14 na 14 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 14.05.2018 przez ania173

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Balea - Żel pod prysznic, Inseltraum

Balea Żel pod prysznic, Inseltraum

Balea, Insel-traum, żel pod prysznic o zapachu Marakui i frezji.
Żel bardzo fajny na lato, bo swoim zapachem orzeźwia i mocno odświeża. Opakowanie jak zawsze bardzo ładne, zamykane na klik. Sam żel ma różowo przezierny kolor i pachnie soczystą marakują, frezji tutaj nie wyczuwam. Kosmetyk dobrze się pieni, super oczyszcza, tworzy puszystą, gęstą piankę, nie wysusza skóry. Zapach nie utrzymuje się za długo na ciele, ale tak ma większość żeli.

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow balea

Moja dzisiejsza wieczorna pielęgnacja. Nie używam codziennie tych samych produktów w szczególności do włosów, aby się nie przyzwyczajały.
Dziś użyłam:
- Produkt 3 w 1 - żel myjący, peeling, maseczka z firmy Selfie Project. Zawsze używałam ją jako żel lub peeling, dziś postanowiłam że zostawię maseczkę na twarzy na całą kąpiel. Maseczka bardzo fajnie zastygła, nie na twardy kamień, lecz nie była w konsystencji taka, że bałam się że zaraz coś mi spłynie do ust lub "wejdzie do oka". Niestety zaczęła mnie skóra piec, jednak na opakowaniu istnieje informacja, że produkt może powodować takie skutki. Niestety nie lubię zmywać maseczek, więc nie było to najprzyjemniejsze, jednak chyba będę się starała sobie robić zamiast 2 razy w tyg peelingu to raz maseczkę, a raz peeling, ponieważ czułam, że moja skóra po nim jest w lepszym stanie - była bardzo mięciutka.
- żel pod prysznic firmy Balea, który mam jeszcze z wymiany z @kamilja. Żel jest o zapachu marakui i frezji. Pachnie bardzo słodko, przez co świetnie umilił mi kąpiel. Niestety zapach po kąpieli nie utrzymał się bardzo długo na ciele.
- Płyn do higieny intymnej z Ziaja. Jak dla mnie płyny z Ziaji są super, opisywałam już kiedyś ten produkt więc jeśli ktoś jest ciekawy to zapraszam - https://dresscloud.pl/p/489667/u02.0217.ania173.58a9c8566b43b.jpg?v=1487521879.
- Szampon Timotei - moc i blask. Jest to chyba mój najnowszy zakup, jeżeli chodzi o szampony. Jeżeli chodzi o zapach, i oczyszczanie to jestem bardzo zadowolona. Bardzo lubię w nim też to, że na drugi dzień rano po jego użyciu, włosy nie są przyklapnięte.
- Ostatni już produkt, który użyłam podczas kąpieli - Odżywka do włosów - Timotei - Drogocenne olejki. Dopiero jakiś czas temu zaczęłam używać odżywek do włosów, i to tylko dlatego, że dostałam ją w Joy box. Zakochałam się w tej odżywce, po jej użyciu włosy są mięciutkie, delikatne, a przede wszystkim odżywka działa lepiej niż grzebień i prostownica razem wzięte, po prostu gdy nakładam ją na włosy one stają się proste i ładnie rozczesane. Niestety dziś zużyłam już resztki, i mam nadzieję, że uda mi się ją w najbliższym czasie kupić na jakiejś promocji.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Żel pod prysznic Balea o zapachu marakuja , który otrzymałam w moim swopie nr 632 ♥ Pachnie przepięknie słodko, tak cukierkowo bardzo przyjemnie dla nosa.Konsystencja żelu jest dość rzadka , wolę bardziej gęstsze żele jednak dobrze oczyszcza ciało mimo wszystko. Pieni się świetnie , zapach dłuższy czas utrzymuje się na skórze co bardzo mnie ucieszyło. Szczególnych właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam ale na pewno nie podrażnia skóry a to jest bardzo ważny aspekt. Opakowanie wygodne, wydajne a piękna grafika niewątpliwie przyciąga wzrok.

Zobacz post

kosmetyki denko balea

Druga część wrześniowego denka, czyli kosmetyki pełnowymiarowe .
W tym miesiącu udało mi się zużyć do końca, aż dwa kremy do rąk Grace Cole oraz Kneipp. Oba dobrze radziły sobie z nawilżaniem dłoni, ale ja pod tym względem nie jestem jakoś bardzo wymagająca. Krem Kneipp miał nieco gęstszą konsystencję, przez co był o wiele bardziej wydajny. Pod względem zapachu bardziej odpowiadał mi krem Grace Cole, który ślicznie, delikatnie pachniał różami.
Następnie zużyłam dwa produkty do mycia ciała. Niestety skończył się mój ulubieniec-pianka do mycia ciała Bilou o zapachu donutów, to zdecydowanie był "mój" zapach , pudrowy, otulający, prześliczny. Pianka miała bardzo przyjemną, delikatną konsystencję, która otulała ciało. Bardzo dobrze radziła sobie z myciem ciała i nie przesuszała go. Żel Balea niestety trochę przesusza ciało, nie jest też zbyt wydajny przez swoją lejącą konsystencję. Za to miał piękne opakowanie i ładny zapach. Dobrze też oczyszczał ciało.
Jeśli chodzi o produkty Balea, to zużyłam do końca także balsam do ciała. Miałam go od grudnia i ktoś mógłby pomyśleć, ale długo go męczyła... Nic bardziej mylnego, po prostu bardzo oszczędnie go używałam i tylko na jakieś większe okazję. Ten produkt to zdecydowanie mój ulubieniec i jeden z lepszych produktów Balea. Przede wszystkim pachniał prześlicznie, malinami, to również zdecydowanie mój zapach w połączeniu z zapachem pianki Bilou tworzy niesamowity duet . Trochę wolno się wchłaniał, ale jak już się wchłonął, to nawilżenie było naprawdę super. Dzięki wygodnej tubie mogłam zużyć kosmetyk do ostatniej kropelki i dosłownie to zrobiłam . Treaclemoon delikatny peeling do ciała o zapachu lemoniadowym. Zauroczył mnie w nim przede wszystkim zapach, który nie był sztuczny. Dość dobrze radził sobie ze zdzieraniem martwego naskórka. Produkt idealny na lato, głównie ze względu na zapach.
Ostatnie trzy produkty, które zużyłam to korektor Carice, żel antybakteryjny do rąk oraz dwufazowy płyn od Ziaja.
Korektor sprawdza się bardzo dobrze, ma bardzo jasny odcień i lekką konsystencję. Żel antybakteryjny pachniał ślicznie, dobrze radził sobie z oczyszczaniem dłoni. Płyn do demakijażu na koniec zaczął trochę podrażniać mi oczy, dlatego raczej już do niego nie wrócę.

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow balea

La Riche różany dezodorant, kupiłam go na święta w zestawie z wodą toaletową. Pachnie praktycznie tak samo jak woda toaletowa, tylko w jego przypadku zapach jest dużo mniej trwały. Fajny do odświeżenia zapachu w ciągu dnia, nie zajmuje zbyt dużo miejsca w torebce i nie trzeba się obawiać, że się potrzaska (tak jak w przypadku samej wody toaletowej, która ma szklany flakonik).
Jego zapach jest ładny, najbardziej wyczuwalna jest w nim róża, więc wielbicielką tego zapachu na pewno by się spodobał.

Balea ten żel kupiłam już dość dawno temu, ale zawsze nie po drodze było mi z jego używaniem. Gdy w końcu zdecydowałam się go otworzyć zapach nie do końca mi się spodobał. O ile uwielbiam sam zapach marakui, to w połączeniu z kwiatami frezji już niezbyt mi odpowiada. Żel ten ma dość rzadką, lejącą konsystencję, jasnoróżowy kolorek. Uważam, że jest dość wydajny, a jego zapach utrzymuje się na skórze przez jeszcze jakiś czas po umyciu. Średnio się pieni, ale z samym myciem radzi sobie bardzo dobrze.

Fruttini mgiełka do ciała o zapachu truskawkowym, którą mam z jakiejś wymiany. Spodziewałam się, że będzie pachniała całkiem inaczej, choć sam zapach wcale nie jest zły. Pachnie trochę tak jak truskawki z jakiegoś jogurtu, a ja myślałam, że będzie to taki piękny zapach świeżych truskawek. Niestety zapach ten nie jest zbyt trwały, ulatnia się on bardzo szybko.

Jedna z pianek Biolu, jaką miałam ostatnio okazję przetestować. Ta najmniej przypadła mi do gustu, głównie ze względu na zapach. Jest on w przeciwieństwie do pozostałych dwóch wersji jakie posiadam słabo wyczuwalny. Poza tym pianka ta ma biały kolor, tworzy dość gęstą, fajną piankę, która bardzo umila kąpiel. Przeszkadza mi trochę to, że gdy już jest jej prawie końcówka to bardzo nieprzyjemnie się ją aplikuje i ciężko wyciąga z opakowania odpowiednią ilość. Jej zapach niestety nie utrzymuje się na skórze po umyciu, za to nie przesusza skóry.

Ostatni produkt to maska do włosów dostępna już od jakiegoś czasu w Biedronce. Za duże opakowanie 450 ml zapłaciłam ok. 10 zł. Maska ta mą dość gęstą konsystencję, przez co nie spływa z włosów. Ma też dość intensywny, nieco sztuczny zapach, dość słodki, który sprawia, że czasem nie mam po prostu ochoty jej używać, bo jej zapach mnie drażni. Produkt ten jest dość wydajny i starcza naprawdę na długi czas. Po tej masce moje włosy są lśniące i łatwiej się układają, żałuję trochę, że nie daje efektu nawilżenia.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Jakiś czas temu zrobiłam zdjęcie moich żeli pod prysznic, od tego czasu trochę się zmieniła, trochę ich ubyło oraz jeden przybył.
Są tutaj dwa produkty Dove, jeden to zwykły gęsty żel pod prysznic o kremowej konsystencji, a drugi to olejek o rzadkiej konsystencji.
Oba te produkty mają intensywne zapachy i z obu jestem zadowolona, bo fajnie się pienią i dokładnie oczyszczają ciało.
Następnie dwa produkty Nivea, pianka oraz żel pod prysznic z olejkiem. Ten drugi to mój ulubieniec, jest to produkt bardzo delikatny o świeżym, kwiatowym zapachu. Pianka ma zapach typowy dla produktów Nivea i była dość wydajna, bo tworzyła fajną delikatną piankę.
Następnie aż trzy produkty Balea, dwa standardowe żele o pięknych zapachach i gęstych konsystencjach. Fajnie się pienią, dokładnie oczyszczają ciało i nie przesuszają go. Pianka zaś ma bardzo słodki zapach, więc dla fanek słodkich zapachów bardzo ją polecam.

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow balea

Kosmetyki Balea królują ostatnio w mojej pielęgnacji, kuszą pięknymi opakowaniami, zatrzymują zapachem i działaniem.
Najbardziej lubię ich żele pod prysznic, które mają dość gęstą konsystencję przez co są wydajne. Fajnie się pienią, bardzo dobrze oczyszczają ciało z wszelkich zabrudzeń. Pozostawiają skórę pachnącą i nie przesuszoną. Zdecydowanie te żele należą do moich ulubionych i chętnie sięgam po kolejne.
Ich odpowiednikiem i nowością są pianki do oczyszczania ciała. Miałam je już w dwóch wersjach zapachowych i choć nie są to moje klimaty to fajnie było móc je wypróbować. Pachną ładnie, ale po czasie ich zapachy trochę mnie męczą, są zbyt słodkie. Pianka, którą wytwarzają jest bardzo gęsta i puszysta. Dobrze oczyszczają ciało, nie przesuszając go przy tym.
Wypróbowałam także te dwie maseczki i bardziej polubiłam się z tą morską, bardzo fajnie oczyszcza skórę oraz pozwala się pozbyć suchych skórek. Pozostawia skórę również niesamowicie mięciutką w dotyku. Ta miodowa też jest fajna, choć ja nie przepadam za zapachem miodu, ale poza tym mi jak najbardziej odpowiada.
Krem do rąk z uroczymi flamingami ma dość rzadką konsystencję, ale też ładnie się wchłania. Pozostawia skórę mięciutką w dotyku i nawilżoną przez jakiś czas po aplikacji. Krem ten też naprawdę ładnie pachnie co umila korzystanie z niego. To również jeden z moich ulubieńców i ciągle ostatnio mam go w torebce.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Balea, Balea , cudne kolorowe opakowania. Uwielbiam je, za różnorodność i ciągle nowe ciekawe zapachy.
Ten z marakują co chwilę wącham, ale zostawiłam go sobie na lato, bo zapach właśnie je mi przypomina. Jego zapach jest dość intensywny, utrzymuje się na ciele jeszcze przez jakiś czas po kąpieli. Ma gęstą konsystencję i pomarańczowy kolorek. Wystarczy niewielka ilość, by dobrze umyć nim ciało.
Drugi różany dostałam ostatnio od Bożenki i wydajny mi się, że jest idealny właśnie teraz na wiosnę. Jego zapach jest dość delikatny, ale naprawdę baardzo mi się podoba. Pachnie tak subtelnie i romantycznie. On również ma dość gęstą konsystencję i różowy kolorek.
Te żele są wydajne, a przy tym dość tanie, szkoda, że trudno dostępne u mnie w mieście.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Trzy żele pod prysznic o owocowych słodkich zapach. Najbardziej przypadł mi do gustu ten żel od Balea o zapachu marakui, pachnie naprawdę cudownie ♥. Żel ten ma dość gęstą konsystencję, przez co jest też wydajny. Dokładnie oczyszcza ciało, nie wysusza go. Jego zapach utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas po kąpieli.
Na drugim miejscu znalazł się u mnie żel od Weleda, z tego co widziałam ma on dość wysoką cenę. Jest to produkt z bardziej naturalnym składem niż ten z Balea. Pachnie również ładnie, egzotycznie, zapach idealny na lato. Ma on wygodne opakowanie, dzięki któremu jestem w stanie wydobyć odpowiednią ilość produktu.
Najmniej przypadł mi do gustu produkt od Dusch das. Nie podoba mi się opakowanie, przez które na raz wydobywa się za dużo produktu i żel się marnuje. Pachnie ładnie, ale zapach nie utrzymuje się zbyt długo po kąpieli. Jego konsystencja jest dość gęsta, fajnie się pieni i dokładnie oczyszcza ciało.

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow balea

Zestaw w kolorach pomarańczowym oraz różowym. Znajduje się tutaj praktycznie sama pielęgnacja.
Są tutaj aż cztery żele pod prysznic, każdy z niemieckiej firmy. Dwa z nich to żele od Balea, które uwielbiam po pierwsze za piękne opakowania, które bardzo przyciągają wzrok. Po drugie są to naprawdę bardzo fajne produkty, ślicznie pachną, dobrze oczyszczają ciało. Po trzecie są naprawdę bardzo wydajne, a przy tym ich cena nie jest wysoka.
Kolejny żel to ten od Duschbad, którego aktualnie używam. Ma on dość gęstą konsystencję, fajnie się pieni i dokładnie oczyszcza ciało. Jego zapach jest ładny, pachnie brzoskwinką oraz jakimś kwiatkiem, ale niestety nie utrzymuje się on zbyt długo na ciele.
Ostatni już żel to ten od Weleda, z tego co widziałam jego cena jest dość wysoka, ale moim zdaniem nie jest jej wart. Jego zapach jest intensywny i utrzymuje się naprawdę długo po kąpieli... Ale mnie osobiście ten zapach bardzo drażni, jest za mocny.
Ten żel pozostawia też niezbyt przyjemną, śliską warstwę na skórze.
Kolejne trzy produkty to odżywki do pielęgnacji włosów. Dwie w wersjach mini, które mają gęstą konsystencję, ładnie pachną.
Jedna w wersji pełnowymiarowej od Guhl, która bardzo poprawia stan włosów, a kolor po jej dłuższym używaniu nabiera blasku.
Po wszystkich tych odżywkach łatwiej mogę rozczesać włosy, ładniej się one układają oraz nie plączą się.

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow balea

Balea, zachwycam się kosmetykami tej marki coraz bardziej. Są tutaj dwa żele pod prysznic, jedna pianka do golenia, jeden krem do rąk oraz pomadka. Kosmetyki tej marki bardzo przyciągają wzrok dzięki opakowaniom, a powąchanie każdego z nich to czysta przyjemność ♥. Najbardziej jestem zadowolona z pianki, stosuję ją bardzo oszczędnie, bo nie mam opcji kupowania ich u mnie na miejscu. W sumie to nie pianka, a żel ale pod wpływem ciepła staje się soczyście pachnącą pianką. Dzięki niej golenie staje się czystą przyjemnością, bez podrażnień. Żel pod prysznic arbuzowy zużywałam również bardzo oszczędnie, aby starczył jak najdłużej. Pięknie pachnie, fajnie się pieni i dobrze myje ciało. Dodatkowo ma też gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardziej wydajny. Żel o zapachu marakui kupiłam sobie sama w osiedlowym sklepie, choć pewnie sporo przesadzili z ceną, ale nie mogłam się oprzeć temu zapachowi. Na razie jednak czeka na swoją kolej i myślę, że zacznę go używać dopiero na wiosnę.
Pomadka nadaje fajny kolor na ustach, delikatnie nawilża i ładnie pachnie. Najmniej spodobał mi się krem do rąk, według mnie pachnie zbyt sztucznie.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Balea żel pod prysznic o zapachu marakui. Jest to zapach z edycji limitowanej. Uwielbiam egzotyczne zapachy, więc nie mogłam tego żelu nie wypróbować. Zwłaszcza, że poprzednie żele tej firmy sprawdzały się u mnie bardzo dobrze. Żel ma dość gęstą konsystencję, fajnie się pieni i dokładnie oczyszcza ciało. Zapach jest cudowny, tak jak i inne zapachy tej firmy, jeszcze nigdy nie trafił mi się jakiś nieładny. Dodatkowo opakowanie ma bardzo ładną szatę graficzną, która przyciąga oko i kusi do zakupu ♥.

Zobacz post

kosmetyki zele pod prysznic balea

Balea porównanie dwóch żeli pod prysznic. Oba mają piękne opakowania, które od razu przyciągają wzrok. Oba pięknie pachną, jeden arbuzem drugi mango, ale oba zapachy nie są sztuczne. Zapachy utrzymują się jeszcze jakiś czas po kąpieli. Fajnie się pienią, dokładnie myją i nie podrażniają. Polecam, ja jeśli mam okazję wypróbowuję ciągle nowe zapachy i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam ♥.

Zobacz post

-

Żel pod prysznic z firmy Balea, który dostałam od Kamili. W opakowaniu znajduje się 300 ml produktu. Żel jest o zapachu marakui i frezji. Pachnie bardzo ładnie, dosyć słodko. Żel nie wysusza skóry, dobrze się pieni, pozostawia delikatny zapach na skórze. Jestem z niego bardzo zadowolona.

Zobacz post
1