The Ordinary
Serum do twarzy, Nawilżające, Z kwasem hialuronowym 2% i witaminą B5
10 na 10 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 09.04.2019 przez Chloreek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Ordinary - Serum do twarzy, Nawilżające, Z kwasem hialuronowym 2% i witaminą B5
Firma the Ordinary jest zdecydowanie moją ulubioną. Ich kwasy ratują moją skórę już od jakiegoś czasu, dodatkowo do wielu kosmetyków często powracam (peelingu aha-bha mam już 3 opakowanie w trakcie używania!). Ten kwas różni się jednak trochę swoim działaniem - nawilża, a nie złuscza, dzięki czemu jest to kosmetyk na tyle wszechstronny, że stosuje go i do maseczek i do kremów i na włosy i do suchej skóry punktowo. Jego cena jest bardzo atrakcyjna, dzięki czemu staje się od 'must have' w mojej pielęgnacji. Ostatnio najczęściej używam go do rozrabiania maseczek z glinki - glinka zielona + 10 kropel kwasu hialuronowego + woda aloesowa + hydrolat z drzewa herbacianego i mamy najlepszą na świecie maseczkę oczyszczająco-nawilżającą.
Zobacz post
Nie będę oszukiwać, jestem BARDZO podatna na różnego rodzaju reklamy w mailu, które oferują mi sporo gratisów. Dokładnie tak samo było przy zakupie z LookFantastic - darmowa maseczka, 2x zestaw miniatur i sipu, zakupy zrobione. Na niektóre z tych produktów czaiłam się bardzo długo, dodatkowo zachęcił mnie kod zniżkowy -20% i zaszalałam. Kupiłam trzy produkty Pixi - tonik, glinkę do mycia twarzy oraz maseczkę. Dodatkowo do mojego koszyka wpadł kwas hialuronowy z the Ordinary (moja ulubiona firma kosmetyczna) i krem-żel do twarzy z Origins. Paczka doszła ekspresowo, choć została rozbita na na dwie mniejsze.
Zacznę od mojego ulubieńca, czyli toniku z Pixi. Jest to moje kolejne opakowanie, bo nie mogłam się oprzeć, żeby do niego wrócić. Tonik pozwala mi utrzymać skórę wolną od zaskórników na czole, dodatkowo przyśpiesza gojenie się nowo powstałych ran. Jest to mój kosmetyczny hit i na pewno kupię kolejne opakowanie.
Sporym rozczarowaniem natomiast okazała się glinka do mycia twarzy Pixi. Jej pierwotna cena to około 100 zł, więc jak za tego typu kosmetyk jest to bardzo dużo. Nie zauważyłam, żeby cokolwiek dobrego robiła z moją buzią. Zawartość kwasu jest na plus, jednak jak ma on zadziałać, skoro produkt stosujemy z wodą i trzymamy go na twarzy tylko przez chwilę.
Kwas hialuronowy to taka podstawa osmetyczki - można go dodać do kremu i do maseczki, ma bardzo dużo zastosowań. Jestem z niego zadowolona i myślę, że następnym razem zamówię większe opakowanie.
Maseczka z Pixi to dla mnie zagadka - niby jest ok, niby działa pozytywnie, ale jednak wydaje mi się, że jest to gorszy i droższy brat maseczki z Origins (czarnej). Jej cena jest dla mnie trochę niezrozumiała.
Krem z Origins zostawiłam sobie na późniejsze testy, choć już umieściłam w nim palec i całkiem nieźle się spisał - dam mu jeszcze czas.
Kolejny hit w mojej łazience to Hyaluronic Acid 2% + B5 (Serum nawilżające z kwasem hialuronowym 2% i witaminą B5). Wcześniej używałam samego kwasu hialuronowego, ale jak tylko znalazłam ten produkt w boxie to od razu zaczęłam go używać. Serum znajduje się w szklanej buteleczce z pipetką. Jest bardzo wygodny w użytkowaniu. Serum nakładam wieczorem na wilgotna twarz, szybciutko się wchłania i od razu nakładam krem. Skóra jest fajnie nawilżona, nie wiem jak działa samo, wiec pozostanę narazie przy moim zestawie. Niedługo kończy mi się krem, wiec dprobuje innego zestawienia. Skóra jest przyjemnie nawilżona. W końcu pozbyłam się suchych skórek z policzków, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej
Zobacz postPodobne produkty


