Eveline
Velvet Matt Lipstick, Pomadka do ust, Matowa, nr 510
2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Marka Eveline stawia nie tylko na zróżnicowaną i ciekawą ofertę, ale również na kosmetyki wysokiej jakości. Dlatego formuła pomadki VELVET MATT sprawdza się zarówno wtedy, gdy pragniemy stworzyć niesamowity look, ale również jest doskonałym sposobem na codzienną pielęgnację. Pomadka pozwala uzyskać imponującą głębię koloru już po pierwszym pociągnięciu. Kremowa konsystencja pomadki łatwo rozprowad ...
Marka Eveline stawia nie tylko na zróżnicowaną i ciekawą ofertę, ale również na kosmetyki wysokiej jakości. Dlatego formuła pomadki VELVET MATT sprawdza się zarówno wtedy, gdy pragniemy stworzyć niesa ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 23.12.2019 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Eveline - Velvet Matt Lipstick, Pomadka do ust, Matowa, nr 510
Eveline - Velvet Matt Lipstick, Pomadka do ust, Matowa, nr 510
Ostatnimi czasy testuję sporo kosmetyków do makijażu.
Clouders obdarowały mnie ogromem kolorówki, także pomadek- które uwielbiam.
Tą szminkę otrzymałam od Kochanej Ewy @chocolata.
Mam już za sobą kilka makijaży przy użyciu tej pomadki i muszę napisać, że bardzo mi spasowała.
Począwszy od koloru, przechodząc przez wykończenie i kończąc na pigmencie.
Zacznijmy jednak od opakowania- sztyft, czarny, matowy kolor z złotymi nadrukami.
Zatyczka ma u góry okienko- przez które widać kolor pomadki.
Od spodu naklejka w kolorze pomadki- z nazwą i numerem koloru.
Pomadka ma matowe wykończenie co widać w samym "sztyfcie" jak i na ustach czy dłoni.
Kolor trafił mi się delikatny, trochę brzoskwiniowo-różowy.
Pomadka ma też przyjemny, sodki zapach.
Ma mocny pigment- jedno muśnięcie daje mocne nasycenie koloru.
Fajnie pokrywa usta, wygładza je i matuje, nie wysusza ich, a nawilża i nie podkreśla suchych skórek.
Jedyny mankament to fakt, że brudzi- zostawia ślady i nie jest zbyt trwała.
jednak jest fajna i polubiłam ją, bo kolor i wykończenie to dla mnie bomba.
PACZUSZKA URODZINOWA #11
Kolejna super paczuszka, która do mnie przywędrowała od @Chocolata.
EWA podarował mi przepiękna kartkę, mam nadzieję, że życzenia w niej zawarte się spełnią.
Poza tym wzbogaciła moje zapasy kosmetyczne o kolejne perełki.
Co znalazłam w paczce od Ewy?
tołpa - dermo face - rosacal. - wzmacniający krem przeciwzmarszczkowy - Próbka.
Isana - Hydro Booster - Maseczka - jest mi już znana, chętnie do niej wrócę.
Bielenda - Japan - maseczka peel-off z kwasem hialuronowym, filtratem z nasion ryżu oraz proteinami jedwabiu. Spodobało mi się jej opakowanie, poza tym jest to dla mnie nowość.
Skin in The City - Maska rozświetlająca z żółtą glinką i cytryną. Brzmi super!
AA - Babelkowa maska do twarzy wygładzająca. Byłam ciekawa tych chmurkowych maseczek - także super, że mi się trafiła dzięki Ewie.
Laura Conti - Balsam do ust czekoladowy. Bardzo dobrze mi znany - miałam już go kiedyś i był smakowity.
Eveline - Banana Care - Krem do rąk z mango, kokkawm i masłem shea. Kremów do rąk nigdy dość!
Farmona - Tutti Frutti - Olejek do kąpieli z truskawką i pomarańczą. Bałam się zapachu, bo nie przepadam za truskawką w kosmetykach, ale okazało się, że bosko pachnie, więc dziś chyba powedruje że mną do kąpieli.
Eveline - Velvet Matt - Pomadka do ust, nr 510. To taki ni to pomarańczowy, ni to różowy odcień. Bardzo ładny i jestem ciekawa tej pomadki, bo swatch na dłoni okazał się być extra. Kolor i konsystencja - bomba.
Jeszcze raz dziękuję Ewie za tą miłą niespodziankę. Same przydasie i praktycznie prawie same nowości dla mnie. Ja odwdzięczę się po nowym roku. Czas na testy!
Podobne produkty

