2 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Widzisz na swojej buzi czarne punkciki? Szczególnie gęsto oblegają skórę nosa? To prawdopodobnie wągry, czyli zalegające w porach zanieczyszczenia, sebum i kurz. Raz w tygodniu sięgaj po maskę-plaster peel-off Mizon Let Me Out Blackhead Peel-Off Mask, która dogłębnie oczyści cerę. Produkt dobrze absorbuje czarne zaskórniki.

Zawarte w składzie węgiel drzewny i kaolin dokładnie usuwaj ...

Widzisz na swojej buzi czarne punkciki? Szczególnie gęsto oblegają skórę nosa? To prawdopodobnie wągry, czyli zalegające w porach zanieczyszczenia, sebum i kurz. Raz w tygodniu sięgaj po maskę-plaster ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 13.06.2018 przez Youlia

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o MIZON - Plaster na nos przeciw wągrom, Let me out, Blackhead Peel-Off Mask

MIZON Plaster na nos przeciw wągrom, Let me out, Blackhead Peel-Off Mask

Mizon Pore Fresh Clear Nose plasterek oczyszczający nos.
Był to dodatek do któregoś zamówienia online, więc postanowiłam przetestować.
Opakowanie w kolorze miętowym, a w nim czarny plasterek.
Nałożyłam go na zwilżony wcześniej nos, aby mógł się przykleić. Trzymałam go około 20 min aż odchodził sam, więc go zdjęłam.
Nie zauważyłam żadnego oczyszczenia, wszystkie pory, które miałam zostały na swoim miejscu, więc niestety nie zdał egzaminu.
Nie mogę go Wam, więc niestety polecić.

Zobacz post

kosmetyki denko balea

Kolejna porcja denka, tym razem drobiazgi + dwóch uciekinierów, o których zapomniałam. Jakoś ciągle brakuje mi czasu, żeby używać maseczek czy próbek, dlatego nie ma ich tutaj wiele. Widać maseczkę do włosów od @dastiina, która była szybkim odżywieniem i nawilżeniem. Ładnie wygładziła włosy, stały się one o wiele przyjemniejsze. Jest też maseczka na nos od @ove3, która albo jest kompletnym bublem, albo to ja jej nie potrafię używać. Płatki pod oczy Exclusive Cosmetics spisały się świetnie, zredukowały sporą opuchliznę i rozjaśniły cienie. Na co dzień będą fajnym uzupełnieniem Apielęgnacji okolic oczu, a na kryzysowe sytuacje idealnym ratunkiem. Maseczkę z Balea jeszcze testuję, ale póki co jestem z niej zadowolona. I próbka kremu z firmy Revlon, sprawdziła się dobrze ale nie oczarowała mnie na tyle, żebym kupiła pełne opakowanie. Do tego oczywiście ulubione płatki kosmetyczne z Biedronki, które kupuję namiętnie od lat. Nie rozwarstwiają się, nie zostawiają włókien, są tanie i łatwo dostępne. Lakiery są już zgęstniałe i nie nadają się do niczego, poza tym mam hybrydy, więc bez skrupułów je wyrzuciłam. Sa tutaj głównie lakiery z Chińskiego Sklepu, ale jest też top z Lovely i utwardzacz z Essence. Wszystkie lubiłam, ładnie uzupełniały nawet najprostszy manicure. Pomadki z Ali wyrzucam, bo trochę poczytałam o sposobach produkcji kosmetyków w Chinach i wolę nie ryzykować. Akurat tej z 'NYX' nie żałuję, bo i tak mi się nie podobała i rzadko jej używałam, ale ta ciemniejsza była super - zarówno pod względem trwałości, jak i koloru. Niebieskie eyeliner z Wibo jest już bardzo stary, i niestety jego konsystencja się zmieniła. Zgęstniał, ciężko się nim operuje, szybko się kruszy i ogólnie już się nie nadaje do użytku. Bardzo lubię jednak ten odcień i możliwe, że na następnej promocji kupię go sobie ponownie. No i na koniec eksfoliujące skarpety z Bielendy - jeszcze czekam na efekty, i na pewno pojawi się szczegółowa chmurka, jednak zapowiadają się fajnie. Ostatnim produktem jest dezodorant w kulce Isae - jest moim ulubionym, bo na prawdę dobrze chroni i przed potem, i przed przykrym zapachem. Teraz chciałabym poszukać czegoś bez aluminium w składzie, więc nie wiem czy jeszcze do niej wrócę.
I to byłoby całe denko z lutego. Trochę tego jest, ale do zużycia jeszcze więcej.

Zobacz post

plasterek na nos mizon

MIZON - Maska peel-off przeciw czarnym wągrom
Plasterek to prezent od Kochanej Marty @doughnut i nie ukrywam, ze bardzo byłam go ciekawa.
Niestety - plasterek okazał się bubelkiem i t strasznym - nad czym ubolewam.
Jedynie co mi się spodobało to- opakowanie- pod względem wizualnym jak i samo to, że łatwo się je otwiera.
Plasterek - dobrze dopasowuje się do "anatomii" nosa, więc tutaj też ok.
Doczepić mogę się do "kleju" - który jest kiepski więc i zanim plasterek się dobrze przyczepił troszkę potrwało.
Dziwne było to, ze plaster zrobił sie twardy jak skorupka i zaczął pękać.
Niestety po odklejeniu nie zauważyłam, aby jakikolwiek wągier został usunięty.
Plasterek nie zrobił nic z moim noskiem- także myślę, że nie warto się nim interesować.

Zobacz post

-

Kolejny produkt od @ove3, który już przetestowałam. Niestety, tym razem zupełnie się on u mnie nie sprawdził. Jest to maseczka (a w sumie plasterek) na zaskórniki Let Me Out firmy Mizon. Pierwszy raz miałam styczność z takim produktem i być może to ja coś źle zrobiłam, no ale zupełnie to na mnie nie zadziałało. Plasterek zupełnie nie chciał mi się trzymać na jednej stronie nosa, na drugiej było okej, ale po ściągnięciu efekt był mizerny. Nie zauważyłam żadnego oczyszczenia. Jedynym plusem jak dla mnie jest wygląd opakowania, bo jest estetyczny i przyciąga wzrok. Nie mówię, że już więcej nie skuszę się na produkt tego typu, ale raczej wybiorę inną firmę i zobaczę, czy będzie lepiej.

Zobacz post

-

Na tej maseczce marki Mizon bardzo się zawiodłam.. Maseczka jest w plastrze czyli peel off,i w ogóle nie chciała przylegać do noska. Później jak już udało mi się ją "przykleić" po upływie wymaganego czasu,nie chciała mnie opuścić i myślałam że przy ściąganiu urwie mi nos .W rezultacie nie zauważyłam żeby maseczka oprócz włosków zabrała ze sobą jakieś uparte wągry. Ja niestety jej nie polecam i więcej jej nie kupię.

Zobacz post
1