Opis produktu
Aktywny peeling do twarzy Róża z jagodą dzięki połączeniu mineralnego korundu i enzymów dokładnie złuszcza, rozjaśnia i wygładza naskórek. Olej z nasion dzikiej róży dzięki unikalnej zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych uelastycznia i nawilża skórę oraz silnie ją regeneruje odbudowując jej komórki. Udowodniono, że olej ten pobudza komórki do produkcji kolagenu i elastyny oraz przeciw ...
Aktywny peeling do twarzy Róża z jagodą dzięki połączeniu mineralnego korundu i enzymów dokładnie złuszcza, rozjaśnia i wygładza naskórek. Olej z nasion dzikiej róży dzięki unikalnej zawartości wielo ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 22.03.2020 przez PatSprada
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mokosh - Peeling do twarzy, Róża z jagodą
Niedawno przetestowałam kolejny świetny produkt jakim jest aktywny peeling do twarzy Róża z jagodą 🫐🌹
To naturalny kosmetyk, który skutecznie złuszcza, wygładza i rozjaśnia skórę, dzięki połączeniu drobinek korundu oraz enzymów z papaiy i ananasa. Olej z nasion dzikiej róży intensywnie nawilża i wspomaga regenerację, a ekstrakty z róży damasceńskiej, jagód, malin i winogron działają antyoksydacyjnie, chroniąc skórę przed starzeniem i to jest w nim cudowne. Po jego użyciu moja skóra jest miękka, promienna i bardziej elastyczna. Peeling świetnie złuszcza zrogowaciały naskórek odsłaniając świeżą i promienną warstwę naskórka gotową przyjąć kolejne porcje naturalnego dobrodziejstwa. Zapach jest wspaniały i jak zawsze tworzy miły rytuał pielęgnacyjny pełen intensywnych zapachów.
Peeling ma działanie zarówno mechanicznie, jak i enzymatycznie. Można go wykonać masując twarz ruchami okrężnymi, a osoby z cerą wrażliwą powinny stosować go ostrożnie- pozostawiając na skórze jak peeling enzymatyczny bez masowania.
Taka forma sprawia, że produkty jest idealny dla każdego typu cery
Od niedawno testuje świetny produkt jakim jest aktywny peeling do twarzy Róża z jagodą od Mokosh. To naturalny kosmetyk, który skutecznie złuszcza, wygładza i rozjaśnia skórę, dzięki połączeniu drobinek korundu oraz enzymów z papainy i ananasa. Już po pierwszej aplikacji czuć było wyraźne wygładzenie i poprawę kolorytu. W skladzie zbajdziemy olej z nasion dzikiej róży , który ma za zadanue intensywnie nawilżyc i wspomoc regenerację, a ekstrakty z róży damasceńskiej, jagód, malin i winogron mają działanie antyoksydacyjne, i chroniąc moją skórę przed starzeniem i to jest w nim cudowne🤗 Po jego użyciu moja skóra jest miękka, promienna i bardziej elastyczna. Peeling świetnie złuszcza zrogowaciały naskórek odsłaniając świeżą i promienną warstwę naskórka gotową przyjąć kolejne porcje naturalnego dobrodziejstwa. Zapach jest wspaniały i jak zawsze tworzy miły rytuał pielęgnacyjny pełen intensywnych zapachów.
Peeling ma działanie zarówno mechanicznie, jak i enzymatycznie. Można go wykonać masując twarz ruchami okrężnymi, a osoby z cerą wrażliwą powinny stosować go ostrożnie- pozostawiając na skórze jak peeling enzymatyczny bez masowania.
Denko z października. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tylu zużyć. Ogólnie ostatnio słabo mi idzie z wykorzystywaniem kosmetyków, więc pozytywne zaskoczenie. W ubiegłym miesiącu zużyłam 12 kosmetyków i dwie próbki.
Szampon nawilżający Nivelium - bardzo pomaga mi z moim zapaleniem skóry głowy, sprawia, że jest porządnie nawilżona i nie przesusza się. Kupiłam go w aptece za około 30 zł i jest to jeden z lepszych aptecznych szamponów jakie używałam. Używałam go naprzemiennie z innymi szamponami drogeryjnymi i w przypadku zaostrzenia zapalenia.
Peeling do twarzy Bielenda - Zakupiłam go na mega fajnej promocji za 2,99 zł. Wystarczył mi na dwa użycia tak jak jest to napisane na opakowaniu. Jest to peeling kawowy, który tą kawą intensywnie pachniał. Co do działania to bardzo fanie oczyszczał naskórek.
Krem normalizujący Floslek - Krem z niskim SPF, używałam go właśnie teraz w jesienne dni. Fajnie wchłania się w skórę, lecz zostawia taką powłokę na cerze, przez co np. zauważyłam, że szybciej pociła mi się twarz podczas wysiłku w pierwszych godzinach po nałożeniu, aż warstwa ta nie wyschła. Ogólnie nie zauważyłam po nim jakiejś super poprawy ale też nie zrobił krzywdy. Taki poprawny kosmetyk.
Cetaphil - Dermatologiczny balsam do twarzy i ciała. Ja używała go właśnie na przesuszoną skórę głowy spowodowaną zapaleniem. Krem jest bardzo treściwy i tłustawy. Jest silnie nawilżający. Jego cena niestety dość wysoka, więc przetestuję inne dermatologiczne kremy i zobaczę, czy jest podobny efekt. Jak nie to wracam do tego.
Próbka szamponu od Hask seria Argan Oil. Piękny zapach szamponu, fajnie się pienił. Wystarczył mi na raz, więc nie mam możliwości określić jego działania.
Jelly Mask od AVON - Maska na wypryski, która jest takim średniaczkiem. Ogólnie nakłada się maskę na wyprysk i po czasie zmywa. Kosmetyk jedynie co zrobił to zmniejszył stan zapalny, lecz niedoskonałości nadal były i nadal w takim samym rozmiarze. Gdy używałam jej codziennie na jakiegoś syfka to efektem przyśpieszenie gojenia. Maska nie wyciąga ropy ze środka, lecz sprawia, że wyprysk robi się grudkowaty, bez możliwości wyduszenia.
Podkład do twarzy Delia. Niestety, ale to nie jest kosmetyk dla mnie. Strasznie się ciastkował, bez znaczenia czy zmieniałam coś w nakładaniu, lub w podstawie pielęgnacji to efekt był ten sam. Mało tego, miałam wrażenie, że podkład nie zostaje na twarzy, robiły się placki, a w niektórych miejscach rolował się.
Galaretka do laminacji Stars from the Stars - spoko kosmetyk, używałam na co dzień. Na moich włosach nie robił super efektu, być może dlatego, że są rozjaśniane i ta tafla nie ma jak się na nich wydobyć. Mimo tego, włosy fajnie odżywione, miękkie i gładkie w dotyku. Podejrzewam, że gdybym miała naturalne włosy to efekt byłby o wiele lepszy.
Próbka pomadki od AVON. W kolorze typowy nudziak. Pomadka bardzo ładnie wyglądała na ustach, ale ja to bywa z kremowymi pomadkami - efekt do pierwszego jedzenia bądź picia. Miałam ją w odcieniu Nude Slip.
Żel do ciała Avon - lubię od nich żele do ciała, ponieważ są tanie, mega się pienią i mają świetne zapachy. Tutaj także się nie zawiodłam.
Peeling do twarzy Mohosh - Peeling jest dość mocnym zdzierakiem jeśli chodzi o okolice twarzy, więc nie należy przesadzać z tym produktem. Wystarczy niewielka ilość, przez co kosmetyk jest bardziej wydajny. Bardzo fajnie i dogłębnie oczyszczał twarz.
Puder Ecocera - Tutaj miała wariant jęczmienny i powiem Wam, że to najlepszy puder jaki miałam. Idealnie wtapiał się w podkład, nie tworzył maski, sprawiał, że makijaż był utrwalony.
Tusz do rzęs Maybelline the falsies lash - fajny tusz, dobrze wydłużał rzęsy, sprawiał, że były one powiększone i bardzo widoczne w makijażu. Na plus.
płatki pod oczy Muju - płatki same w sobie ok. Nawilżyły, dobrze się trzymały. Ale opakowanie to katastrofa. Nie było zamykane, przez co płatki się wysuszały i koniec końców prawie połowę opakowania musiałam wyrzucić.
Peeling do twarzy od Mokosh. Jest to mocny zdzierak i naprawdę czuć, że coś na tej skórze jest robione. Po mocniejszym masażu skóra jest czerwona i dobrze ukrwiona. Bardzo dobrze oczyszcza, jest bardzo wydajny. Mała ilość starcza do wykonania peelingu.
Zobacz post
Z mojego ostatniego denka, fioletowych kosmetyków było najwięcej
Sylveco - Odżywka do włosów, Wygładzająca, Łopian większy i olejek sosnowy. Kiedyś już używałam tę odżywkę do włosów i musze przyznać, że dawała radę. Natomiast teraz wykorzystałam ją w zupełnie inny sposób. Chciałam trochę wyprzedać swoich zapasów kosmetycznych i nie udało mi się to tylko z tą odżywką. Niestety w międzyczasie zaczęła się kończyć jej data ważności, dlatego stwierdziłam, że zużyję ją w roli kremu do golenia nóg, w sensie takiej pianki, po której ma sunąć maszynka . No i w tej roli odżywka dała radę. Skóra była później mięciutka, nie miałam żadnych podrażnień czy suchej skóry.
Fitokosmetik - Maseczka do twarzy w płacie, Rewitalizująca, Syberyjskie zioła. Kolejna maseczka w płachcie, która przypadła mi do gustu. Dobrze odżywiła moją skórę, zdjęła pięknie wszelkie podrażnienia, a do tego przyjemnie pachniała. Płachta dobrze trzymała się twarzy.
Mokosh - Peeling do twarzy, Róża z jagodą. Jest to miniaturka peelingu, który miałam w pełnowymiarowej wersji, zużyłam tak naprawdę jedno po drugim . Peeling oparty jest o korund, dość gruby. Dlatego nie można przeginać z pocieraniem skóry, bo można przesadzić i ją niepotrzebnie podrażnić lub też zedrzeć. Ale trzeba przyznać, że takie skrobanko jest naprawdę miłe . Peeling podobno ma pachnieć różą, ja tego nie poczułam ani w opak. pełnowymiarowym, ani w tej miniaturce.
Pilaten - Płatki pod oczy, Krystaliczne, Kolagenowe, Crystal Collagen Eye Mask. Ponownie te maseczki nie dały mi nic prócz nawilżenia, teraz właśnie testuję jedną parę na opuchliznę po średnio przespanej nocy i dam znać pewnie z następnym denkiem czy się spisały w tej roli .
Anwen - Odżywka do włosów o wysokiej porowatości, Proteinowa Orchidea. Bardzo bogata w konsystencji odżywka, która podejrzewam świetnie sprawdzi się do włosów wysokoporowatych. Ja takich nie posiadam więc nie ma się co dziwić, że u mnie efektu nie było . Ale musze przyznać, że pachnie pięknie i jej używanie dzięki temu było bardzo przyjemne.
⭐Denko 04/2022⭐
Tym razem denko nieco mniejsze i mniej spektakularne, ale patrząc na to jakie kosmetyki obecnie mi się kończą, to następne denko zapowiada się już dużo ciekawiej .
💚 Maseczki w płacie Fitokosmetik, przetestowałam wersje ujędrniającą - Miodowo jogurtową i Rewitalizującą - Syberyjskie zioła. Obie maseczki bardzo w porządku, choć zdecydowanie lepsza była ta na bazie syberyjskich ziół. Płaty dobrze się dopasowują i trzymają twarzy, a skóra po ich użyciu wygląda świetnie. Tak jak wielokrotnie wspominałam, ze względu na pochodzenie zużywam to co mam i nie kupuję więcej.
⭐Ocena 5/5 ❗ Uwaga - produkt rosyjski
💚 Batiste - Suchy szampon do włosów, With a Hinf Of Colour, Beautiful Brunette. Zużywałam ten produkt baaardzo długo! Będzie już pewnie ponad rok . A to dlatego, że używam takich rzeczy bardzo sporadycznie, to są naprawde sytuacje awaryjne typu: miałam umyć włosy, ale wydarzyło się 10 innych rzeczy i nie miałam czasu, a musze wyjść do ludzi i wyglądać, po czym po powrocie NIEZWŁOCZNIE myję włosy. Ta wersja zawiera w sobie ciemny pigment, więc nie widać tego charakterystycznego białego pyłu na włosach p użyciu.
⭐Ocena 5/5
💚 Fitokosmetik seria Fito Vitamin, Maska do twarzy, Promienna skóra, Witaminy A + E - maseczka bardzo mocno nawilża i odżywia skórę, która po jej użyciu jest naprawdę świetnie "zaopiekowana". Pomimo dobrego działania, nie kupię więcej.
⭐Ocena 5/5 ❗ Uwaga - produkt rosyjski
🤷♀️ Fitokosmetik seria Fito Superfood, Maseczki do twarzy, Promienna skóra - Banany oraz Oczyszczająca - Zielony detox. O ile zielona maseczka naprawdę bardzo dobrze podziałała, zmniejszył stany zapalne, sprzyjała regeneracji skóry, tak ta bananowa nie zrobiła zupełnie nic. Tak, że mam mieszane uczucia.
⭐Ocena 3/5 ❗ Uwaga - produkt rosyjski
💚 Polny Warkocz, Serum intensywnie nawilżające, Regenerująca mikstura na twarz, szyję i dekolt - bardzo przyjemny w użyciu produkt, konsystencja jest taka na pograniczu olejku i żelu. Lekko pachnie, świetnie się rozprowadza i nawet nieźle wchłania. Skóra jest po nim bardzo dogłębnie nawilżona, zmiękczona i jędrna.
⭐Ocena 5/5
👎 Nacomi - Next Level, Krem do twarzy, Miejski, Z filtrem SPF 50, City. Początki z tym kremem były bardzo obiecujące, ale im dalej w las tym krem stawał się coraz bardziej toporny, tępy i fatalnie mi się go rozprowadzało po skórze. Coraz mocniej bielił i zaczynał się warzyć na skórze. Nie dałam rady go dokończyć, niestety.
⭐Ocena 2/5
🤷♀️ Sylveco - Odżywka do włosów, Wygładzająca, Łopian większy i olejek sosnowy - Ta odżywka jako produkt do włosów jest całkiem niezła, pamiętam jej działanie. Ale tutaj mamy do czynienia z ofiarą mojej chęci odsprzedaży zapasów kosmetycznych... która się nie udała W każdym razie zaczęłam zużywać tę odżywkę jako "krem" do golenia na nogi I w tej roli sprawdzała się świetnie. Odżywiała skórę, nie doświadczyłam żadnych podrażnień czy wysuszenia. Maszynka dobrze po niej sunęła.
⭐Ocena 4/5
💚 Nova Kosmetyki - Płyn Micelarny, Czarna porzeczka & słonecznik, Pielęgnacja skóry delikatnej i wrażliwej - bardzo dobry płyn micelarny, który radził sobie ze wszystkim i nie podrażniał skóry i nie szczypał w oczy. Delikatny zapach uprzyjemniał używanie. Na plus również ładna, szklana buteleczka.
⭐Ocena 5/5
🤷♀️ Pilaten - Płatki pod oczy, Krystaliczne, Kolagenowe, Crystal Collagen Eye Mask - ponownie szału nie ma, ale może być.
⭐Ocena 3/5
💚 Mokosh - Peeling do twarzy, Róża z jagodą - bardzo dobry i jednocześnie bardzo mocny peeling! Trzeba używać go ostrożnie, by nie zrobić sobie krzywdy, bo poziom "skrobania" jest mocarny . Dlatego ten kosmetyk jest tak bardzo wydany.
⭐Ocena 5/5
🤷♀️ Anwen - Odżywka do włosów o wysokiej porowatości, Proteinowa Orchidea. Mam mieszane uczucia, bo ta odżywka do moich włosów się nie sprawdziła, natomiast wiem, że nie była ona do nich przeznaczona, bo moje włosy są niskoporowate . Dlatego trudno mi powiedzieć czy ona jest ok, czy nie.
⭐Ocena 3/5
Jest to jeden z lepszych peelingów jakie miałam! Już nie pamiętam jak to się stało, że ten peeling wpadł w moje ręce, ale jestem pewna, że to była pewnie jakaś promocja . W każdym razie jest to peeling, który jako substancję ścierną ma korund. Substancję bardzo ostrą i twardą, zatem jest to niesamowity zdzierak! To z jednej strony czyni ten peeling bardzo skutecznym, ale z drugiej strony niebezpiecznym. Trzeba bardzo uważać, by nie przesadzić z pocieraniem. Jednak po nim skóra jest tak gładka, że to jest wprost szok . Nie do końca przypadł mi do gustu zapach, ale niektórzy czują tam różę, ja tego kompletnie nie czułam. W każdym razie to jest ten typ kosmetyku, który w zależności od partii może pachnieć nieco inaczej.
Zobacz post
Pora przedstawić szerzej moje wrażenia dot. kosmetyków z denka, teraz są one w odcieniach różu oraz fioletu.
👎/🤷♀️ Antyperspirant Cien - ostatni jaki miałam w swoich zapasach, na razie robię sobie od nich przerwę, zobaczymy na jak długo. Niestety ale z biegiem czasu przestały się u mnie sprawdzać. Nie czułam się pewnie i zdarzyło mi się parę razy coś przepocić, a takie plamy się okropnie dopiera, trzeba traktować ciuch dość mocną chemią, by wywabić taki zapach. Ja niestety potrzebuję silniejszej ochrony Ale dziwi mnie to, że kiedyś mi się te kosmetyki sprawdzały, może zmienili formułę?
💚 Żele pod prysznic Full Mellow - super! Szczególnie ten męski, przecudnie pachnie! Oba dobrze się pienią i elegancko myją. Musze przyznać, że żele pod prysznic z tej firmy zrobiły na mnie dobrze wrażenie. Umieją w zapachy, co prawda dwa z nich były dla mnie mdłe, ale jakby nie patrzeć to co miały odtwarzać, w rzeczywistości też takie dla mnie jest, więc dobrze oddały one rzeczywistość . Męski to zdecydowanie mój ulubieniec!
💚 Hydrolat Make me bio - lawendowy pomimo krótkiej daty był jak najbardziej ok. Zużywałam go dość szybko, więc sporo nakładałam go na twarz. Bardzo lubię jego zapach, jest taki świeży i relaksujący. Byłam z niego zadowolona i chętnie wrócę.
💚 Mokosh - Peeling do twarzy, Róża z jagodą - bardzo dobry peeling, przede wszystkim skuteczny, a takżemega wydajny. Zapach, co prawda nie przypadł mi do gustu, ale dało się wytrzymać . Warto dodać, że jest oparty o korund, czyli dość mocną substancję ścierną, trzeba z nim uważać.
⭐Denko 01/2022⭐
👎/🤷♀️ Antyperspirant Cien - ostatni jaki miałam, na razie robię sobie od nich przerwę. Niestety ale z biegiem czasu przestały się u mnie sprawdzać.
⭐Ocena 2/5
💚 Żel pod prysznic Dzik LaQ - ponownie świetny! Super zapach i działanie
⭐Ocena 5/5
💚 Żele pod prysznic Full Mellow - super! Szczególnie ten męski, przecudnie pachnie! Oba dobrze się pienią i elegancko myją.
⭐Ocena 5/5
💚 Świeca kupiona w Tedi - równomiernie się spalała, ładny zapach i piękny design. Aż się zastanawiam nad tym czy nie zostawić sobie jej jako ozdoby, bo ślicznie się prezentuje i zupełnie nie widać, że jest już zużyta.
⭐Ocena 5/5
💚 Pianka do higieny intymnej Facelle - super! Ładny zapach, pianka gęsta, a kosmetyk bardzo wydajny i skuteczny.
⭐Ocena 5/5
💚 Peeling do ciała Fresh&Natural - turbo zdzierak. Szkoda, że nie pachniał, ale robił to co do niego należy - czyli porządnie peelingował. Jest to peeling solny, więc może po nim wystąpić potrzeba nawilżenia skóry. Ja osobiście coś takiego odczuwałam.
⭐Ocena 4/5
💚 Maska całonocna Naturalis - dobrze mi się sprawdzała, choć czasem tłuściłam sobie nią włosy przez sen Zostawia na skórze tłusty film, ale efekty rano były dobre. Niestety później już minął jej termin ważności i zużyłam ją do ciała.
⭐Ocena 4/5
💚 Hydrolaty Make me bio - z lawendowym wszystko było w porządku, a pomarańczowy na 99% był zepsuty. Miał zmieniony zapach i podrażniał mi skórę, zużyłam go do włosów jako podkład pod olejowanie. Jednak nie winię marki, a sklep, który sprzedał mi je z datą przydatności 2 tygodnie od dnia zakupu... Niestety mieli takie prawo, dlatego nie darłam z nimi kotów. Promocja -50%... Dałam się naciąć. Najważniejsze, że z lawendowym było wszystko ok, tonizował i nawilżał skórę.
⭐Ocena 5/5 <- za lawendowy
🤷♀️ No niestety ale z tym kremem BB od Resibo jednak się nie umiem dogadać. Mamy lepsze i gorsze dni, jak na złość te gorsze są wtedy. gdy gdzieś wychodzę, dlatego boję się go używać. Wolę oddać go mamie, u niej jest wszystko ok.
⭐Ocena 3/5
💚 Pianka od Resibo - prześlicznie pachnie i bardzo ładnie domywa. Jednak kupiłam wtedy, gdy jeszcze był nie do końca dopracowany. Podobno problem miał być z pompką, ale po przelaniu kosmetyku do innego opakowania z pompką dalej nie dało się go używać. Wylewałam trochę na dłoń i rozpieniałam kosmetyk w dłoniach. Nie było to zbyt wygodne, ale się udało.
⭐Ocena 4/5
💚 Plasterki na niedoskonałości Purito - ponownie cudo nad cudami!
⭐Ocena 5/5
💚 Przedostatnia z maseczek od Farmskin, szersza recenzja już u mnie na profilu
⭐Ocena 5/5
W końcu mam chwilkę czasu i mogę opisać Wam pełną zawartość kalendarza adwentowego od Mokosh, który miałam przyjemność otwierać w grudniu minionego, 2021 roku . Oto co znalazłam w środku:
🎁 Kosmetyczka z zestawem próbek, metalową szpatułką do nakładania kosmetyków oraz kodem rabatowym na 100,- w sklepie internetowym Mokosh.
🎁 Urocze skarpetki Mokosh×Kabak Socks.
🎁 Eliksir do ciała, Czekolada z wiśnią.
🎁 Balsam do ciała i twarzy, Brązujący, Pomarańcza z cynamonem. (Znam go już doskonale, pięknie pachnie, równomiernie "opala", a do tego świetnie nawilża skórę!)
🎁 Peeling solny do ciała, Żurawina.
🎁 Maska do twarzy, Liftingująca, Owies i bambus.
🎁 Lotion do dłoni, Nawilżający, Pomarańcza z cynamonem.
🎁 Balsam do ciała i twarzy, Nawilżający, Zielona kawa z tabaką.
🎁 Balsam do ciała, Czekolada z wiśnią.
🎁 Maska do twarzy, Wygładzająco-Oczyszczająca, Figa z węglem.
🎁 Żel do mycia ciała, Nawilżający, Drzewo sandałowe z bursztynem.
🎁 Krem do twarzy, Wygładzający, Figa. (Mój ulubieniec, faktycznie wygładza skórę twarzy! Zużyłam już kilka pełnowymiarowych opakowań. Wspaniale ujędrnia i nawilża.)
🎁 Krem do twarzy, Regenerujący, Malina. (Ciekawy krem, ale dla mnie trochę za słabo nawilża)
🎁 Olejek do brody i włosów, Zielona kawa z tabaką.
🎁 Peeling do twarzy, Róża z jagodą. (Aktualnie zużywam pełnowymiarowe opakowanie bardzo wydajny, porządny ździerak. Lubię się z nim.)
🎁 Olejek arganowy do paznokci.
🎁 Krem do twarzy, Anti-aging, Ujędrniający, Róża z jagodą. (Miałam ten krem, jak najbardziej można mu przypisać działanie ujędrniające. Ciekawie pachnie, do tego wspaniale odżywia skórę i nie powoduje problemów skórnych. Na początku musiałam do niego przyzwyczajać skórę, ponieważ od dużej ilości substancji aktywnych lekko piekła. )
🎁 Serum do twarzy, Ujędrniające, Pomarańcza. (cudownie pachnie :serce
🎁 Masło do ciała, Melon z ogórkiem.
🎁 Żel do mycia twarzy, Odżywczo-nawilżający, Figa.
🎁 Balsam do ciała, Malina.
🎁 Icon, Peeling do ciała, Solny, Wanilia z tymiankiem.
🎁 Esencja do twarzy, Tonizująco-łagodząca, Mięta z aloesem
🎁 Balsam do ciała, Żurawina - próbka.
🎁 Lotion do dłoni, Nawilżający, Marakuja - próbka. (mam go aktualnie, pięknie pachnie i wspaniale odżywia skórę dłoni, skórki po nim również świetnie się prezentują.)
🎁 Lotion do dłoni, Nawilżający, Melon z ogórkiem - próbka.
🎁 Balsam do ciała, Melon z ogórkiem - próbka.
🎁 Krem od oczy, Korygujący, Zielona herbata - próbka.
🎁 Icon, Masło do ciała, Wanilia z tymiankiem - próbka.
Jestem bardzo zadowolona z tego kalendarza, myślę, że za rok również skuszę się na ich kalendarz, ponieważ jego cena w stosunku do rzeczywistej wartości jest naprawdę bardzo korzystna. Mokosh bardzo przykłada się również do tego jak prezentują się ich kalendarze. Są schludne i przyjazne środowisku.
Kolejne trzy okienka z kalendarza adwentowego od Mokosh prezentują się następująco:
🎄 Balsam do ciała i twarzy, Brązujący, Pomarańcza z cynamonem.
🎄 Peeling do twarzy, Róża z jagodą.
🎄 LIMITOWANY Nawilżający lotion do dłoni, Pomarańcza z cynamonem.
Jeżeli chodzi o balsam brązujący to jestem jego wielką fanką, dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam go w czwartym okienku. Ślicznie pachnie, bardzo równomiernie i stopniowo przyciemna skórę, a do tego fantastycznie się rozprowadza i wchłania, nie miałam z nim nigdy problemów . Jestem również szczęśliwą posiadaczką peelingu do twarzy, róża z jagodą. No jeżeli chodzi o zapach to nie jestem w stanie wyczuć tam ani róży ani jagody, ale w kosmetykach Mokosh zapachy pomiędzy partiami różnią się w zależności od użytych surowców. Niemniej peeling jest bardzo mocno, a przez to wydajny, nie ma co z nim przesadzać, efekt po użyciu jest naprawdę świetny, skóra jest gładziutka i rozświetlona. Jestem bardzo również zadowolona z okienka nr 6, ponieważ znalazła się tam produkt limitowany, czyli nawilżający lotion do dłoni i zapachu pomarańcza z cynamonem. Lubię tę nutę zapachową w produktach tej marki. Jestem w posiadaniu lotionu Marakuje i muszę przyznać, że jest fantastyczny, dlatego cieszę się, że będę mogła przetestować również taki o zapachu, który znam i bardzo lubię.
Przedstawiam Wam moją kolekcję kosmetyków Mokosh, choć nie mam tutaj wszystkich, które miała okazję testować, bo nie zostawiałam opakowań. Ten zestaw jest zasługa mojego zamówienia podczas ekotyków, przez co dostałam również ciekawe gratisy . Gratis była m.in. ogromna i pojemna torba plażowa, kosmetyczka na zasuwak, próbki i peeling solny do ciała.
To może zacznę od peelingu, kosmetyk ładnie pachniał, a prócz soli zawiera też zmieloną kawę, więc nieźle brudzi wannę. Dobrze peelinguje i odżywia skórę. Konsystencją przypomina trochę pokruszone ciasteczka z dodatkiem grubo mielonego cukru. Balsam brązujący to oczywiście hit nad hitami, uwielbiam go i bardzo chętnie zużyłam te dwie miniaturki. Dodam, że wygrałam je kiedyś w konkursach organizowanych przez Kontigo . Aktywny peeling do twarzy, róża z jagodą jest bardzo fajnym kosmetykiem. Jestem w trakcie testowania, może zapach nie jest najlepszy, bo mi osobiście wali jakąś rybą czy owocami morza, ale świetnie wykonuje woje zdanie. Krem malina nieco mnie zawiódł, nie nawilżał dostatecznie mojej skóry. Za to wygładzający krem do twarzy figa to mój mega ulubieniec! Faktycznie wygładza skórę jak obiecuje producent . Absolutnie warty swojej ceny. Krem róża z jagodą jest w trakcie testów, ale na pewno mogę powiedzieć, że jest niesamowicie naładowany składnikami aktywnymi. Czuć to podczas nakładania, a pierwsze aplikacje nawet nieco szczypały. Teraz już jest wszystko ok. Testowanie próbek jeszcze przede mną, ale na pewno będę dawać znać co i jak!
Peeling do twarzy, którego aktualnie używam. Jest to produkt marki mokosh, aktywny peeling do twarzy, róża z jagodą. Kupiłam ten produkt z polecenia, podobno świetnie złuszcza naskórek no i jest naturalny. Niestety u mnie jakoś wybitnie się nie sprawdził. Pierwsze na co zwróciłam przy nim uwagę to zapach. Jest bardzo mocny, intensywny słodki i dla mnie duszący. Nie wiem jak go określić, ale nie pachnie ani jak róża ani jak jagoda. Rzadko się zdarza, że jakiś zapach mi nie pasuje, niestety w tym wypadku tak było. Kolejna sprawa to konsystencja, w kremowej bazie zanurzone są drobinki wielkości piasku. Niestety po zrobionym peelingu moja skóra zawsze jest zaczerwieniona i podrażniona. A tego nie lubię i przy innych produktach tak nie miałam. Skóra jest gładka i przyjemna, ale mocno czerwona. Na pewno zużyję ten produkt, jestem już w połowie, ale nie sprawdził mi się i nie mogę go polecić...
Zobacz postPodobne produkty



