Opis produktu
Lekki krem nawilżający z prawdziwym greckim jogurtem zapewnia skórze wyjątkowy komfort i ukojenie. Formuła z pre- i probiotykami zapewnia nawilżenie oraz przywraca równowagę mikrobiomu skóry. Cera odzyskuje zdrowy blask.
Krem zawiera trzy rodzaje kwasu hialuronowego oraz kompleks WaterPatch, dzięki czemu zapewnia szybkie, długotrwałe i głębokie nawilżenie. Jego lekka konsystencja błyskawiczn ...
Lekki krem nawilżający z prawdziwym greckim jogurtem zapewnia skórze wyjątkowy komfort i ukojenie. Formuła z pre- i probiotykami zapewnia nawilżenie oraz przywraca równowagę mikrobiomu skóry. Cera odz ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 27.03.2019 przez Cormi
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Korres - Nawilżający żel-krem do twarzy z wyciągiem z granatu
Denko z lipca 2024, czyli podróże czas start! ❤️.
W tym miesiącu udało mi się zdenkować sporo produktów. Oczywiście przysłużył się temu temat, czyli produkty w pojemnościach do 100 ml. Również byłam na wakacjach, więc i tam nie zabierałam ze sobą pełnowymiarowych opakowań, tylko próbki, miniaturki.
Do ulubieńców tego denka zdecydowanie muszę zaliczyć próbkę perfum Armani My Way. Jest to przepiękny zapach, którego będę poszukiwać w pełnowymiarowej wersji. Skarpetki nawilżające CUDO zrobiły u mnie świetną robotę na wiecznie przesuszone pięty. Bardzo polubiłam się z kremem do twarzy Korres, który okazał się idealnym ukojeniem na przeczuloną skórę, a dodatkowo nadawał się pod makijaż.
Nie jest to może bubel, ale miałam bardzo mieszane uczucia odnośnie lakieru Joko. Z jednej strony, ma on przepiękny, błękitny kolor, który idealnie nadaje się na okres letni. Z drugiej strony, musiał on niestety być naniesiony trzema warstwami aby kryć, a do tego długo trwało, zanim w pełni wysechł. Potrafiłam zrobić pedicure, i następnego dnia włożyć trampki, by później odkryć, że lakier na paznokciach częściowo się odbił na skarpetkach i tym samym zszedł z paznokci.
Pozostałe kosmetyki, a jest ich wiele, umiarkowanie sprawdziły się w stosowaniu. Nie powodowały u mnie uczuleń, podrażnień, ani nie dawały powodu do narzekania, ale jednocześnie nie powodowały efektu WOW.
Podsumowanie kalendarza adwentowego Korres 😊.
Była to moja pierwsza styczność z tą marką. Jest to marka słynąca z produkcji kosmetyków naturalnych, czerpiących jak najwięcej z greckich dobroci. Tym właśnie zachęciła mnie do jego kupna, a także niezbyt kolosalną ceną - zapłaciłam za niego w promocji 220 zł.
Już samo opakowanie bardzo mi się spodobało. Jak widać na zdjęciach, 24 okienka przypominają trochę puzzle i układają się w obrazek. Po drugiej stronie każdego pudełka był inny nadruk, i one również tworzyły nowy zestaw "puzzli". Kalendarz można było złożyć na pół, aby żadne z pudełek nie wypadło, oraz obwiązać elastyczną gumką dołączoną do zestawu. Okazała się to być trafiona forma przechowywania dla osoby, która nie miała miejsca, aby postawić kalendarz w wygodnym do otwierania okienek miejscu.
Kosmetyki jako ogół zrobiły na mnie spore wrażenie. Zdecydowana większość sprawdziła się u mnie dobrze, żaden mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Produkty zachwycają zarówno estetycznymi opakowaniami, dobrymi składami jak i pięknymi zapachami. Dodatkowo w kalendarzu pojawiły się tylko dwa produkty niekosmetyczne, a były to gąbeczka konjac oraz opaska do włosów. Zazwyczaj takie produkty traktuje się jak "zapychacze" w kalendarzach, jednak w tym przypadku potraktowanie ich tak byłoby według mnie niesprawiedliwe - z obu bardzo się ucieszyłam .
Kosmetyki, które sprawdziły się u mnie najlepiej:
- Rozjaśniające serum pod oczy roll-on,
- Foaming Cream Cleanser,
- Krem do twarzy zmniejszający widoczność porów,
- Krem do twarzy na noc, Wielozadaniowy, Z witaminą C, Apothecary Wild Rose,
- Tusz do rzęs, Drama Volume, czarny,
- Krem do rąk i paznokci, Pure Greek Olive,
- Mleczko do ciała, Biała Herbata.
Kosmetyki, z których jestem umiarkowanie zadowolona:
- Odświeżająca maska nawilżająca z probiotykami,
- Nawilżający żel-krem do twarzy z wyciągiem z granatu,
- Ujędrniająca maska pod oczy z czarną herbatą,
- Chłodząca maska pod oczy z ogórkiem,
- Odżywka do włosów normalnych, aloe and dittany,
- Żel pod prysznic, Olive Blossom,
- Żel pod prysznic, Olive Honey & Pear,
- Rewitalizujący żel pod prysznic, Santorini Grape,
- Masło do ciała, Pistacja,
- Wygładzające mleczko do ciała, Granat,
- Żel pod prysznic, Biała herbata,
- Balsam do ciała, Pure Greek Olive, Rumianek.
Kosmetyki, które u mnie nie do końca się sprawdziły:
- Professional Long Lasting Eyeliner, Kredka do oczu, Black,
- Nawilżająca maska z wyciągiem z migdałów i olejem lnianym do włosów suchych,
- Szampon do włosów normalnych, Aloe & Dittany.
Jestem bardzo zadowolona z testowanych kosmetyków, i już wiem, że warto było sięgnąć po ten kalendarz Z pewnością w kolejnych latach będę również zainteresowana kalendarzami tej marki, o ile produkty nie będą się w nim zbyt mocno powtarzać .
Korres, Nawilżający żel-krem do twarzy z wyciągiem z granatu .
Okienko nr 4 z kalendarza adwentowego Korres .
Opisanie tego kosmetyku jako żel-krem jest bardzo trafne, ponieważ ciężko go przyporządkować wyłącznie do jednej z tych kategorii. Jest on zbyt lekki jak na krem i zbyt kremowy jak na żel . Ale właśnie taka konsystencja tego kosmetyku bardzo do mnie przemówiła, ponieważ rewelacyjnie (i szybko) wchłania się w skórę. Nie pozostawia także tłustego filmu na twarzy, o ile nie przesadzi się z ilością. Z tego względu myślę, że nada się także pod makijaż. Krem ma lekki i bardzo przyjemny zapach, a jego działanie można zauważyć już po pierwszym użyciu. Skóra jest wyraźnie bardziej miękka i nawilżona.
Kolejne nadrabianie zaległości - denko z marca.
Ten miesiąc nie był zbyt obfity jeśli chodzi o zużyte kosmetyki, z czego bardzo się cieszę - staram się kontrolować ilość zużywanych produktów i widzę mały postęp. Ten miesiąc, podobnie jak i luty, był miesiącem sprawdzonych i raczej godnych polecenia kosmetyków. Ostatnio bardzo mało u mnie bubli - głównie z tego względu, że od jakiegoś czasu sięgam po znane i sprawdzone kosmetyki, a jednak rzadziej po nowości. Jedyne buble na jakie się natykam, to te w postaci próbek - co także oceniam jako pozytywną rzecz, bo dzięki temu wiem, czego nie kupować.
Z racji tego, że trudno mi wybrać tutaj jakieś lepsze lub gorsze kosmetyki, a nie chcę o każdym produkcie pisać "fajny, dobrze się u mnie sprawdził", ponownie posłużę się moją szybką skalą oceniania kosmetyków z denka.
+++ świetny produkt godny polecenia, z chęcią do niego wrócę
++ bardzo fajny produkt, ale nie podbił mojego serca
+ sprawdził się u mnie dobrze, ale raczej nie sięgnę po niego ponownie
- nie sprawdził się u mnie, nie polecam go i zdecydowanie nie kupię ponownie
WŁOSY
Ovoc obłędnie owocowa maska do włosów suchych figa i jagody acai +++
Ovoc obłędnie owocowa maska do włosów zwiększająca objętość czarna porzeczka +++
Nivea szampon pielęgnujący Balanced & Fresh Care +++
Gzel Royal Berries maska do włosów ++
Elseve Magiczna moc olejków lekka kremowa odżywka z olejkiem kokosowym +++
Dove szampon zwiększający objętość +++
Bania Agafii pielęgnacyjny balsam do włosów farbowanych +
CIAŁO
Żel pod prysznic Le Petit Marseillais biała brzoskwinia i nektarynka +++
Balsam do ciała Balea Rose Elegance +++
Myjący peeling do ciała Fa Island Vibes Bali Kiss o zapachu mango i kwiatu wanilii +++
Isana peeling do ciała Sweet & Salty o zapachu pomarańczy i słonego karmelu +++
Żel do golenia Gillette Satin Care +++
Olejek pod prysznic Dove - najlepszy do mycia pędzli +++
Smile nawilżane chusteczki odświeżające o zapachu bananowym ++
Jabłkowy krem do rąk Balade en Provence +++
TWARZ
Back to Nature normalizujący żel-peeling do mycia twarzy granat + porzeczka +++
Tołpa Green Oils Matowienie orzeźwiający żel peelingujący do mycia twarzy z olejem z cytryny +++
Odświeżająco-oczyszczająca maseczka w płachcie Holika Holika +++
PRÓBKI
Bioliq Body regenerujący krem do rąk i paznokci +
Dermedic żel-syndet do mycia twarzy i ciała Tolerans Sensitive +
Nawilżający krem-żel z granatem Korres +
W sumie zużyłam 18 kosmetyków, oraz 6 próbek. Mam nadzieję, że majowe denko zaowocuje w większą ilość próbek i maseczek, bo kwietniowe denko niestety będzie skąpe pod tym względem.
Nawilżający krem-żel z granatem marki Korres.
Kremik ma bardzo delikatny i przyjemny zapach. Ma fajną kremową konsystencję i szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest wygładzona i przyjemna w dotyku - jak po użyciu bazy. Krem delikatnie matowi buzię i także delikatnie ją nawilża. Użyłam go też pod makijaż i sprawdził się super w tej roli.
Próbka 1,5 ml wystarczyła mi na 2 użycia, więc krem w mojej opinii jest całkiem wydajny.
Kosmetyk ten od razu skojarzył mi się z kremem Clinique ( https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/600997-kosmetyki-probki-clinique/ ), ale chyba nie powalił mnie na kolana tak bardzo jak Clinique. Krem z Korresa jest bardzo fajny i rzeczywiście daje fajne efekty, jednak po jego użyciu nie byłam jakoś wielce zszokowana jego działaniem i raczej nie jest to miłość od pierwszego użycia.
Nie mogę się też powstrzymać przed komentarzem samego wyglądu próbki, bo moim zdaniem zdjęcie kremiku na opakowaniu jest po prostu fatalne.
Pełnowymiarowy produkt 40 ml kosztuje 135 zł. Oj tyle to ja raczej nie zapłacę za ten krem, ale gdyby był na jakiejś fajnej promocji to myślę, że mogłabym się na niego skusić.
Podobne produkty


