107 Oneoseven
Toner do twarzy, Rose Vinegar Water, Na bazie różanego octu
1 na 1 Użytkowniczkę poleca
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 26.06.2019 przez Dula95
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o 107 Oneoseven - Toner do twarzy, Rose Vinegar Water, Na bazie różanego octu
Kosmetyk ten jest zamknięty w ładnej i eleganckiej buteleczce o pojemności 120 ml. Wykonana jest z przeźroczystego, zamglonego plastiku przez co poniekąd imituje wygląd szkła oraz posiada białą, zdejmowaną nakrętkę. Przyznaję, że ów minimalistyczny design całkowicie mnie do siebie przekonał ponieważ jest bardzo estetyczny i przyjemny dla oka. Do butelki z tonikiem dołączone jest również kartonowe opakowanie, na którym można znaleźć takie informacje jak opis podstawowych właściwości, sposób użycia czy nawet skład - wszystko w języku angielskim, więc producent bardzo się postarał i od razu można stwierdzić że nie jest to kosmetyk przeznaczony jedynie na lokalny rynek koreański, ale był także tworzony z myślą o klientach międzynarodowych.
Po zdjęciu nakrętki ukazuje się atomizer w tym samym kolorze. Przyznam że byłam tym dość zaskoczona bo tonery zazwyczaj wylewa się z opakowania, a nie używa jak mgiełki. Zresztą w tym przypadku całkowicie mija się to z celem bowiem jeśli produkt dostanie się do oczu to powoduje bardzo mocne pieczenie i nie da się tego za bardzo obejść ponieważ chmura cieczy jaką daje po naciśnięciu jest bardzo obfita, a szkoda bo dzięki temu że jest również bardzo drobna i odświeżająca to kosmetyk ten mógłby świetnie sprawdzić się w czasie upalnych dni. Z tego powodu, choć aplikator ma formę atomizera to zdecydowałam się aplikować tonik za pomocą dłoni. Ten sposób jest jak dla mnie najwygodniejszy oraz najbardziej ekonomiczny ponieważ w przypadku płatka bardzo duża część produktu wchłania się w materiał przez co szybciej go ubywa i sama bardzo rzadko korzystam akurat z tej metody.
Do dokładnego pokrycia całej cery potrzebowałam najczęściej jakichś pięciu psiknięć. Tonik jest dość wydajny więc bez problemu wystarczy na wiele miesięcy stosowania. Dzięki temu że butelka jest całkowicie przeźroczysta to można na bieżąco monitorować jego zużycie. Na kosmetyku nadrukowana jest zarówno data ważności, jak i symbol PAO czyli okres w jakim należy go zużyć liczony od momentu otwarcia. W tym przypadku wynosi on 12 miesięcy, więc dość długo i nie ma ryzyka że przy regularnym stosowaniu nie zdążycie zużyć produktu.
Konsystencja tonera jest typowo wodnista, bezbarwna oraz nietłusta. Po psiknięciu w zagłębienie dłoni można dostrzec delikatne spienienie. W czasie nanoszenia na skórę twarzy daje bardzo odświeżające uczucie, dlatego jak wcześniej wspomniałam bardzo żałuję że jednak nie sprawdza się jako mgiełka. Dzięki ultra lekkiej konsystencji można go stosować zarówno podczas porannej, jak i wieczornej rutyny pielęgnacyjnej ponieważ jest kompletnie niewyczuwalny. Wchłania się wręcz natychmiastowo po aplikacji dając efekt pełnej blasku, napiętej (lecz nie nieprzyjemnie ściągniętej) skóry. Przyznam, że nie pamiętam żebym dotychczas używała kosmetyku, który zapewniłby mi podobne wykończenie. Choć jestem fanką matu, to nadal przypadło mi do gustu! Nigdy nie próbowałam uzyskać efektu Glass Skin, bo do tego potrzebna jest idealna cera jednak ten produkt poprawia jej kondycję i rzeczywiście bardzo pozytywnie na nią wpływa. Dzięki temu że nie pozostawia żadnej zauważalnej warstwy okluzyjnej idealnie nadaje się do stosowania w duecie z czymś mocniej nawilżającym. Nie mogę jeszcze nie wspomnieć o zapachu ponieważ jest bardzo...specyficzny. Jest mocny, intensywny i kojarzy mi się z babcinymi perfumami. W składzie nie ma sztucznego zapachu, a jedyny ekstrakt pochodzi z kwiatów róży stulistnej więc wnioskuję że to on jest za niego odpowiedzialny. Zapach nie jest zły, ale wiem że nie każdemu przypadnie do gustu.
Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
https://sakurakotoo.blogspot.com/2019/06/107-oneoseven-rose-vinegar-water-and.html
Podobne produkty
