Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Body & Soul - Mgiełka do ciała, Wanilia i migdał
Mgiełka do ciała o zapachu wanilii i migdałów, Body & Soul Wellness. Mgiełka ma bardzo ładny słodki, nawet bardzo słodki zapach. Na szczęście ja lubię bardzo słodkie zapachy. Jest on dość intensywny, ale po jakimś czasie czuć go dość delikatnie. Zapach się dość długo utrzymuje na skórze, na włosach. Używam jej do pracy, ale także po prostu na co dzień, zwłaszcza gdy nie mam ochoty na żadne perfumy. Najbardziej jednak mgiełki lubię używać podczas lata. Przyjemnie jest się odświeżyć, chłodna mgiełka podczas upału.
Zobacz post
Jest to zestaw kosmetyków jaki otrzymałam w wylicytowanym przeze mnie trzecim swopie. Wyjątkowo większość z tych kosmetyków bardzo przypadła mi do gustu. Mgiełka do ciała o zapachu wanilii i migdałów, Body & Soul Wellness ma bardzo słodki, bardzo intensywny zapach. Dość długo się on utrzymuje. Rewitalizująca odżywka do włosów do spłukiwania nadająca połysk, Herbal Essences po za ładnym zapachem sprawia, że włosy łatwo się rozczesują i są przyjemne w dotyku. Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom, Ziaja, oczyszczanie Liście Manuka do skóry normalnej, tłustej i mieszanej nie zdołała u mnie zbyt wiele. Mimo wszystko okazała się dobra do pozbycia się martwego naskórka. Jej zapach może troszkę mi przeszkadzał, ale nie na tyle żebym nie kupiła tego produktu. Wegańska, delikatna sól do kąpieli o zapachu orzeszków macadamia, Alverde, może odrobinę mnie rozczarowała. Zapach jej był naprawdę wyjątkowo intensywny, ale niebyt ładny. Jak nie wiele się dodało jej do kąpieli to był w miarę delikatny i uprzyjemniał kąpiel.
Zobacz post
Mgiełki do ciała. Moja ulubiona to BodySoul, Migdały i wanilia. Ma bardzo przyjemny słodki zapach. Jest on dość intensywny, ale po jakimś czasie czuć go dość delikatnie. Zapach się dość długo utrzymuje na skórze, na włosach. Całkiem fajne są też te Avon Naturals, strawberry & guava, violet & lychee. Ta o zapachu fiołka i liczi nieco bardziej mi się podoba od truskawki i guawy. Obie one mają bardzo intensywne, ale za razem ładne i słodkie zapachy. Po spryskaniu ten zapach jest mocno wyczuwalny, ale dość szybko się ulatnia. Mgiełka, Cherry Vanilla, Fruttini z naturalnymi ekstraktami i olejkiem migdałowym ma bardzo słodki i bardzo intensywny zapach. Na początku nawet mi się podobał, ale szybko stał się ten zapach dla mnie zbyt mdlący. Po jakimś czasie nawet mnie drażnił ten zapach.
Zobacz post
Denko kosmetyczne – Listopad 2018. Puder ryżowy Lovely white Chocolate niestety się u mnie nie sprawdził. Skusiłam się na ten puder podczas którejś z promocji Rossmanowych promocji. Ładnie wygląda i ładnie pachnie. Bardzo szybko go zużyłam, szybko się pokruszył. Na twarzy nie wyglądał zbyt, nie matowi na zbyt długo i nie przedłużał trwałości makijażu. Drugi puder, który mi się skończył to sypki puder utrwalający Wibo, Fixing Powder. Ten dobrze utrwala makijaż i nie widać go tak na twarzy jak tego z Lovely. Podkład mineralny Loreal the minerals True Match, Golden Ivory D1, W1 to pierwszy podkład mineralny i na razie jedyny jaki używałam. Bardzo mi się podobało jak naturalnie wyglądał na skórze, ale jednak nie trafiłam na odpowiedni odcień. Na podkład Avon True Colour G1-10 Warm Ivory trafiłam przez przypadek. Ma ładny żółty odcień, ale nie najjaśniejszy, więc raczej pasował mi tylko w okresie letnim. Ładnie wyglądał na skórze, nawet po dłuższym czasie. Ma on duże szklane i ciężkie opakowanie, co ładnie wygląda, ale nie jest zbyt wygodne. Z kosmetyków do makijażu pozbywam się tuszu do rzęs P2 Glam De Luxe, Argan Oil, którego użyłam może ze dwa razy, ale tak bardzo mi się nie sprawdził, że nie byłam w stanie go używać. Ma bardzo gęstą formułę i dziwną szczoteczkę, brzydko sklejającą rzęsy. Podoba mi się w nim jedynie ładne opakowanie. Z lakierów pozbywam się trzech różowych, które się powoli kończą i nieco już zgęstniały: mój ulubiony 1 Coat Manicure – nr 16, Lovely Summer Sand – nr 2, Wibo, Gel Like – 9 Peaches and Cream. Mgiełka do ciała o zapachu wanilii i migdałów, Body & Soul Wellness ma bardzo ładny słodki, nawet bardzo słodki zapach. Na szczęście ja lubię bardzo słodkie zapachy. Jest on dość intensywny, ale po jakimś czasie czuć go dość delikatnie. Lekki krem odżywczy Nivea Care ma przyjemny i delikatny zapach, trochę podobny do tego uniwersalnego kremu z Nivea. Jego formuła jest bardzo lekka, dzięki czemu bardzo łatwo się go rozprowadza na skórze i szybko się on wchłania. Daje on całkiem dobre nawilżenie i dla mnie było ono przez dłuższy czas wystarczające. Żel antybakteryjny Bath&Body Works o zapachu Caribbean Escape ma naprawdę piękny zapach, który jest bardzo trwały jak w przypadku wszystkich żeli z BBW jakich używałam. Mam więc nadzieję, że na ten wariant zapachowy jeszcze kiedyś trafię. Pomadka ochronna SOS, Alterra zawiera olej z pestek granatu BIO i masło shea BIO. Pomadka ma ładny zapach, ale po jakimś czasie zaczyna mi przeszkadzać, bo w sumie jest dość intensywny. Pomadka jest dość tłusta, nie ma koloru, więc usta się od niej błyszczą. Usta są nawilżone dopóki się nie zetrze z ust. Przy mocniej wysuszonych ustach nie dawała sobie rady. Zazwyczaj nie używam kremu pod oczy ale zdecydowałam się na niedrogi krem Ziaja pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem. Ma on pojemność 15 ml i jest w wygodnej tubce. Niestety na noc nie mogłam go używać bo strasznie łzawiły mi od niego oczy. Jest on bardzo lekki i szybko się wchłania. Sprawdzał mi się pod makijaż. Nie zauważyłam jednak by moje cienie były jakoś rozjaśnione, ale jeśli nawet były to bardzo nieznacznie tak, że ja nie zauważyłam.
Zobacz postPodobne produkty
