Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mark - Peeling do ciała, Kawowy, Coffee Coconut
Kokosowy zestaw kosmetyków postaci kremowego żelu pod prysznic Deliciously Rich Coconut firmy Inecto Naturals oraz kawowego scrubu do ciała od Mark. Oba kosmetyki dostałam w prezencie, więc ogromnie zawsze się cieszę, gdy wśród nich uda mi się dobrać do pielęgnacji zapachowy duet. Akurat kokos jest jednym z nielicznych zapachów po które z wielkim uśmiechem sięgam przez cały rok. Idealnie wpasowuje się za równo w wakacyjne, gorące klimaty jak i w zimowe otulenie. Żel zamknięty był w wygodnej tubie o pojemności 250 ml. Pachniał dokładnie tak jak pachną kokosowe cukierki w czekoladzie i przyznam szczerze, że było to niezwykle prawdziwe i apetyczne. Scrub natomiast to fantastyczne połączenie kawy i kokosu. Oba kosmetyki za równo stosowane razem jak i oddzielnie sprawdziły mi się dobrze, choć tutaj wygrywa zdecydowanie peeling. Żel przez producenta przewidziany jest do pielęgnacji nawet bardzo wymagającej skóry i jednak mimo dobrego oczyszczania i delikatnego mycia, mam wrażenie, że nie daje z siebie wszystkiego co obiecane jest na etykiecie. Peeling tutaj za równo oczyszcza i usuwa martwy naskórek, a przy okazji wspaniale pielęgnuje i natłuszcza i dawał silniejsze nawilżenie niż robił to żel pod prysznic z taką funkcją. Niemniej jednak używanie obu kosmetyków choćby ze względu na zapach sprawiło mi ogromną radość.
Dokładne recenzje produktów oczywiście znajdziecie w moich chmurkach.
Żel pod prysznic: https://dresscloud.pl/p/573889/u03.1117.gilgotka.5a09d26bf2865.jpg
Scrub do ciała: https://dresscloud.pl/p/578039/u03.1117.gilgotka.5a1ee97d8430a.jpg .
Peeling Mark Face and Body także do mnie dotarł ale dopiero niedawno go przetestowałam. Dostałam wersję kokosową co bardzo mnie ucieszyło , bo uwielbiam ten zapach .Peeling zamknięty jest w papierowym opakowaniu tak jak produkty od Body Boom. Nie za bardzo podoba mi się takie rozwiązanie zdecydowanie wolałabym by peeling był w plastikowym pudełeczku np czy w szklanym opakowaniu.Papierowe opakowanie niestety łatwo zamoczyć i jest dość niewygodne przy użytkowaniu. Peeling ma grube ziarenka pachnie mocno i kawą i kokosem. Drobinki bardzo przyjemnie masują skórę a sam zapach bardzo relaksuje. Skóra po użyciu peelingu jest niesamowicie gładka nigdy nie miałam tak gładkiej skóry po żadnym produkcie. Najbardziej zaskoczyło mnie całkowite nawilżenie skóry pierwszy raz nie musiałam używać balsamu po kąpieli bo moja skóra była w 100 % nawilżona.Używałam go i na ciało i na buzię efekty po prostu przerosły moje oczekiwania jestem zachwycona gładka buzia i ciało jak pupcia niemowlaka gwarantowane i to nawilżenie . Na koniec dodam, że skład cieszy oczy bardziej naturalny już nie może być. Cena produktów Mark przed dotarciem przesyłki mnie przerażała ale po przetestowaniu peelingu mogę powiedzieć, że jestem w stanie dać nawet te 70 zł za 200 g produktu mając tak wspaniałe efekty.
Zobacz post
Denko, denko, które jest jeszcze z grudnia, ale tylko w części
Mark - Peeling do ciała, Kawowy, Coffee Coconut - to świetny produkt, który poprawia stan skóry. Nawilża dzięki olejowi kokosowemu i wygładza dzięki kawie. To idealnie połączenie, a zapach jest pobudzający i kojący jednocześnie.
Balea - Żel pod prysznic, Malina i Liczi - każda z nas chyba zna markę Balea, więc o niej nie trzeba dużo pisać. Świetna jakość za niewielką cenę. Zapach był przyjemny, orzeźwiający, owocowy. Pozwalał się zrelaksować i odprężyc podczas kąpieli.
Garnier - Skin Naturals, Essentials, Mleczko do demakijażu, Nawilżające, Skóra sucha i wrażliwa - zużywałam je bardzo długo, bo mleczka używam tylko do demakijażu oczu. Dobrze sobie radziło, więc wystarczyło na długi czas. Nie podrażniało, radziło sobie nawet z wodoodpornym makijażem.
Zestaw kosmetyków w saszetkach
Na forum jakiś czas temu pojawił się temat z propozycją zużywania w grudniu kosmetyków w saszetkach - żeby nas wszystkie zmotywować do tego, żeby nie chomikować kosmetyków, a z nich korzystać. W końcu od tego je mamy! Dlatego postanowiłam przyłączyć się do akcji i powolutku uszczuplać zapasy pootwieranych kosmetyków, po które nie sięgam na co dzień, bo wybieram jedynie to, co mam akurat pod ręką. Podczas jednego wieczoru przejrzałam część zapasów i skusiłam się na razie na 3 produkty:
sól do kąpieli - posłużyła mi jako sól do kąpieli stóp, bo niestety w obecnym mieszkaniu nie posiadam wanny. Stopy były za to wdzięczne, bo podczas zimnych dni chowamy ej w grubych skarpetkach i zabudowanych butach, więc nietrudno o przesuszoną skórę, szczególnie na piętach. Po kąpieli skóra była miększa i gładsza
maska do twarzy Bania Agafii - glinkowa maseczka fajnie działa na moją twarz, wygładza ją i zapobiega produkowaniu nadmiaru sebum. Duże opakowanie w formie saszetki jest bardzo wydajne, więc można często cieszyć się dobrym działaniem kosmetyku
Peeling do twarzy i ciała - wykorzystałam go na twarz przed zrobieniem maseczki, na stopy przed kąpielą, a także na ciało, żeby zadbać o gładkość i miękkość. Peeling świetnie pachnie, nie zdziera skóry, a przyjemnie ją wygładza, jest delikatny nawet dla twarzy, jeśli się z nim dobrze obchodzimy
Podobne produkty


