Nacomi
Peeling do ciała, Naturalny, Cukrowy, Antycellulitowy, Ujędrniający
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 04.11.2018 przez carlax
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Nacomi - Peeling do ciała, Naturalny, Cukrowy, Antycellulitowy, Ujędrniający
Naturalny peeling cukrowy do ciała od Nacomi, który dostałam kiedyś w paczuszce od @szanowna . Muszę przyznać, że był to pierwszy kosmetyk tej firmy jaki wpadł mi w ręce i jestem nim zachwycona. Peeling oprócz właściwości wygładzających ma również ujędrniać i działać antycellulitowi. Dodatkowo jego zapach ma pozytywnie działać na nasze zmysły. W wygodnym pojemniczku znajduje się aż 100 ml produktu. To co od razu zwróciło moją uwagę to plastikowe wieczko zabezpieczające. Zawsze sobie cenię ten element w kosmetykach. Peeling jest dość zbity, ale w kontakcie z mokrą skórą dobrze się rozsmarowuje. Masaż jest bardzo przyjemny, a kosmetyk świetnie usuwa martwy naskórek. Nie podrażnia przy tym skóry. Zawartość masła shea i oleju makadamia sprawia, że przy okazji skóra po takim peelingu jest dobrze natłuszczona i wygładzona. W dotyku pozostaje miękka i miła. Na koniec zostawiłam sobie cudowny zapach. Uwielbiam świeżo mieloną kawę. Tutaj dodatkowo wyczuwam wręcz kawowo-czekoladową mieszankę. Zapach jest pobudzający i w moim odczuciu bardzo pozytywny. Ja absolutnie jestem w nim zakochana i czasem łapie się na tym, że po prostu otwieram pojemniczek, żeby go po prostu powąchać. Moim zdaniem jest to kosmetyk bardzo wydajny i cenowo jak najbardziej opłacalny, ponieważ taki pojemniczek kosztuje około 10 zł. Peeling idealny i zdecydowanie z czystym sumieniem polecam !
Zobacz post
Uwielbiam markę Nacomi i ten peeling do ciała również bardzo dobrze i skutecznie się u mnie sprawdził. Peeling kupowałam już jakiś czas temu online i żałuje, że ma tak małą pojemność! Poza tym jest naprawdę genialny! Peeling ładnie nawilża cerę, jest mocnym zdzierakiem i nie musimy po nim używać już żadnego balsamu. Do tego nie uczula i jest naprawdę bardzo wydajny, mimo tego, że nie ma dużej pojemności. Ja z miłą chęcią sięgnęłabym po niego po raz kolejny. Polecam!
Zobacz post
Naturalny peeling cukrowy do ciała Nacomi, antycellulitowy, ujędrniający. Jest on do każdego rodzaju skóry. Pachnie on ładnie, ale zapach przypomina mi zapach do ciasta pomarańczowy. Drobinki cukru są delikatne na bazie z oleju kokosowego macadamia i masła shea oraz oleju pomarańczowego. Drobinki złuszczają martwy naskórek pozostawiając skórę przyjemną w dotyku, a olejki natłuszczają i nawilżają skórę. Fajne jest to, ze zapach pozostaje na skórze.
Zobacz post
Rewelacyjny cukrowy peeling do ciała od Nacomi. Pachnie obłędnie świeżo paloną kawą jak pięknie pachnie równiez tak świetnie działa. Świetnie oczyszcza nadaje skórze miękkość i elastyczność. Peeling jest naturalnym kosmetykiem więc nie uczula. Jest bardzo wydajny polecam jak najbardziej.
Peelin cukrowy do ciała pomarańczowy z Nacomi. Wcześniej miałam peeling cukrowy o tym samym zapachu z NaturalME, który wygrałam w swopie. Miałam to kuoic ponownie ale trafiłam na promocję tego z Nacomi i postanowiłam to przetestować i porównać. Produkt jest wydajny, ma ładny zapach, na skórze pozostawia taka tłusta warstwę, świetnie nawilża. Jeżeli jednak chodzi o ujedrnianie i właściwości antycellulitowe to po żadnym z tych peelingow nie zauważyłam różnicy, poprawy w moim cellulicie. Jednak pomimo tego lubię te peelingi za ich dobre nawilżanie skóry.
Zobacz post
Kosmetyki i próbki z hebe, które dostałam ze streetcom do testowania. Choć ten zestaw otrzymałam dawno dawno, to dopiero teraz wrzucam tu zdjęcie bo tu wolę dodać je już z jakąś moja drobna opinią. Pierwszym kosmetykiem po który sięgnęłam była woda perfumowana Mia Me Mine Halloween w małym flakoniku o pojemności 15 ml. Ma on całkiem ciekawy i bardzo słodki zapach. Jest on dość intensywny i dość trwały. Kolejnym kosmetykiem był krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami Bandi, czyli nawilżający krem działaniu złuszczająco – biostymulującym. Używałam go jakiś czas na noc, a ostatnio znowu zaczęłam. Używam go z przerwami, bo wydaje mi się, że za mało nawilża moja skórę, a czasem po prostu o nim zapominam. Jest one bardzo lekki i łatwo się rozprowadza. Ma tez bardzo wygodne opakowanie. Mam nadzieję, że jak bardziej regularnie zacznę go używać to zacznę zauważać pozytywne efekty. Zdecydowanie nie sprawdził się u mnie tusz do rzęs Glam De Luxe, argan olil mascara. Jego formuła jest bardzo gęsta, lepiąca się i to w połączeniu z dość dziwna szczoteczką z dużymi przerwami sprawia, że skleja rzęsy z grupy rzęs. Keratyna w płynie bez spłukiwania Chantal, ProSalon jest w dużym opakowaniu mieszczącym 275 g płynu. Jedyne co mi się podoba w tym kosmetyku to fakt, że jest w sprayu i bez spłukiwania. Niezbyt ładnie pachnie i nie wpływa chyba w żaden sposób na włosy. Bardzo lubię natomiast kolagenowe maseczki pod oczy Purederm oraz peeling cukrowy Nacomi. Z próbek w szczególności do gustu przypadł mi krem przeciwzmarszczkowy z peptydami jadu węża Intensive Snake, Bergamo. Krem ten bardzo przyjemnie nawilżał i jak używałam go na noc, to rano skóra była znacznie przyjemniejsza, gładsza i czy robiłam makijaż czy nie to skóra wyglądała po prostu lepiej. Niezbyt przyjemny okazał się krem na bazie oleju kokosowego Coconut Oil Cream, Nacomi, który wypróbowałam do ciała, rak i twarzy. Do twarzy według mnie jest on zbyt tłusty i po prostu nieprzyjemnie się go nosiło. Najchętniej używałam go do rąk, ale nawilżenie nie było zbyt długotrwałe. Jeśli chodzi o zapach to czuć kokos, ale nie jest to zbyt przyjemny naturalny zapach. Po za tym, wśród tych próbek było dość sporo szamponu i odzywki Argan Olil, Prosalon, ale zdecydowanie nie zrobiły te kosmetyki na mnie wrażenia. Szampon oczywiście myje włosy i są one po umyciu czyste i nieprzesuszone. Maska w sumie niewiele mi dawała i nawet nie ułatwiała rozczesywania włosów, czego zazwyczaj oczekuje po maskach.
Zobacz post
Naturalny peeling cukrowy Nacomi, który dostałam w paczce od @ilovedots. Peeling nadaje się do każdego rodzaju skóry i ma działanie ujędrniające i antycellulitowe. Peeling oprócz cukru zawiera kawę, masło shea oraz olej macadamia. Nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników ani parabenów. Zamknięty w niewielkim plastikowym słoiczku. Całkiem wygodne opakowanie, jednak trzeba uważać, bo pod prysznicem łatwo żeby naleciała do niego woda. Peeling ma bardzo intensywny zapach słodkiej kawy. Takiej z mlekiem i z cukrem. Aż chciałoby się go zjeść, albo wypić do ciasteczka. Konsystencja peelingu jest zbita i gęsta, jednak teraz naleciało mi w trakcie prysznica trochę wody do niego i konsystencja przypomina teraz lekką papkę. Nie zmienia to jednak jego właściwości. Peeling należy wmasować w skórę do momentu rozpuszczenia się cukru. Masaż tym peelingiem jest bardzo przyjemny. Nie jest zbyt mocny, dla mnie idealny. Nie wywołuje podrażnień. Peeling bardzo dobrze usuwa martwy naskórek i pozostawia skórę perfekcyjnie nawilżoną oraz przyjemnie natłuszczoną i bardzo gładką. Zapach kawy pozostaje na skórze przez długi czas. Skóra staje się bardzo jędrna i sprężysta. Po wyjściu spod prysznica nic tylko gładziłabym się po tak gładkich nogach. Jestem bardzo zadowolona z tego peelingu i jego działania. Jedynym jego minusem jest zbyt małe opakowanie!
Zobacz postPodobne produkty






