Emma Hardie
Moisture Boost, Vitamin C Cream, Krem do twarzy, Z witaminą C
Opis produktu
Marzysz o doskonale wyrównanej i jednolitej cerze? Rozświetlający krem nawilżający z witaminą C Emma Hardie Brilliance doskonale sobie z tym poradzi. Przyczynia się nie tylko do zlikwidowania nadmiernej pigmentacji, ale też usuwa niechciane zaczerwienienie, a dodatkowo ogólnie regeneruje skórę uszkodzoną przez promieniowanie UV.
Dzięki zawartości substancji czynnych, jakimi są enzymy z dyni, ...
Marzysz o doskonale wyrównanej i jednolitej cerze? Rozświetlający krem nawilżający z witaminą C Emma Hardie Brilliance doskonale sobie z tym poradzi. Przyczynia się nie tylko do zlikwidowania nadmiern ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 17.12.2019 przez Chloreek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Emma Hardie - Moisture Boost, Vitamin C Cream, Krem do twarzy, Z witaminą C
17 grudnia - dziś wyjątkowo udało mi się zrobić zdjęcie do Chmurki w dzień, a nie jak zazwyczaj późnym wieczorem przy sztucznym świetle, więc brawa dla mnie!
Kalendarz NYX
NYX podarował mi dziś coś innego niż dotychczas. Myślałam, że jest to komplet konturówki i pomadki w płynie, ale okazało się, że jest to po prostu płynna pomadka z bardzo cienkim aplikatorem. Co mogę o niej powiedzieć? Opakowanie - mega cieniutka i długa buteleczka, która wygląda po prostu jak eyeliner w pisaku! W dodatku więcej niż połowa długości tego "pisaka" to aplikator, a samego błyszczyka jest naprawdę niewiele, bo zaledwie 2 ml! Trafił mi się kolor Biker Babe, czyli czerwony, wpadający leciutko w malinowy. Sam zamysł aplikatora był fajny, ale mi nie posługiwało się nim jakoś nadzwyczaj super, może trochę łatwiej, ale bez szału. Szminka po nałożeniu bardzo szybko zastyga i matowieje. Niestety ma też delikatną tendencję do nierównomiernego nakładania się, w czym to mega szybkie wysychanie chyba nie pomaga. ;/ Nie robi się z niej skorupka. I to, co mnie bardzo zaskoczyło - szminka się dosyć mocno odbija!!! Dopiero po kilkunastu buziakach na ręce ( ) w miarę przestała się odbijać - jak już cały jej nadmiar się pościągał... Nie wiem czy to moja wina czy wina pomadki, ale raczej nie wydaje mi się, żebym jej nałożyła dużo, a wręcz powiedziałabym, że była to dosyć cienka warstwa... Kolejny jej minus jest taki, że ona wręcz barwi skórę i mega ciężko ją zmyć, tak więc jeśli zostawicie partnerowi odcisk na policzku, to trzeba go jak najszybciej zmyć, bo inaczej zostanie tam na długo! No i niestety jest to produkt z serii tych podkreślających suche usta... Nie jest to pomadka dla mnie.
Kalendarz Look Fantastic
Krem nawilżający z witaminą C od Emmy Hardie. Ma on za zadanie rozjaśniać ciemniejsze obszary, redukować przebarwienia i wspomagać odnowę komórek. Brzmi całkiem fajnie, ciekawe jak się sprawdzi.
Kalendarz Amazon.uk
Tym razem trafiło mi się coś, co już znałam i używałam, a mianowicie płyn micelarny Garnier w wersji podróżnej. Płyn ten już znam i z tego co pamiętam to sprawdzał się u mnie fajnie. Z chęcią będę go używać - ale dopiero wtedy, jak zużyję swoje zapasy płynów i toników, które mi się narobiły przez te kalendarze!
Kalendarz Rituals
Tutaj troszeczkę się rozczarowałam, bo dostałam ampułkę z serii The Ritual of Namaste, czyli dokładnie to samo, co w okienku nr 9... Generalnie lubię sobie użyć ampułki od czasu do czasu i także tą z chęcią zużyję, ale szkoda, że trafił mi się drugi taki sam produkt, a nie np ampułka z innej serii, lub jakiś inny kosmetyk z tej serii... No nic, myślę że to i tak jest spoko i na pewno lepiej dostać drugą taką samą ampułkę niż pilniczek do paznokci, jak w okienku 13!
Kalendarz Feelunique
Nie miałam nawet pojęcia, że istnieje coś takiego jak Tangle Angel Baby, czyli mini szczotka do włosów w formie breloczka! Sama nie wiem czy stworzyli ten produkt jako kompaktową szczotkę, czy jako gadżet do kluczy! Ale po chwili namysłu stwierdzam, że baaaaardzo mnie on cieszy! Czasem na jakieś bardziej formalne wyjście biorę ładną, elegancką torebkę, która zazwyczaj jest bardzo mała i nie mieści mi się tam nawet zwykła szczotka typu Tangle Teezer, dlatego taka mini szczotka jest fantastyczną opcją do małych torebek! Wprawdzie raczej nie rozczeszemy nią całych włosów (a może i nawet da się to zrobić, ale pewnie trwa to wieki! ), ale nada się idealnie do odświeżenia fryzury w sytuacji kiedy porobią nam się nieestetyczne kołtuny czy "strąki", które powstają przez wiatr! Jak dla mnie bomba!
Kalendarz Airpure
Kolejny żółty podgrzewacz o zapachu waniliowym.
Kalendarz Flaconi
Dziś trafił mi się też drugi płyn micelarny! Tym razem jest to płyn marki Nivea, którego chyba jeszcze nie miałam przyjemności używać! Bardzo mnie on cieszy i jednocześnie dołącza on do pudełka z zapasem płynów i toników!
Kalendarz Asos
Krem-żel do mycia twarzy od First Aid Beauty. Nie pachnie jakoś szałowo, ale całkiem dobrze zmywa makijaż. Ja zawsze cieszę się z kosmetyków do mycia twarzy, więc super, że trafił mi się właśnie ten produkt.
Kalendarz Yves Rocher
Nawilżająca kremowa maska do włosów od Yves Rocher. Kolejna totalna nowość dla mnie! Produkty do włosów pochłaniam tonami, więc fajnie, że w tym kalendarzu pojawiła się maska do włosów.
Kalendarz Zalando
Ostatnia rzecz z dziś to znów produkt od Emmy Hardie - tym razem trafił mi się rewitalizujący krem Midas Touch, który ma za zadanie nawilżać, nawadniać, ujędrniać, wygładzać i poprawiać elastyczność, czyli jednym słowem działać cuda! Na pewno go sprawdzę i dam znać, jak to z tymi jego cudami jest!
Nawet pomimo tych kilku produktów, które niezbyt przypadły mi do gustu, oceniam dzisiejszy dzień na plus! Jestem zadowolona!
17 okienko w kalendarzu lookfantastic skryło markę Emma Hardie i produkt Moisture Boost Vitamin C Cream, czyli Krem do twarzy z witaminą C. Nie wiem czy wspominałam ale uwielbiam kosmetyki z witamina C. Zawsze działają rewelacyjnie na moja skore, która jest wrażliwa, miejscami sucha i na policzkach skłonna do naczynek. Markę już miałam okazje poznać dzięki pudełeczkiem LF, ale tego produktu jeszcze nie miałam okazji testować. Cieszę się, ze trafiłam na krem, ponieważ kremów do twarzy mam zawsze niedobór i lubię mieć zapas takich miniaturek. Chociaż w sumie ta miniaturka jest całkiem spora, znaleźliśmy w okienku 20 ml, zaś pełnowymiarowy produkt 50 ml, kosztuje około 250 zł, także proste przeliczeniu, nasza miniaturka to koszt 100 zł. Oj zabolało by portfel. Ale wracając do kremu, ma charakterystyczny zapach dla kosmetyków EH, przyjemny, otulający. Myśle, ze będę go stosować na noc. Krem jest lekki, ale bardzo odżywczy. Po dłuższym stosowaniu na pewno wrócę tutaj z chmurka. Jest to mała objętość, ale będę go używać oszczędnie, wiec mam nadzieje, ze zdążę napisać chmurkę podsumowująca przed tym jak trafi do denka 😂
Zobacz postPodobne produkty

