Madara Cosmetics
Fluid tonujący do twarzy, Tinting Fluid, Sun Flower, Golden Beige
3 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 05.02.2019 przez Reina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Madara Cosmetics - Fluid tonujący do twarzy, Tinting Fluid, Sun Flower, Golden Beige
Madara Cosmetics, Fluid tonujący do twarzy, Tinting Fluid, Sun Flower .
Kolejna przetestowana próbka od Madary, tym razem jest to krem tonujący do twarzy. Niestety, jego odcień jest potwornie ciemny, a do tego mocno pomarańczowy . Na zdjęciach myślę że wystarczająco widać, jaką dynię ze mnie zrobił. Mimo wszystko zostawiłam go na chwilę na twarzy i wyszłam po małe sprawunki, aby sprawdzić jak się sprawdza w użyciu. Niestety i tu nie ma rewelacji, ponieważ kosmetyk ciasteczkuje się, choć rzadko przytrafia mi się ten problem. Dodatkowo dosyć szybko się ściera, a pod maseczką dosłownie znika z twarzy - wszystko zostaje na maseczce. Z innymi kosmetykami do twarzy nie miałam aż takiego problemu, więc ten niestety oceniam negatywnie.
Próbki fluidów i kremu pod oczy Madara. Zamówiłam kiedyś z ciekawości. Fluid Moon Flower w odcieniu rose beige, okazał się dość ciemny niemal pomarańczowy. Nie nakłada się on równomiernie, na twarzy tworzy plamy. Po za tym dobrze się utrzymuje i po dłuższym czasie wygląda lepiej niż po nałożeniu. Drugi fluidu tonujący przeznaczonego Sun Flower Golden Beige ma odcień ciepły i dość ciemny. Niestety tak samo jak ten pierwszy nie nakłada się równomiernie i tworzą się plamy. Podoba mi się w nim natomiast lekko błyszczące wykończenie, trwałość oraz to, że bardzo naturalnie wygląda (pomijając to jakie tworzy plamy). Antyoksydacyjny krem pod oczy przeciw oznakom zmęczenia Madara Smart Antioxidants Anti-Fatigue Eye Rescue Cream okazał się najfajniejszym z tych kosmetyków. Ma niezbyt ładny zapach, ale za to jest w miarę lekki i łatwo się go rozprowadza. Jest on lekko lepki i nie podrażnia oczu, ani nie powoduje u mnie łzawienia.
Zobacz post
Druga cześć mojego grudniowego denka kosmetycznego, czyli w końcu wykorzystane i przetestowane próbki. Ja próbek nie kolekcjonuję, tylko faktycznie je wypróbowuje, ale jednak w ostatnim czasie szło mi to słabo i dopiero w grudniu udało mi się trochę za nie zabrać. Fluid tonujący Madara Moon Flower w odcieniu rose beige okazał się dość ciemny i przez ten odcień i to, że nie nakłada się on równomiernie, na twarzy tworzy plamy. Kryje zaczerwienienia, wyrównując w ten sposób koloryt. Krem BB Missha Signature Complexion Coordinating BB Cream SPF43/PA+++ ma bardzo jasny, beżowy dopasowujący się odcień. Ma on średnie krycie, co według mnie jest zdecydowanie wystarczające w kremach BB. Wykończenie ma trochę matowe, może lekko satynowe. Matująca baza pod makijaż Make-up Primer Golden Rose, Mattifing & Pore Minimising. Wydaje się być tłusta, ale i sucha. Ładnie pachnie. Po nałożeniu od razu widać, że matowi, ale i podczas nakładania czuć jak wygładza skórę. Krem BB Missha, Signature Coordinating B.B Cream biały. Byłam zaskoczona, że krem okazał się być biały. Myślałam, że to oznacza, że jest bez koloru, ale mimo, że przy rozprowadzaniu był on biały całkiem ładnie się dopasował. Ładnie wyrównał koloryt, w znacznej części zakrył zaczerwienienia. Na skórze wyglądał bardzo naturalnie, nie był ani zbyt błyszczący ani zbyt matowy. Fluid tonujący przeznaczony do każdego typu cery Madara Sun Flower Golden Beige. Niestety po nałożeniu robią się plamy i przez ten odcień jest to szczególnie widoczne. W dodatku niezbyt ładnie pachnie. Antyoksydacyjny krem pod oczy przeciw oznakom zmęczenia Madara Smart Antioxidants Anti-Fatigue Eye Rescue Cream. Krem ma niezbyt ładny zapach, ale za to jest w miarę lekki i łatwo się go rozprowadza. Ja go wklepywałam pod oczy by szybciej się wchłaniał. Jest on lekko lepki i nie podrażnia oczu, ani nie powoduje u mnie łzawienia. Naturalny olej kokosowy w postaci jedwabistego kremu Nacomi, Coconut Oli Cresam. Niezbyt mi przypadł go gustu. Wypróbowałam go do ciała, rak i twarzy. Do twarzy według mnie jest on zbyt tłusty i nawet po wchłonięciu skóra pozostaje tłusta. Najchętniej używałam go do ciała po za rękoma, ale nawilżenie nie było zbyt długotrwałe. Kremowa kuracja przeciw zmarszczkom Bandi, anti agning z retinolem. Jest to bardzo gęsty, nieco tłusty biały krem do stosowania jako maskę na nic. W miarę łatwo się go rozprowadza, ale bardzo długo się wchłania. Krem ten bardzo ładnie pachnie i dobrze nawilża skórę. Krem na dzień do skóry suchej Neovadiol, Vichy, kompleks uzupełniający, Aktywna pielęgnacja odbudowująca dla skóry suchej. Jest to dość gęsty, ale niezbyt tłusty krem. Czułam, że skóra jest nawilżona i nie była ona tłusta. Krem intensywnie nawilżający Bandi, Hydro Care (próbka). Jest to krem o bardzo lekkiej i przyjemnej konsystencji. Bardzo łatwo się go rozprowadza i dość szybko się on wchłania. Po nałożeniu daje uczucie nawilżenia.
Zobacz post
Próbka fluidu tonujący przeznaczonego do każdego typu cery Madara Sun Flower Golden Beige. Jego odcień jest ciepły, odpowiedni do brzoskwiniowej lub ciemniejszej cery, więc zupełnie nie dla mnie. Niestety po nałożeniu robią się plamy i przez ten odcień jest to szczególnie widoczne. W dodatku niezbyt ładnie pachnie. Podoba mi się w nim natomiast lekko błyszczące wykończenie, trwałość oraz to, że bardzo naturalnie wygląda (pomijając to jakie tworzy plamy). Zdecydowanie nie dla mnie fluid, ale zachęcający do wypróbowania czegoś innego z tej marki.
Zobacz postPodobne produkty

