Mediect
Maska do twarzy w płacie, Bąbelkowa, Oczyszczająca i rozświetlająca
3 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 28.10.2019 przez Alicja98
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mediect - Maska do twarzy w płacie, Bąbelkowa, Oczyszczająca i rozświetlająca
Mam możliwość testowania produktów od @mediect.pl 🤍
W eleganckim pudełku znalazły się:
▫️3 rozjaśniające maski do twarzy ze srebrem, w ich składzie między innymi: jony srebra, wyciąg z kopru morskiego, wyciągi ziołowe (z wiśni i pomarańczy) oraz oczyszczona woda morska
▫️”Acne Sticks” sztyfty przeciwtradzikowe, które zwalczają nawracający trądzik, zaskorniki, stany zapalne, zakażenia, blizny oraz działają zapobiegawczo
▫️Kapsułki age-deley revitalizing oil-serum w kształcie serduszek z mieszanką najbardziej odżywczych olejków świata
✨Sposób opakowania kosmetyków robi ogromne wrażenie, uwielbiam dbałość o detale ✨🤍 ✨
Przyznam ze produkty są świetne! Maseczka bardzo nawilża i pozostawia super gładką i rozjaśnioną cerę 🥰 sztyfty przeciwtrądzikowe normalnie wow! Działają na stany zapalne zmniejszając ich widoczność. A słodkie kapsułki pachną cudownie i to idealne uzupełnienie po masce ❤️
Mediect Maska Babelkowa, Oczyszczajaco - Rozswietlająca
Tak oficjalnie mówiąc jestem Ambasadorką Mediect, dzięki temu tytułowi mogłam testować całkowicie nowe na naszym rynku maski do twarzy.
Paczka okazała się bardzo elegancka, ciekawa grafika na opakowaniach, ładnie zapakowane, wszyto na plus.
Do testów przystąpiłam dość szybko, strasznie byłam ich ciekawa.
Otrzymałam set 3 masek w bąbelkowych masek płachcie - oczyszczająco- rozświetlające.
Wewnątrz czarna tkanina, która po wyciągnięciu wygląda tak:
To czarne "coś" musimy rozłożyć na twarzy, maska całkiem dobrze jest dopasowana do twarzy, ciężko tylko mówić, bo nad ustami się osuwa. Mi nie straszne małe niedogodnienia, nagrywałam stories na Instagramie, ot takie pół żartem - pół serio.
Oczyszczająco-Rozświetlająca Maska Bąbelkowa
"Pozbądź się z twarzy wszelkich zanieczyszczeń dzięki oczyszczająco-rozświetlającej masce bąbelkowej. Połączenie aktywnego węgla z kwasem migdałowym i ekstraktem z aloesu zapewni delikatne, lecz dogłębne oczyszczanie i usunie codzienne zanieczyszczenia z powietrza oraz martwe komórki skóry, pozostawiając skórę rozświetloną, pełną blasku."
Po upływie czasu na twarzy robi się mnóstwo bąbelków. Musują i czuć na twarzy bardzo delikatny jakby masaż, mrowienie, łaskotanie - fajne uczucie. Za to lubię bąblujące maski.
Zapach jest przyjemny, świeży, jakby cytrusowy.
Można zmywać już po 5 minutach, ja trzymałam trochę dłużej. Nadmiar zmywamy letnią woda i gotowe. Uwielbiam takie maski, bo wszystko odbywa się bezproblemowo i bez bałaganu czy brudzenia ubrań, bo i tak czasem się zdarza.
Po pierwszym użyciu czułam lekkie pieczenie i po zdjęciu pojawiło się zaczerwienienie. Teraz wiem, że to z mojej winy, chciałam mega efektu i przedobrzyłam ... pianka, mocny peeling, maska... zbyt wiele. Ostatnio pominęłam peeling i jest ok.
Po osuszeniu twarzy mam miękką, gładką, oczyszczoną buźkę i rozświetloną! Serio, działa.
Cena takiej maseczki to 35 złotych, dużo nie dużo? Sami musicie ocenić.
Specjalnie dla Was mam zdjęcie maski, jak wygląda po wysuszeniu, jest całkiem spora, trochę się naciągneła, bo gdy jest mokra jest mniejsza.
Podsumując jestem mile zaskoczona, chętnie będe do nich wracać.
W październikowym denku znalazło się aż 9 saszetekowych maseczek. Jak dla mnie jest to bardzo dobry wynik. Większość sprawdziła mi się dobrze, dwie trochę zawiodły. Najgorsza jak dla mnie okazała się BeBeauty Odmładzająca maseczka z kwasem hialuronowym i wodą kokosową. Materiał dość suchy, szybko wysycha. Efekt słaby, skóra lekko nawilżona, ale bez szału. Najlepsza zaś jak dla mnie jest Bąbelkowa maska w płachcie oczyszczenie i rozświetlenie z Mediect. Ma ona cudowny, cytrynowy zapach. Nałożona na buzię zaczyna delikatnie bąbelkować co jest bardzo przyjemne. Skóra jest po niej oczyszczona i rozświetlona, zdrowo się prezentuje.
Wszystkie maseczki opisywałam w chmurkach, więc możecie znaleźć je na moim profilu. ❤️
Uczucie podczas noszenia maseczki jest super! Delikatnie musujące bąbelki masują nam buźkę, totalny relaks. Idealnie na domowe spa! nie miałam większego problemu z rozłożeniem maski. Była dobrze nasączona, nie zsuwała się, a otwory wycięte są dla mnie idealnie. Podczas aplikacji czuć delikatny, przyjemny zapach. Co więcej jest to świetna opcja dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na domowy relaks, maseczkę na twarzy trzymamy tylko 3-5min
Przejdźmy teraz do efektów jakie zaobserwowałam! Ma działanie lekko matujące, poprawia koloryt i powstrzymuje nadmierne wydzielanie sebum. Cera jest promienna i zdrowo wyglądająca. Przy regularnym stosowaniu będziemy w stanie zaobserwować widoczną poprawę wyglądu skóry. Nie podrażnia i nie daje uczucia ściągnięcia. Jestem bardzo zadowolona z efektów i mega się cieszę, ze miałam okazje je przetestować ❤️
Maseczki marki mediect wiele razy już widziałam na instagramie i bardzo chciałam je wypróbować, ponieważ uwielbiam bąbelkujące maseczki.
Maseczki przetestowałam kilka dni temu z mamą i mamy odrobinę inną opinię o nich w kwestii bąbelkowania.
Ogólnie to trochę ciężko mi się rozkładało tą maseczkę, bo była cienka i bałam się, żeby jej nie rozerwać.
Płachta była w czarnym kolorze, nie było na niej żadnego nadruku.
Jeśli chodzi o bąbelkowanie, to dla mnie było trochę słabo wyczuwalne, nie było tego efektu "wow" jaki na przykład czułam przy chmurkowych maseczkach z bielendy.
Z zewnętrznej strony maska wytworzyła ogromną ilość piany, ale w ogóle tego nie czułam, zobaczyłam to dopiero w lustrze.
Za to moja mama twierdzi, że efekt bąbelkowania był okej i ona go czuła w miarę wyraźnie.
Skóra po tej maseczce była rozświetlona i promienna, no ale taki efekt można uzyskać po wielu maseczkach.
No nie wiem, jak za maskę która kosztuje 35 zł, to spodziewałam się czegoś więcej.
Maski bąbelkowe bardzo lubię, więc ucieszyłam się kiedy dowiedziałam się, że będę mogła wypróbować tego typu produkt z Mediect. Jest to maseczka Oczyszczająco-rozświetlająca, która ma postać czarnej płachty nasączonej esencją. Materiał bardzo dobrze przylega do twarzy, jest cienki i delikatny. Po nałożeniu na skórę serum zaczyna bąbelkować i na płachcie wytwarza się pianka. Nie jest ona jednak jakąś wielka jak w niektórych maskach. Po zdjęciu materiału i spłukaniu pozostałości maski skóra jest odświeżona i oczyszczona. Cera nabiera naturalnego blasku, jest miękka i delikatna w dotyku. Maska również delikatnie nawilża, jednak dla mnie zbyt słabo, więc krem jest konieczny.
Zobacz post
Bąbelkująca maska "oczyszczenie i rozświetlenie" od Mediect. Wiem, że tego typu maseczki są już na rynku, ale ta jest moją pierwszą z takim efektem. Pudełko zawiera trzy maseczki w płachcie. Opakowanie zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Podoba mi się, że zadbano tu o każdy szczegół. Interesująca grafika przyciągnęła mój wzrok, a samo odpakowywanie sprawiło mi wiele frajdy. Musze przyznać, maska jest bardzo mocno nasączona płynem. Jej kształt jest dosyć zabawny, więc można się z siebie pośmiać. U mnie bąbelki zaczęły się pojawiać już w trakcie nakładania maski. Po chwili było ich już naprawdę mnóstwo. Trzymałam ją tak jak zaleca producent - niecałe 5 minut. Efekt bąbelkowania z maską był fajny, ale dopiero po ściągnięciu jej poczułam, jak wiele ich się zrobiło. Maska w trakcie noszenia nie zsuwała się i nie przeszkadzała. Było czuć bańki mydlane, co było dosyć zaskakujące jak na kosmetyk. Po ściągnięciu, należy zmyć z twarzy resztki produktu. W efekcie końcowym twarz jest wygładzona i rozświetlona. Maska jak najbardziej spełnia swoje obietnice. Jak dla mnie rozświetlenie jest trochę zbyt mocne, ale cieszę się, że widać po niej efekt oczyszczenia. Z pewnością to nie będzie moja ostatnia maseczka z tej firmy.
Zobacz postPodobne produkty





