Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Elemis - Pro-Collagen, Marine Cream, Krem do twarzy, Na dzień
Elemis, Pro-Collagen Marine Cream, Krem przeciwzmarszczkowy krem na dzień.
Kiedy znalazłam tą miniaturkę o pojemności 15 ml w jednym z pudełek Lookfantastic bardzo się ucieszyłam, bo wiem, że marka jest droga. Za pojemność 15 ml musimy zapłacić ok 210 zł. Jest to świetnie nawilżający, przeciwzmarszczkowy krem, który pięknie rozpromienia skórę. Jego konsystencja jest leciutka i bardzo szybko się wchłania. Krem zawiera silne morskie i roślinne składniki mające działanie ujędrniające i uelastyczniające skórę ( min, algi brązowe, czerwone, miłorząb japoński, absolut róży i mimozy ).
Bardzo podoba mi się jego zapach i działanie, po nim skóra jest bardziej napięta, nawilżona i ładnie wygląda. Jest niesamowicie komfortowy i przyjemny w użyciu. Aż żałuję, że już się kończy.
Denko GRUDZIEŃ 2022
Nie ma się za bardzo czym chwalić, ponieważ grudzień to miesiąc gdzie niestety chyba większość z nas przez pracę, ma mniej czasu.
W grudniu zużyłam:
1. Wellaton farba do włosów nr 4/6 👍
Jak na farbę przyzwoita ale są lepsze. Przerzuciłam się na farby z L'Oreal, przynajmniej tak nie śmierdzą. 🦨
2. Isana żel pod prysznic od Kochanej @unreallove , creamy Orange. ❤️ Moja bliźniaczka doskonale wie co lubię i zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. Piękny zapach, dobrze się pieni, nie podrażnia. Jedyny minus to idzie jak woda .
3. Dermedic zel do mycia twarzy. 👍
Dobry żel który pachnie jak płyn do mycia naczyń. 😂 No ale ukłon w jego stronę bo jest naprawdę dobry i idealnie sobie poradził z moja buzia. Gdyby nie ten zapach częściej bym do niego wracała.
4. Isana żel pod prysznic od Kochanej @unreallove , Orchidea i wanilia. ❤️ Jeden z moich ulubionych zapachów. Uwielbiam się nim myć i dodawać do kąpieli jako płyn. Ehh mogła bym mieć takie perfumy.
5. Farmona Tutti Frutti peeling do ciała jeżyna i malina. 👍 Nie na się co rozwodzić, markę wszyscy doskonale znają. Przyzwoity peeling w przyzwoitych pieniądzach. Lubię jego zapach bo czuję się jakbym wpadka do wanny pełnej owoców.
6. WhiteTree solny peeling do stóp od Kochanej @Anna33, lawenda i eukaliptus. 👍👍 To był sztos peeling! Chętnie do niego wrócę.
7. Ziaja peeling do ciała. ❤️ Cudowny peeling ale nie aż tak cudowny jak od marki Amvi. Jednak szkoda mi dać za ich małe opakowanie tyle kasiory. Ziaja też się bardzo dobrze spisuje i chętnie do niego wrócę.❤️
8. Mysterium maska do włosów. 👍👍
9. Mysterium szampon do włosów. 👍👍Szampon i maska produkty, których nie miałam okazji poznać. Dzięki wygranej mogłam je przetestować i się z nimi polubić. Dobre kosmetyki i mam nadzieję że uda mi się do nich jeszcze wrócić.
10. Isana żel pod prysznic Candy Sky. Uwielbiam żele Isana za ich cenę i zapachy. Konsystencje i tą świetna grafikę na opakowaniach.❤️
11. D'Alchemy peeling do twarzy. ❤️ W sumie jeden z lepszych peelingów. Dobre grube ziarna, idealna konsystencja. Tylko gdyby nie ta cena...
12. Dr. Ceuracle esencja do twarzy. ❤️ Gdyby nie to, że ten kosmetyk jest tak cholernie drogi już dawno miałabym zapas w półce.
13. Neutrogena krem do rąk 👍
14. Isana mydło w płynie Berry Love od Kochanej @unreallove.❤️❤️ Cudowny zapach, konsystencja, duże opakowanie. Na pewno wrócę nie raz do tego mydła.
15. Elemis krem do twarzy. 👍👎 Miał być super a trochę mnie zapchał. Nie odczułam żadnego efektu wow.
16. Amvi Cosmetics oleje do demakijażu.❤️ Drugi w kolejce po Nacomi, ulubiony olejek do demakijażu. Daje radę nawet z ciężkim makijażem.
17. FlosLek krem pod oczy. 👎 Jak dla mnie pieniądze wydane w błoto, nie ma się czym zachwycać.
18. The Beauty Dept. Maseczka do włosów od mojej Kochanej @unreallove.❤️❤️ Uwielbiam takie maski a moja Kochana Julitka rozpieszcza mnie z każdej strony. Chętnie do niej wrócę bo efekt był taki jak producent obiecał.
19. Eveline Cosmetics maseczka do twarz.❤️ Świetna maseczka! Nie sądziłam, że oprócz tuszy do rzęs mają też świetne maseczki.
20. Dr. Van Der Hoog maseczka do twarzy od mojej Kochanej @unreallove 👍. Pierwszy raz widziałam i używałam tak cukierkową maseczkę do twarzy. Słodka, pachnąca naprawdę miałam ochotę ją zjeść.
Moje #17 okienko z kalendarza adwentowego zawierało krem do twarzy na dzień. Tym razem trafiłam na markę Elemis, którą lubię za ich świetne toniki. Tym razem mam krem Pro-Collagen. Krem jest z minerałami morskimi. Docelowo jest on Anti-aging. Kosmetyk jest przeznaczony do walki z pierwszymi oznakami stażenia. Za pojemność 15 zapłacimy około 118 złotych. Zawartość zamknięta została w wygodnej tubce, w kolorze zieleni. Ładnie się prezentuję. Zapach jest połączeniem pasty do zębów i perfum Aura od TM. Krem ma przyjemną konsystencję. Nie jest ciężki i nie zapycha porów. Przyjemny, nie na pina twarzy i nie daje uczucia sciągnięcia.
Zobacz post
ELEMIS
Pro-collagen marine crem SPF 30.
Przeciwzmarszczkowy krem na dzień z filtrem SPF 30.
Cena pełnowymiarowego produktu: około 315 zł/ 50 ml
Cena próbki, która otrzymałam: 13 zł/ 15 ml (płacimy za koszt przesyłki bo stacjonarna cena za tą małą tubkę to około 190 zł ).
Dziękuję @unreallove za podesłanie linku ❤️😗.
Produkt zamknięty w tubce o pojemności 15 ml ( za cenę 190 zł ) na zakrętkę nie na klik. Konsystencja lekka, białej barwy, pięknie pachnie i po nałożeniu na twarz bardzo szybko się wchłania. Nie zostawia żadnego tłustego filmu, w dotyku skóra jest aksamitna, delikatna , nawilżona i odżywiona.
Zobaczymy co będzie po zużyciu całej tubki ale zapowiada się ciekawie 🥹❤️.
Elemis, krem do twarzy Pro- Collagen.
Zdjęcie zrobione jeszcze jeszcze grudniu, stąd takie, a nie inne zdjęcie .
Krem ten podarowała mi Kasia @kruszynka0, dziękuję za możliwość przetestowania go .
Jest to miniaturkowy krem przeznaczony na dzień. Konsystencja jest lekka, a zarazem też nieco żelkową, rozprowadza się na skórze szybko i doskonale się wchłania. Pozostawia miłą w dotyku buzię, odczuwalne jest też nawilżenie. Zapach też ma bardzo ładny, nienachalny i miły dla noska.
Niestety nie mogę go polecić, u mnie spowodował wysyp na twarzy, miałam dwa kilkudniowe podejścia, za drugim razem moja skóra zareagowała podobnie i jestem pewna, że to właśnie jego sprawka. Choć naprawdę nie wiem co mogło to spowodować, bo skład wydaje się być w porządku.
Szkoda, bo zapowiadał się fajnie, też po kilkukrotnym posmarowaniu, zużycie było minimalne więc jest całkiem wydajnym kosmetykiem.
Oddałam resztę koleżance, która jest bardzo zadowolona, naszą skórę dzieli 11 lat różnicy, zwykle to co u mnie się nie sprawdza, u niej jest idealne.
Pro-Collagen Marine - krem od Elemis. Jest to krem przeciwzmarszczkowy na dzień. Markę Elemis poznałam przypadkiem, dość dawno temu. Krem stosowałyśmy razem z mamą, mimo iż ja jeszcze zmarszczek nie mam, jestem zdania że lepiej zapobiegać. Krem ma przyjemną, kremową konsystencję i bardzo ładny, delikatny zapach. Nie lepi się i bardzo szybko się wchłania. Obie z mamą jesteśmy z niego zadowolone. Skóra była po nim ujędrniona i delikatna. Krem także świetnie nawilżył cerę. Jeśli chodzi o opakowanie, to jest to jego starsza wersja, teraz jest wg mnie dużo ładniejsze. Krem jest godny polecenia, jednak cena ok. 380 zł za 50 ml może delikatnie odstraszyć.
Zobacz post
Elemis, Pro-Collagen, Marine Cream, Krem do twarzy na dzień. Takie drogie cacko znalazłam w 13 okienku kalendarza Asos. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą marką, która ponoć jest bardzo popularna, ekskluzywna w UK. Znowu naturalne składniki w INCI. Produkt ma żelową, lekką konsystencję, której głównym działaniem jest nawilżanie skóry. SUper!
Zobacz post
W końcu przyszedł czas na Chmurkę z kremem, który posiadam z kalendarza adwentowego... z zeszłego roku! Zaczęłam używać go już kilka miesięcy temu i prawie go zdenkowałam - zostało mi kremu dosłownie na 2 użycia, dlatego zostawiłam go sobie na dzień gdy będę pisać Chmurkę, żeby móc na świeżo opisać zapach czy wchłanianie. Niestety jak widać - nie było mi po drodze do napisania tej Chmurki.
Jest to przeciwzmarszczkowy krem na dzień od Elemis - Pro-Collagen Marine Cream.
Krem ma taką lekko-gęstą konsystencję, ale dobrze się go rozprowadza na twarzy i nie obciąża skóry. Wchłania się szybciutko, a skóra po jego użyciu staje się aksamitna niemal jak po użyciu bazy wygładzającej! Dobrze nawilża i odżywia i co istotne - nie zostawia przy tym tłustej warstwy na skórze. Po jego użyciu czuję lekkie napięcie na skórze, więc mogę przypuszczać, że rzeczywiście ma działanie przeciwzmarszczkowe.
Ma też przepiękny zapach! Jestem beznadziejna w zapachach i nie potrafię wyłapywać tych nut zapachowych, więc ciężko mi stwierdzić czym on pachnie! Ale jest to taki kobiecy, kosmetyczny i bardzo przyjemny zapach!
Zakochałam się w nim i śmiało mogę go polecić!
Cena regularna tego kremu wynosi ok 300 zł - na internetach można go dostać za ok 150 zł, co i tak moim zdaniem jest wysoką ceną... Działa super i chyba nie zauważyłam w nim żadnych wad, ale w dalszym ciągu chyba byłoby mi żal wydać takie pieniążki na krem do twarzy...
I na koniec mała anegdotka związana z tym kremem... Miałam 2 szt tego kremu, bo dostałam go w dwóch różnych kalendarzach. Stwierdziłam, że po co mi dwa takie same kremy i odsprzedałam jeden siostrze, za symboliczną cenę 30 zł... Nawet nie wiecie jak bardzo tego później żałowałam!
Krem do twarzy Elemis Pro-Collagen Marine Cream, a właściwie jego miniaturka, która znalazła się w wrześniowym pudełku kosmetycznym od Lookfantastic. Krem ma lekko żelową konsystencję i szybko się wchłania. Nie pozostawia po sobie tłustej powłoczki, za co już ma ode mnie plusa. Odżywia skórę pozostawiając ją przyjemną i miłą w dotyku. Do tego ma ładny zapach. Nie zapycha cery, a przyjemnie koi i nawilża skórę. Na mnie zrobił bardzo pozytywne wrażenie!
Zobacz post
Robiąc dziś porządki w kosmetykach zauważyłam, że mam ich naprawdę sporo. O części z nich zapomniałam, wiele z nich nie używałam od dawna. Dlatego postanowiłam dziś zrobić sobie pielęgnacyjne popołudnie.
Zaczęłam od prysznica - ale kosmetyki do higieny (czyli żele i szampony) sobie odpuściłam i nie pokazałam ich w Chmurce.
Po umyciu twarzy nałożyłam na nią wygładzającą maskę z glinką z L'Oreala. Z racji tego że zazwyczaj pomijam maseczkowanie szyi i dekoltu, dziś zamaseczkowałam także ten obszar - wiem, wiem, to jest niezwykle ważne, jednak na co dzień jest to dla mnie niewygodne i często brudzi mi bluzkę, więc zwykle nie nakładam maseczki na szyję. Maska ta ma w sobie peelingujące drobinki więc przy okazji zmywania jej zrobiłam sobie także peeling. Średnio lubię takie kremowe maseczki - są okej, jednak wygodniejsze są dla mnie maski w płachcie. Mimo tego z chęcią sięgam po tą jedną maseczkę właśnie przez to, że ma ona w sobie te peelingujące cząsteczki, co bardzo dobrze złuszcza naskórek.
Następnym krokiem w pielęgnacji twarzy był krem Elemis, który posiadam z kalendarza adwentowego. Polubiłam się z tym kremem, bo jest bardzo odżywczy i dobrze nawilża, jednak normalnie bym go nie kupiła - ma kosmiczną cenę (ok 300 zł), co jest dla mnie naprawdę wysoką ceną i uważam, że ten kremik nie jest wart tak dużych pieniążków. Kremik ten połączyłam z próbką Bee Pollen Renew Ampouler marki Missha. To połączenie bardzo dobrze odżywiło moją cerę. Skóra dostała zastrzyk nawilżenia i fajnie odżyła.
Przy pielęgnacji twarzy nie pominęłam ust. Użyłam zapomnianej przeze mnie peelingującej pomadki Sylveco, żeby usunąć suche skórki i nawilżyć usta.
Po twarzy przeszłam do pielęgnacji włosów. Użyłam odżywki w sprayu Gliss Kur Total Repair. Pamiętam, że tą odżywkę kupiłam dobry rok temu, ale moje włosy są na ogół w bardzo dobrym stanie, dlatego mało zwracam uwagę na jakieś dodatkowe kosmetyki do ich pielęgnacji. Zazwyczaj stawiam tylko na szampon i odżywkę bądź maskę, a wszelakie spraye, balsamy i serum do włosów raczej są przeze mnie używane naprawdę sporadycznie.
Dodatkowo na połowie długości włosów, skupiając się bardziej na końcówkach, rozprowadziłam jedwab do włosów marki Joanna. Ten jest akurat do włosów farbowanych, a moje takie nie są, ale nic im to nie szkodzi. Produktu tego również bardzo dawno nie używałam, a dziś przypomniałam sobie, jak przyjemnie wygładza on suche i podniszczone końcówki.
Pielęgnacja mojego ciała składała się z 3 kosmetyków. Pierwszym był krem do rąk - aktualnie mam otwarte kilka kremów, których używam naprzemiennie, ale w tym wypadku wpadł mi w ręce nawilżający krem do rąk Milk & Honey Gold od Oriflame. Lubię kosmetyki z tej serii, bo naprawdę fajnie działają i odżywiają skórę. Do stóp użyłam odświeżającego kremu na bazie mleka ryżowego od Sabai Thai. Produkt ten wygrałam kiedyś w konkursie 6 Godzin 6 Marek od BeGlossy i w końcu go denkuję. Lubię go, bo jak na krem do stóp wchłania się szybciutko.
Ostatnim użytym przeze mnie kosmetykiem był lotion do ciała Eden Bless marki SwissPure. Ten kosmetyk kupiłam na rewelacyjnej przecenie i jestem w nim zakochana! Ma leciutką konsystencję i szybciutko się wchłania, a przy tym jest bardzo odżywczy i świetnie nawilża skórę! No i dodatkowo ma rewelacyjny kwiatowy zapach!
Dzisiejszy dzień uważam za sukces - dawno nie użyłam tylu kosmetyków w jeden dzień! Mam nadzieję, że będę częściej urządzać sobie takie domowe SPA!
Denko marzec 2020.
Zuzylam tylko kilka produktow, ale za to bardzo ciekawych, choć trafiły się i buble.
W skład denka wchodzi:
❤️Najlepszy krem jaki miałam okazje testować, czyli przeciwzmarszczkowy marki Elemis. Jest obszerna chmurka u mnie na profilu, ale jeszcze raz napisze, byłam zachwycona tym kremem i z chęcią kiedyś wrócę do niego. Pierwszy krem, który miałam nadzieje że skończy się jak najpóźniej
❤️Mój ulubiony płyn do higieny intymnej marki kaya, oczywiście już kolejny stoi w łazience. Bardzo go lubię, tak samo jak tampony tej marki. Jest delikatny, nie podrażnia. Szkoda tylko ze dostępny tylko internetowo, i często są braki. U mnie jeszcze stara wersja, bo zrobiłam większe zapasy, ale wiem, ze pojawiła się już nowa i planuje znów zrobić większe zakupy.
❤️Dwa mini kremiki duft&doft, dostałam je kiedyś do przetestowania i sprawdzają się super w pracy. Myje ręce i dezynfekuje co chwile wiec takie maleństwo w kieszeni mam zawsze żeby nawilżyć dłonie.
❤️Pomadka isana w wersji hydro, walczę ostatnio z sucha skóra i ustami. Pomadka sprawdza się rewelacyjnie, jedyny minus to to ze bardzo szybko się skończyła. Ale używałam jej non stop, wiec w sumie się nie dziwie.
❤️Dwa gadżety:
*gabeczka konjac i gabeczka do makijażu. Obie zostały zmienione na nowszy model.
❤️Maseczka naobay, dość obszerna chmurka znajduje się u mnie na profilu na jej temat. Całkiem fajna nawilzajaca maseczka, jeśli ktoś nie ma wydającej skory, u mnie sprawdziła się średnio.
❤️Strzykawka do wybielania zębów, zuzylam już 3 ale oczywiście zapomniałam wrzucic je do denka. Wersja 16%, zawsze przy wybielaniu chce je dokładać do denka żeby wiedzieć kiedy ostatni raz Wybielalam zęby.
❤️Maseczka 3 stopniowa. Czyli pianka, serum i maska. Ciekawy produkt, chmurka na jej temat znajduje się u mnie na profilu. Z chęcią sięgnę po nią jeszcze raz.
👎no i na koniec bubel. Jest to bardzo silny szampon marki TRESemme, kiedyś byłam z niego zadowolona, teraz musiał go wykończyć Piotrek, bo niestety moja głowa złe na niego reagowała. Była wysuszona, i zdecydowanie nie był to produkt dla mnie.
Zdenkowalam pierwszy krem do twarzy, który tak rewelacyjnie się u mnie sprawdził. Jakiś czas temu obiecywałam wam recenzje, wiec doszłam do wniosku, ze to jest dobry moment.
Produkt marki Elemis, Pro-Collagen Marine Cream SPF 30, czyli Silny krem przeciwzmarszczkowy.
Po kilku dniach testowania na dzień, modliłam się żeby się nigdy nie kończył. Ostatecznie stosowałam go co drugi dzień na dzień, widząc te rewelacyjne efekty. Niestety cena za pełnowymiarowy produkt jest zaporowa, coś około 700 zł za 100 ml. Ja miałam słoiczek 30 ml i znalazłam go w lookfantastic kalendarzu adwentowym. Teraz wiem, ze warto było chocby tylko dla niego zakupić ten kalendarz.
Ale przechodząc do produktu. Skrył się w eleganckim słoiczku.
W konsystencji jest lekki, bardzo szybko się wchłaniał. Idealny pod makijaż. Nic się nie rolowalo, a buzka była dobrze nawilżona.
Jeśli chodzi o przeciwzmarszczkowe działanie. Mam 24 lata, no dobrze za miesiąc 25, pierwsze zmarszczki mimiczne się pojawiły. Ale dużo się uśmiecham i marszcze czoło, wiec jest to nieuniknione. Zauważyłam po tym czasie stosowania, ze skóra jest dobrze nawilżona, a zmarszczki które jakiś czas temu były dość mocno widoczne (a może to tylko moja bujna wyobraźnia i tylko ja je zauważam jako aż tak widoczne), teraz zauważam ze są płytkie, prawie niewidoczne. Nie wiem jak to się sprawdzi przy skórze bardzo dojrzałej.
Mam w planach zakup tej serii mamie na dzień matki lub urodzinki, wiec myśle ze edytuje kiedyś tą chmurkę i dam wam znać jak się sprawdzil krem u mamy (47 lat).
Także na tym zakończę ten i tak za długi post, i życzę Wam, aby każda z Was była tak zadowolona ze swoich kremów do twarzy, jak ja z tego ❤️
Małe podsumowanie kalendarza adwentowego marki lookfantastic. Na wstępie zaznaczę, ze starałam się otwierać okienka codziennie i dodawać pojedyncze chmurki o każdym produkcie, ale nie zawsze mi się to udawało. Dlatego robię podsumowanie. Jestem zachwycona produktami, w 90% zużyje produkty z kalendarza, reszta trafi na pewno w dobre ręce i ucieszy kogoś innego. Ceny produktów oczywiście przewyższyły koszt kalendarza. Uwielbiam testować miniaturki, wiec kalendarz sprawdził się rewelacyjnie. Mnóstwo kosmetyków do testów, których pewnie nie miałabym okazji kupic lub bym nie zwróciła na nie uwagi w sklepie.
W kalendarzu znajdą się takie kosmetyki :
❤️Morphe 9A Palette (9 pan) | worth £12
❤️ Living Proof Perfect Hair Day (PhD) 5-in-1 Styling Treatment 30ml | worth £5
❤️Caudalie Vinopure Clear Skin Purifying Toner 50ml | worth £4
❤️Luxie 121 & 141 (2 brushes) | worth £10
❤️Elemis Pro-Collagen Marine Cream 30ml | worth £50
❤️Illamasqua Nude Collection Liner - Raw | worth £16
❤️Rituals The Ritual of Ayurveda Dry Oil 50ml | worth £11
❤️Philip Kingsley Elasticizer 40ml | worth £12
❤️OSKIA Renaissance Cleansing Gel 35ml | worth £23
❤️First Aid Beauty Facial Radiance Pads 20 | worth £14
❤️Avant Skincare Moisture Surge Overnight Treatment 50ml | worth £85
❤️Prai Throat & Decolletage Crème (15ml) | worth £9
❤️Lord & Berry Black Eye Liner | worth £10
❤️Mellow Cosmetics Liquid Lip Paint - Tehran | worth £11
❤️Rodial Dragon's Blood Lip Mask (1 mask) | worth £6
❤️Molton Brown Fiery Pink Pepper Bath and Shower Gel 100ml | worth £10
❤️Emma Hardie Moisture Boost Vit + C Cream 20ml | worth £19.60
❤️Neal’s Yard Remedies Wild Rose Hand Cream 50ml | worth £10
❤️Bio Effect EGF Serum 5ml | worth £42
❤️Eyeko Lash Alert Mascara 4ml | worth £10
❤️Delilah Cosmetics Eye Brow Pencil | worth £22
❤️Bubble T Limited Edition Bath Bomb | worth £5.99
❤️Filorga Meso-Mask 15ml | worth £12.60
❤️Sleek MakeUP Highlighting Palette - Solstice 9g | worth £9.99
❤️Omorovicza Queen Of Hungary Mist Limited Edition 30ml | worth £15
12 grudnia, czyli półmetek kalendarzy adwentowych i oczywiście - jesteśmy w połowie drogi do świąt!
Kalendarz NYX
W kalendarzu NYX znalazłam coś do pielęgnacji ust, a mianowicie balsam do ust w puszeczce! Kosmetyk pachnie zdecydowanie wanilią, podobno ma pachnieć też wiśnią, ale jej tam praktycznie nie wyczuwam. Balsam nie jest zbity jak masełko, jest gęsty ale łatwo nakłada się go na usta. Produkt wygładza je i nawilża, ale moim zdaniem nie robi tego jakoś szałowo. Działa spoko, ale mogło być lepiej. Jak dla mnie to minus za opakowanie, bo jednak wolę balsamy, których nie trzeba nakładać palcami, bo w przypadku długich paznokci to jednak jest kłopot. Aczkolwiek produkt jest okej, będę używać.
Kalendarz Look Fantastic
Krem do szyi i dekoltu Prai Ageless. Przyznam szczerze, że twarz kremuję, ale prawie nigdy nie kremuję ani nie maseczkuję szyi i dekoltu... Wiem, za kilkanaście lat będę tego bardzo żałować! Mam nadzieję, że ten kremik jest pierwszym krokiem do mojego dbania o skórę szyi i dekoltu.
Kalendarz Amazon.uk
Mała fioletowa tubeczka marki Elemis, która kryje w sobie oczyszczającą jagodową maseczkę do twarzy! Super super, bardzo się cieszę z tego produktu!
Kalendarz Rituals
Mini żelik pod prysznic z serii The Ritual of Happy Buddha. Super, mega się cieszę, że dostałam żel, ale ale - czemu taki malutki??? Dla mnie on wystarczy na 2, max 3 użycia! Żel jest gęsty i pachnie pomarańczą i drewnem cedrowym, jest to taki energetyzujący zapach. Jestem ciekawa jak się sprawdzi.
Kalendarz Feelunique
W kalendarzu NYX nie znalazłam kosmetyku do makijażu, ale za to znalazłam go tutaj! Jest to pomadka Soft Matte Metallic Lip Cream od NYX. W opakowaniu kolor wygląda na ładny, brudny beż, ale wiem że często jest to zdradliwy kolor i obawiam się, że na ustach może wyglądać na brąz...
Kalendarz Airpure
Czerwony podgrzewacz.
Kalendarz Flaconi
Czerwony lakier do paznokci nieznanej mi marki Alessandro. I przyznaję, że jest to tak piękny odcień wina, że gdybym tylko nie miała teraz hybryd, to od razu pomalowałabym nim paznokcie! Kolor po prostu cudowny! Niestety z powodu hybryd ten kosmetyk jest mi kompletnie niepotrzebny...
Kalendarz Asos
Coś, co dostałam już w 5-tym okienku kalendarza Look Fantastic, czyli krem do twarzy Elemis. Już od kilku dni go używam i w sumie spisuje się okej, bo nawilża, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, ale mimo wszystko chyba jednak wolę mój ulubiony krem Sensitive Vegetal od Yves Rocher.
Kalendarz Yves Rocher
W kalendarzu Yves Rocher znalazłam próbkę wody perfumowanej - niestety ale pełną tylko do połowy... ;/ Jest to zapach Plein Soleil, który pachnie zdecydowanie ciepło, słodko i kwiatowo. Ten zapach chyba bardziej przypadł mi do gustu niż poprzednia próbka. Z chęcią będę się nią psikać, ale chyba jednak nie jest to do końca mój zapach i po przetestowaniu próbki nie mam ochoty kupować pełnowymiarowego produktu.
Kalendarz Zalando
Wielofunkcyjny kosmetyk do ust i policzków marki Dr. Paw Paw i niestety ale chyba jednak nie jest to produkt dla mnie i raczej powędruje on do kogoś, kto zrobi z niego lepszy użytek niż ja.
Dzisiejsze okienka też rozłożyły się pół na pół - trochę rzeczy mnie cieszy i to nawet bardzo, a trochę rzeczy nie wpada w moje gusta... Ale tak czy siak jestem zadowolona, głównie z maseczki Elemis i żelu Rituals.
5 grudnia, czyli kolejne okienko kalendarza adwentowego lookfantastic.
Chyba najlepszy produkt jaki mogłam sobie wymarzyć, akurat kilka dni temu polowałam na krem do twarzy, i był to punkt nr jeden na mojej liście zakupów.
A w kalendarzu znalazłam markę Elemis i Pro-Collagen Marine Cream Anti-Wrinkle Day Cream. Aż się uśmiechnęłam jak wyciągnęłam ten elegancki słoiczek z opakowania, i od razu krem poszedł w ruch. Od dziś mam zamiar go używać na dzień. Uwielbiam markę elemis, miałam okazje testować juz kilka produktów tej marki właśnie dzięki subskrypcji pudełeczka lookfantastic. Jednak ceny produktów elemis zwalają z nóg, np. Ten krem to koszt 200-300 zł.
W 5 okienku znalazłam 30 ml krem, w eleganckim szklanym słoiczku, dość ciężkim. Formuła kremu została oparta na bazie wyciągu z alg morskich Padina Pavonica, który posiada właściwości regenerujące, zapobiega podrażnieniom oraz neutralizuje działanie wolnych rodników. Odpowiedni do każdego typu cery, także do mojej wrażliwej i naczynkowej. Krem pachnie dość specyficznie, intensywnie, ale wcale mi to nie przeszkadza. Za około 2 tygodnie na pewno wrócę z recenzja po dłuższym stosowaniu, bo marka obiecuje cuda
Podobne produkty








