Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Shy Deer - Lekka emulsja 2w1, Demakijaż/oczyszczanie
Emulsja do twarzy 2w1 z firmy Shy Deer, którą od niedawna zaczęłam używać. Używam jej naprzemian z pianką do oczyszczania twarzy i zazwyczaj wieczorem, bo właśnie jest przeznaczona do demakijażu. Faktycznie jest bardzo lekka, ale pomimo to idealnie radzi sobie nawet z mocniejszym makijażem. Ma przyjemny, naturalny zapach. Nie wysusza skóry, ale jednocześnie ją nawilża. Po jej użyciu w ogóle nie czuć ściągnięcia skóry.
Zobacz post
Lekka emulsja 2 w 1 Shy Deer łączy w sobie etap demakijażu oraz oczyszczania twarzy.
Lekka, lejąca konsystencja mleczka o przepięknym, cytrusowym i charakterystycznym dla Jelonka zapachu.🦌
Widziałam kilka opinii, które skreślały emulsję jako produkt do demakijażu przez co wahałam się czy w ogóle ją otwierać - kupiłam ją właśnie z przeznaczeniem jako 1 etap oczyszczania.
Mimo to całkowicie w ciemno zabrałam ją ze sobą na weekendowy weselny wyjazd - tak, tak, ryzykownie. 🤷🏻♀️ Nie wiedziałam czy da sobie radę z makijażem, tym bardziej weselnym - takim, który ma wyglądać nieskazitelnie cały dzień i noc, czyli u mnie jednym z cięższych.
Czy byłam zaskoczona, gdy emulsja poradziła sobie z makijażem w mgnieniu oka? Nie, może dlatego, że nie miałam wyjścia. 😄 A może dlatego, że od Jelonka spodziewam się wysokiej jakości i skutecznego działania.👌🏻
Zatem od samego początku używałam emulsji do demakijażu. Przy tuszu do rzęs początkowo dawała efekt pandy, lecz potem wszystko domywało się przy użyciu wody. Nie pozostawiała uczucia ściągnięcia ani mgły na oczach i tu również nie powodowała podrażnień.
Opakowanie z pompką było bardzo wygodne i higieniczne.
Emulsja była ze mną nie tylko na krótkich wyjazdach, ale także pojechała na drugi koniec Polski.
Można pomyśleć, że duża butelka nie jest wygodna na wyjazdy ze względu na pojemność - 200 ml. 🧐 Przy podróży autem nie ograniczało mnie miejsce, a mimo to mogłam zrezygnować z pianki, ponieważ emulsja sprawdzała się także w drugim etapie oczyszczania. 👈🏻
Przyznam, że na co dzień nie jestem fanką takiej formuły do mycia twarzy. Mimo że emulsja fizycznie nie zostawiała żadnej warstwy to to otulenie skóry nie kojarzy mi się z dostatecznym oczyszczeniem - podkreślam, że jest to kwestia wyłącznie mojego przyzwyczajenia, preferencji i komfortu psychicznego, bo co do formuły i działania nie mam żadnych zastrzeżeń.❗Po umyciu twarzy skóra była ✔oczyszczona ✔nawilżona ✔aksamitna i ✔bardzo miękka w dotyku.
Chętnie sięgnę po nią ponownie z takim samym przeznaczeniem: na co dzień do demakijażu a na wyjazdach także do oczyszczania.
Dzisiaj odebrałam swoje zamówienie z drogerii pigment. Szampon już znam i uwielbiam, więc spodziewajcie się niedługo recenzji 😊. Produkty Shy Deer również znam, ale tylko z próbek. Kończy mi się olejek do demakijażu i żel do twarzy, więc stwierdziłam, że te dwa produkty zamienię na 1. Emulsja z Shy Deer radzi sobie z makijażem, a ponadto można jej używać także na co dzień, rano i wieczorem, w dni bez makijażu. O toniku nie mogę za wiele powiedzieć, bo próbka starczyła może na 2 razy, więc będę testować. Shy deer kocham głównie za zapach, masełko do ust i eliksir, który ciągle mam na swojej liście kosmetycznych pragnień. Znacie produkty tej marki, a może macie wśród nich swoich ulubieńców? 😊
Zobacz post
Lekka emulsja do oczyszczania i demakijażu Shy Deer umieszczona została w 200 ml butelce, której plastik pochodzi z recyklingu. Wyposażono ją w pompkę, dzięki której łatwo dozuje się produkt. Myślę, że to właśnie dzięki niej kosmetyk jest tak wydajny - przy regularnym stosowaniu po 3-4 pompki rano i wieczorem spokojnie wystarczy na 3 miesiące używania (jak nie więcej). Emulsja ma delikatny, cytrusowy zapach i lekką, płynną konsystencję mleczka. Głównymi jej składnikami są: olej z pestek malin, witamina E, hydrolat lawendowy i geraniowy - dzięki czemu produkt ma nie tylko oczyścić, ale również nawilżyć i wygładzić skórę. Emulsja z powodzeniem może być stosowana w metodzie OCM, może ją także zastąpić. Ja, po uprzednim wstrząśnięciu, nakładam kilka pompek produktu na zwilżone dłonie i okrężnymi ruchami masuję twarz. Emulsja już za pierwszym razem świetnie radzi sobie z demakijażem codziennego make up'u, jedynie przy wodoodpornym tuszu czy mocniejszym eyelinerze trzeba powtórzyć mycie. Mimo to kosmetyk naprawdę dobrze wykonuje wieczorne oczyszczanie, a przy tym nie podrażnia, nie powoduje uczucia mgły na oczach, a także nie ściąga skóry. Pozostawia po sobie miękką, delikatną i przyjemną w dotyku twarz - odświeżoną i oczyszczoną, gotową na kolejne kroki pielęgnacyjne. Emulsja świetnie wpisała się w mój wieczorny, dwuetapowy demakijaż, ale również dobrze wpływa na skórę przy porannym myciu. Jestem zadowolona z jej działania.
Zobacz post
Napisać, że się z Jelonkową emulsją polubiliśmy, to zdecydowanie niedopowiedzenie, Shy Deer wie jak mnie w sobie rozkochać i robi to z miejsca 🦌.
Emulsja 2w1 idealnie sprawdza się jako drugi krok wieczornego demakijażu, ale również solo, kiedy na nic więcej nie mam siły, już nie wspominając o jego niezastąpionym towarzystwie o poranku.
Kremowa konsystencja świetnie rozpuszcza makijaż, sebum oraz wszelkie zanieczyszczenia, nie podrażnia i pozostawia skórę idealnie miękką.
W składzie oleje - słonecznikowy, lniany, z nasion malin, hydrolat lawendowy i geraniowy, eteryczny olejek pomarańczowy, ekstrakt z owoców noni, w sumie 100% naturalnych składników w idealnej kompozycji.
Emulsja jest szalenie wydajna, 200 ml produktu za 59 zł w cenie regularnej, to według mnie bardzo dobra relacja ceny do jakości. Kosmetyk niedawno dobił dna a ja już tęsknię, wyczuwam rychły powrót!
Podobne produkty



