Opis produktu
Infusion d'Iris marki Prada to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet. Infusion d'Iris został wydany w 2007 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Daniela (Roche) Andrier. Nutami głowy są Kwiat afrykańskiej pomarańczy, Neroli, Pomarańcza i Mandarynka; nutami serca są Irys, Galbanum i Mastyks; nutami bazy są Kadzidło, Cedr Virginia, Benzoes i Wetyweria. Ten zapach jest zwycięzcą nagrody F ...
Infusion d'Iris marki Prada to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet. Infusion d'Iris został wydany w 2007 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Daniela (Roche) Andrier. Nutami głowy są Kw ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 20.11.2019 przez lubietox3
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Prada - Woda perfumowana, Les Infusions: Infusion Iris EDP
Podsumowanie pachnącego kwartału.
Tym razem z sierpnia, września i października. Przybyło mi flakonów 11 flakonów po raz kolejny.
1. Naturelle Yves Rocher.
Przypomina mi rzekę i Liść jednoczenie, a to wszystko za sprawą szaty graficznej. Naturelle jak sama nazwa wskazuję są bardzo naturalne. Nie ma tu sztuczności i dziwnych plastikowych kombinacji. Pachną jak rwisty strumien, obok skoszona trawa i kwitnące drzewa.
2. Carolina Herrera Good Girl Supreme.
ak dla mnie to połączenie klasycznej szpilki od Herrery z Dior J'adore Absolue.
Kategoria słodko-kwiatowa. Mocno wybijaja mi tutaj białe kwiaty. Zdecydowanie za bardzo dominuje Jaśmin, który wyczuwam cały czas. Właśnie przez ten Jaśmin męczy mnie ten zapach. Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle coś zostało supreme z klasyka...
3. Carolina Herrera Very Good Girl.
W żaden sposób nie podobne do klasyka. Już po pierwszej próbie testów czuję wyraźnie nuty zapachowe. Słodki owoc liczy przeplata się zgrabnie z kwaskowatością kiści czerwonych porzeczek. Do tego bukiety świeżych kwiatów- róż, ale w wydaniu romantycznym. Całość osadzona na słodkiej, lekko sztucznej bazie waniliowej.
4. Dior Eau Fraiche.
Cały czas towarzyszy mi tutaj paczula w diorowym stylu. Jest zielono i ziemiście jednocześnie. Niby świeże,ale przygaszone ciężkimi, ziemistymi nutami. To zapach mokrej, parującej roślinności po ulewnym deszczu. Do tego miks cytrusowych nut. Takich jak cytryna, pomarańcza I skórka z mandarynki ,mocno Hermesowy klimat.
5. Etat Libre d'Orange Herman.
Bardzo ciekawy I oryginalny zapach,podoba mi się. Zwłaszcza ta jego odmienność i unikatowość. Świetna męska nuta pieprzu w połączeniu z kopcącą się mirrą. Póki co ten zapach najlepiej oddaje mi zapach kadzidła używanego podczas pogrzebów kościelnych. Nie budzą one jednak strachu, na próżno też szukać ciemności. Są bardziej jak kolejny rozdział w książce.
6. Etat Libre d'Orange Archiwum 69.
Niezwykle magiczny i porywający zapach, który zaprasza do spokojnego, ale bardzo namiętnego i gorącego tańca.
Archives 69 daje pewnego rodzaju poczucie błogości i bezpieczeństwa. Niewątpliwie wyjątkowa woń.
7. Chloe Roses de Chloe.
Oh, jakież one delikatne I urocze.
Są niemalże tak wyjątkowe jak pierwsza w życiu randka. Całość przeszywa poranny oddech, letniego słońca. Cudowny ,realny zapach, pozbawiony infantylności.
8. Valentino Donna Valentino.
Pudrowo-słodkie, ale w letnim klimacie. Najbardziej podobają mi się na rozgrzanym ciele. W tedy czuję wszystkie nuty po kolei ,bardzo wyraźnie. Całość jest tajemnicza i kobieca, ale z nutką elegancji. Elegancji w dobrym tonie.
9. Kenzo Jungle L'ephant.
Słonik jest wyjątkowy i niebanalny. Jest tutaj ciekawa rzeźka i spokojna nuta, lekko kamforowa. Dla mojego nosa bardzo przyjemna woń. Na szczęście nie wyczuwam tutaj lukrecji, której bardzo nie lubię.
10. Jean Paul Gaultier La Belle Paradise.
Zapach jest ciekawy I interesujący. Są słodkie, ale nie ulepne. Apetyczne I zaskakujące to świetny zapach, który mnie absolutnie porwał. Nuty wodne i kwiatowe z wyraźną nutą kokosa. Są na tyle realne, że aż mam wrażenie jakbym była nimi otoczona. Bardzo realne w odbiorze. Idealne odwzorowanie stawu porośniętego liliami wodnymi w gęstym tropiku.
11. Prada Infusion D'Irish.
Woda perfumowana pochodzi z niszowej linii marki Prada. Flakon jest prosty i zwyczajny bez ozdobników i kolorów. Perfumy są bardzo eleganckie, nie przeszkadzają otoczeniu. Myślę,że byłby idealne do biura. Zapach początkowo wydaje się typowo damski, jednak z czasem zaczyna pasować również do męskiego grona odbiorców.
Zestaw perfum różnych marek.
Tym razem prezentuję flakony perfum z miesiąca Luty 2024. Jak widać przybyło mi 8 flakoników. Postaram się uporządkować je od tych, które najbardziej przypadły mi do gustu, do tych które mniej polubiłam.
1. Jean Paul Gaultier La Belle Woda perfumowana. Flakon duży, ciężki I solidny , w kształcie kobiecego ciała. Wyróżnia się na tle pozostałych. Zapach jest fenomenalny, tak pachnie Fam Fatalle. No coś pięknego lekkie nuty tytoniu wplatają się w apetyczną wanilię i Bób Tonka. Mają świetną projekcję I trwałość. Ewidentnie zwracają na siebie uwagę, głównie męskiej części społeczeństwa.
2. Tom Ford Velvet Orchid, woda perfumowana. To mój faworyt od dłuższego czasu a to już 2 flakonik. Perfumy Mają niezwykły charakter i styl, pachną dobrze i oryginalnie. Piękna Orchidea, tajemniczy i mroczna przeplata się z pikantmi nutami rumu. Do tego lepki, słodki miód i nuty zwierzęce, magia po prostu.
3. Prada Infusion D'Irish Eau de Parfum, woda perfumowana. Jest to absolut perfum, czyli jeszcze inne wydanie niż to co miałam ostatnio. Piękny, dominujący i pudrowy Irys. Pachnie bosko niezależnie od reprezentowanej płci. Niestety trwałością nie grzeszą a szkoda,bo to Piękna oda do irysa.
4. Givenchy Live Irresistible ,woda toaletowa. Bardzo ładny, zdobiony flakon, który dobrze leży w dłoni. Trochę przypomina mi kryształ. Zapach jest słodki, owocowy, apetyczny. Dla mnie one pachną jak malinowa mamba, po prostu mniam. Parametry nie są złe, noszę je z przyjemnością.
5. Eldo Hermann A Mes Cotes, woda perfumowana. Drugi moj flakon tej marki i drugie pozytywne, uzależniające zaskoczenie. Rany, jakież one piękne i wyjątkowe. Tu się dzieje bardzo dużo, Zapach jest niebywały. Raz pachnie ciężko i meaczo, Bukiet kwiatów, który wżera się w mozg. Za chwilę czuję kadzidło, Drewno i kwiaty - zapach mszy. Tylko po to by na koniec moje ciało oplatały lekkie nuty różowego pieprzu. Tutaj dzieje się magia.
6. D&G Light Blue Love Is Love woda toaletowa. To prosty i skromny flakonik skrywający w sobie prostotę letniej miłości. Czuć świeżo zerwane kwiaty, które aż chylą się w dłonie. Wilgną od rosy trawę, po której miło hasać latem przed upalnym dniem i te mile nuty słońca I deszczy. Ciekawe i pełne szaleńczej, młodzieńczej miłości takiej na jeden raz i taki właśnie to zapach jest, na jeden raz.
7. Montale Chypre Fruite woda perfumowana. Znów ten tandetny, aluminiowy flakonik paskudztwo jakich mało. A szkoda, bo zapach się broni i wypada świetnie, ale! Ale niestety zbyt to damskie, na mężczyźnie też w kobiecą stronę czmycha. Czuję tu głównie brzoskwinie i paczulę. Ziemiście ,ale soczyście, jest bardzo dziwnie. Jak w złym śnie, który wciąż trwa. Trwałość jak I projekcja super, bardzo dobre.
8. Gucci Gorgeus Jaśmin, woda perfumowana. Co je broni? Reklama i flakon, zapach to ich gwozdz do trumny. To zapach czysty, świeżego prania, najlepszy z możliwych i najgorszy z całej rodziny Gorgeus. Zapach to czystość, woda jaśminową i krzew magnolia. Trochę tutaj wieje mi nudą.
Perfumy Prada Les Infusion de Iris.
Woda perfumowana pochodzi z niszowej linii marki Prada. Flakon jest prosty i zwyczajny bez ozdobników i kolorów. Perfumy są bardzo eleganckie, nie przeszkadzają otoczeniu. Myślę,że byłby idealne do biura. Zapach początkowo wydaje się typowo damski, jednak z czasem zaczyna pasować również do męskiego grona odbiorców. Delikatne kwiatowe nuty z elementami pudrow spotykają się z drzewnymi akordami. Otaczają ciało niczym jedwabna sukienka. Lekkie nuty soku mandarynkowego dodają fajnego, owocowego orzeźwienia. Wyróżniają się ponad innymi zapachami, bo linia Les Infusion skupią się na jednym, pwrfumowym akordzie i robi z niego coś fenomenalnego.
Przedstawiam Wam zestaw cudownych miniaturowych perfum
Uwielbiam miniaturki, a z takimi mini flakonikami perfum jeszcze się nie spotkałam
W zestawie znalazły się zapachy: Jean Paul Gaultier - Scandal, Prada - Les Infusions: Infusion Iris i Giorgio Armani - My Way
Scandal charakteryzuje się ciekawym designem z korkiem, z którego jakby wystają damskie nogi Są to perfumy określane jako szyprowo - kwiatowe, wydane w 2017 roku. Aromat jest intensywny i posiada wyraźnie wyczuwalne miodowe nuty, ja bym określiła, że to zapach na wieczory albo już nieco chłodniejszy czas w roku.
Prada to klasyczna i bardzo znana marka, Les infusions de iris to dość kwiatowa kompozycja. Głównie ma dominować kosaciec, czyli tytułowy irys. Towarzyszą mu nuty fiołka, a później ujawniają się świeże nuty kwiatu pomarańczy i mandarynki. Pod koniec jest nieco więcej ciepła, jednak zapach i tak określiłabym jako bardziej lekki i w sam raz na lato.
Giorgio Armani - My Way to dośc młoda kompozycja, bo z 2020 roku. Łączy w sobie coś co uwielbiam, czyli słodką bergamotkę oraz kwiaty pomarańczy. Do tego jest białe kwiaty, w tym jaśmin i tuberoza. Zmysłowy finisz wody przynosi falę ciepłych akordów drzewa cedrowego, białego piżma i wanilii z Madagaskaru. Jest to zdecydowanie mój faworyt i mega pasuje mi zarówno latem jak i w chłodniejsze dni.
Mini perfumy Prada o nazwie Infusion d'Iris. Zapach z 2015 roku i według producenta znajdziemy tutaj irys, włoską mandarynkę, tunezyjskie neroli, cedr i benzoes.
Moja opinia. Pierwsze psiki, pierwsze sekundy, nawet minuty fajny, lekki wiosenny zapach. Taki też miałam nadzieję by był, po opakowaniu. Swoją drogą bardzo ładny kartonik, żłobione napisy i symbole, wygląda na prawdę fajnie.
Niestety po minionej chwili zapach przestał mi się podobać. Staje się mocny, duszacy. Okreslilabym go trochę jako wytrawny, gorzki, kadzidłowy z lekka nutką kwiatową... nie wiem jak go lepiej określić. Z początku całkiem fajny, pudrowy, cytrusowy, potem zdecydowanie mnie przytłacza. Jednocześnie jest taki zimny i nie ciekawy - idealny na cmentarz.
Trwałość na skórze kilka godzin, natomiast na ubraniach kilkanaście dni! Tak mnie zmęczył, że musiałam specjalnie wyprać komin. Tylko ze względu na to, że tak się trzymał i było go czuć.
Zużyłam w miarę szybko, żeby zapomnieć po prostu. Na spacer, do pracy i perfumetka wystarczyła mi na 3-4 wyjścia, także wydajna, chociaż mnie ze względu na słaby zapach wystarczyły 2 psiki do szczęścia. Ogólnie nie moje klimaty.
Podobne produkty


