Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o LaQ - Mus do mycia twarzy, Nawilżający
Kosmetyki, których opakowania grają różem lub czerwienią, w tym miesiącu okazały się być bardzo udane! Zacznę od mojego absolutnego hitu jakim są maseczki z serii Glow od Orientany. Czerwona spisała się równie dobrze jak niebieska, a aktualnie testuję również złotą. Świetne w tych maskach jest to, że skóra jest po nich cudownie wygładzona, mięciutka i promienna! A do tego świetnie wyglądają na twarzy w trakcie naszego SPA Ich wydajność w stosunku do ceny także jest genialna, potrafią mi wystarczyć nawet na 7 użyć! Antyperspirant Cien pojawia się u mnie już któryś raz z kolei, nie bez powodu. Jest to bardzo udany, mega skuteczny i turbo tani kosmetyk! Mus oczyszczający, nawilżający od LaQ to kolejny udany produkt, który się u mnie sprawdził. Co prawda jego zapach nie bardzo przypadł mi do gustu, ale to nie przeszkadzało w jego używaniu. Zużywałam go na granicy jego daty przydatności i gdy ta już minęła zaczęłam go używać do mycia ciała, bo bezpieczniej. I w tej roli również elegancko dał radę Maseczka łagodząca z różowej serii Vianek bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Co prawda zastanawiam się czy nie lepiej było ją użyć na dwa razy, ale po tym, gdy pod koniec czasu brzegi zaschnęły lekko ściągając mi skórę doszłam do wniosku, że jednak wskazane jest nałożenie jej grubą warstwą, by maksymalnie opóźnić ten efekt. Po jej zmyciu, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona rezultatem. Działanie naprawdę porównywalne do maseczek glow od Orientany.
Zobacz post
⭐Denko 1/2021⭐
💚 Żel pod prysznic LaQ pięknie pachnie, delikatnie się pieni i dobrze myje, miło wspominam To już kolejny żel pod prysznic tej firmy i już mogę się pochwalić, że mam w zanadrzu jeszcze dwa!
⭐Ocena: 5/5
💚 Żel myjący Resibo bardzo delikatny dla skóry! W ogóle nie ściąga, a tego się mocno bałam. Do tego świetnie oczyszcza, jest to mega udany kosmetyk. Warto również dodać, że bardzo przyjemnie pachnie i jest wydajny.
⭐Ocena 5/5
🤷♀️/👎 Wygładzająca odżywka Sylveco no cóż mogę powiedzieć, niestety ale szału nie ma Faktycznie czasem wygładzi, a czasem "postrzączkuje", spisała się gorzej niż odżywka Biolaven. W konsystencji jest również bardziej lejąca co nie do końca mi odpowiadało, bo nie lubię gdy coś co nakładam na włosy od razu spływa. No jednak pomimo wielkich nadziei i udanych początków, ostatecznie nie byłam zadowolona.
⭐Ocena 2,5/5
💚 Aqua Shot Soraya świetna maska, turbo nawilżenie! Bardzo lubię maseczki w płachcie i ta jest jedną z moich ulubionych. Co prawda zaraz po nałożeniu występuje uczucie lekkiego pieczenia, ale to po chwili ustępuje. Moja skóra po jej użyciu jest ultra milutka i mocno nawilżona.
⭐Ocena 5/5
🤷♀️/👎 Wzmacniające serum Vianek też szału nie ma... działania nie widzę, a niekiedy pojawiało się szczypanie po nałożeniu. To prawdopodobnie było spowodowane zawartością kwasów, a ja się z nimi nie do końca lubię. Cieszę się, że to serum już się skończyło.
⭐Ocena 2/5
💚 Czerwona maska Glow Orientana fantastyczna maseczka, instant efekt, wysoka wydajność - cudo! Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tych maseczek od orientany, oprócz tego, że świetnie działają i skóra po nich jest mega odżywiona i mięciutka to świetnie wyglądają w trakcie! Mienią się tysiącem drobinek
⭐Ocena 5/5
💚 Antyperspirant Cien, chętnie wracam, świetnie działa! Zawsze mogę się czuć pewnie .
⭐Ocena 5/5
💚 Nawilżający mus do mycia twarzy LaQ bardzo udany kosmetyk, dobrze go wspominam. Co prawda pod sam koniec zużyłam go do ciała, ponieważ data już wyszła i bałam się eksperymentować takim kosmetykiem na twarzy, niemniej do ciała również spisał się świetnie .
⭐Ocena 5/5
💚 Łagodząca maseczka Vianek promienna i wygładzona cera od zaraz, świetnie u mnie zadziałała! Jedynym minusem jest jednak to, że brzegi zasychają po pewnym czasie, wówczas nieco ściąga skórę. Ale poza tym fantastyczna!
⭐Ocena 4,5/5
💚 Pomadka Sylveco niezastąpiony kompan na co dzień, uwielbiam! To jest już chyba moje trzecie lub czwarte opakowanie. Bardzo dobrze radzi sobie nawet w takich trudnych, zimowych warunkach. Moje usta są mi wdzięczne za te pomadkę .
⭐Ocena 5/5
💚 Regenerujący krem do rąk Eveline świetnie sprawdził się w przypadku rąk przesuszonych płynami dezynfekującymi, bardzo ciekawie pachnie. Tak świeżo - dość nietypowo jak na kremy do rąk. Tubka jest niewielka więc zmieści się do torebki i każdej kosmetyczki. To doskonały dowód na to, że można być wielką firmą i tworzyć udane kosmetyki o dobrych składach.
⭐Ocena 5/5
❄Bezinwazyjne oczyszczanie❄
❄ Dziś opiszę Wam moje wrażenia ze stosowania myjącego musu do twarzy o działaniu nawilżającym od LaQ ❄ Nie jest to pierwsze spotkanie z musami tej firmy i zachęcona poprzednią, oczyszczającą wersją, chętnie sięgnęłam po ten kosmetyk na sklepowej półce. Jeszcze dodajmy fakt, że był w promocji, to tym bardziej 😅.
❄ Mus oparty jest o bardzo delikatną dla naszej skóry substancję myjącą, Sodium Lauroyl Isethionate. Ma ona za zadanie dokładnie oczyścić skórę bez naruszania jej bariery hydrolipidowej. Używanie musu jest bajecznie proste! Wystarczy nieco nabrać suchym palcem, a następnie rozprowadzić w dłoniach z dodatkiem wody. Co ciekawe, im więcej wody tym mus bardziej się pieni! Dochodzi nawet wręcz do takich absurdalnych sytuacji, że zmywając mus z twarzy... zaczynam puszczać bańki nosem, bo zwyczajnie wydycham powietrze 😂. Raz wypróbowałam go także do umycia ciała pod prysznicem, piana była niesamowicie aksamitna i bardzo przyjemna w użyciu!
❄ Zapach musu jest dość specyficzny, inne osoby określają go jako kwiatowy, lekko mydlany. Jednak dla mnie jest to zapach mydła, które miała w swoim domu ciocia, gdy byłam dzieckiem, jakoś nie umiem wykorzenić tego skojarzenia 😂. Niemniej nie przeszkadza mi to w używaniu kosmetyku .
❄ W związku z tym, że kosmetyk nie narusza naturalnej bariery ochronnej naszej skóry, nie występuję nieprzyjemne uczucie ściągnięcia po myciu. Tego zawsze się obawiam próbując nowe produkty do oczyszczania.
❄ Wartym odnotowania również jest fakt, że ten kosmetyk jest w 100% wykonywany ręcznie . Na zdjęciu widzicie jeszcze stare opakowanie, aktualnie mus kupicie w niskim słoiczku z nakrętką.
❄ Jaki produkt aktualnie króluje u Was podczas oczyszczania twarzy?
Nawilżający mus do mycia twarzy LaQ Kupiłam go na promocji w Hebe za bodajże 11zł, i nie mogłam się doczekać, aż będę mogła go zużyć. Trzymałam się dzielnie, zużywając najpierw to, co miałam już otworzone, aż w końcu przyszedł ten piękny dzień, w którym mogłam bliżej się z nim poznać. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie mój nowy hit Mus ma przepiękny, słodki cukierkowy zapach, który jest intensywny podczas używania. Bardzo dobrze się pieni już przy użyciu niewielkiej ilości. Świetnie oczyszcza skórę i nie wysusza jej, chociaż nie stwierdziłabym, że działa nawilżająco. Jestem z niego naprawdę zadowolona. Już dawno nie miałam do czynienia z produktem, który jest tak wydajny i działa tak dobrze Mam też wersję oczyszczającą, nie mogę się doczekać, aż się za nią wezmę
Zobacz post
LaQ
Mus do mycia twarzy, Nawilżający
Mus do twarzy dostałam od @nazwa001 w paczce świątecznej. Wyszło zabawnie, bo Karolina też dostała ode mnie mus tej marki, tylko inną wersję - pralinową.
Mus ma zbitą konsystencję i intensywny, bardzo słodki zapach. Po umyciu jednak zapach się ulatnia, co według mnie jest plusem. Nie do końca pasuje mi taka forma opakowania, ponieważ kiepsko używa się musu pod prysznicem, za to lepiej sprawdza się do mycia twarzy rano. Wtedy produkt wyciągam szpatułką, żeby nie wsadzać do środka palców. Konsystencja jest trochę masełkowata, ale pod wpływem wody się rozpuszcza. Dobrze oczyszcza zabrudzenia, twarz jest miękka. W składzie jest masło shea i gliceryna roślinna. Produkt mnie nie uczulił ani nie podrażnił. Mus jest wydajny.
No i ta słodka etykieta! Jest naprawdę super.
Myślę, że jeszcze po niego sięgnę.
Popatrzcie, jakie cudo dostałam od naszej kochanej @nazwa001 w ramach tegorocznej akcji świątecznej zorganizowanej przez @mysweet i @dastiina. Dziękuję Wam!
Miałam dodać chmurkę jutro, ale nie umiem wytrzymać, więc wpada już dzisiaj.
Paczka była świetnie zapakowana, jak ją otworzyłam to było takie WOW. Było mi szkoda rwać papier. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to słoik z piernikami, a raczej z małymi dziełami sztuki, bo są pieknię ozdobione! Smakują też wyśmienicie, już próbowalam.
Oto, co znalazłam w paczce:
Stara Mydlarnia, szampon w kostce, grejpfrut. Ostatnio eksperymentuję z szamponami w kostce, więc mega się cieszę!
Nacomi, ściereczka bambusowa do demakijażu. Ajjj, szybko pójdzie w ruch.
Faith in Nature, mydło w kostce, aloe vera. Całkowita nowość, nie znam w ogóle tej marki! I to papierowe opakowanie, aaa!
L'biotica, regenerująca maska do włosów w formie czeopka przywracająca blask.
Napar owocowy z czarną porzeczką. Idealny na jesienne i zimowe wieczory.
słodkie skarpetki
przyprawa do kawy w stylu zanzibarskim. Kawę uwielbiam, więc to będzie idealny dodatek do niej.
kinder czekoladki!!!! Moje ulubione, nie przechodzę obok nich obojętnie.
LaQ, Mus do mycia twarzy, Nawilżający. Ten produkt mówi wszystko - dziewczyny dobrały nas idealnie. Mus z LaQ wylądował też u Karoliny w paczce ode mnie, wybrałam tylko inny rodzaj o bardziej świątecznym zapachu. Mega się cieszę, bo jak kupowałam dla Karoliny, to zastanawiałam się, czy nie wrzucić też tego produktu dla siebie. No i proszę, mam.
Yankee Candle, świeczka, Winter Wonder. Teraz mam zdecydowanie czas na świeczki, więc na pewno niedługo ją przetestuję.
Foremki do babeczek z reniferkami
Essence, This is me, pomadka, nr 22 cheerful. Bardzo ładny delikatny kolor. Nie sprawdziłam jeszcze koloru na ustach, bo najpierw muszę zrobić zdjęcia do chmurek hahahah
Jeszcze raz pięknie dziękuję! Dzięki @Dresscloud święta są już w listopadzie.
Moje nowości z drogerii hebe online, które przyszły do mnie już chyba z 2-3 tygodnie temu . Są tutaj rzeczy codziennego użytku dla mnie i dla męża, niestety u mnie jest tylko drogeria natura i to jeszcze słabo zaopatrzona a w hebe było dużo promocji na naturalne produkty więc się skusiłam . Wybór padł min. na markę laq. Znam ją głównie od męskiej strony, bo kupiłam mężowi 2 żele z tej marki a, że sprawdziły się świetnie teraz zdecydowałam się na większą ilość produktów. Oczywiście musiał pojawić się, żel dla męża dzikus z lasu w zawrotnej cenie 12 zł, co jest bardzo niską ceną. Kupiłam mu też drugą wersję z koziołkiem. Wybrałam też wersję żelu dla kobiet z winogronami i kiwi, ma być ujędrniająca, więc jestem ciekawa . Kupiłam też nawilżający mus do mycia buzi, bo produkty do oczyszczania twarzy mam na wykończeniu. Na koniec z tej marki zdecydowałam się na mydło antybakteryjne do rąk. Produkty były na sporej promocji, mają dobre składy więc mam ogromną nadzieję, że się sprawdzą. Kupiłam też dla męża 2 pasty colgate na zapas, dla mnie sensodyne oraz 2 szczoteczki do zębów. Kupiłam też 2 żele antybakteryjne z myślą do stosowania ich w pracy a do torebki potrzebne są mniejsze pojemności . Pojawiła się nowa seria soraya just glow a, że ma dobre składy zdecydowałam się na galaretkę myjącą do twarzy i tonik złuszczający. Zdecydowałam się też na pastę do mycia twarzy z zieloną glinką z bielendy, bo słyszałam dużo pozytywów o tej serii . Nie mogę się doczekać stosowania. Na koniec tonik złuszczający z only bio. Miał świetne opinie a na jesień, zimę i wiosnę uwielbiam używać toniki złuszczające z kwasami. Zakupy spore, dużo nowości, ale jak dla mnie same cudne kosmetyki z dobrymi składami .
Zobacz post
Laq, nawilżający mus do mycia twarzy. Otrzymałam go w prezencie urodzinowym od Kochanej Sylwii @Kosmesylki.
To moje pierwsze zetknięcie z produktem tej marki i muszę przyznać, że jestem zachwycona. Produkt ma delikatny, cudny zapach i niesamowicie przyjemną konsystencję, która bardzo przypomina mi chmurkę. Mus rozprowadzony na wilgotnej twarzy zamienia się w fajną piankę. Kosmetyk dobrze oczyszcza skórę, nawilżając ją w tym samym czasie. Uwielbiam go stosować rano, ponieważ poza funkcją pielęgnacyjną bardzo uprzyjemnia poranek. Dodatkowo nie podrażnia i nie uczula. Super!
W ostatnim czasie odkryłam kilka naprawdę świetnych produktów, jednym z nich jest nawilżający mus do mycia twarzy LaQ Zanim go kupiłam, naprawdę dużo się o nim naczytałam w Internecie i to w tak pozytywnym sensie, że aż sama postanowiłam go wypróbować. Co prawda chciałam inną wersję, ale w czasie promocji w Hebe ostała się tylko ta w różowym opakowaniu, więc ostatecznie to właśnie ona wylądowała w moim koszyku. Mus jest bardzo lekki i delikatny, ma taką chmurkową konsystencję, która po dodaniu wody świetnie się pieni, dzięki czemu jest naprawdę przyjemny w stosowaniu. Produkt nie zawiera drobinek peelingujących, jego zadaniem jest wyłącznie mycie twarzy. Świetnie wpasował się w moją rutynę pielęgnacyjną i dwuetapowe oczyszczanie. Do tego mus ma miły dla nosa zapach, mi przypomina on taką słodką oranżadę. Nie jest to jednak intensywna woń, więc dla bardziej wrażliwych na zapachy nosów nie powinna ona przeszkadzać w stosowaniu. Mus dobrze oczyszcza skórę, pozostawiając ją miękką, gładką, i miłą w dotyku, gotową na kolejne kroki pielęgnacyjne. Nie zauważyłam jednak jakiegoś spektakularnego nawilżenia, mimo że skóra po użyciu jest naprawdę w dobrej kondycji. Ponadto mus jej nie przesusza ani nie ściąga. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i z chęcią sprawdzę kolejne wersje tego musu - oczyszczającą w czarnym, jak i peelingującą w żółtym opakowaniu.
Zobacz post
Znalazłam go w jednym z pudełek Chillbox, mus do mycia twarzy nawilżający. Konsystencja mnie totalnie kupiła, to pianka, która po wyjęciu z opakowania i roztarciu w dłoniach zamienia się w piankę. Pachnie delikatnie, troszkę owocowo. Dobrze oczyszcza skórę i jest naprawdę przyjemny w użyciu. Dobrze się spłukuje. No i ma śliczne opakowanie!
Zobacz postPodobne produkty







