Weleda
Skin Food Light, Krem do twarzy, Nawilżający, Skóra sucha
7 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Skin Food Light przynosi orzeźwienie i natychmiastową ulgę suchej skórze. Ten lekki, szybko wchłaniający się balsam zawiera organiczny olej słonecznikowy i ekstrakty z bratka, rumianku i nagietka znane ze swoich łagodzących właściwości. Twoja skóra już po chwili odczuje znaczącą różnicę w poziomie nawilżenia, a jej bariera ochronna zostanie wzmocniona żeby zapobiec wysuszaniu. Idealnie się sprawdz ...
Skin Food Light przynosi orzeźwienie i natychmiastową ulgę suchej skórze. Ten lekki, szybko wchłaniający się balsam zawiera organiczny olej słonecznikowy i ekstrakty z bratka, rumianku i nagietka znan ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 21.03.2019 przez Dula95
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Weleda - Skin Food Light, Krem do twarzy, Nawilżający, Skóra sucha
Weleda Skin Food Light krem do twarzy i ciała. Produkt zakupilam z polecenia. Używałam tylko na twarz gdyż w tubce mamy tylko 30ml. Krem jest o właściwościach łagodzących , wzmocnić barierę ochronną a także nawilżyć nasza skórę. Skład jest bardzo bogaty gdyż znajdziemy olej słonecznikowy, ekstrakt z bratka rumianku oraz nagietka ❤️ posiada lekką konsystencję a jednocześnie jest treściwy i zostawia nawilżająca powłoczkę. Skóra jest mocno odżywiona i ukojona. Krem ma piękny zapach jest świeży i bardzo relaksujący uwielbiam ❤️ produkty używałam zarówno na dzień jak i na noc. Sprawdził się świetnie gdy moja skóra była wysuszona na wiór i podrażnioną. Zdecydowanie będę po niego wracać i zyskuje miano ulubieńca 😊
Zobacz post
Weleda skin food oraz skin food light. Pierwsza wersja to mocno odżywczy, regenerujący i nawilżający krem. Ma baaaardzo ciężką, tłustą konsystencję, przez co bywa dosyć problematyczny przy aplikacji. Trzeba mu poświęcić chwilę. Nie nadaje się pod makijaż, zostawia warstwę i nie do końca się wchłania. Nadaje się do twarzy jak i całego ciała.
Muszę powiedzieć, że daje kopa. Używam go jak maseczkę- całkiem sporą ilość zostawiam na noc. Skóra jest naprawdę nawilżona i odżywiona. Stosuję go kilka razy w tygodniu.
Wersja light do lekkich nie należy, ale w porównaniu ze swoim starszym bratem to serum do twarzy a nie krem.
Nie próbowałam go pod makijaż, ale czasem stosuję na dzień kiedy się nie maluję. Wchłania się, nawilża i jest mega przyjemny.
Weleda Skin Food Light, nawilżający krem do twarzy.
Ten krem był wspaniały, posiadaczki suchej skóry powinny mieć go na uwadze. Intensywnie i długotrwale nawilża. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania. Do tego pięknie pachnie. Nie pozostawia tłustej warstwy, więc świetnie sprawdzi się pod makijaż. Zawiera organiczny olej słonecznikowy i ekstrakty z bratka, rumianku i nagietka. Krem chroni barierę hydrolipidową, łagodzi podrażnienia i zapobiega utracie wody z naskórka. Bardzo lubiłam stosować go również na dłonie, ekspresowo przynosił ulgę spierzchniętej skórze.
Czy wiecie, że marka Weleda może szczycić się 100-letnią tradycją? Kosmetyki bazują na naturalnych składnikach aktywnych, są eko, certyfikowane i najwyższej jakości.
Jedną z moich ulubionych linii jest Gama Skin Food, która w doskonały i kompleksowy sposób odpowiada potrzebom suchej skóry. Bogate formuły, szybkie wchłanianie i doskonała szwajcarska jakość to przyjemność sięgania po produkty każdego dnia.
Moim ulubieńcem w sezonie jesienno-zimowym jest masełko do ust w formie wygodnego w aplikacji balsamu. Doskonale pielęgnuje, odżywia i natłuszcza usta zupełnie ich nie obciążając. Nie klei się, szybko się wchłania, nadaje połysk i jest takim SOS dla spierzchniętych ust.
Masło do ciała to taki przyjemny otulacz, którego formuła oparta na bazie masła kokosowego i shea oraz oleju słonecznikowego zaspokoi pragnienia przesuszonej skóry. Przypomina lekko ubite masło, ale sunie miękko po skórze i nie pozostawia tłustej warstwy. Po kąpieli jest nieocenione.
Natomiast Skin Food Light to młodszy, lżejszy brat bogatego kremu do twarzy. Doskonale sprawdzi się pod makijaż, nie obciąża i szybko się wchłania. Uwielbiam go również w pielęgnacji dłoni, wygładza je i nadaje im gładkości.
Wszystkie kosmetyki pięknie pachną, świeżo i orzeźwiająco. Używając ich jesteś bliżej natury niż myślisz.
Weleda - krem do twarzy. Jest to tłuścioch, ma gęstą, ciężką konsystencję. Używam go na noc. Zapewnia naprawdę dobre nawilżenie, nie zapchał mojej cery. Z pewnością nie jest to produkt dla wszystkich, ma bardzo specyficzny, ziołowy zapach, który osobiście mi nie przeszkadza. Przypadł do gustu, ze względu na odżywcze działanie i na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie.
Zobacz post
Na początek chciałabym podkreślić, że krem ten zalecany jest głównie dla skóry suchej lub normalnej, natomiast ja jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku tłustej, dlatego nie ukrywam że miałam dość spore obawy co do tego jak się u mnie sprawdzi i czy na dłuższą metę mi nie zaszkodzi - jak się zresztą okazało całkowicie słusznie.
Po pierwszej aplikacji byłam szczerze zachwycona efektami, jakie daje ponieważ moja cera rzeczywiście stała się mega nawilżona, odżywiona oraz przyjemnie gładka, a także miła w dotyku. I przez kilka kolejnych aplikacji również nic się nie działo, ale po mniej więcej pięciu dniach stan cery zaczął się z dnia na dzień pogarszać.
Początkowo powiązałam to z nowym produktem oczyszczającym, ale choć go odstawiłam to nic się nie zmieniło więc ostatecznie zrezygnowałam z aplikacji kremu bo nie dość że cera była już wtedy mocno wysuszona i podrażniona to na dodatek doszły zaczerwienienia i stała się bardziej wrażliwa. Podejrzewam, że to przez alkohol znajdujący się zbyt wysoko w składzie. Uwierzcie mi, że jestem ostatnią osobą która mogłaby demonizować zawartość alkoholu w kosmetykach ponieważ jest to substancja która naprawdę fajnie poprawia wchłanialność składników aktywnych w głąb skóry, dodatkowo działa przeciwbakteryjnie i konserwująco ale najwidoczniej w zestawieniu z bogatymi masłami i w takiej ilości było to zbyt wiele dla mojej cery. Krem doprowadził do tego, że na policzkach pojawiły się dość mocne zaczerwienienia, a skóra stała się wrażliwa i tak jakby rozpulchniona co najlepiej było widać po nadmiernie rozszerzonych porach. Niestety, mimo dość fajnego składu okazało się że krem ten jest zbyt ciężki dla mojej skóry i wywołał wysyp choć nie w tak dużym nasileniu jak można by się było spodziewać.
Ach, i co do przesuszenia to za pierwszym razem pojawiły się nawet suche skórki ale w momencie gdy przy drugim podejściu wprowadziłam dodatkowo toner nawadniający to sytuacja się trochę polepszyła, dlatego warto mieć na uwadze że ten krem to czysta okluzja która zabezpiecza przed utratą wody z naskórka ale jednocześnie jej nie dostarcza, a jeśli tak to w bardzo niewielkiej ilości dlatego koniecznym jest żeby łączyć go z czymś co nawodni cerę, a nie tylko pokryje ją warstwą zabezpieczającą.
Kiedy odstawiłam krem to cera dość szybko wróciła do normy, ale nadal nie ukrywam że bardzo się na nim zawiodłam. Producent zaleca go też stosować do ciała więc zapewne wypróbuję go również w tej roli z nadzieją że sprawdzi się lepiej bo ogólnie do samej serii Skin Food mam dość pozytywne wrażenia dzięki cudownemu masełku do ciała oraz balsamowi do ust. Z drugiej strony przez kilka pierwszych dni aplikacji można zauważyć dobroczynne właściwości więc być może będę nakładała go bardziej w roli całonocnej maski, aniżeli kremu do codziennej pielęgnacji.
Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
https://sakurakotoo.blogspot.com/2019/04/weleda-skin-food-light-krem.html
Weleda, Skin Food, Krem do twarzy, Nawilżający, Skóra sucha .
Próbka kremu, którą dostałam dawno dawno temu. Mimo że opakowanie wydaje się być bardzo małe, jest w nim zawarte sporo produktu, w zupełności wystarcza to na jedno pełne użycie. Krem jest bardzo gęsty, i delikatnie tłusty. Nie wchłania się szybko, raczej zostawia lekką powłokę na skórze, która do końca się nie wchłania. Ja użyłam tego kremu na noc, i rano przywitała mnie dobrze nawilżona skóra, bez oznak suchości. Zaskoczeniem jednak dla mnie był fakt, że pojawiły się również mocno rozszerzone pory. Mimo tego oceniam krem pozytywnie .
Produkty jak dla mnie są świetne, ale maja jeden minus... czytaj dalej..
Zielony krem WELEDA SKIN FOOD LIGHT:
jak dla mnie idealny krem na noc, świetne nawilzenie na długo, nie podrażnia wrazliwej skory. Ja mam cerę bardzo sucha i tutaj bardzo dobrze nawilża. wręcz tak ujędrnia, pozbyłam się suchych skórek na nosie!
minus: zapach, nie mogę się przyzwyczaić do tego mocnego i intensywnego ziołowego zapachu. Walczę ale to chyba nie da się z tym wygrac. Muszę smarować tylko czoło z daleka od nosa bo aż mnie to drażni.
Żolty krem CALENDULA.
dedykowany dla dzieci do stosowania na zimniejsza porę roku.
nie miałam okazji przetestowac bo nie mamy pogody minusowej wiec nie smarowałam córki.
ale znalazłam zastosowanie idealne dla mnie, jako ze w składzie jest olej migdałowy świetnie sprawdzil mi się jako krem na noc. Nawilżenie EXTRA! formuła bardzo mi odpowiada. Nie zapycha cery jak olej. Łagodzi podrażnienia dobrze nawilza. stosuje wieczorem i przed pójściem spać.
bardzo wydajny, odrobina wystarczy żeby dobrze posmarować twarz. Stosuje jeszcze na dekolt i łokcie
minus; zapach, tutaj również zbyt mocny zapach ziołowy którego porostu nie mogę.😞
Oba maja świetny skład.
Sprawdź wszystkie zdjęcia.
Dodatkowo wrzucam filmik który jest tez na moim kanale na YouTube l.
Na filmiku możecie dokładnie zobaczyć formule kremów. Czy dobrze się rozprowadzają
O marce Weleda wspominałam już kilka razy w swoich chmurkach, dziś pora na kolejny kosmetyk. Jest to Krem natychmiastowo nawilżający skórę suchą, Skin Food Light, którego można stosować zarówno na twarz, dłonie, stopy jak i całe ciało. U mnie niestety nie sprawdził się on do stosowania jako krem do twarzy, jest zbyt bogaty i moja mieszana cera zamiast lepiej wyglądała gorzej. Produkt okazał się jednak strzałem w dziesiątkę jako krem do rąk. Bardzo dobrze je nawilża, odżywia i regeneruje. Nakładam go najczęściej na noc, bo w przypadku stosowania w ciągu dnia trzeba dać mu kilka minut na wchłonięcie. Krem ma cudowny, świeży zapach, przeważają cytrusy z dodatkiem niewielkiej ilości lawendy.
Zobacz post
Weleda Skin Food Light to krem natychmiastowo nawilżający suchą skórę twarzy i ciała. W składzie znajdują się najwyższej jakości ekstrakty i oleje roślinne.💚 Krem sprawdza się u mnie bardzo dobrze.👌 Ma wyjątkowo przyjemną konsystencję i łatwo rozprowadza się na skórze. Odczuwalnie nawilża i działa regenerująco. Sprawia że moja skóra jest miękka i gładka, a do tego ma bardzo przyjemny cytrusowy zapach. 😍 A jaki jest Wasz ulubiony nawilżający kosmetyk?
Zobacz postPodobne produkty








