7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Clinique 7 Day Scrub Cream Rinse-Off Formula- Rozpuszczalny w wodzie krem-peeling do codziennego stosowania. Delikatny krem do spłukiwania oczyszczający i wygładzający skórę oraz redukujący delikatne zmarszczki. Przeznaczony do każdego typu skóry. Pozostawia skórę idealnie czystą. Chroni przed powstawaniem wyprysków. Umożliwia bardziej efektywne nakładanie kosmetyków do makijażu.

Produkt dodany w dniu 07.12.2019 przez Nurbanu19

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Clinique - 7 Day, Scrub Cream, Rinse-off Formula, Kremowy peeling do twarzy

Denko luty

Moje denko z lutego jest dość skromnych rozmiarów niestety, ale natłok obowiązków związanych z przeprowadzką spowodował brak chęci na szczególne dbanie o siebie w tym zimowym miesiącu.
Jednak cieszę się z faktu, że zużyłam aż trzy opakowania żeli pod prysznic bo tego mam najwiecej w zapasach.
Z każdego z nich byłam bardzo zadowolona.
Żele od Yves Rocher są jedne z moich ulubionych, a ten z Alverde był dla mnie nowością ale spisał się dobrze i ładnie pachniał więc chętnie wypróbuje inne wersje zapachowe.
Zużyłam tylko dwie maseczki do twarzy, które sprawdziły się całkiem fajnie, a do tego sięgnął dna mój ulubiony peeling do twarzy z Clinique, który świetnie oczyszcza twarz i muszę kupić pełnowymiarowe opakowanie.
Udało mi się zużyć rownież dwie sole do kąpieli marki Kneipp mimo że na zdjęciu jest tylko jedno opakowanie bo drugie gdzieś mi się zapodziało.
Sole oczywiście sprawdziły się świetnie przez to też często wracam do produktów do kąpieli tej firmy.
Denko może nie jest dużych rozmiarów, ale zawsze to kilka kosmetyków mniej w łazience. 🙂

Zobacz post

Denko

Dzięki grudniowemu wyzwaniu do zużywania próbek udało mi się zużyć ich siedem sztuk.
Dzięki temu poznałam cztery fajne produkty, a mianowicie kremowy peeling do twarzy od Clinique, który dobrze i dogłębnie oczyszczał moją twarz. Oczyszczająca maseczka do twarzy z węglem himalajskim też była świetna i rozważam zakup pełnowymiarowego opakowania.
Odżywczy krem pod oczy z olejkiem avocado z Kiehl’s też super się u mnie sprawdził i gdyby nie fakt że mam kilka innych czekających w kolejce kremów to bardzo możliwe żebym go zamówiła.
Próbka perfum Ted Baker-Polly okazała się przyjemnym zapachem, zbliżonym do moich ulubionych perfum The Scent od Hugo Boss więc bardzo możliwe że kiedyś się u mnie pojawią.
Pozostałe trzy próbki nie zrobiły na mnie jakiegoś większego wrażenia.
Nawilżająca maseczka do twarzy z aloesem i nagietkiem od Kiehl’s nie była zła i miała zapach cytrynowych ciasteczek, ale jej cena jest zdecydowanie za wysoka jak na takie działanie.
Maseczka nawilżająca z Etiopskim miodem też była całkiem ok, ale nie na tyle abym ją kupiła.
Miniaturka żelu pod prysznic z olejkiem z bawełny, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas świetnie nawilżyła moją skórę, ale zapach zdecydowanie nie należał do jakiś pięknych, a ja jednak oczekuje tego od tego typu produktów.
Jak na próbkowe wyzwanie w tym miesiącu nie jest źle bo zużyłam większość moich próbek, które miałam z czego się bardzo cieszę.

Zobacz post

Denko

Moje denko z dwóch ostanich tygodni grudnia. Z dwóch pierwszych tydodni denko już pokazywałam w chmurce teraz kolej na następna.
Jako że jest to okres zimowy zużyłam dość sporo umiaczy kąpielowych.
Z kuli do kąpieli z Reniferkiem i soli Tetesept nie byłam zadowlona natomiast z reszty jak najbardziej tak. Zwłaszcza z kuli w kształcie truskawki z Lusha i soli Dresdner Essenz- to zdecydowanie moje hity tego miesiąca.
Oczywiście znalazły się tu dwa żle od Isany, jeden z nich, a mianowicie knuddel mich zapadł mi w pamięć przez swój przyjemny waniliowo ciasteczkowy zapach.
Krem pod oczy z Resibo nie zrobił na mnie wrażenia i więcej po niego nie sięgnę.
Dwie maseczki do włosów w czepku z Actiona też niebyły jakieś rewelacyjne natomiast maska w płachcie do twarzy firmy Ps.. była w porządku i chętnie jeszcze bym ją kupiła.
Antyperspiranty z Dove to moje ulubieńce od lat wiec i w tym przypadku byłam zadowlona.
Truskawkowy sorbet do ciała od Selfie Project zapadł mi w pamięć przez swój piękny zapach, ale raczej nie na tyle żeby kupić go ponownie.
Oliwkowy żel do higieny intymnej z Ziaji bardzo lubię i często do niego wracam, tak samo jak ortodontyczny płyn do płukania jamy ustnej z Vitis.
Lakier do włosów z Batiste okazał się rownież fajnym produktem.
W ramach grudniowej akcji zużywania próbek udało mi się zużyć ich 7 sztuk.
Najbardziej zadowlona byłam z kremu pod oczy z avocado od Kiehl’s oraz maseczki oczyszczającej z The body shop z węglem himalajskim. Bardzo spodobał mi się też peeling do twarzy od Clinique oraz próbka perfum Ted Baker-Polly. Reszta była całkiem ok ale nie na tyle bym kupiła pełnowymiarowy produkt.
Zdecydowana większość produktów pojawiła się u mnie w chmurkach.
Jak na dwutygodniowe zużycia jestem zadowlona i chętnie w tym roku będę kontynuowała denka w moich chmurkach. 🙂

Zobacz post

Clinique

Kupując kalendarz adwentowy z Clinique dostałam w prezencie małą kosmetyczkę z 4 próbkami kosmetycznymi, a mianowicie:
-kremowy peeling do twarzy
-krem do twarzy na noc
-tusz do rzęs
-szminkę w kolorze 13 Love pop
Sama kosmetyczka nie za bardzo mi się podoba jak mam być szczera, ale zawartość już tak.
W ramach zużywania próbek w tym miesiącu peeling już zużyłam i jestem z niego naprawdę zadowolona, na szczęście w kalendarzu była taka sama próbka.
Jestem rownież w trakcie zużywania tuszu i kremu do twarzy i też jest całkiem Ok, szminka mimo wielkości pewnie posłuży mi sporo czasu wiec jestem mega zadowolona.
Takim gratisem obdarowała mnie panie w holenderskim Douglasie. 🙂

Zobacz post

Clinique kalendarz adwentowy

Już dawno otworzyłam ostanie okienko wiec czas na podsumowanie kalendarza adwentowego Clinique, który otwierałam w tym roku.
Zapłaciłam za niego na promocji 54€ więc około 230zł chociaż widziałam go nawet i za ponad 100€. Tyle szczerze mówiąc bym za niego nie dała. A muszę powiedzieć jeszcze że dostałam przy jego zakupie kosmetyczkę z miniaturkami czterech produktów, a mianowicie krem do twarzy na noc, tusz do rzęs, szminkę i peeling do twarzy więc myśle że udało mi się trafić na naprawdę fajną okazję.
Zacznę od tego ze sam kalendarz jest solidnie wykonany! Zarówno postawa jak i kartoniki nie zniszczyły się i dalej są w świetnym stanie i mimo że szata graficzna mi się podoba mogłaby być bardziej świąteczna. Bardzo ucieszył mnie fakt że znalazły się tutaj kosmetyki pielęgnacyjne jak i kolorówka, a nawet pędzel. Większość produktów to ich kultowe kosmetyki więc producent się postarał i chciał pokazać to co mają najlepsze, a nie jak w przypadku niektórych firm pozbyć się tego co nie schodziło. Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to, to że niektóre kartoniki były sporo większe niż zawartość, ale wiadomo nie są to kosmetyki z niskiej półki więc przymykam na to oko.
Uważam że jest to naprawdę fajny kalendarz dla kogoś kto chce poznać produkty tej firmy lub już ją zna i lubi ich produkty. Ja jestem zadowolona z jego zawartości i oprócz maski na noc, która niestety nie jest do mojego typu skóry i miniatury perfum wszystko inne naprawdę mi się podoba i z chęcią zużyję.

Zobacz post

Clinique 7 dniowy peeling

W ósmym okienku kalendarza adwentowego Clinique znalazłam kremowy 7 dniowy peeling do twarzy.
Super z tego okienka bardzo się cieszę bo lubię ten peeling i właśnie wczoraj pisałam o nim w chmurce. Produkt mieści się w zielonej tubce o pojemności 30ml. Konsystencja jest gęsta, a drobne drobinki super ścierają martwy naskórek. Moja twarz po jego użyciu jest oczyszczona i nawilżona.

Zobacz post

Clinique Kremowy peeling do twarzy, 7 Day scrub cream rinse-off formula

Kremowy peeling do twarzy, 7 dniowy firmy Clinique.
Peeling ten dostałam w prezencie przy zakupie kalendarza ich firmy. Produkt mieści się w zielonej tubce o pojemności 30ml. Konsystencja jest gęsta i bardzo zbita, podczas użytkowania wyczuwalne są duże ilości malutkich drobinek, które świetnie ścierają martwy naskórek. Produkt ma usunąć, szorstki, martwy naskórek i wygładzić drobne zmarszczki. Moja twarz po jego użyciu jest super gładka, mięciutka, bardzo dobrze oczyszczona i dogłębnie nawilżona. Jest bezzapachowy. Jestem bardzo zadowolona z jego posiadania i na pewno kupię jego pełnowymiarowy rozmiar.

Zobacz post
1