Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 21.10.2019 przez lubietox3

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dr. Althea - Maska do twarzy w płacie, Water Me Long, Arbuzowa

denko

DENKO 2/2020
Kolejny tydzień minął, kolejne denko.

Hydrolat Oleiq róza damasceńska - świetny, pięknie pachnący
Balea - peeling - żel do mycia ciała hibiskus i imbir. Cudowny z zapachu, kwiatowy, z bardzo drobnym peelingiem. Bardzo żałuję, że się skończył.
Mydło w kostce Alterra - werbena i imbir - świetne, jak wszystkie tej firmy, dobrze się sprawdza, nie podrażnia, pachnie i jest na prawdę wydajne
Żel do mycia ciała Marion - zielone jabłuszko. Można stosować go też jako szampon i tutaj sprawdził mi się również bardzo fajnie.  Jedyny malusi minus to pod koniec ciężko się go wydobywa z zbyt twardej butelki. Dostałam go od @Kasia7212
Dezodorant Le Petit Marseiliais - granat. Na prawdę duża butla dezodorantu w sprayu, sprawdził się OK, jednak jest taki zwykły na co dzień, bez żadnej aktywności.
Żel do higieny intymnej Intimelle - wersja ochronna. Ok, nie podrażniał, dobrze mył.
Próbki Naturys krem do twarzy x2 - lekko, nawilżający krem, fajny na co dzień, myślę, że śmiało mogłabym go zakupić w większej wersji
Żel do mycia twarzy mini Balea - świetnie mył buzię, był delikatny i miał dziecięcy zapach. Jak na produkty Balea do twarzy to na prawdę super.

Maseczka w płachcie A bloom - arbuzowa - słaby efekt i mocno się lepiła. Dostałam ją od @Nataliette
Maseczka w płachcie Medius - rozjaśniajaca - również mocno lepiąca

Próbka Yves Rocher - przede wszystkim duszący, okropny zapach, według mnie jeden z gorszych z całego asortymentu YR

Zobacz post

Dr. Althea Maska do twarzy w płacie, Water Me Long, Arbuzowa

Kolejna maseczka w płachcie A bloom Althea tym razem wersja arbuzowa. Chyba najładniejsza z grafiki od całej serii, chociaż każda wygląda super wizualnie. Niestety maseczka jak wszystkie jest przeciętna - grafika nie wystarczy. Po otwarciu czuję owocowy zapach, ale raczej w ogóle nie przypominał arbuza. Płachta białego koloru, dosyć mocno nasączona, nawet resztki pozostały, ale nie użyłam ich. Wydaje mi się, że z tych 3 co używałam, ciężko było mi płachtę dopasować do buzi, bo była mocno poskładana i gorzej było ją ogarnąć. Po wymaganym czasie (nawet dlużej) pozostała mocno lepiąca warstwa, która wchłaniała się z godzinę lub dłużej (niestety nie jest to komfortowe chodzić tak długo z lepiącą się buzią). Po tym czasie zastanawiałam się czy resztki zmyć, ale postanowiłam nałożyć minimalnie lekkiego kremu i całość była jako tako. Maseczkę robiłam przed południem, więc przemęczyłam się do wieczoru i wtedy już poszła inna pielęgnacja. Podsumowując raczej nie polecam. Zauważyłam jedynie ciut delikatne nawilżenie, ale dla takiej "męki" nie warto.

Zobacz post

Maseczka w plachcie

Zestaw maseczek w płachcie marki Althea, a dokładniej A'bloom. Opakowania, kolorystykę i napisy maja cudowne! Każda ma coś w sobie fajnego i oryginalnego. Mamy tutaj 4 wersje masek :
*cytrynowa - rozjasniająca
*arbuzowa - nawilżająca
*awokado - odżywcza
*brzoskwiniowa - regenerująca
Wszędzie mamy składniki z owoców i troszkę się między sobą różnią. Ale przede wszystkim nawilżają i odżywiają skórę. Zapowiadają się fajnie, jednak bliższe recenzje niebawem. Już jedna przetestowałam, ale opinią podzielę się później.
Maseczki dostałam od kochanej @Nataliette.

Zobacz post
1