Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Wibo - Gel Like, Lakier do paznokci, nr 9 Peaches and Cream
Lakiery do paznokci w jasnych różowych odcieniach. Jeden z tych lakierów ma piaskową fakturę i jest to Lovely Summer Sand w odcieniu nr 2. Ma on odcień całkiem ładnego pastelowego różu. Bardzo ładnie wygląda na paznokciach. Jest on dość gęsty i niebyt łatwo się nim maluje paznokcie. Dość długo trzeba poczekać aż wyschnie.. Niezbyt łatwo się zmywa ten lakier. Drugi ma formułę imitującą lakier żelowy, Wibo Gel Like, 9 Peaches and Cream. Jest on w odcieniu jasnego, pastelowego brzoskwiniowego różu. Ma on bardzo słabe krycie i nawet trzecia warstwa nie daje pełnego krycia. Na początku tym lakierem malowało mi się dobrze mimo, że był dość rzadki i musiałam bardzo przy nim uważać na to jaką jego ilość mam na pędzelku.
Zobacz post
Lakiery do paznokci Wibo, Gel Like z formułą imitującą lakier żelowy w ładnych pastelowych odcieniach. Ten brzoskwiniowy to Peaches and Cream, miętowo-zielony to 7, Blue Lake. Są dość płynne i mają słabe krycie. Po pierwszej warstwie wyglądają naprawdę słabo. Pędzelek mają cienki i przez to w połączeniu z ich konsystencja bardzo łatwo o smugi. Pierwsza warstwa lakieru wysycha bardzo szybko z kolejnymi już troszkę gorzej. Podobają mi się jednak ich odcienie. Ja na paznokciach raczej wolę jasne odcienie, pastelowe albo neutralne.
Zobacz post
Lakier do paznokci z formułą imitującą lakier żelowy, Wibo Gel Like, 9 Peaches and Cream. Jest on w odcieniu jasnego, pastelowego brzoskwiniowego różu. Ma on bardzo słabe krycie i nawet trzecia warstwa nie daje pełnego krycia. Na początku tym lakierem malowało mi się dobrze mimo, że był dość rzadki i musiałam bardzo przy nim uważać na to jaką jego ilość mam na pędzelku. Bardzo szybko jednak ten lakier zgęstniał i już ciężko się nim malowało paznokcie.
Zobacz post
Lakiery do paznokci w odcieniach różu. Najjaśniejszy jest chyba ten Eveline Cosmetics, miniMax, quick dry & long lasting, odcień nr 326. Choć lakier wygląda naprawdę ślicznie w opakowaniu to na paznokciach jest niemal przezroczysty. Ogólnie lakier ma dobrą konsystencję i wygodny pędzelek, jednak jego odcień nie pozwala na dobre krycie. Bardzo lubię jego małe wygodne opakowanie. Drugim, który ma niemal równie blady odcień lakieru Wibo, Nasty & Cool. Ma on nieco cieplejszy jakby lekko brzoskwiniowy odcień różu. Też ma bardzo słabe krycie, a i niezbyt wygodnie maluje się jego cienkim pędzelkiem. Trzeci podobny to lakier Lovely, Lovely Crystal Stnreght nr 12 i jest on bardzo jaśniutki, perłowy i bardzo słabo kryjacy. Naprawdę bardzo rzadko go używałam bo raczeń nie lubię takiego efektu jak on daje na paznokciach. Moje ulubione odcienie i lakiery z tych tutaj to: Wibo, 1 Coat Manicure, w odcieniu nr 16, oraz Coral Prosilk nr 23. Dobrze mi się nimi maluje paznokcie i podobają mi się ich odcienie. Bardzo fajnym lakierem, którym dobrze mi się malowało paznokcie jest Manhattan Lotus Effect w odcieniu 51L. Ładnie wygląda na paznokciach, ma dość dobre krycie i jest w miare trwały. Lovely Summer Sand w odcieniu nr 2, Wibo Candy Shop nr 2 to dwa piaskowe lakiery i choć bardziej podoba mi się odcień tego pierwszego, to lepiej mi się sprawdzał ten drugi. Dobrze mi się malowało paznokcie także lakierem Wibo 1 Coat Manicure nr 9. Ma on także bardzo dobre krycie. Niechętnie sięgałam natomiast po lakier Lovely Crystal Strenght nr 301, bo jest on w dość ciemnym odcieniu, a ja za takimi u siebie nie przepadam. Różowy perłowy Coral Prosilk 64 nie kryje najlepiej, ale po 2-3 warstwach wygląda już dobrze. Trochę niestety trzeba poczekać na wyschnięcie, a na paznokciach trzyma się przeciętna ilość czasu, ale mimo wszystko go lubię. Lakier Wibo Gel Like nr 9 - Peaches and Cream. Początkowo nie najgorzej mi się nim malowało paznokcie choć był trochę zbyt płynny, później jednak według mnie dość szybko zgęstniał. Lakier Miyo Mini Drops jest malutki co jest w nim akurat fajne. Ma ładny odcień, ale niezbyt dobre krycie.
Zobacz post
Lakiery do paznokci marki Wibo. Są one w bardzo wakacyjnych kolorach, przynajmniej większość z nich. Są to zwykłe lakiery, które bardzo lubię. Wszystkie kolory mi się podobają, ładnie wyglądają na paznokciach i są tak samo trwałe jak i droższe zwykłe lakiery – przynajmniej ja nie widzę większej różnicy. Uwielbiam te dwa piaskowe lakiery Candy Shop, które mam w dwóch kolorach: różowym nr 2 i filetowym nr 4. Bardzo lubiłam matowy top Celebrity Nails, Matte Top Coat – łatwy w użyciu a dawał bardzo ciekawy efekt. Te z Express Growth /beżowy - nr 351, zielony nr 263/ są bardzo fajne, jednak po ten zielony bardzo rzadko sięgałam. Ładne kolory mają te z serii Gel Like / nr 9 - Peaches and Cream oraz nr 7 - Blue Lake /, ale za to mają one słabe krycie. Cudowne są także te brokatowe lakiery Nasty & Cool /to był dość stary lakier i niestety już go nie mam/ oraz trend Extreme Nails nr 1. Zielony Wibo, Extreme Nails nr 548, 1 Coat Manicure w odcieniu czerwonym nr 15 oraz różowy 1 Coat Manicure nr 9 to fajne kryjące lakiery, które bardzo ładnie błyszcza się na paznokciach.
Zobacz post
Denko kosmetyczne – Listopad 2018. Puder ryżowy Lovely white Chocolate niestety się u mnie nie sprawdził. Skusiłam się na ten puder podczas którejś z promocji Rossmanowych promocji. Ładnie wygląda i ładnie pachnie. Bardzo szybko go zużyłam, szybko się pokruszył. Na twarzy nie wyglądał zbyt, nie matowi na zbyt długo i nie przedłużał trwałości makijażu. Drugi puder, który mi się skończył to sypki puder utrwalający Wibo, Fixing Powder. Ten dobrze utrwala makijaż i nie widać go tak na twarzy jak tego z Lovely. Podkład mineralny Loreal the minerals True Match, Golden Ivory D1, W1 to pierwszy podkład mineralny i na razie jedyny jaki używałam. Bardzo mi się podobało jak naturalnie wyglądał na skórze, ale jednak nie trafiłam na odpowiedni odcień. Na podkład Avon True Colour G1-10 Warm Ivory trafiłam przez przypadek. Ma ładny żółty odcień, ale nie najjaśniejszy, więc raczej pasował mi tylko w okresie letnim. Ładnie wyglądał na skórze, nawet po dłuższym czasie. Ma on duże szklane i ciężkie opakowanie, co ładnie wygląda, ale nie jest zbyt wygodne. Z kosmetyków do makijażu pozbywam się tuszu do rzęs P2 Glam De Luxe, Argan Oil, którego użyłam może ze dwa razy, ale tak bardzo mi się nie sprawdził, że nie byłam w stanie go używać. Ma bardzo gęstą formułę i dziwną szczoteczkę, brzydko sklejającą rzęsy. Podoba mi się w nim jedynie ładne opakowanie. Z lakierów pozbywam się trzech różowych, które się powoli kończą i nieco już zgęstniały: mój ulubiony 1 Coat Manicure – nr 16, Lovely Summer Sand – nr 2, Wibo, Gel Like – 9 Peaches and Cream. Mgiełka do ciała o zapachu wanilii i migdałów, Body & Soul Wellness ma bardzo ładny słodki, nawet bardzo słodki zapach. Na szczęście ja lubię bardzo słodkie zapachy. Jest on dość intensywny, ale po jakimś czasie czuć go dość delikatnie. Lekki krem odżywczy Nivea Care ma przyjemny i delikatny zapach, trochę podobny do tego uniwersalnego kremu z Nivea. Jego formuła jest bardzo lekka, dzięki czemu bardzo łatwo się go rozprowadza na skórze i szybko się on wchłania. Daje on całkiem dobre nawilżenie i dla mnie było ono przez dłuższy czas wystarczające. Żel antybakteryjny Bath&Body Works o zapachu Caribbean Escape ma naprawdę piękny zapach, który jest bardzo trwały jak w przypadku wszystkich żeli z BBW jakich używałam. Mam więc nadzieję, że na ten wariant zapachowy jeszcze kiedyś trafię. Pomadka ochronna SOS, Alterra zawiera olej z pestek granatu BIO i masło shea BIO. Pomadka ma ładny zapach, ale po jakimś czasie zaczyna mi przeszkadzać, bo w sumie jest dość intensywny. Pomadka jest dość tłusta, nie ma koloru, więc usta się od niej błyszczą. Usta są nawilżone dopóki się nie zetrze z ust. Przy mocniej wysuszonych ustach nie dawała sobie rady. Zazwyczaj nie używam kremu pod oczy ale zdecydowałam się na niedrogi krem Ziaja pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem. Ma on pojemność 15 ml i jest w wygodnej tubce. Niestety na noc nie mogłam go używać bo strasznie łzawiły mi od niego oczy. Jest on bardzo lekki i szybko się wchłania. Sprawdzał mi się pod makijaż. Nie zauważyłam jednak by moje cienie były jakoś rozjaśnione, ale jeśli nawet były to bardzo nieznacznie tak, że ja nie zauważyłam.
Zobacz post
Lakiery do paznokci marki Wibo, jeszcze z tych starszych wersji. Obecne opakowania lakierów nieco bardziej mi się podobają. Te lakiery jednak bardzo lubię. Wszystkie kolory mi się podobają, ładnie wyglądają na paznokciach i są tak samo trwałe jak i droższe zwykłe lakiery. Uwielbiam te dwa piaskowe lakiery Candy Shop, które mam w dwóch kolorach: różowym nr 2 i filetowym nr 4. Bardzo lubiłam matowy top Celebrity Nails, ale jakiś czas temu mi zasechł i musiałam go wyrzucić. Te z Express Growth są bardzo fajne, ale ten zielony już mi się tak bardzo nie podoba. Ładne kolory mają te z serii Gel Like, ale za to mają one słabe krycie.
Zobacz post
Kwietniowe denko kosmetyczne. W tym denku znalazło się sporo lakierów do paznokci, bo w końcu zrobiłam drobny przegląd i pozbywam się tych, których nie używam i tych, które już się do niczego nie nadają. Pojawiły się tu dość stare lakiery Lovely Crystal Strenghtn (supertrwały lakier o wysokim połysku) w pięciu odcieniach: nr 322 – jasno zloty, 12 – jasny różowy, 114 – jasny fiolet/liliowy, 301 – czerwony, 281 – ciemno czerwony perłowy. Większość z nich ma wykończenie perłowe i czerwony nr 301 jest błyszczący. To właśnie ten czerwony lakier lubię z nich najbardziej. Do denka trafił także lakier Wibo, Gel Like w odcieniu brzoskwiniowym – nr 9 Peaches and Cream, który niestety dość mocno i szybko zgęstniał. Ostatni z tych lakierów to perłowy biały lakier Miss Sporty. Ten również już mi zgęstniał, ale miałam go już spory czas u siebie. W kwietniu dokończyłam dwa mydła, które miałam już napoczęte już od dawna, ale że chętniej sięgałam po mydła w kostce to te trochę u mnie zalegały. Żadne z tych mydeł nie przypadło mi do gustu. Zarówno to Oliwkowe Linda jaki i Pure Care, kwiat lotosu nie myły tak dobrze jak bym chciała, nieco wysuszały mi dłonie i nie zachwyciły mnie swoimi zapachami. Płyn Micelarny Garnier do skóry wrażliwej. Takie opakowanie 400 ml starcza mi średnio na 3-4 miesiące. Początkowo nie zachwycił mnie, ale że jest to jedyny nie podrażniający oczu płyn micelarny na jaki do tej pory trafiłam to, używam go już od dłuższego czasu. Pozbywam się opakowania zestawu do depilacji Vanity, Bielenda, który u mnie się po prostu nie sprawdził – tzn. nic nie robił. Bardzo spodobał mi się antyperspirant Nivea protect & care. Dawał mi on dobra ochronę przez długi czas, a przy tym miał całkiem przyjemny zapach. Szampon Timotei Moc i Blask w przeciwieństwie do innych szamponów Timotei się u mnie nie sprawdził. Włosy po nim były nieco wysuszone przez co bardzo się plątały, nie układały i wyglądały niezdrowo.
Zobacz post
Lakier firmy Wibo Gel Like w kolorze Mary Rose. W rzeczywistości kolor jest bardziej różowo-czerwony. Produkt według mnie ma za mały pędzelek przez co malowanie idzie dość opornie. Lakier nie zostawia smug i jest dość trwały. Moim zdaniem jego główną wadą jest to, że długo schnie. Lakier jest dość tani - około 6 zł. Uważam, że lakiery firmy Golden Rose są również tanie, a sprawdzają się dużo lepiej.
Zobacz post
Lakiery do paznokci Wibo. Bardzo lubię ich połączenie na paznokciach. Najpierw nakładamy oczywiście ten w takim trochę brzoskwiniowy kolorze. Jest to lakier do paznokci Wibo, Gel Like nr 9 - Peaches and Cream. Początkowo nie najgorzej mi się nim malowało paznokcie choć był trochę zbyt płynny, później jednak według mnie dość szybko zgęstniał. Wtedy już było z nim ciężko. Drugi z tych lakierów to matujący Celebrity Nails, Matte Top Coat też od Wibo. On naprawdę fajnie działa choć z czasem jak już zaczyna gęstnieć to pojawiają się od niego smugi na paznokciach.
Zobacz postPodobne produkty


