4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 02.04.2019 przez wenkka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Biocosmetics - Kwas kosmetyczny, Multi-Fruit, AHA 50

Biocosmetics Kwas kosmetyczny, Multi-Fruit, AHA 50

Jeden z moich pierwszych kwasów, poza the Ordinery. Buteleczka jest na prawdę malutka i niestety bardzo ciężko aplikować nią produkt. Ale myślę, że to dobry początek dla sob, które chcą zacząć przygodę z kwasami. Mały produkt, o stosunkowo delikatnym działaniu. Ważne jest żeby nie zapominać o filtrach by uniknąć przykrych skutków w postaci przebarwień. Moim zdaniem skora po niem była nieco gładsza i jakby bardziej zdrowa, poprzez naturalne oczyszczenie i rozświetlenie.

Zobacz post

Biocosmetics Kwas kosmetyczny, Multi-Fruit, AHA 50

Produkt, który kupiłam z myślą o stosowaniu w problematycznych strefach mojej buzi. Walczę tez z wągrami i właśnie w walce z nimi został mi polecony ten preparat. Ma dosyć duże jak dla mnie stężenie kwasów. Póki co odczuwam pieczenie jedynie w miejscach z niedoskonałościami. Mimo pieczeniu odczuwam po czasie jakby łagodzenie stanu zapalnego. Co do całości cery, nadal czekam na efekty, bo wiem, że 2 tygodnie to za mało, żeby coś powiedzieć. Kosmetyku używam mało, ale to chyba konieczne patrząc na wielkość fiolki .

Zobacz post

kwas

Biocometics Natural Products, Multi-Fruit, AHA 50, Kwasy kosmetycze owocowe.

Kupiłam opakowanie 7 ml, kosztowało ok. 12 zł. Cena więc jest dość wysoka biorąc pod uwagę objętość. Produktu wystarczyło na dwie aplikacje.
Produkt zawiera następujące kwasy:
AHA 50%
kwas mlekowy 28-32%
kwas glikolowy 12-17%
kwas cytrynowy 2-6%
kwas jabłkowy 1% maks.
kwas winowy 1% maks.

Na stronie producenta przedstawione są wszystkie właściwości kwasu. Są to m.in. usuwanie przebarwień, nawilżenie, spłycenie blizn, odmłodzenie, wygładzenie, poprawienie kolorytu.

Producent zaleca rozcieńczenie 1:2 (jedna łyżeczka kwasu i dwie łyżeczki wody). Ja pozwoliłam sobie na trochę mocniejsze działanie. Drugie użycie zrobiłam po 2 tygodniach, bo 24 godzin po aplikacji nie można nakładać makijażu, a wcześniej ne mogłam sobie na to pozwolić. Po obu aplikacjach skóra twarzy była bardzo napięta i jędrna. Po zmyciu kwasu nałożyłam grubą warstwę kremu nawilżającego i czułam jak skóra go chłonie. Cera była gładka, miękka, ale jednocześnie naprężona. Efekt utrzymał się przez kilka dni. Nie doszło u mnie do zluszczania się naskórka, nie było podrażnienia. Przy drugiej aplikacji skóra lekko piekła. po zmyciu kwasu była trochę zaczerwieniona, bardziej punktowo. Po dwóch dniach zaczerwienienie zniknęło.

Trudno powiedzieć o efektach wyłacznie po 2 aplikacjach, ale bezpośrednio po skóra była naprawdę w dobrej kondycji. Myślę, że na jesień zaserwuję sobie większe opakowanie i dłuższą kurację.

Zobacz post

denko marzec

Czas na ostatnią część marcowego denka - produkty do twarzy.

Oto moje zużycia:


Garnier, płyn micelarny z olejkiem, 400 ml. To już moje kolejne opakowanie. Płyn radzi sobie bardzo dobrze z demakijażem. Nie uczula i nie podrażnia, zwłaszcza delikatnych okolic oczu. Plyn jest dość wydajny, spokojnie wystarcza na dłużej.

gąbeczka do makijażu, którą wygrałam dawno temu w konkursie w Kontigo. To była moja pierwsza gąbka w życiu i długo po prostu leżała. W końcu zaczęłam jej używać i sprawdzała się naprawdę fajnie. Była twardsza w porównaniu do blend it, którą mam teraz. Uważam, żę wytrzymała bardzo długo, dopiero teraz zaczęła lekką pękać, ale to był już najwyższy czas, żeby ją wyrzucić.

Biocometics Natural Products, Multi-Fruit, AHA 50, Kwasy kosmetycze owocowe. Kupiłam malutkie, 7 ml opakowanie, które starczylo mi na dwa użycia. Kosztowało ok 12 zl, więc cena wygląda na wysoką. Postępowałam zgodnie z instrukcjami na stronie producenta. NA pewno napiszę o tym kwasie osobną chmurkę. Bezpośrednio po użyciu twarz była niesamowicie napięta (ale tak pozytywnie, jędrnie, nie że ją ciągnęło) i gładziutka. Jak to z kwasami efekty widać po jakimś czasie, u mnie nie wystąpiło jednak złuszczanie. Wydaje mi się, że zaskórniki na nosie są troche mniej widoczne. Myślę, że kupię kolejne opakowanie na jesień i zaserwuje sobie całą kurację, gdyż już nie będzie słońca.

/ Balea, Plastry oczyszczające na nos. Hm no niby coś wyciągnęło, ale szału nie było...

CV, Plastry oczyszczające. Nie wyciągnęło nic, zero, a mój nos zdecydowanie jest polem do popisu. Na pewno spróbuję jeszcze raz, bo mam do zużycia całe opakowanie, może będzie lepiej. Na razie duże nie.





Jeśli jesteście ciekawe, co jeszcze zużyłam w marcu, oto linki:
cz. 1 https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/denko/683110-denko-marzec/
cz. 2 https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/denko/683111-denko-marzec/

Zobacz post
1