Kallos
GoGo, Żel pod prysznic, Indulging Shower Gel, Rozpieszczający
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 28.04.2018 przez Lacrimosa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Kallos - GoGo, Żel pod prysznic, Indulging Shower Gel, Rozpieszczający
Denko styczeń 2020 #1
_____________________
Moje pierwsze denko w nowym roku podzieliłam na kilka części, bo zebrało się tego sporo. W tej chmurce przedstawię denko "z łazienki", czyli kosmetyki w pełnowymiarowych opakowaniach.
Ziaja, Kozie Mleko, Balsam do ciała - Nie ukrywam, że jest to pierwszy balsam, który zużyłam od dawna. Bardzo fajnie nawilżał i odżywiał skórę.
Kallos, GoGo Żel pod prysznic, Rozpieszczający - Jego zapach był nieco mydlany i używając go nie zauważyłam żadnego relaksu. Plus za to, że nie przesuszał skóry, ale raczej ponownie go nie kupię.
Herbal Care, Szampon do włosów, Len - Dobry szampon, nie miał mocno ziołowego zapachu i dobrze oczyszczał. Moje włosy się z nim polubiły i chętnie kupię go ponownie.
DX2, Szampon dla mężczyzn, Przeciwłupieżowy i przeciw wypadaniu włosów - denko należące do mojego chłopaka, czyli szampon do włosów. Jego włosy naprawdę odżyły po tym szamponie, pozbył się łupieżu i włosy są zdecydowanie mocniejsze i napewno kupimy go ponownie.
Listerine, Cool Mint, Płyn do płukania jamy ustnej - bardzo dobrze odświeżał, nie podrażniał i starczył na sporo czasu. Czuć było po nim oczyszczenie i świeżość.
TRESemmé, Odżywka do włosów, Biotin + Repair - ta odżywka robiła cuda na moich włosach. Były sypkie, odżywione i lśniące, ale niestety po pewnym czasie włosy się przyzwyczaiły do niej i wrócę do niej po pewnym czasie.
BeBeauty Care, Żel pod prysznic, Lime & Aloe - żeli z tej serii zużyłam już nieco, sprawdzają się dobrze, nie wysuszają skóry i nie podrażniają. Niestety zapach mi się już znudził i przeszłam na coś innego.
Cien, Food For Skin, Żel do mycia ciała, Regenerujący, Odżywienie z goździkowcem korzennym - ten żel to był najgorszy jaki testowałam. Słabo się pienił, jego zapach nie powalał i był strasznie nie wydajny. Więcej nie kupię.
Dove, Exfoliating Body Scrub, Peeling do ciała - świetny peeling, dobrze oczyszczał i bardzo dobrze ścierał martwy naskórek. Dodatkowym jego plusem był świetny zapach.
Rozpieszczający żel pod prysznic, Kallos, gogo. Kupiłam go kiedyś w Hebe. Ma on fajne opakowanie zawierające 200 ml produktu (mnie rzadko zdarza się kupować o takich małych pojemnościach żele, ale chciałam je po prostu wypróbować). Nie podoba mi się jego zapach, a to jedna z cech żelu pod prysznic po której wybieram kosmetyki do mycia. Są to może nawet jedne z najgorzej pachnących żeli. Niestety nie jest on tez tak kremowy, jak lubię. Niechętnie go używałam
Zobacz post
Wszystkie moje żele pod prysznic i płyny do kąpieli. Trochę mi się tego nazbierało, ale powolutku je zużywam i nie dokupuję nic do kolekcji. Chciałabym się już wszystkich pozbyć i na nowo cieszyć się zakupami. Zdecydowana większość tych produktów dopiero czeka na testy. Aktualnie używam czekoladowego produktu z Palmolive, który ma prawdziwy, aromatyczny zapach, nawilża skórę i otula nas przyjemnością. Bardzo lubię też żele z Isany - zeszłoroczny zapach karmelu i wanilii podbił moje serce i wiedziałam, że muszę się w niego zaopatrzyć. To moja druga butla, i nie mogę się doczekać aż się do niego dorwę. Produkty te są tanie, wydajne i bardzo fajne jakościowo. To samo dotyczy płynu do kąpieli tej marki - ja mam wersję Luxury. Bardzo przyjemny zapach, dobrze się pieni, nie przesusza skóry. Na wyprzedaży kosztował tylko 3,59zł więc wzięłam dwie butle, jedną dla mnie, drugą dla mamy. Żel z Kallosa miałam w wersji żółtej, jakoś szału nie robił, ale też nie był zły. Pozostałe produkty to dla mnie nowości i nie mogę doczekać się ich testowania.
Zobacz post
Żele pod prysznic,Kallos, gogo. Kupiłam je w Hebe i za wszystkie trzy zapłaciłam niecałe 10 zł. Maja fajne opakowanie zawierające po 200 ml produktu. Najładniejszy zapach ma ten różowy/ pomarańczowy. Najmniej podoba mi się zapach tego żółtego. Ogólnie te zapachy niezbyt przypadły mi do gustu, jak z resztą i te żele. Nie miałam ochoty ich używać i dlatego trafiły do kogoś innego.
Zobacz post
Żele pod prysznic, które kupiłam w Hebe. Są to żele pod prysznic Kallos, gogo. Maja fajne opakowanie zawierające po 200 ml produktu (mnie rzadko zdarza się kupować o takich małych pojemnościach żele, ale chciałam je po prostu wypróbować). Nie podoba mi się jak one pachną. Są to może nawet jedne z najgorzej pachnących żeli. Ten różowy jest odrobinę w tej kwestii lepszy od żółtego, ale to i tak niewiele zmienia. Nie są one niestety kremowe, a ja jednak wole kremowe, bo i myje się nimi przyjemniej a także nie wysuszają one skóry. Te żele nie chętnie używałam i z tego co pamiętam to nawet nie zużyłam ich do końca.
Zobacz post
Żel pod prysznic, który dostałam już bardzo dawno w jednej z wymian. Zapasy mam ogromne, ale od kiedy zamieszkałam z siostrą zaczynają powolutku się zmniejszać. Na zdjęciu jest przedstawiony relaksujący żel pod prysznic firmy Kallos Go Go. Zamknięty jest w koralowej, rzucającej się w oczy tubie. Samo opakowanie na pewno jest jego zaletą, bo bez problemu użyjemy go pod prysznicem i wylejemy tylko tyle produktu, ile chcemy. Konsystencje jest typowo żelowa, bezbarwna. Co prawda produkt dosyć słabo się pieni, więc potrzeba go trochę więcej, aby porządnie namydlić ciało. Mam też wrażenie, że delikatnie wysusza skórę (ale to może być też spowodowane zmianą wody). Zapach jest całkiem przyjemny, owocowy, ale na pewno nie powalający. Fajny właśnie na cieplejsze dni, gdy chcemy się odświeżyć. Ten żel jakoś mojego serca nie podbił, o wiele bardziej wolę inne żele z mocniejszymi zapachami. Jest taki średni, niby nic złego nie robi ale szału też nie ma.
Zobacz postPodobne produkty



