2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 14.10.2018 przez Alicja98

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Buna - Melisa, Płyn micelarny do twarzy, Każdy typ skóry

D

Kolejna część denka to produkty pełnowymiarowe. Udało mi się zużyć dość sporo w dwa tygodnie, ale to głównie dlatego że dużo z tych rzeczy powoli sięgało dna.

Pierwszy na liście jest balsam odżywczy przeciw wypadaniu włosów marki Bania Agafii. Ma on bardzo dużą pojemność i jego denkowanie szło opornie. Ma on typowo ziołowy zapach i zielony kolor. Nie zauważyłam zbyt mocnego wzmocnienia włosów, ale były po nim ładnie odżywione. Niestety po czasie się do niego przyzwyczaiły i nie dawał on takich efektów. W ogólnej ocenie daje mu 3,5/5.

Kolejna rzecz to szampon do włosów zniszczonych marki Jantar. Miał on bardzo ziołowy zapach, który na początku nieco mnie drażnił. Dla mnie szampon musi myć i tyle bo od odżywiania włosów mam maski i odżywki. Domywał włosy bardzo dobrze i wystarczyło go niewiele na umycie włosów. Daje mu 4/5.

Następna rzecz to żel do mycia twarzy marki Green Pharmacy z aloesem. Żel jest przeznaczony do cer suchych i wrażliwych. Jako posiadaczka cery mieszanej, wiem, że brak odpowiedniego oczyszczenia był spowodowany rodzajem żelu. Bardzo ściągał skórę na policzkach. Miał łagodny zapach, był tani i bardzo wydajny. Daje mu 3,5/5

Kolejna rzecz na liście to płyn do płukania jamy ustnej marki Colgate z serii Plax. Jest to wersja wybielająca, bez alkoholu. Odświeżał dobrze, nie podrażniał, ale nie zauważyłam efektu wybielenia. 2/5

Następny z kolei jest kremowy żel pod prysznic marki BeBeauty. Wersja z limonką cudownie pachnie, dobrze myje oraz nie wysusza skóry. Dodatkowy plusik za cenę i nawet spoko wydajność, bo używaliśmy go we dwoje. 5/5

Ostatnia rzecz z pierwszego rzędu to płyn micelarny marki Buna, wersja z melisą. Pachniał cudownie, dobrze zmywał makijaż z twarzy, oczy mi delikatnie podrażniał, ale tylko gdy się do nich dostał. Daje mu 4/5, bo był tani, wydajny i cudownie pachniał.

Drugi rząd rozpoczyna również żel marki BeBeauty tym razem truskawkowy. Wszystkie właściwości były podobne do wersji z limonką. Zapach był strasznie słodki, przez co po kilku użyciach jego zapach mnie przytłaczał. 4,5/5

Kolejna pozycja to żel aloesowy marki Skin79. Uratował mi życie podczas wakacji i pomógł w regeneracji moich włosów. Dla mnie must have na lato 5/5.

Przedostatnia rzecz z denka to regenerujące masło-olejek do ciała z owsem i słonecznikiem marki Back to Nature. Świetnie odżywiało i nawilżało skórę, było strasznie wydajne. Plus za delikatny zapach i nawet cena regularna jest niska. 5/5

Na końcu mam bogaty krem z kurkumą marki Orientana. Bardzo treściwa zawartość, szybciutko się wchłaniał. Na początku pomógł mi w wyleczeniu zmian zapalnych na twarzy, która przyzwyczaiła się do niego szybko. Dość ostry zapach jest na minus. Dobrze odżywiał oraz nawilżał. 4/5

Zobacz post

Zakupy Natura

W sobotę będąc na zakupach w galerii oczywiście zajrzałam do Natury i do koszyka wpadło kilka nowości. Początkowo planowałam kupić tylko suchy szampon i płyn micelarny. O ile z wyborem tego pierwszego nie miałam problemu, to przy micelach był tak duży wybór, że wzięłam dwa. Dodatkowo do koszyka wpadły również dwie maski w płacie. Wyprówałam już tą Nawilżającą maskę na tkaninie Dog Mask z Infinity i jestem zadowolona. Maska dobrze nawilżyła moją skórę, ukoiła ją. Początkowo przeszkadzał mi jej dziwny, sztuczny zapach, jednak szybko się ulotnił. Płachta jest wykonana z cienkiego materiału i ma nadruk, który sprawia, że zmieniamy się w pieska.

Zobacz post
1