1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 19.06.2018 przez lichee

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Kawon - Nasienie kozieradki, Produkt leczniczy

kawon nasienie kozieradki produkt leczniczy

Dodaje do kategorii "apteczne" ponieważ jest to produkt, który mozemy tam znaleźć, a do innej ciężko mi było jednoznacznie dopasować.
Kawon mielone nasienie kozieradki, opakowanie zawierajace 100 g produktu, w końcu musiałam się na to skusić, po tym, jak dużo słyszałam na temat tej roślinki. Podobno na włosy ma działać zbawiennie, szczególnie w kwestii wypadania, mianowicie, ma ten proces nieco spowolnić i zmniejszyć ilość wypadanych włosów, jak i przyspieszyć i zwiększyć porost. Bardzo ta wizja mi się podoba, ponieważ mimo stosowania róznych specyfików, moje włosy nie chcą przestać wypadać i mam już dość całych stosów włosów, które codziennie wszędzie znajduję. Dziś zrobiłam maseczkę na skalp własnie z kozieradki i po miesiącu regularnego stosowania edytuję chmurkę by skomentować, czy to faktycznie w czymś pomaga.
Ogólnie wielu osobom przeszkadza zapach kozieradki - jest to coś w stylu rosołu czy bulionu. Ja osobiście nie wyczułam tak silnej wonii, by zaczęło mi to przeszkadzać, zapach jest bardzo subtelny i kompletnie nie czuć go na włosach, a wcierki używam codziennie .

Przepis 1: Użyłam kilku łyżek wody i około łyżeczkę kozieradki, która jest zmielona, więc nie musiałam juz jej rozdrabniać. Następnie gotowałam na wolnym ogniu ok 5 min. Po wystygnięciu papkę nałożyłam na sklap. Mam zamiar trzymać ok godzinę . Taką papkę można również nałożyć w formie maseczki na buzie, podobno ma niwelować niedoskonałości i wypryski.
Papka jest dość problematyczna w aplikacji, dlatego też użyłam trochę kuracji ajurwedyjskiej z Orientany, składajacej się z mnóstwa róznych olejków, sama kuracja niestety nie przyniosła żadnych efektów, ale ułatwiła mi aplikację kozieradki na skórę głowy.

Przepis 2: Ten przepis jest dla mnie lepszy niż poprzedni, ponieważ tam "papkę" ciężko nałożyć na skórę głowy, można się zniecierpliwić a to nie o to chodzi. Tutaj ok łyzeczkę kozieradki zalewam ok 1/3 szklanką zagotowanej wody i parzę przez ok 20 min. Całość przecedzam - mam osobno wywar z kozieradki oraz pozostałości, czyli tą słynną papkę . Wtedy tworzy nam się wcierka z wywaru, którą wcieramy w skalp, a papkę, jak w przepisie 1, nakładamy na twarz jako maseczkę. Nic się nie marnuje .

Opakowanie zakupiłam w zielarskim za ok 3 zł .
Edit: Wcierka robiona według przepisu nr 2 jest strzałem w dziesiątkę! Włosy wypadają o wiele mniej, są mocniejsze i pojawiło się nawet kilka baby hair _serce_. Jestem naprawdę w szoku, że taka niepozorna kuchenna roślinka tak bardzo mi pomogła _)_

Zobacz post
1