2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 06.12.2018 przez xkyokox

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Ampułka do twarzy, Hydrate, Hydrating Ampoule Booster, The Ritual of Namaste

Denko sierpień 2021

Denko sierpień 2021

Wczoraj zorientowałam się, że przez dłuższy urlop zupełnie zapomniałam o sierpniowym denku.
Dlatego już śpieszę z nadrobieniem zaległości.
Przez wyjazdy część opakowań przepadła, na szczęście część udało mi się uratować. Mianowicie:

Natura Eko, Kremowy żel pod prysznic, Ekstrakt z maku, czarny bez. Ten kosmetyk dostałam od Kochanej Elizy @bow90 w paczuszce urodzinowej. Zużywanie tego słodziaka trwało długo, ponieważ wywiozłam go do rodziców, a niestety dość rzadko ich odwiedzam. Żel to istny słodziak, pachnie wspaniale, ciasteczkowo.

Be beauty care, Soft Touch, delikatne płatki kosmetyczne. Biedronkowe płatki z różnych serii używam stale, głównie do demakijażu oka i jestem zadowolona.

Mascot Europe bv, Cucumber under eye pads. Płatki pod oczy z alantoiną i ekstraktami z ogórka i rumianku. Ja lubię płatki pod oczy każde. Działają fajnie, jednak muszę przyznać, że takie płatki są znacznie słabsze niż te hydrożelowe.

Dermaglin, Glinkowa maseczka oczyszczenie i odżywienie. Zielona glinka kambryjska i awokado. Bardzo fajna maska ze świetnym, krótkim składem. Minusem jest tylko opakowanie - cała zawartość jest w jednej torebce.

Mohani, Hydrolat różany. Kosmety ma piękny zapach i idealny skład! Opakowanie z wygodnym atomizerem-wszystko na plus.

Rituals, Ritual of Namaste, Hydrate - nawilżająca ampułka, którą użyłam pod maskę przed wielkim wyjściem i muszę przyznać, że jest świetna. Nie od dziś wiadomo, że przygotowanie skóry do makijażu jest kluczowe dla jego trwałości. Ampułka pod tym względem bardo się sprawdziła.

Nivea, Antyperspirant w sprayu, Blossom Up, Cherry Blossom. Cudny i skuteczny antyperspirant. Nic więcej mi nie trzeba.

Oral B, Gum&Enamel, Repair, Gentle Whitening. Pasta do zębów Odbudowa Dziąseł&Szkliwa, Delikatne wybielanie. To prezent od Marty @taktojamarta Fajna pasta o bardzo przyjemnym, miętowym zapachu.

Efektima, Shiny Look, Hydrożelowe płatki pod oczy, Wygładzająco-rozświetlające. Mimo dość słabego jak na hydrożelowe płatki nasączenia, to i tak bardzo fajne działanie. No i ten błysk!

Le Petit Marseillais, Żel pod prysznic, Biała brzoskwinia i nektarynka. Dość fajny żel, ale znam lepsze zapachy tego producenta.

Ziaja Med, Kuracja dermatologiczna AZS, Natłuszczająca baza emoliencyjna do kąpieli, to istne cudo. Doskonale działa na podrażnioną i wrażliwą skórę.

Frank Body, Shimmer Scrub, Peeling Rozświetlający. Piękna, złuszczająca błyskotka, którą niefortunnie nie domknęłam i wyschła na wiór. Ogromna szkoda, bo peeling jest mega.

Estetica Group, Maska Glinkowa, Oczyszczenie i zmatowienie. Maseczka pachnie bardzo smakowicie, jak ciasteczko z masłem orzechowym. Przyjemny zapach i działanie na plus, a na minus opakowanie. Znowu całość jest w jednej saszetce.

The beauty dept, Water Melon Shower Scrub, Peeling pod prysznic o zapachu arbuza z ekstraktami z mango, kiwi i kokosa. Peeling dostałam od Kochanej Karoliny @hangled. Produkt pachnie wspaniale, świeżo i owocowo, jest idealny do codziennego użytku.

Lirene, skarpetki złuszczające. Skarpetki trzymamy tylko 40 minut i dodatkowo poza złuszczaniem od razu odżywiają - świetne!

Bioderma, Photoderm Apres-soleil, emulsja po opalaniu o działaniu łagodząco-nawilżającym i przedłużającym opaleniznę. Bardzo dobra emulsja na umiarkowaną opaleniznę, pięknie łagodzi podrażnienia i przedłuża trwałość. Jednak w razie mocniejszych poparzeń lepiej sprawdzają się u mnie żele chłodzące i panthenol w piance.

NIUQI, Maska do twarzy w płacie, Flowery Care Nawilżająca, Hydrolat z bławatka i kwas hialuronowy. Fajna maska, niestety płachta fatalnie wykrojona.

Elemis, Pro-Collagen Hydra Gel Eye Maska. Te płatki uratowały mnie rankiem po przyjęciu weselnym. Są nieco dziwne, bo to nie są płatki na fizelinie, nie są też hydrożelowe - to coś pomiędzy. Najważniejsze jednak jest świetne działanie.

Mediheal, Maska Vita regulująco-oczyszczająca z kakao. Maski tego producenta bardzo sobie cenię, ta działa świetnie i do tego jest dobrze skrojona. Super!

L'biotica, Maska do stóp, Regenerująca, Regeneruje i nawilża. Maskę stosuję zazwyczaj w niedalekim odstępie od zastosowania skarpetek złuszczających i bardzo sobie chwalę.

Zobacz post

kalendarze adwentowe dzien 17

17 grudnia - dziś wyjątkowo udało mi się zrobić zdjęcie do Chmurki w dzień, a nie jak zazwyczaj późnym wieczorem przy sztucznym świetle, więc brawa dla mnie!

Kalendarz NYX
NYX podarował mi dziś coś innego niż dotychczas. Myślałam, że jest to komplet konturówki i pomadki w płynie, ale okazało się, że jest to po prostu płynna pomadka z bardzo cienkim aplikatorem. Co mogę o niej powiedzieć? Opakowanie - mega cieniutka i długa buteleczka, która wygląda po prostu jak eyeliner w pisaku! W dodatku więcej niż połowa długości tego "pisaka" to aplikator, a samego błyszczyka jest naprawdę niewiele, bo zaledwie 2 ml! Trafił mi się kolor Biker Babe, czyli czerwony, wpadający leciutko w malinowy. Sam zamysł aplikatora był fajny, ale mi nie posługiwało się nim jakoś nadzwyczaj super, może trochę łatwiej, ale bez szału. Szminka po nałożeniu bardzo szybko zastyga i matowieje. Niestety ma też delikatną tendencję do nierównomiernego nakładania się, w czym to mega szybkie wysychanie chyba nie pomaga. ;/ Nie robi się z niej skorupka. I to, co mnie bardzo zaskoczyło - szminka się dosyć mocno odbija!!! Dopiero po kilkunastu buziakach na ręce ( ) w miarę przestała się odbijać - jak już cały jej nadmiar się pościągał... Nie wiem czy to moja wina czy wina pomadki, ale raczej nie wydaje mi się, żebym jej nałożyła dużo, a wręcz powiedziałabym, że była to dosyć cienka warstwa... Kolejny jej minus jest taki, że ona wręcz barwi skórę i mega ciężko ją zmyć, tak więc jeśli zostawicie partnerowi odcisk na policzku, to trzeba go jak najszybciej zmyć, bo inaczej zostanie tam na długo! No i niestety jest to produkt z serii tych podkreślających suche usta... Nie jest to pomadka dla mnie.

Kalendarz Look Fantastic
Krem nawilżający z witaminą C od Emmy Hardie. Ma on za zadanie rozjaśniać ciemniejsze obszary, redukować przebarwienia i wspomagać odnowę komórek. Brzmi całkiem fajnie, ciekawe jak się sprawdzi.

Kalendarz Amazon.uk
Tym razem trafiło mi się coś, co już znałam i używałam, a mianowicie płyn micelarny Garnier w wersji podróżnej. Płyn ten już znam i z tego co pamiętam to sprawdzał się u mnie fajnie. Z chęcią będę go używać - ale dopiero wtedy, jak zużyję swoje zapasy płynów i toników, które mi się narobiły przez te kalendarze!

Kalendarz Rituals
Tutaj troszeczkę się rozczarowałam, bo dostałam ampułkę z serii The Ritual of Namaste, czyli dokładnie to samo, co w okienku nr 9... Generalnie lubię sobie użyć ampułki od czasu do czasu i także tą z chęcią zużyję, ale szkoda, że trafił mi się drugi taki sam produkt, a nie np ampułka z innej serii, lub jakiś inny kosmetyk z tej serii... No nic, myślę że to i tak jest spoko i na pewno lepiej dostać drugą taką samą ampułkę niż pilniczek do paznokci, jak w okienku 13!

Kalendarz Feelunique
Nie miałam nawet pojęcia, że istnieje coś takiego jak Tangle Angel Baby, czyli mini szczotka do włosów w formie breloczka! Sama nie wiem czy stworzyli ten produkt jako kompaktową szczotkę, czy jako gadżet do kluczy! Ale po chwili namysłu stwierdzam, że baaaaardzo mnie on cieszy! Czasem na jakieś bardziej formalne wyjście biorę ładną, elegancką torebkę, która zazwyczaj jest bardzo mała i nie mieści mi się tam nawet zwykła szczotka typu Tangle Teezer, dlatego taka mini szczotka jest fantastyczną opcją do małych torebek! Wprawdzie raczej nie rozczeszemy nią całych włosów (a może i nawet da się to zrobić, ale pewnie trwa to wieki! ), ale nada się idealnie do odświeżenia fryzury w sytuacji kiedy porobią nam się nieestetyczne kołtuny czy "strąki", które powstają przez wiatr! Jak dla mnie bomba!

Kalendarz Airpure
Kolejny żółty podgrzewacz o zapachu waniliowym.

Kalendarz Flaconi
Dziś trafił mi się też drugi płyn micelarny! Tym razem jest to płyn marki Nivea, którego chyba jeszcze nie miałam przyjemności używać! Bardzo mnie on cieszy i jednocześnie dołącza on do pudełka z zapasem płynów i toników!

Kalendarz Asos
Krem-żel do mycia twarzy od First Aid Beauty. Nie pachnie jakoś szałowo, ale całkiem dobrze zmywa makijaż. Ja zawsze cieszę się z kosmetyków do mycia twarzy, więc super, że trafił mi się właśnie ten produkt.

Kalendarz Yves Rocher
Nawilżająca kremowa maska do włosów od Yves Rocher. Kolejna totalna nowość dla mnie! Produkty do włosów pochłaniam tonami, więc fajnie, że w tym kalendarzu pojawiła się maska do włosów.

Kalendarz Zalando
Ostatnia rzecz z dziś to znów produkt od Emmy Hardie - tym razem trafił mi się rewitalizujący krem Midas Touch, który ma za zadanie nawilżać, nawadniać, ujędrniać, wygładzać i poprawiać elastyczność, czyli jednym słowem działać cuda! Na pewno go sprawdzę i dam znać, jak to z tymi jego cudami jest!

Nawet pomimo tych kilku produktów, które niezbyt przypadły mi do gustu, oceniam dzisiejszy dzień na plus! Jestem zadowolona!

Zobacz post

kalendarze adwentowe dzien 9

Dzień 9 w kalendarzach adwentowych, przyniósł mi 9 produktów z 10 kalendarzy. No właśnie, 1 okienko było puste...

Kalendarz NYX
To właśnie w tym kalendarzu nie było niczego. Miał się tutaj znajdować bardzo fajny błyszczyk, na który bardzo się cieszyłam, a nie znalazłam go w opakowaniu. Rozłożyłam cały kalendarz żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie wypadł. Niestety okazało się, że nie ma go nigdzie, a dodatkowo jeden z kosmetyków był uszkodzony. Napisałam więc do Zalando (bo to stamtąd zamawiałam kalendarz) opisując całą sytuację i poprosiłam o dosłanie mi tych dwóch rzeczy, lub ewentualny zwrot części kwoty. I tutaj zaznaczę, że spodziewałam się zwrotu na ok 15-20 zł, bo tyle te okienka były warte. Zalando błyskawicznie odpowiedziało mi, że z chęcią zwrócą mi część pieniędzy w wysokości... 112 zł! A za cały kalendarz zapłaciłam ok 190 zł... Oczywiście zaakceptowałam zwrot i jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że dostałam dwa razy tyle pieniędzy! Tak więc dostałam więcej pieniędzy niż zapłaciłam za sam kalendarz. Tak więc można powiedzieć, że moim dzisiejszym prezentem z kalendarza NYX jest fakt, że ten kalendarz dostałam za darmo!

Kalendarz Look Fantastic
Żel do twarzy Oskia. Jest to dosyć nietypowy żel, bo nakłada się go na suchą twarz i wmasowuje, aż konsystencja nie zmieni się na oleistą. Dopiero wtedy należy użyć wodę i zmyć żel. Używałam go już i muszę powiedzieć,że naprawdę jest to bardzo niecodzienny kosmetyk, ale zdecydowanie przypadł mi do gustu. Ładnie pachnie, dobrze oczyszcza twarz. Skóra po jego użyciu jest gładka i mięciutka. Jak dla mnie to jest to super produkt!

Kalendarz Amazon.uk
Szampon do włosów od Bed Head. Jest to szampon do włosów zniszczonych, słabych i takich, które potrzebują ratunku. Ładnie, łagodnie pachnie. Myślę, że przyjemnie będzie mi się go używało.

Kalendarz Rituals
Nawilżająca ampułka z serii The Ritual of Namaste. Z pewnością wykorzystam!

Kalendarz Feelunique
Miniaturka Ultimune Power Infusing Concentrate marki Shiseido. Dużo słyszałam o tej marce i cieszy mnie, że będę mogła ją poznać. Koncentrat ma płynną konsystencję, coś jak jakieś serum lub mleczko. Wchłania się całkiem szybko, a skóra po jego użyciu jest miękka i gładka. Pod znakiem zapytania stoi na razie jego zapach, co do którego mam mieszane uczucia...

Kalendarz Airpure
W tym kalendarzu ponownie znalazłam żółty podgrzewacz.

Kalendarz Flaconi
Maska do włosów Novex. Miałam już maskę tej marki, ale z innej serii. Sprawdziła mi się dobrze, ale bez większych rewelacji, ot taki przeciętniak. Ta maska pachnie całkiem ładnie i zachęcająco. Jestem jej bardzo ciekawa.

Kalendarz Asos
Odżywka do włosów w sprayu marki Philip Kingsley. Rzadko kiedy używam odżywek w sprayu, ale z pewnością przetestuję ten produkt.

Kalendarz Yves Rocher
Miniaturka żelu pod prysznic ze świątecznej kolekcji. Zapach tego żelu kojarzy mi się z choinką i ze świątecznym igliwiem. Myślę, że się z nim polubię.

Kalendarz Zalando
Żelowy stick do konturowania Illamasqua. Ma bardzo zbitą formę, ale mimo tego bez oporów rozprowadza się go na skórze, stick nie naciąga jej. Trafił mi się odcień Silhouette, który w opakowaniu jest praktycznie czarny, ale na skórze jest jedynie ciemno brązowy, i to w dodatku w postaci lekkiej poświaty. Testowałam go jedynie na ręce, ale dam znać jak się spisuje w makijażu.

Dzisiejszy dzień to dzień włosów i pielęgnacji. Jestem bardzo zadowolona z tego co znalazłam w kalendarzach, oraz z tego czego nie znalazłam!

Zobacz post

Rituals, Ritual of Namaste, Hydrate - Nawilżająca ampułka

Rituals, Ritual of Namaste, Hydrate - Nawilżająca ampułka
Dziewiąte okienko kalendarza z Rituals skrywało tę oto ampułkę, używałam już różnych ampułek, ale od tego producenta jeszcze nie miałam okazji. Mogłoby się wydawać, że ampułka jest mała, bo to zaledwie 2 ml zawartości, ale to raczej standardowa pojemność tego typu preparatów. Nawilżająca zawartość jest zamknięta w szklanym opakowaniu, ale to też nic nowego, spotkałam się z tym już wcześniej i mam już nawet swoją technikę otwierania ampułek. ;P Już nie mogę się doczekać, tym bardziej, że słyszałam o niej wiele dobrego.

Zobacz post

Rituals

Ampułka do twarzy, Hydrate, Hydrating Ampoule Booster, The Ritual of Namaste jest to produkt, który dawno temu znalazłam w kalendarzu adwentowym Rituals.

Długo zbierałam się za przetestowanie go, ale w końcu mi się udało Ampułka jest zamknięta w szklanym opakowaniu, które trzeba przełamać, aby dostać się do zawartości- niekoniecznie jest to moja ulubiona forma opakowania, gdyz łatwo sie skaleczyć.

W środku znajduje się dość dużo płynu- spokojnie wystarcza na całą twarz, szyję oraz dekolt. Płyn ma żółty kolor i delikatnie gęstą konsystencję. Dosc szybko się wchłania, ale zostawia na skórze nieprzyjemny film. W odczuciu skóra się jakby klei.

Efekty są zadawalające, gdyż skóra jest napięta, widocznie nawilżona i ujędrniona. Niestety ta klejąca powłoka jest a tyle irytujaca, że nie chciałabym raz jeszcze po niego sięgnać.


Zobacz post

RITUALS Ampułka nawilżająca, The Ritual of Namaste Hydrate

Byłam bardzo zaskoczona wielkością okienka Mikołajowego! Takie maleństwo? Na Mikołaja? Po otwarciu dostrzegłam ampułkę do twarzy, czego się kompletnie nie spodziewałam. Ampułka jest mała, ma 2 ml płynu nawilżającego w sobie. Jest zamknięta w szklanym opakowaniu, a dodatkowo mamy do niej instrukcję, jak z niej korzystać. Nie miałam pojęcia, ze Rituals oferuje tez kosmetyki do twarzy! Płyn jest w kolorze dostaniej wody :p, o konsystencji bardzo wodnistej. Nakłada się ją na twarz z łatwością, jak tonik.

Zobacz post
1