam działanie "od razu" jest to sztuczna okluzja - w następnym miesiącu stawiam na dłuższe działanie, chociażbym miała na nie dłużej poczekać.
hydrain3 - reperujący krem na noc. szczerze? po prostu nawilżenie, nic więcej. dodatkowo miałam wrażenie, że po umyciu buzi skóra wcześniej wcale nie miała nałożonego kremu.

rzeczy o których nie mam zdania:
mydło Luksja Creamy z witaminą B5 - mydło jak mydło, nie wiem nad czym się tu bardziej rozwodzić. ;d cena niska, ładny zapach, długo się je zużywa, jest oki.
płatki pod oczy Efektima. eh, oczekiwałam więcej. ale też nie zrobiły mi nic złego. ot, nawilżenie.
tusz do rzęs Eveline Cosmetics - chyba za długo tych tuszy juz uzywam i za bardzo się przyzwyczaiłam. czas na zmianę.

Zobacz post

denko lipiec - szał

denko lipiec
dotychczas największe denko, odkąd jestem na DC. myślę, że bardzo się do tego przysłużyła pora roku. te częste prysznice mocno się odbiły na denku, co widać na zdjęciu.
próbowałam systematycznie dodawać chmurki, więc prawie wszystkie produkty zapisały się w historii mojego kosmetykomaniactwa.

najmilej będę wspominać:
balsam do ciała Le Petit Marseillais - odżywiający balsam do ciała z algami morskimi i oligoelementami. mam wrażenie, że działał nie na chwilę, a tak bardziej porządnie.
sól do kąpieli Altapharma z jałowcem. działająca kojąco na plecy i ramiona. wrócę do niej na pewno. do teraz pamiętam, jak odprężała. naprawdę świetna .
energizujące mleczko do ciała Malina & Mięta pieprzowa od Yves Rocher . tu chyba mocno zadziałała pielęgnacja. fajnie odżywia, lekko. chociaż numerem jeden został ten balsam od le petit.
jogurtowy żel pod prysznic od Isany . zapach przecudowny, jak ciasto piankowe z truskawkami!
perio-aid płyn do plukania jamy ustnej. no lepszego w życiu nie miałam. totalnie wymiatał.


produkty, które mnie pozytywnie zaskoczyły:
peeling enzymatyczny od Perfecty. ma zdecydowanie mocniejsze działanie, bez podrażnień z wszystkich peelingów enzymatycznych, które stosowałam. do tego przyjemna, kremowa konsystencja - TAK.
zwierzakowa maska do twarzy w płachcie od skin 79 .
próbka kremu od Yves Rocher do twarzy, likwidujaca nadmiar sebum - świetny pod makijaż, zwolenniczki cer tłustych powinny być naprawdę zadowolone.
próbka kremu przeciwzmarszczkowego z spf 15 od nivea. ma bardzo fajne wykończenie, nie oleiste, ale nawadniające. ładnie wyrównywał twarz.
próbka serum na dekold i twarz od dermedic. tu też mocne działanie nawilżające, lekko natłuszczające. do stosowania na noc jest super!
serum od bielendy z kwasem AHA. kiedyś miałam podobne, wciąż trzyma poziom. nie jest to efekt zwalający z nóg, ale z czystym sumieniem mogę polecić. pory mi się nie zapychały, były wciąż dzięki niemu ładnie oczyszczone.
pasta do zębów od splat - łagodna w smaku, a skuteczna. fajnie polerowała ząbki.
antyperspirant od nivea - męski, bo czasem takiego uzywam po goleniu. nie podrażnia mnie tak. jest silniejszy od tych dla kobiet, za co duży plus!
maseczka z CDB. kurczę, ta dla cery tłustej to naprawdę hit.
maseczka delight colagen - kolejna juz i na pewno nie ostatnia, robi super robotę na twarzy
szampon Kertyol P.s.o firmy Ducray - moje chyba 40 opakowanie. wiec nie napisze, że byłam zaskoczona. odsyłam do chmurki, bo dla skoóry problematycznej, z łuszczycą, lupieżem, to wybawienie świata!
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/792432-ducray-pso-szampon-do-wlosow-o-dzialaniu-keratolitycznym/

produkty, które są moim zdaniem średnie.
krem z filtrem spf 50 od eveline cosmetic. bieli jak szalony, nie wchłania się. mocno natłuszcza.
próbka barier kremu od Teny. zwykły natłuszczak, który można zastąpić olejem.
próbka kremu cynkowego od Teny - jak maść cynkowa, tylko z dodatkową chemią, żeby zrobić krem po co?
krem pod prysznic od Wellnes&Beauty. i żeby było zabawniej, uwielbiałam go za zapach. a teraz tego zapachu nie znoszę . raz fajnie nawilżał, delikatnie mył. innym razem czułam się przez niego oklejona, niedomyta. no dziwna sprawa.
żel z biedronki do włosów Skino- niby fajnie trzyma, jest wytrwały. ale zlepia. klei się, trudno ułożyć na niego włosy.


produkty, do których zdecydowanie nie wrócę.
szamponetka od joanny. nie zrobiła zupełnie nic, a miałam aż dwa do niej podejścia.
ziaja - mleczko do oczyszczania twarzy, demakijażu. wygląda na to, ze taka forma jest po prostu nie dla mnie. moje oczy aż płaczą na samo wspomninie.
próbka kremu CC od Pharmaceris na naczynka. chociaż doceniam idee N, tak kolor... konsystencja... no bez sensu.

Zobacz post

Ducray P.S.O., Szampon do włosów, O działaniu keratolitycznym

Ducray Kertyol PSO - szampon o działaniu keratolitycznym Eliminuje łuszczenie, łagodzi podrażnienia. Tak twierdzi producent. Bardzo skromny jest. Dziewczyny, nie ma lepszego produktu na polskim rynku. Jeśli masz problemy ze skórą głowy, jest skłonna do tworzenia łuski, bądź produkuje ona ogromne ilości łoju - nie ma nic lepszego. Szamponu używam od dwóch lat, codziennie. Tubka wystarcza na miesiąc przy myciu głowy każdego dnia. Na początku, przy dużych problemach proponuję myć systemem raz, zostawić na kilka minut, spłukać, umyć głowę ponownie. Nic nie robi większej roboty. Gwarantuje! Jest to absolutna perełka.
Problematyczny może być jedynie zapach, czuć w nim jakby siarkę. No cóż, ja to przebolewam

Zobacz post

denko kwiecień 2020

denko kwiecień 2020r.

skupię się przede wszystkim na kosmetykach, które nie miały w tym miesiącu swojej chmurki, czyli na wszystkich

* cztery Pory Roku - glicerynowy krem do rąk i paznokci. regenerujący. zdaje się chyba, że przeżywa złoty rok, bo na DC wszędzie go widzę. Szczerze mówiąc to ja nie wiem, czy jest taki super.
* próbka Barrier Cream - stosuję podczas okresu, jeśli używam podpasek, żeby uniknąć poparzeń. duży plus za brak perfum. konsystencja jest mocno kleista.
* gliss kur odżywka w płynie - chyba każda ją zna. uwielbiam je, naprawdę. każdy zapach, każdą 'odmianę.'
* LIRENE NATURA ECO. oczyszczający żel do mycia twarzy, 150 ml - teraz w promocji w hebe! i u mnie było tak, że on jest super. ale na co 2/3 mycie. zawiera lżejszą formę zdzieracza SLS, która nadal jest detergentem. nie tak silnym, ale moja cera przy stosowaniu się wkurzyła. ogółnie - POLECAM, NAPRAWDĘ. super czyści, ładnie pachnie, odpowiednio się pieni, skóra jest zadowolona po użyciu, ale jeśli jest bardzo wrażliwa - może podrażniać. z tego powodu chyba raczej nie kupię, chociaż jeśli nadal będzie za 13 zł.. to kto wie
* kertyol P.S.O firmy Ducray - to jest szampon o działaniu silnie kertyolitycznym, do problemów z ŁOJOTOKOWĄ SKÓRĄ GŁOWY to CUD
używam tylko jego ze względu na swoje problemy, myję głowę codziennie. starcza na miesiąc
* ciasteczka milki o jejju tak
* LIRENE NATURA ECO - zdecydowanie linia królująca u mnie w tym miesiącu. krem przeciwzmarszczkowy kwiat wiśni. CUDO! ale jako krem nawilżający. stosowałam go podczas używania kwasu migdałowego - idealnie wycisza, nawilża, super jest. kosztował 30 zł. jedyne, co może komuś się nie spodobać, to specyficzny zapach.
* colosregen serum na porost włosów - z komórkami macierzystymi. kosztował ok. 120 zł. to już jest taka silna artyleria wojskowa na porost włosów. polecany przy dużym ubytku. efekty będzie można obserwować do 3 miesięcy, bo tak długo działa więc jeśli macie naprawdę mocne przerzedzenie - uratuje.

mam nadzieję, że nie zamęczyłam

Zobacz post
1