Papilio Naturals
Krem do twarzy, Śliwkowy, Cera normalna, tłusta i mieszana
49 na 57 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Naturalna pielęgnacja skóry zanieczyszczonej, tłustej, mieszanej,
ze skłonnością do powstawania wyprysków.
Produkt w 100% naturalny, wyrabiany ręcznie tylko z roślinnych surowców.
"Krem śliwkowy? Cóż za heca? Czemu tak wszystkich podnieca?
Naturalny i roślinny, w składzie prosty i niewinny.
Tu nawilży, tam wygładzi, z ujędrnieniem sobie radzi.
Po trądziku tr ...
Naturalna pielęgnacja skóry zanieczyszczonej, tłustej, mieszanej,
ze skłonnością do powstawania wyprysków.
Produkt w 100% naturalny, wyrabiany ręcznie tylko z roślinnych surowców.
"K ...
Produkt dodany w dniu 06.11.2019 przez soulmate
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Papilio Naturals - Krem do twarzy, Śliwkowy, Cera normalna, tłusta i mieszana
Zużyta próbka/ odlewka kremu do twarzy papilio naturals, śliwkowy krem. Próbkę i to pokaźną dostałam do zakupów w sklepie krem de la krem. Bardzo się z niej ucieszyłam, bo gdy zobaczyłam te produkty w swopach to mocno mnie zaciekawiły. Opakowanie było po brzegi wypełnione kremem. Starczył mi więc na kilka użyć, więc mogę się wypowiedzieć na jego temat. Produkt ma ziołowy zapach, który jest dość intensywny, ale mi nie przeszkadza. Konsystencję mogę porównać do chmurki lub jakiegoś kremu w ciasteczku . Jest bardzo przyjemna i puszysta. Krem pod wpływem ciepła skóry zamienia się w olejek, nie potrzeba go dużo, aby pokryć całą twarz. Na mojej mieszanej skórze pozostawia lepką warstwe, ale jest to do przeżycia. Kosmetyk dobrze nawilża i natłuszcza skórę, będzie więc idealny na jesień czy zimę. Niestety moja skóra była obciążona podczas jego stosowania, muszę się decydować na lżejsze konsystencje.
Zobacz post
Kompletnie nie wiem kochane jak Wy to robicie że tak systematycznie dodajcie chmurki wraz ze zdenkowanymi produktami.👏 Podziwiam Was za to bo chciałam taki rytm systematyczności sobie narzucić i za nic w świecie mi to nie wychodzi. Najczęściej jak coś mi się kończy to zaraz ląduje to w koszu na smieci.😏 Nie umiem i też tak prawdę mówiąc nie mam miejsca trzymać tych opakowań bo szafka z kosmetykami po prostu pęka mi w szfach😁 tak wiem... To jest choroba... No ale cóż wiemy jak jest testowanie sprawia nam przyjemność i ciężko czasem się opanować i zaczekać cierpliwie do skończenia jednego produktu by później móc napocząć kolejny.😂 Ja tą cierpliwość ćwiczę, uczę się jej na prawdę ale faktem jest że mam sporo produktów w użyciu i najczęściej są to produkty do pielegnacji twarzy.😊
Tak się składa że kilka produktów, które miałam w użyciu, niektóre otwarte już spory czas temu udało mi się dokończyć właśnie teraz. Były to kosmetyki, które polubiłam i które współgrały z moją cerą idealnie.💖 Chce wobec tego przedstawić Wam moje zdenkowane produkty do pielegnacji twarzy:
🌺 Żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu, aloes i papaja od Orientany to jak dla mnie idealne połączenie żelu i peelingu.👍 Chętnie po niego sięgałam i byłam zadowolona z efektów. Drobinki ryżu deliktanie masowały skórę, ekstrakt z papai lekko rozjaśniał i sprawiał że twarz stawała się promienna, aloes natomiast miał fantastyczne działanie łagodzące w związku z czym o żadnych podrażnieniach nów mogło tu być mowy.
🌺 Biokompleks do twarzy nawilżający olejek, Lovecoil to jeden z moich faworytów, opisywałam go w osobnej chmurce. Słodki nieco cukierkowy zapach, za każdym razem stosowania powodował że pielęgnacja tym kosmetykiem to sama przyjemność.❤️ Delikatnie natłuszczał, nawilżał i rozświetlał skórę.
🌺 Bio woda różana od Avant Gardiste to z początku był mój strzał w dziesiątkę przynajmniej tak myślałam.😏 Nie można jej nic zarzucić jednak wydaje mi się że brak łagodnego konserwantu spowodował dość nieprzyjemny zapach na mojej twarzy już po aplikacji. Z początku było ok ale po tygodniu stosowania zaczął się problem. Pod koniec używania na prawdę nie mogłam już tego zapachu znieść. Z pewnością jeśli będę kupować następnym razem wodę różaną w atomizerze po prostu wybiorę inna markę.
🌺 Absolutny mój hit i produkt z którym myślę że będę związana na długo to serum do twarzy przeciw przebarwieniom MARKI seeibio. To już chyba moja trzecia buteleczka. Serum jest wydajne, nienarzucające specjalnego zapachu, a co najważniejsze działa, nie są to puste obietnice lecz przebarwienia faktycznie znikają.👍
🌺 Trzy próbeczki od Papilio naturals Eldorado, różą być i śliwka to można powiedzieć zgrane trio.😁❤️ Każde z nich na swój sposób bardzo polubiłam i z dużą dozą nadziei podchodziłam do działania tych kremików. Najbardziej przypadła mi do gustu śliwka ale to za sprawą też myślę dopasowania do cery, a że mam mieszaną to był on dedykowany właśnie dla mnie.😊
🌺 Dwie maseczki Niebieska Hotunia i Złota Aralia od Orientany to już kolejne dwa opakowania, które udało mi się zużyć. Dlaczego akurat te dwie? Niebieska Hotunia dedykowana jest do osób z taką cerą jak ja mam. U mnie sprawdzała się rewelacyjnie, pokochałam ją za zapach, poczucie czystej skóry i za dużą dawkę nawilżenia. Złota Aralia z kolei dodawała blasku więc też chętnie po nią sięgałam.😁
No i to by było na tyle😉 nie wierzę że to moje pierwsze denko.😄
Prezent od męża na tegorocznego zająca . Gdy zapytał co chciałabym dostać od razu pomyślałam o małych zakupach w sklepie z naturalnymi produktami krem de la krem. Od dawna miałam tam a oku kilka rzeczy a, że akurat wszystkie były dostępne, więc tym chętniej podjęłam decyzję o ich zakupie. Zdecydowałam się na delikatny żel do mycia twarzy z marki babo. W szklanej butelce znajduje sie aż 250 ml tego produktu, jest wygodnie dozowany poprzez pompkę. Żel już od dawna mnie kusił, tym bardziej, że miał bardzo dobre opinie na DC. Zdecydowałam się też na naturalne, wegańskie perfumy z Lady of Nature o zapachu różowego pieprzu i bzu. Od dawna chciałam spróbować coś naturalnego w kategorii perfum. Zapach jest bardzo esencjonalny, intensywny i kobiecy. Zmienia się na skórze podczas noszenia. Myślę, że w przyszłości zaopatrzę się też w inne wersje zapachowe. Wybrałam też szczotkę do szczotkowania ciała na sucho, ale zapomniałam jej przynieść do zdjęcia a także świecę lody pistacjowe z marki ooroc. Dostałam świetne próbki: krem śliwkowy papilo, anwen odżywkę do włosów z bzem i iossi acerola esencja do twarzy. Dostałam też piękną kartkę ze sklepu oraz uroczy kremowy notes . Jestem oczarowana tymi produktami jak i samym sklepem krem de la krem .
Zobacz post
Próbeczka śliwkowego kremu do twarzy od Papilio naturals. Już po dwóch zastosowaniach wiem że jest to zdecydowanie mój faworyt.😍 Kremik przeznaczony jest do cery tłustej, mieszanej, problemowej, a więc skierowany jest do mnie.😊 Krem podobnie jak "Różą być" posiada cudowną konsystencję bitej śmietanki, jest nieprawdopodobnie delikatny, puszysty pozwalający nabrać tylko niezbędne minimum. W kremie wyczuwam jako jedyny wiodący zapach olej z czarnuszki i nie jest on mocny jest subtelny, absolutnie nie drażniący. Ja krem niezależnie jakiego używam zawsze łączę z olejkiem czy serum na bazie olejku. W tym przypadku krem idealnie współgra z olejkiem.😍 Mam wrażenie że moja skóra jest wreszcie dobrze zaopiekowana, jest nawilżona, odżywiona, natłuszczona ale nie tłusta. Bardzo fajny produkt, widać że wykonywany jest z dużą troską i dbałością o każdy szczegół. Polecam😊
Zobacz post
Cudeńko z mojego ostatniego Swopa ❤️Krem zamknięty jest w bardzo praktycznym i estetycznym słoiczku. Grafika na opakowaniu przykuwa wzrok, etykiety są czytelne. Krem ma bardzo fajną konsystencję, przypomina mi piankę na galaretce, nie jest zbity, bliżej mu do musu. Przy bliższym kontakcie wyczuwalna jest lekka chropowatość, nie jest aksamitnie gładki- bardzo fajne uczucie. Zapach kojarzy mi się z apteczną miksturą, pachnie ziołowo, ale nie przytłacza.
Po aplikacji na skórę, odczucia miałam mocno zbliżone do tych po kremie mocno natłuszczającym, ale to było chwilowe. Twarz nie była ani zbyt natłuszczona, ani lepka. Krem bardzo dobrze się wchłania, po wszystkim skóra była miękka w dotyku. Przez te kilka dni stosowania, nie zauważyłam żadnych problemów z cerą, nie pojawiły się żadne niespodzianki, a wręcz przeciwnie. Koloryt skóry zaczął się wyrównywać, wszelkie,, niespodzianki"- przygasać.
Krem jest bardzo wydajny, więc mam nadzieję że starczy na dłuższy czas. Sięgam po niego z przyjemnością. Zastanawia mnie jedynie kwestia, jak zachowuje się pod makijażem, ale nie miałam okazji tego sprawdzić i raczej pozostanę przy obecnym sposobie aplikacji, czyli na noc.
Do słoiczka z kremem dołączona jest drewniana szpatułka - świetna opcja dla tych, którzy nie lubią nabierać produktów palcami. Niestety nie dla mnie, nie potrafię się do takiej aplikacji przyzwyczaić.
Papilio Naturals, Śliwkowy krem
Dedykowany dla cery mieszanej, tłustej, skłonnej do wyprysków oraz nadmiernego wydzielania sebum. W 100% produkt naturalny, ręcznie wyrabiany. W skład wchodzi:
🌿Masło z mango, Olej z pestek śliwek, Olej z czarnuszki, Olej z kiełków pszenicy, Olej kokosowy, Witamina E, Olej słonecznikowy. 🌿
Jakie są obietnice? Otóż :
🌱 Nawilża i ujędrnia
🌱 Przyśpiesza regenerację skóry i dostarcza jej składników odżywczych
🌱 Zmiękcza i wygładza nierówności
🌱 Zmniejsza wydzielanie sebu
🌱 Wyrównuje koloryt i przywraca skórze promienna wygląd
🌱 Antyoksydant wychwytujący wolne rodniki
Kremik wpakowany w słodki, mały, szklany słoiczek (ja mam 30ml, ale ostatnio pojawiła się opcja powiększona 60ml). Krem ma konsystencję puszystego masła, który pod wpływem ciepła palców zmienia w oleistą konsystencję. Po nałożeniu skóra wcale nie jest tłusta ale fakt zostaje delikatna bariera ochronna.
Moja cera jest mieszana, ma skłonności do przesuszania się ale też do powstawania niedoskonałości. 🙉 Ta cudowna Śliweczka pomogła mi ogarnąć tą moją niezdecydowaną buźkę. Dzięki niej zdecydowanie szybciej się goją i mniej wyskakują wypryski. 👍 Buzia jest nawilżona i promienna. 😁 Idealnie spisuje się pod makijaż, wszystko ładnie się trzyma, a o suchych skórkach mogę zapomnieć. Próbowałam również stosować go na noc, też daje rade ale zdecydowanie za lekką ma formułę jak dla mnie.
To chyba pierwszy krem, którego mi szkoda, że się kończy. Na koniec jeszcze dodam, że pomimo tak niewielkiej pojemności jest naprawdę bardzo wydajny. Wystarcza niewielka ilość na pokrycie całej buźki. 😉
Witam Was kochani z recenzją malutkiego skarbu - śliwkowego kremu.
⠀
Kosmetyki @papilionaturals które tworzy Pani Monika zaczynają robić się coraz bardziej słynne i pożądane.. całkowicie słusznie. Są w 100%-tach naturalne, z bardzo prostym składem, i mają wiele dobrego do zaoferowania dla naszej skóry. ⠀
Krem śliwkowy o którym teraz mowa, to kremik zamknięty w małym 30ml., słoiczku, co łączy się z duchem #lesswaste. Kremik tworzony jest na bazie czystego, surowego masła mango, a głównym składnikiem jest olej z pestek śliwek, co ciekawe - nie ma w nim wody, konsystencja jest dość niespotykana, lekka ale zbita, nie wodnista ani nie rzadka, taka puszysta, ale nie umiem tego określić. W każdym razie nie potrzeba go wiele, a starcza na całą buzię, ma delikatny zapach (kojarzy mi się z ciastkiem 🙂).
⠀
Krem nadaje się perfekcyjne dla osób które mają problem z nadmiernym wydzielaniem sebum lub z potliwością twarzy. Moja bardzo dobra koleżanka ma taki problem,a po użyciu mojej śliwki i spacerze w słońcu - zdecydowała się odrazu kupić słoiczek dla siebie 🥰, stosuje go pod makijaż i cieszy się bo działa i naprawdę to widać, ponieważnic się nie błyszczy i nie ma kropel na buzi, a przy okazji nie zapycha porów 🙂👍.
⠀
Dla mnie kremik służy przez ostatnie tygodnie jako pielęgnacja poranna, zawsze oczyszczona skóra, hydrolat, kwas hialuronowy.. a na koniec śliweczka 🙂.
Skóra po jego użyciu naprawdę wygląda pięknie, jest rozświetlona, nawilżona, ujędrniona, wyrównuje się koloryt a w dotyku jest gładka i aksamitna. ⠀
Polecam wypróbować na własnej skórze, a zwłaszcza jak ktoś nie toleruję konserwantów, bo krem jest ich pozbawiony całkowicie. ⠀
Produkty Papilio kupicie u samej Moniki na www.papilionaturals.pl, lub @krokusowe_ekodrogeria ,
a także dostępne będą lub już są w @kremdelakrem.pl.
⠀
Warto dać mu swoje pięć minut w pielęgnacji, ja dałam i dla mnie okazał się niezastąpiony - zostaje ze mną na stałe 👍❤.
Podobne produkty





