Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Nars - Róż do policzków, Blush, Orgasm
NARS, Orgasm Blush, róż w formacie podróżnym.
Miniaturkę tego słynnego różu znalazłam w jednym z pudełek Lookfantastic i od razu wzięłam go do testów.
Rzeczywiście ten kultowy odcień pasuje chyba każdej karnacji, sprawia wrażenie jakbyśmy się delikatnie zarumieniły. Uwielbiam taki efekt, dlatego używam go non stop. Puder nie ma talku, świetnie stapia się ze skórą nadając jej jedwabiste wykończenie. Opisując jego kolor powiedziałbym że jest to róż z brzoskwiniowym akcentem i złotymi drobinkami, jest wspaniały ❤️
Nie nakładam go dużo, zaledwie kilka pociągnięć pędzlem i efekt jest zadowalający, bardzo naturalny. Makijaż wygląda bardzo świeżo, a złote drobinki dodają skórze blasku. Róż według mnie wygląda subtelnie, a jednocześnie luksusowo.
Opakowanie również zasługuje na pochwałę. Jest czarne, z gumowym wykończeniem, prezentuje się elegancko, no i ma lusterko.
Róż jest łatwy w obsłudze, nie zrobi nam krzywdy, można stopniować jego intensywność. Uwielbiam ten produkt i szczerze polecam ❤️
Dzień 3 - kalendarz adwentowy Sephora 2023: Róż do policzków Orgasm Nars.
Ten róż był kilka lat temu bardzo popularny na Youtube, pokazywało go wiele makijażystek. W końcu po latach mam go i ja! Muszę przyznać, że róż jest przepiękny, ma w sobie błyszczące drobinki, nadaje piękny delikatny różowy ton cerze, pasuje do codziennych oraz wieczorowych makijażu i po prostu wygląda bardzo uroczo na twarzy. Róż bardzo mi się spodobał i od kiedy go mam stał się moim ulubionym różem. Jestem nim po prostu oczarowana!
NARS - Róż do policzków - ORGASM
Moje małe kosmetyczne marzenie w wersji mini.
Spełniła je moja Kochana @Zoey6 - która chyba czytała mi w myślach.
Różu używam już bardzo długo, więc mogę o nim napisać coś więcej.
Zapakowany był w czarne, małe kartonowe pudełko.
Sam róż mieści się w czarnym- matowym pudełeczku z lusterkiem.
jak na miniaturkę - jest idealnym odzwierciedleniem produktu pełnowymairowego.
Podoba mi się to, ze to mniejsza wersja, bo na pewno ją zużyję, a poza tym roż jest serio bardzo wydajny.
Kolor różu jest różowy- jest takim naturalnym odcieniem- gdy człowiek sie zarumieni.
poza tym posiada male, odbijające światło drobinki.
Ma lekką, taką "jedwabistą" konsystencję.
Super rozprowadza się go pędzlem na policzkach.
Poza tym nie zostawia plam, fajnie "koloruje" buzię i nadaje naturalnie wyglądającego rumieńca.
Jest idealny na co dzień, ale też dając grubsze warstwy - nada się do makijażu wieczorowego.
Jestem nim bardzo oczarowana, to chyba jeden z moich naj naj róży do policzków.
PACZUSZKA URODZINOWA #16
Tym razem rozpieścić postanowiła mnie Kochana Dorota @Zoey6.
Co roku o mnie pamięta i co roku wysyła mi śliczną paczkę urodzinową.
Moje urodziny były 29 grudnia – ale wciąż otrzymuję od Was cuda!
W paczce znalazłam oczywiście kartkę urodzinową- która stoi na mojej półce- mam nadzieję, ze życzenia się spełnią.
Poza śliczną kartką znalazłam też słodkości, a mianowicie cztery czekoladki Merci – gdzie dwie zniknęły w nieznanych okolicznościach oraz kawę 3 w 1 Mokate.
Dorota podarowała mi też pełno perełek i nie tylko:
Śliczna, trójkątna świeca- która już zdobi moją komodę w pokoju.
Altom Design - szklany kubek z silikonową pokrywką – super przyda mi się w pracy.
Pełno próbek:
* Pixie – Mineral Sculpting Powder – Bronzer mineralny,
* Sylveco – Łagodzący krem pod oczy – znam i lubię (cudny zapach),
* Biolaven – Krem do twarzy na dzień z olejem z pestek winogron i lawendą,
* eQuilibra – Aloesowy przeciwzmarszczkowy krem do twarzy z efektem wypełnienia – dla mnie nowość,
* Yonelle – Ultra lift pod oczy i na powieki – kolejna nowość do testów,
* Vianek – Krem BB1 – łagodzący – już go kiedyś miałam przyjemność używać,
* Inglot – All Covered – Podkład do twarzy – podobno wegański. Znam markę Inglot – lubię, więc cieszę się na testy,
* Inglot – Rewitalizujące serum do twarzy na noc – dla mnie nowość totalna jeśli chodzi o Inglot’a,
* Pyunkang Yul – cztery produkty w jednej saszetce – mgiełka, serum, ampułka i krem – do twarzy – pierwsze słyszę o tej marce, jestem ciekawa.
Maseczki:
* Fuss Wohl – Maska do stóp – kolejna do kolekcji, jestem jej ciekawa – moje stopy chyba bardziej ,
* BOTANIC SkinFood – Zielona maska algowa peel-off – nieznana mi marka – także mocno ciekawi mnie ten produkt- tym bardziej, że należy go wymieszać z wodą lub hydrolatem – tak zrobię,
* The Saem – Aloe – Maska w płacie – kolejna nowość, ale na pewno polubię, bo lubię aloes w kosmetykach.
Cudne miniaturki:
* Yves Rocher – The Dore Golden Tea – Perfumowany balsam do ciała – pachnie bosko, nie spodziewałam się tak boskiego zapachu- serio, etykieta także mi się spodobała,
* MAC – PREP+PRIME – Fix+ - Mgiełka do warzy – jestem jej bardzo ciekawa,
* MAC – Olejek oczyszczający do twarzy – chyba zabiorę na podróż o ile ciekawość nie wygra ,
* MAC – Strobe Cream – Krem nawilżający, oooo – bardzo jestem go ciekawa,
* NARS – Róż do policzków – kolor ORGASM. Tutaj się rozpisze, bo to róż, który chodzi za mną od kiedy pojawił się w Polsce – także długo. Zawsze mi było szkoda kasy- bo mam nadmiar róży. Dokładnie ten odcień mi się marzył – Dorota o tym nie wiedziała, ale chyba czytała moje myśli. Także wielkie wow- jak na miniaturkę – opakowanie boskie, z lusterkiem i myślę, że produkt będzie mega wydajny.
Bath Bee- Kapsułka – maska do ciała i włosów – 100% naturalna – Miód – będzie pewnie słodko.
ISANA – Kremowy żel pod prysznic- Paris. Zapach róży – mmm tak, pachnie bosko.
Fitokosmetik – C+ - Woda micelarna. Kolejny produkt, który chciałam sobie kupić (gdy kupowałam podobny kosmetyk innej Clouder), ale uznałam, ze poczekam z zakupem- nie żałuję, ze poczekałam!
Sape – Kula czekoladowa d kąpieli – Pachnie już przez opakowanie- będzie pachnąca kąpiel – z nowością dla mnie.
Jeszcze raz z całego dziękuję Dorocie za chęć wysłania mi paczuszki. jest cudna w każdym calu – Dorota meeega mnie zna, bo ze wszystkim trafiła idealnie. Czas na testy i chmurki!
Kultowy Róż NARS w odcieniu Orgasm. Mini wersja, która dostałam od Sephora. Bardzo pieknie wykonana, z lusterkiem, opakowanie zamykane na zatrzask. Odcień uznany za uniwersalny. Mnie bardzo odpowiada jednak uważam, że ma odrobine zbyt wiele drobinek. Wersja Full Size kosztuje 155zł. Jest piękny, ale nie zdecyduje się na wersje pełnowymiarową.
_________________
Xoxo K
Podobne produkty



