Forever Living
Krem do twarzy na dzień, Aloes i propolis
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 10.12.2018 przez smerfetka3
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Forever Living - Krem do twarzy na dzień, Aloes i propolis
Na zdjęciu zestaw moich ulubieńców z firmy Forever Living produkty z tej firmy poznałam ponad 3 lata temu i do dziś chętnie po nie sięgam na zdjęciu jak już wcześniej wspomniałam moi ulubieńcy, których używam praktycznie codziennie
Od lewej:
- aloe First; jest to spray, którego głównym składnikiem jest czysty, stabilizowany miąższ Aloe Vera oraz wyciągi z ziół. Łagodzi podrażnienia, wspomaga kojenie skóry, nawilża, nadaje właściwy odczyn pH.
Często stosuje go zamiast toniku super też sprawdza się w sytuacji, gdy robię sobie maseczke w płachcie, spryskuje nim suchą plachte i dopiero wtedy daje na buzię płachta o wiele lepiej się trzyma, a spryskana Firstem dodatkowo nawilża
-krem propolisowy z aloesem oraz witaminami A i E krem głęboko nawilża i odżywia skórę, łagodzi też podrażnienia. Ma gęstą konsystencję, ale moim zdaniem "Nie zatyka". Najlepiej nakładać cienką warstwę, ponieważ w moim przypadku gdy dam go za dużo czasami się roluje.. Ale jego działanie, w całości mi to rekompensuje
- aloe vera gelly; czyli moja "ulubiona galaretka" jest to żel aloesowy, który można stosować na twarz i skórę głowy w celu nawilżenia oraz łagodzenia podrażnień skórnych. Świetnie też sprawdzila się latem, gdy przesadziłam ze słońcem.. smarowalam nią te partie ciała, które zbyt mocno opalilam. Działała kojąco, przestało mnie piec. Zawsze mam ją przy sobie i naprawdę bardzo ciężko znaleźć mi porównywalny zamiennik.
- aloe scrub; Czyli peeling z miąższem aloe vera i mikrogranulkami jojoby. Delikatnie oczyszcza skórę, odżywia i również nawilża. Jest bardzo wydajny, używam go 2/3 razy w tygodniu. Po jego użyciu mam wrażenie, że skóra jest bardziej napięta, sprężysta i do tego taka gładka kocham ten efekt
Aloesowo propolisowy krem marki Forever Living. Przeznaczony jest głównie do twarzy, ale można go używać też na inne partie ciała. Oprócz miąższu aloesu i propolisu w składzie znajdują się także wyciągi z żywokostu i rumianku oraz wiatmia A i E. Krem ma bardzo szeroką gamę zastosowań wykazuje działanie antybakteryjne, reguluje rogowacenie naskórka, nawilża suche partie ciała, chroni przed warunkami atmosferycznymi, zwłaszcza zimą, wspomaga uszczelnianie naczynek, zmiękcza skórę i przywraca jej blask. Może także służyć jako baza pod inny krem, by zwiększyć działanie jego składników. Aloes w połączeniu z propolisem pszczelim przyspiesza gojenie się wszelkich uszkodzeń tkanki skórnej i buduje jednocześnie naturalną ochronę przed infekcjami bakteryjnymi i grzybiczymi. Ma tępą konsystencję i jest dość gęsty co mnie na początku zniechęciło. Jednak kiedy nałożymy go już na skórę szybko się wchłania, zostawia jednak na jej powierzchni taką jakby powłoczkę co mi osobiście przeszkadza. Zapach też nie przypadł mi do gustu, pachnie trochę woskiem albo czymś takim... Za to jego działanie jest zdecydowanie na piątkę. Świetnie nawilża skórę, która po jego użyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Bardzo dobrze też działa na cerę, skóra nie świeci się, niedoskonałości jest mniej, przebarwienia i małe blizny rozjaśniają się lub całkowicie znikają. Krem mimo gęstej konsystencji i tej powłoczki nie zapycha, po jego używaniu zmniejszyła mi się ilość zaskórników. Jest to naprawdę świetny kosmetyk, niestety od regularnego stosowania odstrasza mnie cena, kosztuje około 90 zł za tubkę o pojemności 113 ml. Na szczęście jednak jedno opakowanie starcza na dość długo
Zobacz postPodobne produkty

