Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Marie Colette - Maseczka do twarzy, Podwodny świat
Maseczka do twarzy, przyznaje ,ze nie wiem do końca jakie ma zadanie bo nie ma napisów po polsku XD. Dostałam ją w jednej z wymian . Ma ładne opakowanie z syrenką. Przyciąga ono wzrok i myślę ,ze gdybym zobaczyła je w sklepie na pewno bym się skusiła. Jest ona firmy Marie Colette, która raczej nie jest u nas dostępna. Maseczka ma miętowy kolor, przyjemny delikatny zapach taki ogórkowo-kremowy. Ma lekką konsystencję. Maseczka w sumie daje bardzo przyjemny efekt, normalizuje cerę , wydawało mi się ,ze była ona oczyszczona a z drugiej strony przyjemnie nawilżona. Opakowanie dzieli się na dwie saszetki, każda po 7,5 ml, przyznaje ,że jest jej na prawdę dużo w opakowaniu, starcza na twarz i szyje. Jestem z niej bardzo zadowolona i polecam
Zobacz post
Maseczka do twarzy "podwodny świat" Marie Colette. Pochodzi ona z mojego 7 już SWOPa i bardzo podoba mi się jej wygląd. Podwodny świat z syrenami, muszlami, wodne tajemnicze istoty Maseczka ma formę dwóch połączonych saszetek, każda o pojemności 7,5 ml. Jedna saszetka wystarczy na jedną aplikacje nakładając również na szyję i dekolt, lub na dwie - nakładając tylko na twarz. Spodziewałam się produktu na bazie glinki, a tymczasem moim oczom ukazała się kremowa, biała konsystencja. Jest lekka i nie ma problemu z jej rozprowadzeniem na skórze. Zapach jest bardzo intensywny, nazwałabym go męsko-morskim. Maseczkę trzymamy 10-15 minut, po czym zmywamy wodą lub za pomocą wacika. Szczerze mówiąc efekty nie były jakieś szczególne, lekko nawilżyła i tyle. Skóra była miękka, ale raczej jak po zwykłym kremie. Większe wrażenie robi samo opakowanie niż zawartość. Raczej nie sięgnę po nią ponownie.
Zobacz post
