White Flower´s Experience
Peeling solno-błotny z Morza Martwego, Z dodatkiem oleju arganowego
4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 09.01.2019 przez jadziaaaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o White Flower´s Experience - Peeling solno-błotny z Morza Martwego, Z dodatkiem oleju arganowego
Naturalny Peeling Solno - Błotny z Morza Martwego od White Flowers.
Dostałam go w cudnej paczuszce urodzinowej od @kruszynka0. ❤️
Testowałam pierwszy raz peeling błotny. Tutaj mamy błoto plus sól. Peeling jest konkretny, gruboziarnisty taki jaki właśnie lubię. Czuć jak zdziera martwy naskórek. Konsystencję i kolor ma właśnie takiego błotka. Przyjemnie pachnie, niezbyt intensywnie. Bardzo dobrze spełnił swoją rolę, ale nie był zbytnio wydajny. Niestety drugi raz przekonałam się, że peelingi mające w składzie sól nie są dla mnie dobre ponieważ chwilę po użyciu zaczyna trochę piec mnie skóra. Po zmyciu oczywiście pieczenie ustaje.
Błoto ma świetne zastosowanie w kosmetyce. Połączenie go z solą i wodą jest popularne. Takie produkty zawierają wiele minerałów oraz pierwiastków np.: magnez, potas, wapń, żelazo, mangan, bromki, siarczany, węglany itd. Do tego w składzie mamy olej z pestek winogron i arganowy. Dzięki nim produkt potrafi prócz zdzierania martwego naskórka opóźnia starzenie się skóry i odżywia.
Był to bardzo ciekawy produkt i cieszę się, że mogłam go przetestować. Polecam spróbować.
𝑵𝒂𝒕𝒖𝒓𝒂𝒍𝒏𝒚 𝒑𝒆𝒆𝒍𝒊𝒏𝒈 𝒔𝒐𝒍𝒏𝒐-𝒃ł𝒐𝒕𝒏𝒚 𝒛 𝑴𝒐𝒓𝒛𝒂 𝑴𝒂𝒓𝒕𝒘𝒆𝒈𝒐 🌊
Używam peelingów za każdym razem przed goleniem się aby zmiękczyć włoski i ułatwić depilację dlatego musi jakiś znaleść się w mojej łazience.
Ten kupiłam na promocji w Rossmannie za ok. 12 zł.
✅Kosmetyk zawiera grube drobinki, które bardzo dobrze zdzierają martwy naskórek. Momentami aż bolało i raczej używałabym go raz na jakiś czas,
✅Przyzwoity skład i niska cena. Uczę się cały czas czytać składy i w tym pomaga mi strona Lupa Kosmetyczna 💚
✅Skóra po nim jest nawilżona i nie jest to chwilowe uczucie. W połączeniu z balsamem tworzą idealny, nawilżający duet.
❌Nie polecam używania go gdy macie na ciele jakieś rany - bardzo szczypie,
❌Zapach nie należy do przyjemnych i zdecydowanie nie umilał jego stosowania,
❌Peeling brudzi i ciężko się spłukuje.
𝒁𝒘𝒓𝒂𝒄𝒂𝒄𝒊𝒆 𝒖𝒘𝒂𝒈ę 𝒏𝒂 𝒔𝒌ł𝒂𝒅 𝒑𝒆𝒆𝒍𝒊𝒏𝒈ó𝒘? ♥️
White Flower`s Naturalny peeling solno-błotny z Morza Martwego z dodatkiem oleju arganowego. To jest mój hicior jeśli chodzi o peelingi błotne do ciała. Po każdym otwarciu należy dobrze rozmieszać warstwy, bo oddziela się część olejowa. Po wymieszaniu tworzy się grudkowate błotko o przyjemnym błotno-migdałowym zapachu. Jest to solidny zdzierak, który pięknie wygładza i odżywia skórę. Idealny przy walce z cellulitem. Uwielbiam moją skórę po zabiegu, jest cudownie miękka i nawilżona. Egzotyczna nuta zapachowa olejków eterycznych – pomarańczy i goździka sprawią, że cały zabieg stanie się odprężający i relaksujący.
W peelingu znajdziemy olej kokosowy z dodatkiem oleju z pestek winogron, który znany jest z wysokiej zawartości witaminy E – „witaminy młodości „, oraz oleju arganowego. Dobrze trzyma się skóry, mało się osypuje, a po zabiegu nie ma potrzeby używania balsamu. Dostępny w Rossmannie za kilkanaście złotych. Pojemność 300g. Cudo!
Denko #15/2020
Denko z drugiego tygodnia kwietnia.
1. Dwie próbki szamponów do włosów BasicLab, świetne, naturalne kosmetyki, dobrze oczyszczają i ładnie pachną https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/781872-basiclab/
2. Dresdner Essenz, Provence, lawendowa sól do kąpieli. Mimo mojej niechęci do zapachu lawendy, ta kompozycja była mistrzowska https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-wanny/781820-dresdner-essenz-sol-do-kapieli-provance/
3. Vianek pomadka ochronna kojąca, z olejem sezamowym. Kocham wszystkie pomadki tej marki, świetnie nawilżają i odżywiają usta, a do tego przyjemnie pachną
4. Miniaturka balsamu z leniwcem, który dostałam od @Brill, bardzo fajny, lekki balsam https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/balsamy/769864-balsam-do-ciala/
5. Kosmetyki naturalne Justine, Just Nature. Mus-masełko Słodka Pomarańcza, rewelacyjne masełko, które po jakimś czasie niestety straciło swoją formę puszystej chmurki, jakby topniejąc i stając się płynne, jednak wciąż uważam, że jego działanie i zapach to rewelacja. https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/balsamy/767248-just-nature-musmaselko-slodka-pomarancza/
6. Bielenda Smoothie Mask, Prebiotyczna maseczka nawilżająca Prebiotyk + truskawka + arbuz. Kolejna fajna maska z tej seii, chętnie będę do nich wracać https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/781842-bielenda-smoothie-mask-maseczka-do-twarzy-prebiotyczna-nawilzajaca-prebiotyk--truskawka--arbuz/
7. White Flower`s Naturalny peeling solno-błotny z Morza Martwego, ekstra działanie, mocne złuszczenie, skóra cudownie miękka i odżywiona, zapach błotno-migdałowy, dobry zdzierak, będę wracać.
8. Żywia, olejek do demakijażu oczu, świetny, krótki olejowy skład, mega dobrze zmywa makijaż nie podrażniając oczu, świetny produkt, nie wiem, czy jest jeszcze gdzieś dostępny, bo chętnie bym do niego wróciła https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/773096-zywia-olejek-do-demakijazu-oczu/
9. Natural Pacific ( obecnie NACIFIC ) Real Calendula Floral Toner, Tonik z nagietkiem. Fantastyczny kosmetyk z widowiskowy tańcem pływających płatków, wszystko mi się w nim podobało https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/toniki/769523-nacific-real-calendula-floral-toner-tonik-z-nagietkiem/
10. Tołpa Urban Garden - Nocny koncentrat do rąk. Krem dobrze nawilżał i szybko się wchłaniał, miał śliczny zapach, warto było go wypróbować https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-pielegnacji-dloni/781694-tolpa-urban-garden-koncentrat-do-rak-nocny-silnie-regeneruje-skore-podczas-snu/
11. La-Le Krem jaśminowy z ekstraktem z jedwabiu. Bardzo dobry odżywczy krem o świetnym składzie i działaniu, miał intensywny zapach jaśminu, gigant wydajności, chętnie przetestuje inne kremy tej marki, https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kremy-do-twarzy-na-noc/781743-lale-krem-jasminowy-z-ekstraktem-z-jedwabiu/
Denko pełne świetnych produktów. Bubli brak.
Sobota to dzień, w którym zawsze wstaje wcześnie, aby mieć chwilę czasu dla siebie.
Dzisiaj znów miałam beauty poranek, w którym wykorzystałam produkty widoczne na zdjęciu.
Ostatnio również zaczęłam przygodę z olejowaniem włosów. Nie jest to łatwe przy mojej długości i gęstości, ale efekty są tego warte. Nie sądzę, że robię to poprawnie, ale muszę testować metodą prób i błędów. 🤗 Jako podkładu pod olej, użyłam toniku ogórkowego od Ziaja. Uniwersalny kosmetyk, używam go też codziennie po myciu twarzy. Jako olej - opisywany już przeze mnie produkt - Nacomi mieszanka oleju kokosowego, bawełnianego i arganowego. Jako emulgator (nie miałam innego ) maska od Garniera papaja. Włosy są miękkie i puszyste jak nigdy!!!
Do ciała użyłam peelingu solno błotnego, a na twarz maskę Korean energy, w.w tonik ogórkowy i serum taurynowe.
Po takim poranku, czuje się pięknie przez cały dzień.
A Wy drogie Clouders? Też wybieracie sobie beauty dzień?
Dziś chciałabym opowiedzieć trochę o produkcie, który dostałam od @Rymsia.
Mowa o naturalnym peelingu solno-błotnyn z Morza Martwego od White Flowers.
To nie jest moja pierwsza styczność z tą marką. Miałam już sól do kąpieli i samo błoto.
O produkcie słów kilka:
Ma bardzo specyficzny zapach. Powiedziałabym kontrowersyjny. Z całą pewnością będzie tyle samo zwolenników co przeciwników. Pachnie trochę jak pomarańcze, a trochę tak, że ciężko opisać.
Jest to na pewno porządny zdzierak. Dla mnie idealnie sprawdza się przed depilacją. Dodatek oleju arganowego i kokosowego sprawia, że po zmyciu błota skóra wydaje się być miękka i nawilżona.
Jedyny minus jak dla mnie to wydajność. Produkt starczy na 3-4 użycia.
Ale jestem bardzo wdzięczna, że mogłam przetestować tak spoko produkt.
Dzięki @Rymsia
White Flower's Peeling solno - błotny z Morza Martwego z dodatkiem oleju arganowego. Produkt zamknięty został w szerokim okrągłym opakowaniu. Dla mnie jest ono malo funkcjonalne bo zajmuje dużo miejsca pod prysznicem- a tylko tam może stać abym o nim pamiętała
Produkt ma formę błotka zalanego wodą Trochę mnie to irytuje, gdyż muszę nabierać obie warstwy. Jest bardzo delikatny i nie podrażnia skóry. Po zastosowaniu go skóra jest miękka w dotyku. Raczej nie robi spektakularnych efektów. Uzywałam lepsze.
White Flowers peeling solno - błotny z Morza Martwego Rossman koszt około 15 zł. Czasem zdarzy się promocja i możemy go kupić za 12 zł.
Peeling dostajemy w plastikowym opakowaniu, szczelnie zamknięty, dodatkowo plus za zabezpieczenie sreberkiem- mamy pewność że nikt w nim nie grzebał przed nami. Szata graficzna bardzo mi się podoba, kolor brązowy nawiązuje do błotka, na wieczku znajduje się mapka gdybyśmy zapomnieli gdzie leży Morze Martwe. W środku znajduje się gęsta błotna pasta z grubymi drobinkami soli zmieszana z olejem arganowym. Mam ważenie że producent oszczędził nam zagęstników, ponieważ peeling trochę się kruszy. Jest to mocny zdzierak, doskonale usuwa martwy naskórek, jednocześnie natłuszczając skórę. Jest to fajne rozwiązanie zważywszy na to że sól wyciąga wodę. Zapach ziołowy (orientalny?), delikatnie czuć błotko, taką jakby glinę zmieszaną z wodą. Peeling jest mało wydajny przez to że się kruszy, mi wystarcza na 1.5 miesiąca. Ja tego peelingu używam tylko i wyłącznie do skóry głowy, mój skalp potrzebuje mocnego oczyszczenia raz w tygodniu jak i przed hennowaniem. Peeling w tej roli sprawdza się znakomicie, trzeba uważać by nie trzeć za długo w jednym miejscu, gdyż podrażnia.
Podobne produkty





