4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 25.12.2019 przez wenkka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Natural Secrets - Esencja Aloesowa

Denko 01/2022 styczeń

Pierwsze denko tego roku - 01/2022!
Nie wyszło może zbyt duże, ale i tak jestem zadowolona. Zużyłam 10 produktów. Jak tak sobie myślę, to raczej w styczniu kupiłam mniej kosmetyków niż 10, więc powinnam być na plusie.

Oto, co zużyłam:

Biolove, odżywka do włosów, malina. To całkiem okej produkt, nie zauważyłam co prawda jakiegoś efektu wow, ale był ok.

Barwa Naturalna, szampon do włosów, jajeczny. Lubię tę markę. Mają tanie, ale fajne produkty. Ten szampon sprawdził się u mnie dobrze. Nie przesuszył skóry głowy, nie było żadnych niespodzianek.

Alterra, mydła w kostce - pomarańczowe i granat. Uwielbiam te mydła i są stałym bywalcem w mojej łazience. Kiedyś nie wyobrażałam sobie mycia mydłem w kostce, ale już jestem na tak. I jaki plus dla środowiska, bo opakowanie jest papierowe, a nie plastikowe.

/ Natural Secrets, esencja aloesowa, próbka. Nie mam zdania na jej temat, bo ta próbka to było za mało, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt.

Alterra, szampon w kostce, Pomarańcza. Miałam testować kolejny szampon w kostce i muszę przyznać, że sprawdził się bardzo dobrze! Dobrze się spłukiwał, nie było problemu z pienieniem się. No i to kartonowe opakowanie.

/ La-Le, dezodorant różany. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony dezodorant dawał radę (choć testowałam go zimą, więc latem nie wiem, jakby się sprawdził), ale z drugiej jego konsystencja była bardzo kiepska. Dezodorant był twardy, zbity, ciężko się go nakładało. Jak już był na dłoni to szło gładko, bo był bardzo plastyczny pod wpływem ciepła, ale w opakowaniu niestety współpraca była nie najlepsza. Raczej nie kupię pełnowymiarowego opakowania.

La-Le, hydro booster humektant. To kolejna próbka z kalendarza świątecznego. Zapach to rabarbar - nie był zły, ale bez szału. Bardzo szybko się wchłania i zauważyłam, że po aplikacji skóra jest faktycznie napięta, naprężona.

Bourjois Healthy Mix kolor 51 Light Vanilla. Święto! Skończyłam coś z kolorówki. To podkład, którego używam już od bardzo długiego czasu i bez zmian - jestem zadowolona.

Żel pod prysznic, Kokos i sól morska, Yope. Nie ma go na zdjęciu, bo butelka jest dalej w użyciu, ale skończył się w styczniu. Bardzo lubię produkty Yope i z tym jest tak samo - sprawdził się dobrze. Nie wysuszał dłoni, nie podrażniał.






Zobacz post

Natural Secrets Esencja Aloesowa

Kosmetyki marki Natural Secrets są jednymi z lepszych naturalnych jakie używałam. Super sprawdzają się mniejsze pojemności dzięki ktorym możemy przetestować czy dany kosmetyk się u nas sprawdzi bez kupowania pełnowymiarowego opakowania.
Esencja Aloesowa sprawdziła się świetnie na mojej mieszanej cerze. Esencja pomogła mi pozbyć się niedoskonałości z okolicy brody i policzków spowodowanych noszeniem maseczki. Skóra po użyciu kosmetyku była prominna i nawilżona. Szata graficzna kosmetyków Natural Secrets jest moim zdaniem przepiękna.

Zobacz post

Natural Secrets Esencja Aloesowa

Esencja aloesowa od NATURAL SECRETS.

Esencja aloesowa to świetny produkt do codziennej pielęgnacji, ja uwielbiam stosować rano, zamiast kawsu hialuronowego, który w ostatnim czasie niezbyt dobrze współpracował z pozostałym produktami stosowanymi przeze mnie na dzień.
Kosmetyk bardzo przyjemny w formie żelowo-płynnej. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości.
Duża zawartość aloesu zapewnia odpowiednie nawilżenie i ukojenie dla skóry. Dodatkowe składnik, np. ekstrakt z wąkroty azjatyckiej wpływa na nawilżenie skóry, szybsze gojenie ran, a także działa antyoksydacyjnie. Produkt przy dłuższym stosowaniu zmniejsza przebarwienie, odpowiada za to ekstrakt z zielonego ogórka.
Idealny dla osób, które zmagają się z przesuszona skóra, która wymaga odpowiedniego nawilżenia oraz łagodzenia podrażnień.

Działanie:
* nawilżające
* łagodzące
* kojące
* antyoksydacyjne

Sposób użycia:
Kosmetyk nanosimy na oczyszczona skórę i wklepujemy. Po wchłonięciu przechodzimy do kolejnych etapów pielęgnacji.

Skladniki:
Aloe Vera Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Lactobacillus Ferment, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Centella Asiatica Extract, Allantoin, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol

Zobacz post

Serum Creamy Sacha Inchi i Esencja aloesowa Natural Secrets

🌙Ale to był duet!

Muszę napisać o tych dwóch produktach razem, bo właściwie nie używałam ich osobno... kiedy odkryłam jak dobrze się uzupełniają, nie było sensu 🤷🏻‍♀️.
Moje drogi z olejowymi serami w pewnym momencie się rozeszły, chociaż przez długi czas byłam ogromną fanką. Teraz zdecydowanie chętniej sięgam po kremowe, żelowe formuły. Ale! Serum olejowe Sacha Inchi od Creamy obiecywało lżejszą formułę, przeznaczoną dla skóry tłustej i mieszanej. Stosowane solo, bo zdarzyło mi się raz czy dwa, było w porządku, ale raczej bez szaleństw, zabawa zaczyna się kiedy serum nałożymy na esencję aloesową Natural Secrets🤍.
.
Na kilka tygodni ten duet wyparł z mojej wieczornej pielęgnacji krem na noc. Oprócz tego, że serum wraz z esencją cudownie się wchłaniało, to skóra o poranku była w naprawdę doskonałej kondycji. Rozjaśniona, nawilżona, miękka, zaczerwienienia znikały, a cera była pięknie uregulowana. Zniknęły moje problemy na brodzie! Przez te kilka tygodni nie pojawił się nawet jeden dżordż, mimo tego, że wcześniej regularnie coś odwiedzało moją brodę.
I wszystko byłoby w tej recenzji cudowne, gdyby nie fakt, że pisząc ją odkrywam, że serum nie jest już dostępne w ofercie marki Creamy...
Czy to chwilowe? Nie wiem. Może coś innego wyskoczyło na miejsce tego produktu.

Mimo tego, że średnio aktualny jest ten post, polecam wam z całego serca duet w postaci esencji Natural Secrets i serum olejowego (podobnie prezentuje się serum Tamanu Smooth). Powiecie, że tak samo byłoby na żel hialuronowy, ale sprawdziłam i to nie to samo 😅.
.
Dajcie znać, czy zdążyłyście poznać serum Sacha Inchi? A może macie jakieś inne genialne duety kosmetyczne?

Zobacz post

Skincare

#skincarechallenge dzień 5 - wieczorna pielęgnacja. @manicpixie

Moja wieczorna pielęgnacja nie różni się jakoś szczególnie od tej porannej, oprócz tego, że mam na nią więcej czasu. Używam również od czasu do czasu jakiegoś peelingu, ale akurat nie załapał się na zdjęcie. Moja aktualna pielęgnacja to pół na pół - pielęgnacja naturalna/drogeryjna.

Do zmywania makijażu używam aktualnie trzech produktów, w zależności od makijażu i jego trwałości. Jeśli jest to zwykły dzienniaczek, czyli tylko podkład i tusz, to używam rumiankowej esencji micelarnej z Polnego warkocza (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/738829-polny-warkocz-rumiankowa-esencja-micelarna/). Jest lekka i u mnie nie radzi sobie z takim mocniejszym makijażem. Jeśli z kolei mam na twarzy np. trwałą szminkę czy mocniejszy makijaż oka, to używam mojego aktualnego hitu - micelarnego balsamu myjącego z natural secrets (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/739422-natural-secrets-micelarny-balsam-myjacy-len-z-drzewem-rozanym/). To jest mój hicior i na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie! Przede wszystkim nie potrzeba do niego żadnych wacików, więc mniej śmiecę. O wiele rzadziej, ale muszę go zdenkować - w grę wchodzi płyn micelarny z olejkiem z Garniera.

Potem myję twarz żelem. Aktualnie wieczorem używam jeszcze żelu z Garniera. Rano stosuję już piankę z Nacomi (mam jeden produkt pod prysznicem, drugi przy umywalce, bo nie lubię po nie sięgać w trakcie ). Następnie nakładam na twarz żel hialuronowy z o! figa (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/738098-o-figa-zel-hialuronowy-15-piekna-trojca/) lub esencję aloesową z natural secrets (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/742621-natural-secrets-esencja-aloesowa-mini/) wraz z olejem z pestek jeżyn z nature queen (https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/736995-krem-de-la-krem/). Twarz jest super nawilżona. Później robię masaż bańką do twarzy z easy livin' (https://dresscloud.pl/cloud/akcesoria/masazeryrollery-do-twarzy/736043-krem-de-la-krem/). Skóra jest naprężona i jędrniejsza. Czasem, jeśli widzę, że skóra potrzebuje jeszcze więcej nawilżenia, dodaję krem z Alterry, a pod oczy krem z jardin. Natomiast, jeśli mam problem z suchymi ustami, nakładam grubszą warstwę pomadki La Le.

Zobacz post

Pielęgnacja

#skincarechallenge dzień 4 @manicpixie zapoczątkowała styczniowe wyzwanie pielęgnacyjne. Co prawda nie dodałam jeszcze zdjęcia z drugiego dnia wyzwania, bo dzisiaj przypomniało mi się, jak już się nakremowałam.

Czwarty dzień to okazja do pokazania swojej porannej pielęgnacji. Nie ukrywam, że jest ona u mnie w trakcie zmian, zwłaszcza po cudownościach, które znalazłam w kremowym kalendarzu. Zauważyłam, że moja twarz wygląda o wiele lepiej, choć używam ich niecały miesiąc!

Najpierw myję twarz pianką z Nacomi. To mój nowy nabytek, jesteśmy w trakcie poznawania się, więc na razie nie mogę wiele powiedzieć. Jest dość wodnista, co mnie zaskoczyło. Dobrze jednak oczyszcza twarz. Następnie psikam twarz hydrolatem. Obecnie używam winogronowego marki Ajeden. Ma mega przyjemny zapach, ale trochę się klei. Później nakładam krem z Alterry z winogronem i białą herbatą (opcjonalnie używam też kremu z Yves Rocher z serii nawilżającej) wraz z esencją aloesową albo żelem hialuronowym z o! figa. Wydaje mi się, że wtedy twarz jest bardziej nawilżona i pod podkładem nie tworzą mi się suche skórki, aż do wieczora. Pod oczy nakładam albo krem z Alterry, ale on jest dość wodnisty albo moją nowość z jardin, która z kolei jest bardzo gęsta. Zależy, jakie mam akurat rano wymagania.

I to właściwie tyle. Na razie uważam, że jest to dobra kompozycja, bo skóra nie przesusza się zbytnio i nie mam większych wyprysków.

Teraz się zorientowałam, że na zdjęciu zjadłam krem pod oczy z Alterry... Ale jest na filmie!

Zobacz post

Natural Secrets Esencja Aloesowa, Mini

#19kremdelakrem

Przybywam do Was z ostatnim okienkiem kremowego kalendarza. Znalazłam w nim NATURAL SECRETS Esencja Aloesowa Mini (20ml). Kremowy kalendarz zaczynał się 6 grudnia, stąd też mniejsza liczba woreczków. Na stronie krem de la krem kosztuje 24.90 zł.
Esencja jest bardzo wodnista, zapach ma niemal niewyczuwalny. Można ją stosować bezpośrednio na twarz albo wymieszać z olejkiem. Sprawdzi się też jako podkład pod olejowanie włosów, do paznokci albo dla mężczyzn pielegnujacych brodę. Bardzo szybko się wchłania, nadaje się pod makijaż.

Jak oceniam całość kalendarza? W zasadzie średnio zadowolona bylam z jednego woreczka, w którym znalazlam brelok. Po prostu nie lubię takich pierdółek. Reszta to naprawdę cuda. Nawet bańka do twarzy, która myslalam, ze pójdzie w odstawkę, towarzyszy mi na co dzień. Parę kosmetyków już jest dla mnie hitami i myślę, że sięgnę po nie ponownie. To moje pierwsze prawdziwe podejście do kosmetyków naturalnych, więc cieszę się, że mogę ich tyle przetestować. Magda dobrała produkty tak, żeby miało to ręce i nogi. Jestem mega zadowolona! Mam nadzieje, ze za rok tez bedzie taki kalendarz i ze tez uda mi sie go kupić 💗

Zobacz post
1