Opis produktu
Data premiery: 2015
Pochodzenie marki: Włochy
Wyprodukowano w: Hiszpania
Płeć: kobieta
Rodzaj zapachu: kwiatowy, szyprowy
Nuty głowy: Bergamotka
Nuty serca: Irys, Róża bułgarska
Nuty podstawy: Paczula, Skóra, Wanilia
Produkt dodany w dniu 26.04.2020 przez rena442
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Valentino - Woda perfumowana, Donna EDP
Podsumowanie pachnącego kwartału.
Tym razem z sierpnia, września i października. Przybyło mi flakonów 11 flakonów po raz kolejny.
1. Naturelle Yves Rocher.
Przypomina mi rzekę i Liść jednoczenie, a to wszystko za sprawą szaty graficznej. Naturelle jak sama nazwa wskazuję są bardzo naturalne. Nie ma tu sztuczności i dziwnych plastikowych kombinacji. Pachną jak rwisty strumien, obok skoszona trawa i kwitnące drzewa.
2. Carolina Herrera Good Girl Supreme.
ak dla mnie to połączenie klasycznej szpilki od Herrery z Dior J'adore Absolue.
Kategoria słodko-kwiatowa. Mocno wybijaja mi tutaj białe kwiaty. Zdecydowanie za bardzo dominuje Jaśmin, który wyczuwam cały czas. Właśnie przez ten Jaśmin męczy mnie ten zapach. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle coś zostało supreme z klasyka...
3. Carolina Herrera Very Good Girl.
W żaden sposób nie podobne do klasyka. Już po pierwszej próbie testów czuję wyraźnie nuty zapachowe. Słodki owoc liczy przeplata się zgrabnie z kwaskowatością kiści czerwonych porzeczek. Do tego bukiety świeżych kwiatów- róż, ale w wydaniu romantycznym. Całość osadzona na słodkiej, lekko sztucznej bazie waniliowej.
4. Dior Eau Fraiche.
Cały czas towarzyszy mi tutaj paczula w diorowym stylu. Jest zielono i ziemiście jednocześnie. Niby świeże,ale przygaszone ciężkimi, ziemistymi nutami. To zapach mokrej, parującej roślinności po ulewnym deszczu. Do tego miks cytrusowych nut. Takich jak cytryna, pomarańcza I skórka z mandarynki ,mocno Hermesowy klimat.
5. Etat Libre d'Orange Herman.
Bardzo ciekawy I oryginalny zapach,podoba mi się. Zwłaszcza ta jego odmienność i unikatowość. Świetna męska nuta pieprzu w połączeniu z kopcącą się mirrą. Póki co ten zapach najlepiej oddaje mi zapach kadzidła używanego podczas pogrzebów kościelnych. Nie budzą one jednak strachu, na próżno też szukać ciemności. Są bardziej jak kolejny rozdział w książce.
6. Etat Libre d'Orange Archiwum 69.
Niezwykle magiczny i porywający zapach, który zaprasza do spokojnego, ale bardzo namiętnego i gorącego tańca.
Archives 69 daje pewnego rodzaju poczucie błogości i bezpieczeństwa. Niewątpliwie wyjątkowa woń.
7. Chloe Roses de Chloe.
Oh, jakież one delikatne I urocze.
Są niemalże tak wyjątkowe jak pierwsza w życiu randka. Całość przeszywa poranny oddech, letniego słońca. Cudowny ,realny zapach, pozbawiony infantylności.
8. Valentino Donna Valentino.
Pudrowo-słodkie, ale w letnim klimacie. Najbardziej podobają mi się na rozgrzanym ciele. W tedy czuję wszystkie nuty po kolei ,bardzo wyraźnie. Całość jest tajemnicza i kobieca, ale z nutką elegancji. Elegancji w dobrym tonie.
9. Kenzo Jungle L'ephant.
Słonik jest wyjątkowy i niebanalny. Jest tutaj ciekawa rzeźka i spokojna nuta, lekko kamforowa. Dla mojego nosa bardzo przyjemna woń. Na szczęście nie wyczuwam tutaj lukrecji, której bardzo nie lubię.
10. Jean Paul Gaultier La Belle Paradise.
Zapach jest ciekawy I interesujący. Są słodkie, ale nie ulepne. Apetyczne I zaskakujące to świetny zapach, który mnie absolutnie porwał. Nuty wodne i kwiatowe z wyraźną nutą kokosa. Są na tyle realne, że aż mam wrażenie jakbym była nimi otoczona. Bardzo realne w odbiorze. Idealne odwzorowanie stawu porośniętego liliami wodnymi w gęstym tropiku.
11. Prada Infusion D'Irish.
Woda perfumowana pochodzi z niszowej linii marki Prada. Flakon jest prosty i zwyczajny bez ozdobników i kolorów. Perfumy są bardzo eleganckie, nie przeszkadzają otoczeniu. Myślę,że byłby idealne do biura. Zapach początkowo wydaje się typowo damski, jednak z czasem zaczyna pasować również do męskiego grona odbiorców.
Valentino Donna EDP to jeden z moich ulubionych zapachów od Valentino. Sam flakon jest małym dziełem sztuki - elegancki, luksusowy i dopracowany w każdym detalu, dokładnie taki, jaki chce się mieć na toaletce.
Zapach jest bardzo charakterystyczny: pudrowy, zmysłowy, z wyraźnymi nutami róży, wanilii i irysa. Kiedyś był dla mnie absolutnie idealny, jednak z biegiem lat zaczęłam odbierać go jako nieco zbyt intensywny - czuję go na sobie bardzo mocno, czasem aż do granicy komfortu.
Mimo to uważam, że są to świetne perfumy: trwałe, kobiece, z klasą i wyraźnym charakterem. To zapach, który robi wrażenie, ale nie na każdą okazję i nie na każdy moment mojego życia. Choć dziś sięgam po niego rzadziej, nadal uważam Valentino Donna za bardzo udaną i dopracowaną kompozycję, która zasługuje na uwagę.
Woda perfumowana Valentino Donna
Pierwsze zdanie na temat tych perfum muszę poświęcić przepięknemu flakonowi, które od razu wpadł w moje oko. Jak dla mnie to małe arcydzieło. Niesamowicie podoba mi się ten flakon i wszystko tutaj ze sobą współgra. Jeśli chodzi już o sam zapach to jest to typowy zimowy otulacz. Oczywiście w nutach znajdziemy wanilię i paczulę, które to są chyba występują we wszystkich moich ulubionych zapachach zimowych. To połączenie sprawia, że zapach ten jest taki ciepły, puchaty i otulający. Do tego mamy również skórę, która daje tutaj fajny wydźwięk całej kompozycji. Skóra ta jest mocno podobna do typowej skóry w perfumach Bottega Veneta. Oprócz tego w składzie znajdziemy jeszcze różę, irysa i bergamotkę. Zdecydowanie są to nuty, które często się u mnie przewijają. Zapach ten na mojej skórze utrzymuje się bardzo długo i ma całkiem sporą projekcję. Ja się już w nim totalnie zakochałam .
Nowe zapachy u mnie w przeciągu ostatnich 2-3 tygodni. 3 z nich dostałam na święta pod choinkę .
Escada Flor del Sol
Ten zapach zupełnie odkładam do szafy i będzie czekał on na wakacje - najlepiej na jakiś urlop w tropikach. Bo taki właśnie jest ten zapach, wakacyjny, owocowy, dziewczęcy i taki "zabawowy". W składzie znajdziemy grenadynę (czyli syrop z owoców granatu), pomarańczę, tequilę, delię i drzewo sandałowe.
Valentino Donna
Zapach elegancki, kobiecy, mocno pudrowy. Idealnie nada się na co dzień. W składzie mamy tutaj bergamotkę, irysa, różę, wanilię, skórę oraz paczulę. Cudowna, otulająca kompozycja.
Givenchy Irresistible
Kolejny po L'interdit słodziak od Givenchy. Zapach jest piżmowy, owocowy i różany. W składzie znajdziemy tutaj oczywiście różę, a oprócz tego gruszkę, irysa, piżmian właściwy, drzewo cedrowe i piżmo.
Dior Joy
Jeden z najbardziej pudrowych zapachów, jaki mam w swojej kolekcji. Do tego cudowne połączenie cytrusowej bergamotki i drzewa sandałowego z piżmem sprawia, że kompozycja jest otulająca, ciepła, ale zarazem świeża poprzez sporą ilość cytrusów.
Yves Saint Laurent Black Opium Intense
Mocno podobne do podstawowej wersji, jednakże przyjemnie odkryte na nowo w związku z pojawieniem się w składzie lukrecji, absyntu oraz kwiatu pomarańczy. Myślę, że jest to ciekawa wariacja nt podstawy, jednakże dalej mocno podobna do klasyka. Zapach wieczorowy, słodki i bardzo długo utrzymujący się na skórze.
Na zdjęciu znajdują się moi perfumowi ulubieńcy. Są to zapachy z mojej kolekcji, po które sięgam zdecydowanie najczęściej. Trudno byłoby mi wybrać jedną ukochaną buteleczkę, dlatego zdecydowałam się na zaprezentowanie Wam kilku
Ze względu na porę roku są tutaj w większości bardzo wiosenne, lekkie zapachy jak DG Peony czy MJ Daisy, są też świeżaki idealne do biura jak np. Trussardi Donna, ale też zapachy cięższe, pudrowe, bardziej wieczorowe jak Valentino Donna .
Wybieram je kierując się okazją i swoim nastrojem. Jak widzicie mam tutaj buteleczki, które są bardzo tanie, jak i te nieco droższe. Najczęściej kupuję największe możliwe pojemności, bo tak po prostu najbardziej się opłaca
Często decyduję się na zakup w ciemno, jedynie na podstawie opinii czy nut zapachowych i zazwyczaj udaje mi się trafić w swój gust .
Podobne produkty



