19 na 19 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 16.12.2018 przez xkyokox

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Peeling do ciała, The Ritual of Sakura

The Rituals of Sakura, Softening rice scrub

Siódme okienko kalenadarza Rituals skrywało peeling do ciała, The Rituals of Sakura, Softening rice scrub
Ostatnimi czasy używałam głównie kawowe peelingi do ciała z Body Boom, a tu taka odmiana. Peeling z Rituals jest cudowny, może nie ma dużej gradacji ziarenek, ale ma tak obłędny zapach, że wącham go od godziny non stop. Jest niesamowity, świeży, słodki, odprężający i wiśniowy. Coś cudownego.
Ten delikatny peeling w połączeniu z wodą zamienia się w peelingujący krem pod prysznic, więc będzie idealny na co dzień.
Szkoda tylko, że pełnowymiarowy produkt tyle kosztuje.

Zobacz post

kalendarze adwentowe dzien 7

No i mamy 7 grudnia, czyli siódme okienka w kalendarzach adwentowych. I przyznam, że chyba powoli zaczynają mnie przerastać te kosmetyki - codziennie przybywa mi 9 sztuk nowych kosmetyków do testowania! Kiedy ja mam to wszystko ogarnąć, a tym bardziej zużyć?! Ale przejdźmy już do zawartości!

Kalendarz NYX
W kalendarzu NYX znalazłam czerwony pojedynczy cień do powiek. Cień ten właściwie ma kolor takiego mocnego różu do policzków i zawiera w sobie drobinki brokatu. Mam nadzieję, że na powiece będzie prezentować się tak samo dobrze jak w opakowaniu!

Kalendarz Look Fantastic
Kolejny produkt od Rituals - tym razem jest to suchy olejek do ciała i włosów z serii Ritual of Ayurveda. Markę Rituals zdążyłam już polubić, więc cieszy mnie ten produkt! Nie wiem czy będę używać go do włosów - boję się, że będą po tym tłuste, klejące lub obciążone, ale do ciała jak najbardziej! Pachnie ciepło, trochę słodko, tak całkiem orientalnie. Ładny i nie przytłaczający zapach, myślę że na zimę idealny. Wchłania się szybciutko, a skóra po jego użyciu jest miękka i odżywiona. Duży plus za to, że skóra po nim nie jest tłusta.

Kalendarz Amazon.uk
Balsam do ciała Sanctuary Spa. Dosyć ciekawy produkt, bo powinno się go aplikować na mokrą skórę, a dodatkowo producent deklaruje, że ma on długotrwały zapach. Balsam ma dosyć rzadką konsystencję, ale całkiem przyjemną. Szybko się wchłania i rzeczywiście mocno pachnie. Jestem ciekawa jak długo ten zapach będzie wyczuwalny.

Kalendarz Rituals
Scrub do ciała z serii Ritual of Sakura. Uwielbiam scruby, uwielbiam zapach tej serii więc co tu więcej mówić? Z miejsca się w nim zakochałam, chociaż jeszcze nawet go nie wypróbowałam!

Kalendarz Feelunique
Sypki mineralny róż marki Inika. Już samo opakowanie wygląda bardzo elegancko i luksusowo, jestem bardzo ciekawa tego produktu. Róż jest wegański i nie testowany na zwierzętach.

Kalendarz Airpure
Kolejny zielony podgrzewacz.

Kalendarz Flaconi
Próbka peelingu do twarzy. Jest to peeling w formie chusteczki hiszpańskiej marki Comodynes.

Kalendarz Asos
Mamy tutaj coś bardzo bardzo super, bo jest to pełnowymiarowe opakowanie nawilżającego serum The Ordinary z kwasem hialuronowym 2% + witaminą B5! Baaardzo się cieszę na jego testy, bo ciągle przewijał mi się przed oczami ten produkt i wiele osób go zachwalało! Teraz i ja będę mogła w końcu go poznać!

Kalendarz Yves Rocher
Kalendarz Yves Rocher dał mi dziś coś bardzo fajnego, a zarazem bardzo beznadziejnego. Jest to mój ukochany kremik do twarzy Sensitive Vegetal, którego zużyłam już kilka słoiczków w pełnowymiarowej wersji. Ale wielki minus za pojemność - jest to zaledwie 7 ml... Jak dla mnie to trochę żenada, bo nawet kiedy zapisywałam się do klubu Yves Rocher, to dostałam od nich właśnie ten kremik w tubce 10 ml. Według mnie to niezbyt fair, że są w stanie rozdawać za darmo takie tubki kremów, a jeśli chodzi o kalendarz za który się płaci, to dają nawet mniejszą pojemność... No ale najważniejsze, że przynajmniej jest to dobry i sprawdzony przeze mnie produkt, który z pewnością wykorzystam!

Kalendarz Zalando
Tutaj trafił mi się kolejny nieprzydatek, bo lakier do paznokci. Jest to brokatowy lakier Essie w srebrnym kolorze. Mi się osobiście bardzo podoba i normalnie chętnie bym z niego korzystała, no ale przerzuciłam się na hybrydy, więc nie zrobię z niego pożytku.

Okienka z numerem 7 przyniosły mi dziś głównie pielęgnację, z czego bardzo cię cieszę! Jedynym zbędnym dla mnie kosmetykiem jest tutaj tylko lakier do paznokci, a poza nim na pewno wszystko wykorzystam!

Zobacz post

Rituals peeling

W jednym z okienek kalendarza adwentowego z rituals znalazłam dość duża bo aż 70 ml miniaturę peelingu do ciała. Pochodzi on z serii rituals of sakura, czyli linii zapachowej kwiaty wiśni i mleka ryżowego. Jest to bardzo delikatny i ekskluzywny zapach, który pachnie jak spa
Peeling posiada bardzo drobne ziarna, przez co jest ultra delikatny dla skóry. Jak dla mnie nawet za bardzo, gdyż drobinki te szybko się rozpuszczają pod strumieniem wody. Efekt wygładzenia skóry jest więc delikatny, ale skóra jest widocznie zmiękczona. Mam z nim trochę relacje love/hate. Gdyby odrobinę mocniej zdzierał byłby dla mnie idealny

Zobacz post

RITUALS Peeling do ciała, The Ritual of Sakura

Kolejne okienko za mną, a był w nim peeling do ciała! Uwielbiam peelingi, szczególnie takie, które bardzo dobrze radzą sobie z martwym naskórkiem. Dodatkowo moja radość się wzmożyła, gdy zobaczyłam, że jest to peeling z serii sakura, która ma niesamowity zapach! Od razu przetestowałam to cudo pod prysznicem i jak na pierwszy raz, to spisał się świetnie. Drobinki zatopione są w transparentnym, pięknie pachnącym żelu. Nie są zbyt duże, jednak jest ich dość sporo. Delikatnie złuszczają naskórek nie raniąc skóry, a pozostawiając ją bajecznie pachnącą!

Zobacz post
1 2